IndeksCalendarFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Salon

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Król Gry
Admin
avatar



PisanieTemat: Salon   Nie Maj 08, 2016 12:23 pm

Ile można tańczyć i śpiewać bez przerwy? Człowiek zanudziłby się, gdyby nie miał w życiu choć odrobiny rozrywki, bo może dla wielu muzyka jest hobby, jednak nie wszyscy. Tuż obok pokoi, w których mieszkają trainee znajduje się właśnie pomieszczenie z wygodną kanapą i plazmowym telewizorem. Nic dziwnego, że jest to miejsce schadzek młodzierzy po zajęciach. Odpoczynek w przyjemnej atmosferze gwarantowany.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Li Xia

avatar

http://trainee.forumpolish.com/t310-li-xia#526 http://trainee.forumpolish.com/t313-xia http://trainee.forumpolish.com/t325-xia#565
Wiek : 18
Wzrost i waga : 154 / 43
Orientacja : kyunoseksualna
Partner : Changkyun <3

PisanieTemat: Re: Salon   Nie Maj 29, 2016 3:34 pm

Po skończonym treningu nie było nic piękniejszego niż wrócenie do swojego pokoju i padnięcie do łóżka. Oczywiście, jeżeli pamiętasz, żeby przed wyjściem wziąć klucz, bo twoje współlokatorki również wychodzą. Xia jednak nie miała tyle szczęścia, albo po prostu rozumu w głowie, więc gdy ledwo wspięła się na szóste piętro, oparła się o drzwi, myśląc, że współlokatorki zrobiły sobie jakiś głupi kawał i zamknęły się od środka. Niestety, pukanie, prośby o wpuszczenie i nawet ciche, chińskie groźby nie zyskały odzewu, nawet w postaci przytłumionego śmiechu dobiegającego zza drzwi. Xia musiała przyznać, że właśnie została pokonana.
Nie mogła tak siedzieć bezczynnie przed drzwiami, bo przecież wyglądało to co najmniej dziwnie, a ona na dziwną wyjść nie chciała. Już wystarczy, że mówiła już składnym momentami koreańskim, z wyraźnym chińskim akcentem, dodatkowo wzrost był kolejną rzeczą, która rozróżniała ją z tłumu tych pięknych i długonogich. Nie trzeba było szukać kolejnej rzeczy, by być na ustach całej wytwórni, nawet, jeśli to będzie głupia plotka.
I w momencie rozmyślań nad życiem i śmiercią, przeplatanych wyrzucaniem sobie głupoty i zapominajstwa, przypomniała sobie o istnieniu salonu. Przecież tam mogła 'przezimować', a nawet powinno być jej przynajmniej tak samo dobrze, jak w swoim pokoju. Bo przecież tu był jeszcze telewizor! Bez wahania podniosła się z miejsca i przemaszerowała do położonego nieopodal salonu, od razu na swój cel biorąc kanapę. Po drodze chwyciła pilot od telewizora, którym go włączyła, ostatecznie zalegając na kanapie. Na całe szczęście była na tyle niska, że mogła się na niej położyć nawet nie zginając nóg.
W telewizji leciała znowu jakaś drama, z której Xia niewiele rozumiała, ponad to, co było dostępne dla oczu. Jakaś para się kłóciła, ona chyba widziała go z inną, ten próbował się tłumaczyć, że to chyba koleżanka z pracy, ona mu nie uwierzyła i uderzyła w twarz. W następnej scenie był już obiad u jakiejś starszej pani, chyba babci tej dziewczyny, bo dziewczyna płakała w głos, a babcia starała się ją uspokoić. Nudniejszej fabuły nie było.
Okazało się jednak, że taka fabuła, plus ogólne zmęczenie sprawiło, że Xi chciało się spać. Co prawda nie od razu, jednak pozorny relaks zrobił swoje i coraz trudniej było jej się skupić na oglądanej dramie. Zamknęła oczy - tylko na minutkę. W końcu cały czas słuchała tego, co się wokół niej działo i obiecywała sobie, że gdy tylko ktoś się tutaj zjawi, od razu się obudzi!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Son Gain

avatar

http://trainee.forumpolish.com/t367-son-gain http://trainee.forumpolish.com/t378-gain#783 http://trainee.forumpolish.com/t379-gain#786
Wiek : 23
Wzrost i waga : 158 / 44
Orientacja : Homoseksualna
Partner : ---

PisanieTemat: Re: Salon   Pon Maj 30, 2016 4:33 pm

Tego dnia nie czułam się zbyt dobrze - od rana nie miałam apetytu, przez co ominęłam wszystkie możliwe posiłki i teraz było mi trochę słabo. Po treningu byłam wykończona, jednak przez to, że o tej porze nie bywałam senna postanowiłam odpocząć w salonie. Ponadto zawsze znalazł się tam ktoś ciekawy do wymiany poglądów czy luźnej pogawędki.
Gdy weszłam do pomieszczenia robiąc przy tym trochę hałasu, zdziwiło mnie, że telewizor jest włączony - w pierwszej chwili nikogo nie zauważyłam. Dopiero po przestąpieniu progu i wejściu wgłąb pomieszczenia, zauważyłam leżącą na kanapie dziewczynę.
Oops.
Xia najprawdopodobniej spała za nim przyszłam, więc teraz nie miałam pewności czy przypadkiem nie zakłóciłam jej drzemki. Ostrożnie wyjęłam pilot z dłoni dziewczyny w celu zmniejszenia głośności, po czym usiadłam na podłodze ze skrzyżowanymi nogami i zaczęłam szukać czegoś ciekawszego niż ta beznadziejna drama, która uśpiła moją współlokatorkę. Padło na jakiś program przyrodniczy o życiu kapibar w Ameryce Południowej. Nie było to co prawda jakoś mocno fascynujące, ale oglądając zwierzęta przynajmniej mogłam się w jakiś sposób zrelaksować.
I zrelaksowałam się.
Chyba aż nadto, bo w pewnej chwili siedzenie zmieniło się w półleżenie. Jedynie moja głowa opierała się o kanapę, a pozycja w jakiej się znajdowałam nie była zbyt wygodna jednak... Nie miałam ochoty jej zmieniać. Ziewnęłam tylko przeciągle, lekko przysłaniając usta dłonią, i jeszcze trochę ściszyłam telewizor.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Li Xia

avatar

http://trainee.forumpolish.com/t310-li-xia#526 http://trainee.forumpolish.com/t313-xia http://trainee.forumpolish.com/t325-xia#565
Wiek : 18
Wzrost i waga : 154 / 43
Orientacja : kyunoseksualna
Partner : Changkyun <3

PisanieTemat: Re: Salon   Wto Maj 31, 2016 5:26 pm

A jednak zasnęła. Morfeusz ciągnął ją w stronę swojej krainy nieubłaganie, chociaż próbowała walczyć. Jednak kto mógłby wygrać z pięknym, smukłym młodzieńcem? Xia jakoś odruchowo poddawała się jego woli, w końcu była tylko człowiekiem i jak każdy człowiek miewała swoje słabości. On jednak traktował ją dobrze, Hypnos nie zsyłał na nią złych słów i nawet ta kanapa, początkowo raczej niewygodna, okazała się idealnym miejscem do ucięcia sobie drzemki. Chinka nie sądziła, że może się ono okazać aż tak idealnym, że jej zazwyczaj wyostrzone zmysły nie wyczują, że ktoś do pokoju wszedł.
Kiedy jednak Gain wyjęła jej z rąk pilota, Xia znów nie protestowała, wracając jednak do wcześniejszej, już 'zaprogramowanej' pozycji dłoni. Nie wiedziała dlaczego, ale jej ciało nie lubiło zmian w trakcie snu. Dlatego też zazwyczaj spała w jednej pozycji, ciągle na plecach, niczym kłoda, albo na boku, powodując w pewnym momencie mrowienie w jednej z rąk, którą przygniatała w tamtej chwili swoim ciałem. I choć nie była ciężka, jej marne 42 kilogramy wystarczały. Bo po prostu była raczej kruszynką.
Mruknęła też jeszcze coś pod nosem, to było kolejne mruknięcie w stylu 'jeszcze pięć minut, mamo', jednak po chińsku i wszystkie słowa jakimś cudem zostały zbite w jeden pomruk. Ale trzeba było jakoś pokazać, że jest się przytomnym i tylko się czuwa. Taki ludzki standby.
Jednak nie czuwała, spała na całego, nawet nie zauważając, że zmieniły się kanały i dźwięki, których słuchała, lub udawała, że słuchała, zmieniły się w coś kompletnie innego. Ale nie oszukujmy się, już dawno nie przykładała do nich wagi, nie były istotne. Istotne było to, opierając głowę o kanapę, Gain przez przypadek podsunęła swą głowę pod rękę Xi. A ta, jakby pchana swoim sennym odruchem, położyła ją na jej głowie. Niesamowite, jak na kogoś, kto prawie się nie rusza w trakcie snu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Son Gain

avatar

http://trainee.forumpolish.com/t367-son-gain http://trainee.forumpolish.com/t378-gain#783 http://trainee.forumpolish.com/t379-gain#786
Wiek : 23
Wzrost i waga : 158 / 44
Orientacja : Homoseksualna
Partner : ---

PisanieTemat: Re: Salon   Wto Maj 31, 2016 10:06 pm

Pomimo początkowego odczucia niewygody, zdołałam należycie się odprężyć. Do tego stopnia, że powoli przestawałam rozróżniać poszczególne słowa, dobiegające z głośników telewizora.
Kapibara... Woda... Pożywienie...
Tak...

Moje powieki powoli stawały się cięższe, jedyne co słyszałam było cichym, niewyraźnym bełkotem, brzęczącym gdzieś z tyłu mojej głowy. Widoczne na ekranie zwierzęta zamazywały się, podobnie jak wszystko inne; powieki coraz bardziej mi ciążyły, a ja zdążyłam już zapomnieć o istnieniu salonu, kapibar, a nawet Xi.
Nie mogę powiedzieć, że to ostatnie okazało się być błędem, jednak raczej nie wypada zapominać o istnieniu swoich znajomych, nawet wtedy, gdy powoli odpływa się w krainę sennych marzeń.
- Omona! - rzuciłam, jak oparzona odskakując od kanapy, kiedy coś nagle wylądowało na mojej głowie. Od razu zaczęłam poprawiać włosy. - Co do cholery... - mruknęłam niezadowolona i... Właśnie wtedy przypomniałam sobie o tym, że moja współlokatorka właśnie ucina sobie drzemkę na kanapie, przy której wygodnie się rozsiadłam. - Nie przejmuj się, Xia - szepnęłam, lekko układając zwieszoną w dół rękę dziewczyny na kanapie. - Śpij sobie, dobra?
To pytanie raczej było bezcelowe, ale... W sumie zawsze może coś mruknąć, jeśli ma stan czuwania. Wstałam, głównie po to by wziąć koc i przykryć śpiącą towarzyszkę, doszłam do wniosku, że skoro mnie zrobiło się chłodno, to Chinka pewnie też troszkę zmarzła.
Swoją drogą, całkiem uroczo wygląda, kiedy tak sobie śpi.
Przez chwilę zastanawiałam się, czy czasami nie wypowiedziałam tego na głos, jednak... Nie, to było niemożliwe. Chociaż...
Wiedziałam już, że wątpliwości jakie mnie dopadły nie dadzą mi spokoju, przynajmniej do momentu, w którym Xia się obudzi. Siedziałam więc na podłodze, zastanawiając się i przyglądając się uważnie młodszej dziewczynie. Może lepiej się upewnić?
- Xia? - lekko dotknęłam ramienia Chinki. - Śpisz, prawda?
To głupie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Li Xia

avatar

http://trainee.forumpolish.com/t310-li-xia#526 http://trainee.forumpolish.com/t313-xia http://trainee.forumpolish.com/t325-xia#565
Wiek : 18
Wzrost i waga : 154 / 43
Orientacja : kyunoseksualna
Partner : Changkyun <3

PisanieTemat: Re: Salon   Pią Cze 03, 2016 9:35 pm

Gdzieś w objęciach Morfeusza, dryfując między jednym snem a drugim, okazało się, że jednak nie jest dane im zostać ze sobą na długo. Na razie przyciszone, dobijały się do niej głosy otoczenia, coś, co brzmiało niesamowicie podobnie do słynnego koreańskiego "omona!", które nieustannie i niezmiennie kojarzyło jej się tylko z twarzyczką Sohee z Wonder Girls w trakcie "Tell Me". To zabawne, jak pewne skojarzenia, nawet trochę głupie, wpisują się w twoją psychikę i sprawiają, że już nigdy nie spojrzysz na tę samą rzecz, czy słowo, cokolwiek... w ten sam sposób, co kiedyś, kiedy jeszcze tego sobie nie uświadomiłeś.
Jednak na tym się na całe szczęście skończyły okrzyki i chwiejne wrażenie snu znów powróciło do swojej pierwotnej formy. Chociaż coś tam w środku sprawiało, że była na to przygotowana, że jej sen nie potrwa znów za długo. Poruszyła się niespokojnie, mrucząc coś pod nosem o tym, że 'jeszcze pięć minut', oczywiście po chińsku i tym samym obróciła się w drugą stronę, naciągając koc trochę bardziej na siebie, zasłaniając sobie nos i uszy. Jednak nie potrwało to długo, gdyż w momencie, kiedy ręka jej współlokatorki dotknęła jej ramienia, Xia wyciągnęła się najbardziej jak mogła, ziewając cicho.
- Aw... Już nie... - powiedziała cicho, otwierając leniwie jedno oko, niczym świeżo przebudzony kot. I wtedy właśnie dotarła do niej ta sytuacja. Że faktycznie zasnęła, nawet była przykryta kocem i obok niej siedziała jej współlokatorka. W sumie nie byłoby to nic dziwnego, gdyby nie fakt, że była przekonana, że jest w salonie, że nie przeniosły się jakoś magicznie do pokoju i perspektywa zamknięcia jej klucza w środku nie została jednak przez nią wyśniona. Ale kiedy właśnie to dotarło do jej umysłu, bez wahania podniosła się z miejsca, starając się ułożyć pozostawione w sennym nieładzie włosy.
- Gain unnie, długo tak spałam...? - spytała cicho, starając się ustalić, czy przypadkiem przez to jej nie przeszkadzała. Bo jeżeli przeszkadzała, to... było źle.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Son Gain

avatar

http://trainee.forumpolish.com/t367-son-gain http://trainee.forumpolish.com/t378-gain#783 http://trainee.forumpolish.com/t379-gain#786
Wiek : 23
Wzrost i waga : 158 / 44
Orientacja : Homoseksualna
Partner : ---

PisanieTemat: Re: Salon   Sob Cze 04, 2016 9:57 pm

Momentalnie znieruchomiałam, gdy spokojnie śpiąca do tej pory dziewczyna nagle się przeciągnęła, ziewając przy tym. Zdając sobie sprawę z tego, że właśnie ją obudziłam, zrobiło mi się niesamowicie głupio. W końcu to przeze mnie jej sen został przerwany, ale... Przez zmęczenie naprawdę nie miałam pewności, co wypowiedziałam na głos, a czego nie.
- Przepraszam, że cię zbudziłam, Xia... - mruknęłam, pochylając głowę. Boże, ale ze mnie idiotka. Słysząc pytanie dziewczyny spojrzałam na nią, próbując przypomnieć sobie, kiedy mniej więcej zawitałam do salonu. - Nie wiem, tak szczerze mówiąc... - rzuciłam. - Kiedy przyszłam już spałaś. Co prawda mruczałaś coś przez sen, ale nic nie zrozumiałam - odparłam zgodnie z prawdą.
Pytanie o to, czy Chinka była zmęczona treningiem byłoby zbyt głupie, dlatego też postanowiłam zrezygnować z zadawania go. Ziewnęłam tylko, zasłaniając usta dłonią, po czym przeczesałam włosy ręką.
- Naprawdę, bardzo mi głupio z tego powodu, że cię zbudziłam - dodałam, chcąc jak najlepiej wyrazić swoje uczucia. - Ale mam nadzieję, że choć trochę udało ci się choć trochę odpocząć.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Li Xia

avatar

http://trainee.forumpolish.com/t310-li-xia#526 http://trainee.forumpolish.com/t313-xia http://trainee.forumpolish.com/t325-xia#565
Wiek : 18
Wzrost i waga : 154 / 43
Orientacja : kyunoseksualna
Partner : Changkyun <3

PisanieTemat: Re: Salon   Czw Cze 09, 2016 2:00 am

Od razu zauważyła, że coś z tą unnie jest nie tak. Czy coś stało się na jej treningu, że była taka... przybita? Przynajmniej na taką wyglądała. Xia nie była zbyt dobra w wyczytywaniu emocji drugiej osoby, jeżeli nie były one skrajną radością czy zdenerwowaniem. Ewentualnie smutkiem. Wiedziała tylko, że teraz jej unnie czuła się dość niekomfortowo, tylko sama nie wiedziała dlaczego. Wszystko jednak zaczęło się powoli rozwiewać, gdy do jej uszu doszły pierwsze przeprosiny.
- Oj tam, unnie, nie przesadzaj... - mruknęła cicho, tłumiąc dłonią kolejne ziewnięcie. Ta drzemka zdecydowanie była jej potrzebna i w sumie nawet lepiej, że została z niej wybudzona. W końcu przecież gdyby przespała pewną granicę, mogłaby później nie zasnąć w nocy, a to dopiero by ją rozstroiło.
- To dobrze, że mnie obudziłaś, w sumie miałam w ogóle nie zasypiać... - powiedziała do siebie, powoli podnosząc się do siadu i rozglądając się po pomieszczeniu. W końcu jej wzrok skupił się na telewizorze, który nie przedstawiał obrazu z dramy, którą zostawiła. Ale zamierzała nie pytać, w końcu usłyszała informację, że mówiła coś przez sen. Uniosła lekko brwi do góry, ale ostatecznie pokiwała głową. Pewnie to dobrze, że dziewczyna tego nie usłyszała.
- Nic się nie stało, naprawdę. W sumie weszłabym do pokoju, ale zostawiłam klucz w środku i miałam tu przeczekać aż ktoś się zjawi, więc spadłaś mi z nieba! - widać było, że poza tym, iż Xia lubiła Gain personalnie, jako swoją dobrą unnie, teraz cieszyła się z jej obecności jeszcze bardziej. W końcu będzie mogła ogarnąć się we własnym pokoju, a to już coś. - Otworzysz mi drzwi? Proooszę~
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Mistrz Fabuły

avatar



PisanieTemat: Re: Salon   Pią Lip 22, 2016 4:25 pm

Fabuła zakończona. Temat pusty.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Salon   

Powrót do góry Go down
 
Salon
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: BRAND NEW SOUND :: Piętro VI-
Skocz do: