IndeksCalendarFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 #601

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : 1, 2  Next
AutorWiadomość
Król Gry
Admin
avatar



PisanieTemat: #601   Sob Maj 14, 2016 10:14 am

Pokój przeznaczony jest dla sześciu osób, do których dyspozycji pozostają trzy piętrowe łóżka, trzy biurka, trzy szafy oraz regał. Po środku leży owalny dywan, osłaniający panelową podłogę. Pokoje wyposażone są w łazienkę.


Ostatnio zmieniony przez Król Gry dnia Sob Lip 23, 2016 6:52 pm, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kim Minjun

avatar

http://trainee.forumpolish.com/t177-kim-minjun#204 http://trainee.forumpolish.com/t380-rap-kim#787 http://trainee.forumpolish.com/t381-rap-phone#788
Wiek : 22
Wzrost i waga : 181 cm 64 kg
Orientacja : Heteroseksualny
Partner : Mi Yeeun

PisanieTemat: Re: #601   Nie Maj 15, 2016 9:22 pm

Pracował nad tym od jakiegoś czasu. Taki mały poboczny projekt w przerwie pomiędzy końcem promocji a zbliżającym się comebackiem. A jako, że był perfekcjonistą nie uznawał półśrodków. Wciąż mu czegoś brakowało, wciąż nie brzmiało tak jak powinno. Natchnienie, że mogłoby chodzić o wokal przyszło nagle, kompletnie niespodziewanie. Zrobił sobie przerwę szukając inspiracji wśród swojej zagraconej playlisty. Chciał stworzyć nowy utwór dla Byunkima, lecz blokada twórcza kompletnie go zatrzymała. Powiedzenie, ze był sfrustrowany było zdecydowanie niedopowiedzeniem z jego strony. Ale do sedna. Kiedy przypadkiem włączyło mu się Prmiary doznał olśnienia. Żeński wokal! Właśnie tego brakowało. Właśnie to przełamie ciężkie czy raczej toporne brzmienie. Jak mógł być aż takim idiotom i nie wpaść na to wcześniej. Doprawdy Minjun czasem nie popisujesz się zbytnią inteligencją.
Zabrał laptopa oraz swoje notatki i szybko zjechał na szóste piętro. Teraz gdy wiedział czego szuka, pozostawało mu tylko dobranie odpowiedniej wokalistki. Yeeun odpadała. Miała zbyt miękki, delikatny głos.Zginęłaby w ich rapie czy chociażby partiach Byuna. Potrzebowali kogoś z wyrazistym głosem, wyjątkową barwą i na szczęście Kim znał kogoś takiego. Zapukał do pokoju 601 i poczekał na zaproszenie. Na szczęście, była ona w środku.
-Hej Finny. Pomogłabyś mi z jednym projektem? Potrzebuje mocnego wokalu i pomyślałem, że Ty byś pasowała idealnie. Co ty na to? - zapytał z nadzieją wymalowaną na twarzy.

_________________

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Vuong Phuong

avatar

http://trainee.forumpolish.com/t144-vuong-quy-phuong http://trainee.forumpolish.com/t191-phoenix#228 http://trainee.forumpolish.com/t192-finnian#229
Wiek : 21
Wzrost i waga : 43kg 162cm
Orientacja : hetero

PisanieTemat: Re: #601   Pon Maj 16, 2016 3:26 pm

Ponieważ odwołano jej zajęcia ze śpiewu, Quý nie czuła wyrzutów sumienia, rozkładając się na łóżku z tabletem oryginalnie należącym do jednej z jej współlokatorek, słuchawkami w uszach i zeszytem na kolanach. Nie zamierzała zupełnie zmarnować popołudnia, jednak słowa do nowej piosenki za nic nie chciały do niej przyjść. Może wyczerpała swój limit kreatywności na ten tydzień? Niechętnie odłożyła swój notatnik na bok, mrucząc pod nosem coś o zabijaniu weny twórczej. Chyba naprawdę miała spędzić resztę popołudnia w iście nudny sposób. Leniwe dni były w wytwórni naprawdę bardzo rzadkie, dlatego Phoenix powinna chyba wykorzystać tę niecodzienną okazję na odpoczynek. Może nie obijała się często, ale akurat dzisiaj zaczęła kilkugodzinnym treningiem tańca i absolutnie nie chciała robić już nic więcej: miała wolne, a skoro twórczość nie chciała przyjść do niej, to nic na siłę. Siedzenie w pokoju samemu nie należało do zbyt przyjemnych, ale co miała zrobić? Dziewczyny nie miały tyle szczęścia co ona, więc została sama.
Zgarnęła Lan z podłogi na kolana, uznając że to najprostszy sposób na zabicie nudy. To i jakieś niezobowiązujące gry na tablecie, które z jednej strony były zaprojektowane dla dzieci, a z drugiej niesamowicie wciągały nawet dorosłych. Zanim jednak na dobre pogrążyła się w zabawie, rozległo się pukanie do drzwi pokoju.
Właź – rzuciła na tyle głośno, by osoba w korytarzu usłyszała ją od razu. Nie spodziewała się wizyty Minjuna. Znała go całkiem dobrze, bo Kim często odwiedzał Magdę czy Yuri. Z nią samą nie rozmawiał aż tak dużo, dlatego wyglądała na zaskoczoną jego obecnością. – Dziewczyny są na zajęciach – poinformowała, zanim jeszcze chłopak zdążył otworzyć usta.
O! A tego się nie spodziewałam – przyznała, z pewnym zakłopotaniem. Bo przecież u drzwi potraktowała go na zasadzie „idź, przyjdź później”, mylnie rozumiejąc obecność Kima w pokoju. – Ale pomóc mogę, pewnie. Tylko pokaż co i jak. – Wesoło uśmiechnęła się. Czyli jednak przyjdzie jej popracować.

_________________

Phoenix

Drunk with the melody, dance and have fun, forget everything
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kim Minjun

avatar

http://trainee.forumpolish.com/t177-kim-minjun#204 http://trainee.forumpolish.com/t380-rap-kim#787 http://trainee.forumpolish.com/t381-rap-phone#788
Wiek : 22
Wzrost i waga : 181 cm 64 kg
Orientacja : Heteroseksualny
Partner : Mi Yeeun

PisanieTemat: Re: #601   Pon Maj 16, 2016 10:52 pm

Wywrócił teatralnie oczami. Ok może faktycznie z Finny nie był aż tak blisko, ale żeby od razu z góry go tak spławiać? Nie ładnie. Ale to prawda, do tej pory ich kontakty raczej nie były zażyłe. Zwykle ograniczali się do krótkiej pogawędki, kiedy wpadał do nich do pokoju lub wpadali na siebie na korytarzach wytwórni. Zwyczajnie nie mieli, aż tak dobrej okazji by poznać się lepiej. Nie mniej jednak był całkiem dobrze zorientowany w temacie jej zdolności wokalnych. To było takie jego małe zboczenie i jeśli myślał by kiedyś, kiedyś zająć się produkcją to musiał już teraz wyrabiać w sobie nawyk uważnego słuchania wszystkich dookoła.
-Przyszedłem do Ciebie - powtórzył nieco rozbawiony zmianą jej mimiki, gdy dotarł do niej cel jego wizyty. Cóż przynajmniej wiedział, że ją zainteresował. Było to po niej doskonale widać, szczególnie gdy wspomniał o gotowym utworze.Prawdę mówiąc obawiał się, że odprawi go z kwitkiem kompletnie nie będą zainteresowaną tym co ma jej do przekazania. Przecież nie musiała się godzić, mogła być zajęta czy cokolwiek innego.
-Jasne, już puszczam - uśmiechnął się, pakując się zaraz na jej łóżko. Wyjął swój laptop i szybko odpalił konkretny podkład. nie był jakoś specjalnie długi, ale dawał ogólny obraz tego jak chciałby by to brzmiało. Następnie podał jej swoje notatki z tekstem - Wybacz nie zdążyłem przepisać. - był lekko zakłopotany sowimi bazgrołami, ale liczył na to, że Wietnamka się doczyta. -Ten fragment byłby twój, potrzebuje charakterystycznego, mocnego wokalu który by pasował do mnie i Byuna. Jeśli chcesz później moglibyśmy to wstępnie nagrać, ale to jeszcze zobaczymy - wyjaśnił i zaczął rapować by dać jej obraz utworu. W odpowiednim momencie dał jej znak, że tutaj powinna wejść ze swoją częścią. Nie dał jej za wielu wskazówek będąc ciekawym jak sama zinterpretuje tekst, jaką ma jego wizje.

_________________

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Vuong Phuong

avatar

http://trainee.forumpolish.com/t144-vuong-quy-phuong http://trainee.forumpolish.com/t191-phoenix#228 http://trainee.forumpolish.com/t192-finnian#229
Wiek : 21
Wzrost i waga : 43kg 162cm
Orientacja : hetero

PisanieTemat: Re: #601   Wto Maj 17, 2016 8:27 pm

Uh – wydukała, wciąż nie potrafiąc ogarnąć się na tyle, żeby obdarzyć starszego uśmiechem w miejsce wyrazu totalnego zagubienia i zakłopotania. Oczywiście, że była zainteresowana! Kwestia tworzenia piosenek zawsze zasługiwała na pełną uwagę młodej kompozytorki, więc w jej zachowaniu nie było nic aż tak znowu dziwnego. To Minjun tutaj wychodził poza ogólnie przyjęte ramy normalnego postępowania! Naprawdę zaskoczył tym młodszą dziewczynę, która jednak uśmiechnęła się i poklepała dłonią miejsce obok siebie na kołdrze. – Po prostu mnie zaskoczyłeś – raz jeszcze podkreśliła powód swojego zachowania. Może Kim nie wyglądał na złego jej zachowaniem, ani też odrzuconego, ale Finny czułaby się po prostu źle, gdyby chłopak pomyślał, że nie chciała z nim rozmawiać! Pewnie ktoś inny uznałby, że powinien na jej miejscu odpocząć, ale nie Vương, która uważnie skupiła się na notatkach zawierających tekst piosenki.
Ani, tak też jest dobrze – machnęła ręką na te tak zwane „bazgroły”. Jeżeli mieszkało się z czterema facetami, rozczytywanie skomplikowanych esów, floresów i kresek było o niebo łatwiejsze. Poza tym, wolała koślawe pismo Minjuna od zgrabnej koreańskiej kaligrafii, która w wielu przypadkach nie miała dla niej najmniejszego nawet sensu. – Chociaż jeśli mógłbyś przeczytać mi ten fragment? – poprosiła w końcu, chyba nawet odrobinkę zakłopotana. Naprawdę, nie jest jej winą, że nie znali się z Kimem aż tak dobrze. Za nic nie przyszło jej do głowy, że będą tego popołudnia współpracować nad jakimś utworem i… no. Przecież każdy na jej miejscu czułby się odrobinę spięty! Skinęła głową, nie musząc zbyt długo rozważać propozycji starszego.
Jak dla mnie jest ok. Tylko chyba lepiej będzie to poćwiczyć i dopracować – mruknęła, zanim jeszcze zabrali się do prób. Bo na dobrą sprawę nie lubiła przychodzić na gotowe i była pewna, że jej zdolności również mogą okazać się przydatne. Przecież czasami osoba z zewnątrz lepiej widzi niektóre niedociągnięcia niż oryginalny autor. A poza tym, oboje raczej nie zadowoliliby się półśrodkiem.
Przesunęła wzrokiem po tekście, żeby w miarę przygotować swoją partię, skinęła Junowi głową, że może zaczynać i w odpowiednim momencie weszła ze swoim wokalem. Właściwie nie brzmiała źle, jednak miała wrażenie, że to nie jest to, co pasowało do melodii.
Możesz mi włączyć ten fragment jeszcze raz? – poprosiła, zaczynając śpiewać… najzwyklejszą gamę. Nie miała zbyt wysokiego głosu, ale była stabilna właśnie w tych niższych, nawet odrobinę „twardszych” tonacjach, dlatego próbowała znaleźć coś, co wpasuje się w melodię. Wzięła głębszy oddech, sięgnęła po butelkę stojącą obok łóżka, wypiła trochę wody i skinęła Junowi, żeby puścił muzykę od nowa. Tym razem zaśpiewała zdecydowanie mocniej niż na początku, próbując jak najlepiej zinterpretować słowa piosenki. Co z tego, że była to tylko wersja robocza. – Coś w ten deseń? Mógłbyś też zacząć którąś partię rapu odrobinę wcześniej. Naszedłby się z wokalem, więc mielibyśmy całkiem ładny kontrast? – zaproponowała, nie chcąc za bardzo ingerować w twórcze wizje starszego chłopaka.

_________________

Phoenix

Drunk with the melody, dance and have fun, forget everything
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kim Minjun

avatar

http://trainee.forumpolish.com/t177-kim-minjun#204 http://trainee.forumpolish.com/t380-rap-kim#787 http://trainee.forumpolish.com/t381-rap-phone#788
Wiek : 22
Wzrost i waga : 181 cm 64 kg
Orientacja : Heteroseksualny
Partner : Mi Yeeun

PisanieTemat: Re: #601   Sro Maj 18, 2016 4:48 pm

-Zauważyłem - zaśmiał się naprawdę rozbawiony już ta sytuacją. -Mogłem cie uprzedzić, ale pomysł by dorzucić do tego żeński wokal pojawił się nagle i od razu chciałem go wprowadzić w życie. Nawet nie wiedziałem czy tu będziesz. Przez chwilę myślałem jeszcze o Magdzie, ale obawiam się, że jej zdolności wokalne nie do końca by się sprawdziły. -Pracowało mu się dobrze z blondynką, ale ta mimo wszystko była raperką. Nie był przekonany czy dala by radę dociągnąć wszystkie dźwięki czy po prostu dopasować się do utworu. Finny zaś wydawała się idealna, gdyby jej nie zastał, a byłaby któraś z jej współlokatorek zostałaby pewnie zmolestowana o miejsce przebywania Wietnamki. Oj tak, kiedy Minjun sobie coś postanowił, nie było zmiłuj. Czasem to wcale nie było dobra cecha, ale może o wadach blondyna pogadamy kiedy indziej.
Nie był przekonany czy tak łatwo go rozczyta, ale skoro była przekonana, że jej się uda... Kim bardzo często bazgrał jak kura pazurem, oraz dodatkowo ku podniesieniu waloru estetycznych, mnóstwo rzeczy skreślał, poprawiał i znowu skreślał. Po którejś z kolei takiej zmianie, kartka papieru naprawdę potrafiła stać się nieczytelna i człowiek zastanawiał się czy jest to coś wartościowego czy jednak faktycznie brudnopis. Nie raz już w ten sposób wyrzucił ważne papiery i musiał wszystko zaczynać od nowa. Tym razem pojawił się tylko jeden wątpliwy fragment, który bez marudzenia jej przeczytał. -Jeśli chcesz coś poprawić lub zmienić śmiało. Jestem otwarty na krytykę - nie czuł się nieomylny, jeśli uznała, że coś nie pasowało, mogła to modyfikować. Faktycznie osoba z zewnątrz widzi znacznie więcej niż sam autor.
Przeszli do ćwiczeń. Puszczał jej za każdym razem fragment utworu, wchodził z razem gdy o to prosiła i na bieżąco dawał jej swoje opinie i wnioski, gdy zmieniała tonację. W sumie to podziwiał wokalistów za ich zdolności wokalne i za skalę głosu. Dla niego śpiew był czarna magią i za nic nie byłby w stanie się tego nauczyć. Chociaż o tańcu mówił to samo, a jednak coś tam mu w głowie zostało. Teraz nie jest "kompletna porażka" Minjun a raczej "Wciąż beztalencie ale już mnie niebezpieczne dla otoczenia".
-Myślę, ze ta wersja jest najlepsza. Właśnie chciałbym, byś zaśpiewała to mocnym, wyrazistym głosem. Inaczej nie będzie tego efektu. Możemy to tak zostawić. Hmm ciekawa propozycja, spróbujmy - zgodził się i puścił od nowa muzykę. Finny miała ponownie zaśpiewać jak poprzednio i na ostatnich słowach wszedł Minjun ze swoim rapem. Wykończył swoją część i przeszedł w tą w domyśle zarezerwowaną dla Byuna dając dziewczynie znać by wykończyła utwór. Tak zdecydowanie o coś takiego mu chodziło. Pewnie gdyby był tu młodszy teraz dorzuciłby co nieco od siebie.

_________________

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Vuong Phuong

avatar

http://trainee.forumpolish.com/t144-vuong-quy-phuong http://trainee.forumpolish.com/t191-phoenix#228 http://trainee.forumpolish.com/t192-finnian#229
Wiek : 21
Wzrost i waga : 43kg 162cm
Orientacja : hetero

PisanieTemat: Re: #601   Pią Maj 20, 2016 9:56 pm

Nie wiem czy wiele by to dało – przyznała z właściwą sobie wesołością, bo kiedy pierwsze zaskoczenie i skrępowanie minęło, do głosu doszło, podobnie jak u Minjuna, rozbawienie. Jej reakcja na chłopaka była śmieszna, jeżeli spojrzeć na nią z boku, ale przynajmniej dzięki temu do reszty zapomnieli, że właściwie nie rozmawiają ze sobą aż tak dużo i w teorii wcale nie powinni czuć się aż tak swobodnie już od samego początku. – Ale dzięki za okazję. – Wyszczerzyła się do chłopaka, bo w gruncie rzeczy, na jego miejscu chyba poszłaby po mniejszej linii oporu i rzeczywiście wzięła Magdę, ot tak, żeby nie być skazanym na współpracę z całkiem obcą – bo przecież poniekąd byli obcy – osobą! Jednak schlebiało jej, że to na nią trafiło i że zadał sobie dość trudu, żeby tutaj przyjść i dawał pełne prawo wyboru. Coś takiego lubiła w ludziach: mogła śpiewać różne utwory, tyle tylko, że często wrzucała do nich swoje trzy grosze. Quý to ten typ, którego nie da się zbyt łatwo zadowolić, a skoro to indywidualna praca i miała ku temu okazję, chciała, żeby wyszła im najlepiej.
Hangul, mimo wszystko, jest łatwiejszy od chińskiego pisma, a i to Phoenix musiała jako dziecko opanować. Teraz prawie z niego nie korzystała, jednak koreański alfabet stał się dla niej codziennością. Jasne, sposób, w jaki Minjun kreślił część liter pozostawiał wiele do życzenia, lecz w gruncie rzeczy dziewczyna szybko załapała dlaczego dany znak wygląda w ten sposób, a nie w inny. Kwestię skreśleń też mogła przeboleć: wytężyła wzrok, skupiła się na tekście i jakoś to było. W razie niepowodzenia miała Kima pod ręką!
Dałoby się zmienić to zdanie? Rytmicznie tutaj pasuje, ale w praktyce brzmi dziwnie… chyba, że to tylko moje odczucie? – zapytała i zaraz też zaprezentowała obie wersje: swoją propozycję zmiany, a także oryginał. Pisanie tekstu na sucho to jedno, ale usłyszenie go w praktyce – drugie. Do kilku sylab w rapie też musiała się przyczepić, chociaż w tym absolutnie nie była ekspertem. Skoro Minjun chciał znać jej szczere zdanie to proszę bardzo.
Swoją drogą, Phượng wcale nie była wokalistką z prawdziwego zdarzenia: dużo brakowało jej do takiej Yeeun, ponieważ zaczynała raczej od kompozycji, śpiewając tylko dla zabawy; dopiero w wytwórni zmuszono ją do poważniejszej pracy nad techniką i skalą głosu, nad przekazem. Pomimo tego Wietnamka radziła sobie nieźle: tyle tylko, że nie do końca uważała ewentualne pochwały za uzasadnione. Była masa ludzi, która radziła sobie od niej o wiele, wiele lepiej.
Được! Zapamiętane~. – W razie czego i tak sięgnęła po leżący na półce długopis, żeby zapisać przy swojej linijce odpowiednią tonację. Tak na wszelki wypadek. – To zaczynamy od początku? – Nie musiała długo czekać na odpowiedź. Minął ułamek sekundy, a Quý już mogła usłyszeć melodię nowej piosenki. Przez ostatnie kilkadziesiąt minut zdążyła się z tym utworem oswoić, więc musiała tylko ukradkiem zerkać na tekst, żeby upewnić się, że nic nie pomieszała, ani też nie potrzebowała tak intensywnego wsparcia ze strony Minjuna jak na samym początku. I pewnie wszystko byłoby pięknie, gdyby nie niespodziewane załamanie głosu przy samym końcu piosenki. Takie rzeczy się zdarzają, jasne. Nikt nie jest idealny i Finny wcale się za taką nie uważała, jak zauważyliśmy wcześniej. Skończyła utwór, jasne, ale ciężko było zachować kamienną twarz, kiedy przez ostatnią wysoką nutę brzmiało się jak najarana hiena. – Mian – zdążyła tylko wydukać, próbując pohamować śmiech, ale to tylko wydawało się łatwe. W końcu piosenka była bardzo zaczepna, wymagała pewności siebie i zawziętości, pazura i mocniejszego uderzenia, a nasza Wietnamka wyskoczyła tutaj z rasowym skrzekiem, który w całokształcie brzmiał cokolwiek idiotycznie. Za chwilę mogli zacząć jeszcze raz, tylko najpierw Finny musiała przestać się chichrać.

_________________

Phoenix

Drunk with the melody, dance and have fun, forget everything
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kim Minjun

avatar

http://trainee.forumpolish.com/t177-kim-minjun#204 http://trainee.forumpolish.com/t380-rap-kim#787 http://trainee.forumpolish.com/t381-rap-phone#788
Wiek : 22
Wzrost i waga : 181 cm 64 kg
Orientacja : Heteroseksualny
Partner : Mi Yeeun

PisanieTemat: Re: #601   Pią Maj 27, 2016 4:37 pm

Minjun przeważnie był otwarty na ludzi. Bo przecież po co od razu kogoś skreślać tylko dlatego, że nie zna się go za dobrze. O Finny słyszał wiele, miał okazję zapoznać się z jej wokalem w czasie koncertu i po prostu wiedział, że jest tą której obecnie potrzebuje. To, że ze sobą wcześniej raczej nie rozmawiali naprawdę nie miało nic do rzeczy. W zasadzie powinien do tego przywyknąć. W przyszłości pewnie nie raz będzie pracował z kompletnie obca osobą, więc dodatkowa praktyka się zawsze przyda. Dodatkowo Wietnamka wydawała się być naprawdę otwartą i sympatyczną osobą, czemu więc miałby podchodzić do wszystkie sceptycznie i od razu iść najłatwiejszą drogą. efekt takiego rozwiązania kompletnie by go nie zadowolił i ostatecznie utwór pewnie spocząłby w odmętach jego komputera zapomniany na wieki.
-Jasne, możesz zmienić. Wiesz często pisze coś pod wpływem chwili i dlatego, że mi w danym momencie pasuje to do konceptu. Także śmiało. Szczerze mówiąc nawet na to liczę. Że zauważysz jakieś dziwne błędy, które mi umknęły. Czasem bywam chaotyczny - wyjaśnił ze śmiechem. Chwilami chciał po prostu przekazać za dużo w jedynym zdaniu i wychodził mu albo bełkot, albo kompletnie nie zrozumiały dla innych skrót myślowy. Skoro więc Finny widziała potrzebę by coś zmieniać dawał jej wolną rękę. W sumie na tym właśnie polega współpraca, to nie jest pomysł jeden osoby, która zmusza innych do podążania za nim. Tworzyli to razem i nawet jeśli utwór nigdy nie zostanie wykorzystany, to jednak będzie ich dzieło. Ewentualnie Minjun wrzuci to na swojego twittera i tam ich współpraca nabierze nowego życia. W sumie to całkiem ciekawy pomysł chociaż wątpił, by szefostwu takie wyjście się spodobało. Już nie.
Wysłuchał propozycji Fin na bieżąco też wyrażając swoją opinię z "raperskiego" punktu widzenia. Musiał przyznać, że dobrze mu się z dziewczyną pracowało. Nie czuł przymusu czy niechęci z jej strony. Naprawdę nie przypuszczał, że tak łatwo złapią wspólny język, zdecydowanie to było miłe zaskoczenie. Może i faktycznie nie była idealną wokalistką, nie miała takich zdolności jak Yeeun, ale Minjun nie uważał tego za wadę. Miała charakterystyczny głos o przyjemnej dla ucha barwie. Według niego idealnie pasowała właśnie do tego typu kawałków jakie teraz tworzyli. Jej brak perfekcjonizmu akurat działał na jej plus. Ale to już jego opinia. Z resztą po coś w wytwórni są, by ciągle ćwiczyć i poprawiać swoje umiejętności. Chociażby on. Przed BNS myślał, że jest naprawdę dobry, tutaj się okazało, że wciąż są rzeczy nad którymi musi pracować i zawsze może stać się jeszcze lepszy.
-Nie szkodzi - odparł równie rozbawiony co ona. Jej skrzek był no cóż.. uroczy i zdecydowanie niespodziewany. Naprawdę ciężko było się nie uśmiechnąć. Nie miał jej za złe tej artystycznej wstawki, zdarza się, a patrząc na całokształt to i tak w sumie było naprawdę dobrze. Także Finny wersja hiena zostały kompletnie jej wybaczone.
-To co, nagrywamy to na próbę i pokarzę Byunowi? Moglibyśmy się później trójką umówić już w studiu i porządnie to przygotować. co ty na to? - zapytał wciąż rozbawiony. Sięgnął po wodę by zwilżyć gardło. Może rap nie był aż tak wymagający jak wokal, ale odpowiednie nawilżenie to podstawa.

_________________

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Vuong Phuong

avatar

http://trainee.forumpolish.com/t144-vuong-quy-phuong http://trainee.forumpolish.com/t191-phoenix#228 http://trainee.forumpolish.com/t192-finnian#229
Wiek : 21
Wzrost i waga : 43kg 162cm
Orientacja : hetero

PisanieTemat: Re: #601   Sob Maj 28, 2016 1:11 am

Quý też była otwarta na ludzi! Tyle tylko, że przy tym bardzo nieśmiała, więc zwykle bała się zagadać jako pierwsza. Może kojarzyła Minjuna z zajęć, korytarza i spotkań w większej grupie znajomych, jednak nigdy nie poznała go dalej, niż poza pierwsze formalności, dlatego tak ją zaskoczył. Oczywiście znała jego talent, jak chyba wszyscy w wytwórni, ale to jeszcze niczego nie gwarantowała. Znała też talent Taeyanga, ale gdyby przyszło jej spotkać członka Big Bangu, nie wydukałaby nic elokwentnego. Samo kojarzenie wcale nie wystarcza, a niektórzy ludzie zwyczajnie potrzebują trochę więcej czasu, żeby oswoić się z towarzystwem obcych. Właśnie do takiej grupy należała Phoenix. Może dlatego w jej szafce dało się znaleźć cały segregator zapisanych kartek, które kiedyś mogły się przydać, ale jak na razie leżały nietknięte, zwyczajnie dlatego, że Wietnamce brakowało ludzi do wprowadzenia projektu w życie. Bo kogo miałaby prosić? Jej współlokatorki pomogły w prawdzie z kilkoma utworami, ale spod ręki dziewczyny wyszło ich grubo ponadto. Inną sprawą jest to, że z części była niezadowolona. Zostawiła je tam tylko dlatego, że mogły się przydać w przyszłości, jako źródło inspiracji.
Praca z kimś wyznaczonym przez wytwórnie też wygląda troszkę inaczej, prawda? Zdecydowanie łatwiej jest zaakceptować coś narzuconego z góry, niż wyjść z inicjatywą i prosić ludzi, znanych tylko z widzenia o wspólne nagranie piosenki, która w gruncie rzeczy jest tylko osobistym wymysłem. Phoenix na szczęście śpiewała i tworzyła dlatego, że lubiła to robić, a kwestia zarobkowa była ewidentnie drugorzędna. Jasne, chciała mieć jakieś realne źródło zarobku, ale wcale nie o to w tym wypadku chodziło.
‘Kay – zgodziła się tylko, już zbyt skupiona na tekście, żeby jakoś komentować tę Minjunową chaotyczność. Gdy Finny zaczynała nad czymś pracować, często zapominała o całej reszcie, chcąc znaleźć najlepsze rozwiązanie. Jak zwykle. Zgarnęła swoje własne notes i długopis, a później szybko zabrała się do przekształcania podanych zdań, oczywiście pokazując je Kimowi albo na papierze, albo wokalnie. – Która opcja najbardziej ci pasuje? Też często mam tak, że dopiero po czasie zauważam błędy – przyznała, posyłając w jego stronę kolejny uśmiech. Naprawdę dobrze jej się pracowało z raperem, bo chociaż nie byli ze sobą zbyt blisko, oboje łączyła pasja do muzyki. Jeżeli tak miało wyglądać tworzenie razem z chłopakiem, Wietnamka nie miałaby nic przeciwko kolejnym projektom. Nawet nie musiała w nich śpiewać, ani on nie musiał rapować: chodziło o sam proces tworzenia i składania wszystkich tych pomniejszych elementów w całość. Gdyby ten obecny utwór nie wylądował na płycie, a co za tym idzie na listach przebojów, zawsze mogli próbować nakłonić kogoś z zarządu, żeby wstawiono to jako mini-prezent dla fanów: w ten sposób zawsze powinno zadziałać. Nikt nie mówi „nie”, jeśli chodzi o zwiększenie popularności. Przecież im więcej ludzi jest daną grupą zainteresowanych, tym bardziej ta grupa jest opłacalna dla wytwórni, która łoży w nią pieniądze.
Chúa ơi… jak to zabrzmiało – pokręciła głową, jakby jeszcze nie do końca wierząc w ten swój skrzek. Dalej chichotała. Takie rzeczy zdarzały się każdemu, nawet najlepszym, dlatego nie czuła się z tą wpadką wybitnie źle. Jasne, w pierwszej chwili miała ochotę zapaść się pod ziemię, ale widząc uśmiech Minjuna, uspokoiła się. Wszystko zostaje w rodzinie, tak? Czy raczej, między przyjaciółmi. – Aż żałuję, że nie nagrywaliśmy teraz… chociaż nie, nie żałuję, mógłbyś mnie tym później szantażować – zauważyła, szczerząc się wesoło do chłopaka. No dobrze, zabawa zabawą, jednak musieli być profesjonalni. Dlatego też ochoczo przystała na propozycję Kima. Zanim jeszcze włączył piosenkę, sięgnęła po wodę, chcąc ograniczyć prawdopodobieństwo podobnej wpadki.
Możesz zaczynać, hyung – bah! Specjał Finny raz: ta dziewczyna nigdy nie mogła zachować się jak przerażająca większość jej rówieśniczek; i wcale nie dlatego, że nie znała słowa „oppa” albo się tutaj pomyliła, nie, ona zawsze używała męskiej formy.
W każdym bądź razie, usiadła tak, żeby móc swobodnie patrzeć na trzymaną przez Minjuna kartkę i pozwoliła mu przygotować sprzęt do nagrania; skoro i tak miała to być tylko wersja robocza? W ten sposób mogli jeszcze wyłapać jakieś błędy i nanieść poprawki. Jednak na ten moment, Phượng skupiła się tylko na odśpiewaniu swojej partii, najlepiej jak tylko potrafiła, zgrabnie zmieniając tonację i dopasowując się do tempa utworu. Tym razem nie poległa także na ostatniej wysokiej nucie, więc spokojnie mogli przybić z Kimem „piątkę”.
Puść to jeszcze raz – poprosiła, kiedy odsłuchali nagranie. – Teraz stop – poleciła w odpowiednim momencie, przekrzywiając lekko głowę, jakby to miało pomóc jej wpaść na to, co właściwie w tym miejscu nie pasuje. – To tylko ja, czy coś jest nie tak?

_________________

Phoenix

Drunk with the melody, dance and have fun, forget everything
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kim Minjun

avatar

http://trainee.forumpolish.com/t177-kim-minjun#204 http://trainee.forumpolish.com/t380-rap-kim#787 http://trainee.forumpolish.com/t381-rap-phone#788
Wiek : 22
Wzrost i waga : 181 cm 64 kg
Orientacja : Heteroseksualny
Partner : Mi Yeeun

PisanieTemat: Re: #601   Nie Maj 29, 2016 9:11 pm

W takim razie dobrze się stało, że Minjun sam wyszedł z inicjatywą by połączyli swoje siły w tworzeniu. Dla niego już naprawdę nie było problem by do kogoś podejść czy zagadać. Zawsze był otwarty i pewny siebie, nie miał problemu z zawieraniem nowych znajomości czy właśnie proponowaniem współpracy. Jeszcze w Busan przekonał się o tym, że współpraca z nawet obcymi osobami bywa owocna. Owszem, jest trudniejsza ale nie niemożliwa. Finny kojarzył więc już pierwszy element hmm nieśmiałości mógł zostać odepchnięty na bardzo daleki plan. Mogli od razu przejść do pracy nie marnując czasu. Co zaś się tyczy spotkań z idolami i rozmową z nimi, cóż Minjun podchodził do tego raczej bez oporów. W końcu to byli tacy sami ludzie jak on, szanował ich pracę i jeżeli miałby okazje porozmawiać z jednym ze swoich „guru” z pewnością by to wykorzystał. Oczywiście przy zachowaniu odpowiedniej dozy szacunku i profesjonalizmu. Fanboy włączyłby mu się zapewne po fakcie i przezywałby całe spotkanie niczym małe dziecko.
Jeśli będzie potrzebowała kiedyś pomocy przy tworzeni, ma już w osobie Minjuna pełne wsparcie. Jeśli tylko będzie miał trochę czasu, chętnie z nią do tego usiądzie. Pomoże z tekstem, może kompozycją, choć tutaj wątpił by był potrzebny, ale jeżeli chodziło o produkcje czy obróbkę był cały dla niej. Naprawdę to lubił, była to jedna z tych rzeczy, których nauczył się sam jeszcze przed wytwórnią, coś co sprawiało mu naprawdę dużą przyjemność. Doskonale tez rozumiał Finny pod względem ilości niewykorzystanych tekstów. Sam miał kilka zeszytów zapełnionych bliżej nieokreślonymi wersami, zwrotkami, refrenami czy zwykłymi cytatami. Duża część z tego nie nadawała się do niczego, ale nie miał do końca serca się z tym rozstać. Wyszedł z założenia, że kto wie, może kiedyś ktoś na szybko będzie czegoś takiego potrzebował i oto wszystko byłoby gotowe. Wystarczyło by tylko to z edytować, chociaż zwykle nanoszenie poprawek zajmowało więcej czasu niż stworzenie czegoś od nowa. W ogóle podejrzewał też, że tak dobrze mu się pracuje z Wietnamką, ponieważ i ona komponowała. Zajmowała się muzyką od kuchni, a nie każdy to lubił. Dzięki temu ich dwójka potrafiła znaleźć wspólny język dość szybko.
Spojrzał na zapisane zdania i powtórzył je pod nosem. Musiał je usłyszeć normalnie, nie tylko w myślach by móc je ocenić. W głowie zawsze wszystko brzmiało jakoś lepiej, przynajmniej dla niego, a wolał mieć realny obraz niż ten zafałszowany. –Druga, lepiej brzmi przynajmniej moim zdaniem. Swoją drogą masz ładny charakter pisma – zawyrokował uśmiechając się do niej lekko. Bardzo łatwo przyszło mu odczytanie jej, według niego znaki było bardzo ładne, genialne wręcz w porównaniu do jego koślawych znaczków. Już wiedział kogo będzie męczył przy pisaniu jakiś pism ręcznie. Nie no oczywiście żartował. Z resztą Yeeun urwałaby mu pewnie głowę, gdyby z taką prośbą poszedł do Finny zamiast niej. Już pewnie i tak będzie się zmagał z fochem stulecia za tą współpracę. No nic, jakoś to przeżyje.
Piosenka dla fanów to bardzo dobry pomysł! Może nie na ten moment, jest zwyczajnie za wcześnie, ale ogólnie to on był jak najbardziej za. Sam zawsze lubił, gdy były wypuszczane takie kawałki. Miał przy tym wrażenie, że są one dużo bardziej prawdziwe niż te na albumie. Nie żeby miał coś do normalnej płyty, nie o to chodziło. Raczej te pierwsze miały dla niego bardziej wyjątkowy, intymny charakter. Były pisane dla fanów, nie nastawione na dotarcie do jak najszerszego grona odbiorców, albo przynajmniej on łudził się, że tak jest.
-No wiesz! Jak mógłbym… chociaż… no dobra, nie dałbym ci żyć – zaśmiał się posyłając w jej stronę rasowego smirka. Pewnie gdyby to nagrał podroczyłby się z nią trochę, że zachowa to dla potomnych i tym podobne, ostatecznie jednak usuwając całe nagranie. Zdecydowanie nie był jednym z tych, którzy trzymali „obciążające” rzeczy na innych. Po co mu to. Chociaż fakt, jeśli po jakimś czasie otworzyłby ten skrzek, to uśmiech pojawiłby się dość szybko na jego twarzy. Z resztą takie nagrania bywały niebezpieczne. Gdyby wyciekły w niefortunnym momencie.. cóż fani bywali często okrutni.
Uniósł lekko brew w odpowiedzi na „hyung”, jednak nie skomentował tego w żaden sposób. Kłamstwem by też było, gdyby zaprzeczył, że nie skojarzyła mu się tutaj z Byunem. Naprawdę miał przez chwilę wrażenie, że współpracował z jego żeńską wersją. Było to dość dziwne odczucie, ale niewątpliwie pozytywne. W każdym razie, szybko odpalił program do nagrywania bawiąc się przez dłuższą chwilę ustawieniami. Może i miało to być amatorskie wykonanie mające być o niebo gorsze niż to które mogli uzyskać w studiu, ale i tak chciał by wypadło jak najlepiej. Ah ta natura perfekcjonisty. Musiało być idealnie, a jeśli tak nie było, to miało być bardzo zbliżone do tego poziomu. Inaczej będzie poprawiał to w nieskończoność. Na dłuższą metę bywało to irytujące.
Kiwnął głową, podniósł przed nich kartkę z tekstem po czym odpalił nagrywanie. Muzyka popłynęła z głośników i Minjun zaczął rapować jak zawsze wkładając w to całe swoje serce. Naprawdę kochał to robić i chyba nigdy mu się to nie znudzi. Pociągnął swoją i Byuna partię nie chcąc by coś im umknęło. Nie brzmiało to może w jego wykonaniu tak dobrze, specjalnie przygotował fragmenty pod młodszego, ale przecież nie zostawi pustych luk bo to nie jego działka. Dobre sobie. W zamyśle jednak miało to zabrzmieć dużo lepiej z Buna głosem. Uśmiechnął się słysząc, że tym razem udało się wyciągnąć wszystko do końca, po czym wyłączył nagrywanie zapisując plik pod wdzięczną nazwą wersja oo1. Tak, w domyśle było, ze pewnie powstanie ich jeszcze kilka.
-Jasne już puszczam. –od razu spełnił jej prośbę wsłuchując się dokładnie w brzmienie. Też to usłyszał. Skrzywił się lekko naciskając pause we wskazanym momencie. –Rytm jest zaburzony. Dokładnie w tym wersie – puścił jeszcze raz kilka sekund teraz słysząc to wyraźnie. Sięgnął po długopis zakreślając w odpowiednie miejsce. Pomyślał chwile i wprowadził niewielką poprawkę – tak chyba powinno być lepiej. Próbujemy? – zapytał zapisując zmiany.

_________________

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Vuong Phuong

avatar

http://trainee.forumpolish.com/t144-vuong-quy-phuong http://trainee.forumpolish.com/t191-phoenix#228 http://trainee.forumpolish.com/t192-finnian#229
Wiek : 21
Wzrost i waga : 43kg 162cm
Orientacja : hetero

PisanieTemat: Re: #601   Pon Maj 30, 2016 12:26 am

Żeby nie było, Finian mogła należeć do oficjalnego fanklubu Big Bangu, ale to wcale nie znaczy, że miała piszczeć jak ostatnia wariatka, na sam widok swoich „oppów”. Ona ich nawet w ten sposób nie nazywała! Chociaż znowu, z ust Quý to słowo chyba jeszcze nie miało okazji paść, odkąd postawiła swoje stópki w Korei Południowej. Idol też człowiek, tyle tylko, że w obecności starszych stażem profesjonalistów, w dodatku potrafiących tworzyć genialne utwory i występy, każdy mógłby stracić zdrowy rozsądek! Dziewczyna nie miała zaprogramowanych odpowiedzi na wszystko, więc pewnie nie raz złapie się jeszcze na tym, że zupełnie zatka ją w towarzystwie obcych ludzi. Fangirlować też mogła, ale dopiero w zaciszu swojego bezpiecznego pokoju, gdzie obędzie się bez świadków jej drobnego załamania nerwowego. A z Junem to troszeczkę inna sprawa, chociaż i tak niezmiernie cieszyło ją, że chłopak postanowił zagadać akurat do niej, proponując współpracę. Przecież już na tym etapie wiedziała, jak dobre efekty może to przynieść.
Czas, faktycznie, leciał na łeb na szyję i Vương za nic nie zorientowałaby się, że siedzą nad piosenką już od ponad godziny, ale takie były fakty. Kiedy człowiek w pełni koncentrował się na pracy, łatwo było zapomnieć o całej reszcie: przynajmniej Finny zdarzało się zmagać z podobnym problemem całkiem często. Niby wszystko było w porządku, wracała z treningów o dwudziestej i siadała przy biurku albo gdzieś poza pokojem, jeśli nie chciała przeszkadzać dziewczynom, na jakąś godzinkę, góra dwie, a później spoglądała na ekran telefonu, orientując się, że właściwie dochodzi już trzecia nad ranem. Prawie siedem godzin wyjętych z życia. A ona jakoś nie czuła się ani trochę winna; no, może tylko wtedy, kiedy kolejnego dnia umierała na zajęciach z tańca, uparcie próbując nie zasnąć w miejscu. Trochę przerażające, ale całkiem prawdziwe. Zresztą, Wietnamka mogłaby przysiąc, że nie jest jedyną trainee, która zarywa nocki nad kartką papieru.
Obróbka techniczna zdecydowanie ją przerastała. Kompozycje, tekst, aranżacja – to dało się załatwić, ale przygotowanie nagrania i całej tej otoczki? To zdecydowanie przerażało Phoenix, która w przeszłości nie miała okazji na zaprzyjaźnienie się ze studyjnymi konsolami. W Wietnamie prawie w ogóle nie miała dostępu do profesjonalnego sprzętu, a w Korei chyba trochę bała się maczać palce w czymś, czego nie znała. W sumie mogłaby zapytać o radę Magdę, ale ta nauczycielka jakoś nigdy nie przeszła jej przez myśl na poważnie. Lubiła swoją współlokatorkę, pewnie, ale Gu dość czasu dyszała w kark młodszej dziewczyny na sali tanecznej. Jedno spartańskie szkolenie dziennie w zupełności Quý wystarczało, dlatego z miłą chęcią skorzysta z pomocy Minjuna. Dlaczego nie? Jeżeli raper oferował jej pomocną dłoń, była więcej niż chętna ją przyjąć.
Czyli druga – oświadczyła, skreślając zbędne wersy w taki sposób, żeby od razu było widać, że odpadły, a jednocześnie nie zamazać nic innego. Byłoby szkoda, gdyby coś popaprała, biorąc pod uwagę to, jak dobrze szło im tworzenie.
Czy ja wiem? – wydukała. Zaskoczył ją tym komplementem (w ogóle mogła to uznać za komplement?), bo sposób, w jaki stawiała kolejne kreski hangula uważała za całkiem normalny i mało widowiskowy. Gdyby pisała mu tutaj jakąś estetyczną kaligrafią albo po chińsku, wtedy jeszcze by rozumiała. – Wydaje mi się, że jest całkiem zwyczajny – przyznała, dalej nie potrafiąc rozgryźć, co takiego ładnego może być w kwadratach i kółkach. Wzruszyła ramionami. – Ale dzięki – dodała po chwili, chociaż na pewno nie brzmiało to jak zachwycona panienka, która lada chwila będzie padała do czyichś stóp. Zresztą, wątpiła, by o to Minjunowi chodziło. Ot, po prostu byli ze sobą rozbrajająco szczerzy, a raper powiedział dokładnie to, co mu ślina na język przyniosła. I żaden problem. Quý na całe szczęście zaliczała się do tych bardzo wyluzowanych dziewczyn, które bardziej niż na partnerkę nadawały się na kumpla. Ale hej, wychowywała się w wybitnie męskim towarzystwie, możemy więc jej to spaczenie jak najbardziej wybaczyć.
Jesteś najgorszy – burknęła, przynajmniej ten jeden raz nie odwzajemniając uśmiechu, a żeby dodatkowo podkreślić swoje niezadowolenie założyła ręce na piersi, co pewnie mogłoby robić na kimś wrażenie, gdyby nie przeszło jej po okrągłych dziesięciu sekundach, kiedy to znowu sięgnęła po długopis. Panie i panowie, najdłuższy foch tego stulecia czas odnotować. Z drugiej strony, takie nagranie naprawdę byłoby śmieszne. Nikt nie był idealny, więc takie wpadki z codziennego życia zdarzały się każdemu. Pewnie nawet fanom nie przeszkadzałaby Wietnamka w odsłonie rodem z sawanny. Mieliby z tego niezły ubaw, jak to zwykle w takich sytuacjach bywa. Grunt, to nie załamywać się z powodu paru złośliwych komentarzy, które w gruncie rzeczy bywały całkiem śmieszne, jeżeli zapomniało się o ich negatywnym aspekcie – dziwne, ale prawdziwe, a wszystko zależy od podejścia.
Uśmiechnęła się tylko, nawet nie próbując tłumaczyć dziwnego doboru honoryfikatów. Zamiast „hyung” z powodzeniem mogłaby użyć wietnamskiego „ahn”, tylko wtedy Kim raczej niewiele by z tego wyciągnął, prawda? „Oppa”, rzecz jasna, pasowałoby w tej sytuacji o niebo lepiej, ale jak już zostało wspomniane – podobnego słowa nie należało oczekiwać z ust Phượng, bo kłóciłoby się ono z całym stylem bycia dziewczyny i jej przyzwyczajeniami.
Nagrywanie, samo w sobie, nie było zbyt problematyczne. Dopiero odtworzenie tej roboczej wersji sprawiało, że Finny czasami trochę marszczyła nos, niezadowolona z konkretnych fragmentów czy to przez własne niedociągnięcia, czy przez ogólne brzmienie danego wersu. Wciąż byli dalecy od perfekcyjnego utworu, chociaż brzmieli już zdecydowanie lepiej niż na wstępie, gdy spora część piosenki była jeszcze w wersji mocno roboczej.
Przygryzła górną część swojego, obowiązkowo różowego, długopisu i tylko skinęła głową, pozwalając Minjunowi zając się fragmentem. Nie miała obiekcji do wprowadzonej przez niego zmiany, dlatego bez żadnego problemu przeszli do nagrywania. Tym razem również poszło bez większego problemu. Finny miała ochotę przybić piątkę samej sobie, biorąc pod uwagę, że tylko w paru miejscach zabrzmiała trochę zbyt płasko; cóż, takie rzeczy na pewno się zdarzały, ale nie psuły nic w przekazie piosenki; podczas oficjalnego nagrania zamierzała jednak powtarzać do skutku.
Zastanawiam się, czy nie byłoby warto trochę podrasować ostatniej zwrotki… chociażby pobawić się w drugi głos podczas tej szybszej partii rapu, mogę spróbować pójść w wyższy ton, żeby zabrzmiało płynniej. I na końcu moglibyśmy wziąć jeszcze wokal Byuna oprócz mojego, ale to będzie chyba musiało poczekać, co nie?

_________________

Phoenix

Drunk with the melody, dance and have fun, forget everything
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kim Minjun

avatar

http://trainee.forumpolish.com/t177-kim-minjun#204 http://trainee.forumpolish.com/t380-rap-kim#787 http://trainee.forumpolish.com/t381-rap-phone#788
Wiek : 22
Wzrost i waga : 181 cm 64 kg
Orientacja : Heteroseksualny
Partner : Mi Yeeun

PisanieTemat: Re: #601   Nie Cze 05, 2016 4:06 pm

Naprawdę pracowali już od godziny? Kiedy to minęło. Rzeczywiście jeśli skupia się na czymś co się lubi, czas płynie naprawdę szybko i nim się można zorientować mija na przykład pół nocy. Doskonale ją rozumiał z tą godzinną pracą trwającą kilkanaście razy dłużej. Jeżeli nie nastawiałby sobie alarmu w telefonie, bardzo możliwe, że w ogóle by się czasami nie kładł umierając później przez cały dzień. Tyle, że to nie jego wina, że praca go wciągała i nie mógł tak po prostu przerwać jej w połowie. Poza tym był raczej stworzeniem nocnym i zwyczajnie po zapadnięciu zmroku, jego wena zwiększała się diametralnie. To właśnie wtedy powstawały jego zdaniem najlepsze kompozycje, a teksty miały o wiele większy sens. Ale cóż, zajęcia tak były ustawione, że nie mógł całkowicie porzucić słońca i chcąc nie chcąc musiał wychodzić ze studia przed północą.
Dokładnie, to nie problem. Jeżeli chce tylko się nauczyć, z przyjemnością pokarze jej do czego służą te wszystkie przełączniki, guziki i miksery, jak kalibrować ustawienia, by osiągać zamierzone efekty. W sumie mógłby jej to nawet pokazać na tym utworze. Kiedy już pójdą do studia nagrywać profesjonalnie swoje części, Minjun mógłby jej pokazać w praktyce co i jak. To wbrew pozorom nie było trudne, wystarczyło przestać się bać, że jednym przełącznikiem coś się popsuje. Od czego są kopie zapasowe, lub w ostateczności zawsze można wszystko nagrać jeszcze raz. Dodatkowo blondyn lubił mieć towarzystwo gdy siedział zamknięty w studiu. Mógł chociaż na bieżąco konsultować się z kimś czy marudzić wyładowując swoją frustrację, bo dana część nie brzmi tak jak on to sobie wymarzył. Ciekawe jak szybko Wietnamka straciłaby zainteresowanie przebywaniem z nim w zamkniętym pomieszczeniu.
-Po prostu łatwo cię odczytać plus wszystkie litery są podobnej wielkości, a to zawsze ładnie wygląda – wzruszył ramionami wyjaśniając dokładniej o co mu chodziło. Ok faktycznie jego chyba komplement mógł zabrzmieć dziwnie, ale taki już był, kiedy czuł się przy kimś swobodnie rzucał dziwnymi opiniami na prawo i lewo. Był rozbrajająco szczery i nie obawiał się zrobić z siebie kretyna. Pewnie jeszcze nie raz zaskoczy ją podobnym stwierdzeniem. Plus jeśli kiedyś potrzebowałaby towarzystwa na zakupach, Minjun się polecał. Uwagi i opinie to jego specjalność i raczej nie będzie miał oporów by powiedzieć, jej czy dobrze w czymś wygląda. W ogóle coś w tym było. Kim nie mógł spojrzeć chwilowo inaczej na nią niż jak na kumpla. Owszem, nie kwestionował jej „dziewczyńskości”, ale cóż w porównaniu chociażby z Yeeun była jak jej kompletne przeciwieństwo. W sumie łączyło je chyba tylko zamiłowanie do spódniczek. Tak, dziwne spostrzeżenia, ale mówimy tu o Minjunie, a to już wszystko powinno wyjaśnić.
-Do usług – wyszczerzył się do niej w odpowiedzi na tego focha. Oh gdyby Mi mogła mieć tylko takie humorki, życie stałoby się o wiele piękniejsze. Ale ok, nie ma co narzekać na swoją dziewczynę, gdy tu się muzyka robi. Z reszta aż tak mu to tez nie przeszkadzało by miał marudzić na nią. Zabrali się więc za nagrywanie. Fakt samo w sobie nie było ono zbyt skomplikowane, wystarczyło tylko zaśpiewać, a program i później Minjun zrobią resztę. Nie oczekiwał tez, że już za pierwszym razem im się uda wszystko zrobić poprawnie. To się zdarza tylko w filmach. Musiały wychodzić im niedociągnięcia, musiały pojawiać się małe wpadki, coś nie brzmiało tak jak powinno i szczerze mówiąc, to się w tym wszystkim chłopakowi podobało, to że ciągle mają nad czym pracować. Gdyby wszystko miało być od razy takie jak powinno być, cały proces tworzenia byłby wyjątkowo nudny i monotonny.
-To da się zrobić i w sumie pomysł ciekawy. Tyle, że bez niego za wiele nie zrobimy, a póki nie usłyszymy tego razem nie będziemy wiedzieć jak to naprawdę brzmi. Na tą chwilę jest dobrze i myślę, że nic lepszego na razie nie stworzymy. Możemy jeszcze raz spróbować to nagrać z kilkoma moimi wstawkami w czasie twojego refrenu i zobaczymy co z tego wyjdzie. Co sądzisz? – zaproponował zapisując to co do tej pory mieli. To co teraz proponował miało być małym eksperymentem, czymś bardziej dla zabawy, ale jeśli efekt będzie zadowalający to czemu by tego nie wykorzystać. Bez Byuna jednak nie mogli iść na przód. W końcu jego części były dość istotne i zajmowały dość dużo miejsca. Chłopak zawsze mógł chcieć coś poprawić, zmienić i może faktycznie pójdzie na pomysł Finny z dwugłosem. To już zależało tylko od niego.

_________________

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Vuong Phuong

avatar

http://trainee.forumpolish.com/t144-vuong-quy-phuong http://trainee.forumpolish.com/t191-phoenix#228 http://trainee.forumpolish.com/t192-finnian#229
Wiek : 21
Wzrost i waga : 43kg 162cm
Orientacja : hetero

PisanieTemat: Re: #601   Wto Cze 07, 2016 10:19 pm

Oj tak, w dobrym towarzystwie i przy zajmującej pracy czas potrafił lecieć naprzód z zatrważającą prędkością. A wtedy, kiedy miałeś już dosyć nagle magicznie zwalniał, za nic nie pozwalając ci na chwilę spokoju. Taka już ta pokrętna rzeczywistość, w której żyliśmy: tak źle, tak niedobrze. Oczywiście pomińmy fakt, że ta godzina była naprawdę bardzo przyjemna i Finny nawet nie zerkała na zegar po to, by sprawdzić, od jak dawna Minjun ją męczy. Ta myśl przyszła po prostu zupełnie przypadkiem! Najważniejsze w tym wszystkim jest to, że godzina pracy rzeczywiście przynosiła jakieś efekty, a nie zmarnowali tych cennych minut, krążąc w kółko bez żadnej nadziei na coś lepszego.
Quý Phượng z miłą chęcią dotrzyma towarzystwa blondynowi podczas obróbki. To był ten typ artysty, który lubił dopracować wszystko od początku do końca, a skoro już przyłączyła się do produkcji, zamierzała wspierać Juna aż do chwili, gdy nagranie przybierze ostateczną postać, gotową do pokazania światu. Nawet jeżeli miałaby siedzieć z nim w studiu do późnej nocy i udzielać tych samych wskazówek po dziesięć razy. Skoro przy okazji nauczy się funkcji kilku pokręteł, guzików i suwaków, to nawet lepiej dla samej Wietnamki. Dziewczyna naprawdę lubiła pracować z ludźmi, więc perspektywa podobnej „imprezy” z pewnością jej się spodoba.
Chyba, że tak. Dla mnie to wygląda jak okropnie kanciaste figury, ale dziękuję~ – zakończyła temat z uśmiechem, bo przecież nie zaczną tutaj rozprawiać na temat jej kaligrafii albo braku takowej. Finian uważała, że pisze zwyczajnie, niemalże mechanicznie, bo nie wykształciła jakiegoś szczególnego stylu, przynajmniej jeśli o hangul chodziło, ale przecież to najmniej istotna sprawa. – Bạn là tồi tệ nhất – mruknęła pod nosem, zupełnie nie martwiąc się, że Min najpewniej niewiele z tej wietnamskiej paplaniny zrozumie. Cóż, to i tak nie było nic miłego, jak mógł się domyślać jej nowy ulubiony hyung.
Mamy ustalone. Dawaj ostatni raz i następnym razem widzimy się we trzech – zarządziła, odpowiadając uśmiechem, na uśmiech. Cóż, skoro piosenka miała być wykonana przez kilka osób, nie przez duet, potrzebowali konsultacji także z młodszą połówką BYUNKIM. Quý nawet nie wyobrażała sobie sytuacji, w której Daeyung zostaje wykluczony z procesu tworzenia, bo byłoby to trochę nie w porządku wobec chłopaka. Poza tym, teraz niewiele mogli zrobić, dlatego przy następnym spotkaniu dopracują wszystkie pozostałe szczegóły. Wietnamce i Minjunowi nie pozostało więc nic innego, jak po raz ostatni nagrać utwór, tym razem trochę bawiąc się i udziwniając dotychczasową aranżację, aż ostateczna wersja ich zadowoliła, a Fin z szerokim uśmiechem na ustach wyłożyła się w poprzek swojej pościeli, podnosząc oba kciuki w górę.

_________________

Phoenix

Drunk with the melody, dance and have fun, forget everything
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kim Minjun

avatar

http://trainee.forumpolish.com/t177-kim-minjun#204 http://trainee.forumpolish.com/t380-rap-kim#787 http://trainee.forumpolish.com/t381-rap-phone#788
Wiek : 22
Wzrost i waga : 181 cm 64 kg
Orientacja : Heteroseksualny
Partner : Mi Yeeun

PisanieTemat: Re: #601   Sob Cze 11, 2016 5:50 pm

Tym lepiej, że tak uważała, skoro nie raz już będą ze sobą pracować. Minjun miał tendencje do tego, że jeśli choć raz z kimś złapał wspólny język, to trzymał się tej osoby bardzo mocno. Skoro dobrze się czuł w czyim towarzystwie, to czemu niemiałby pracować z daną osobą częściej. Finny już na dobre wkradła się w łaski blondyna jakkolwiek źle lub dziwnie by to nie brzmiało. Łatwo się dogadywali, mieli podobny sposób tworzenia, czego chcieć więcej?
Spojrzał na nią z konsternacją słysząc to kompletnie nie zrozumiałe dla niego zdanie. Z wietnamskim nie miał nigdy do czynienia, w zasadzie poza Finny nie znał nikogo z tego kraju. To w sumie dziwne biorąc pod uwagę, jak bardzo wytwórnia jest wielokulturowa. Można by się spodziewać, że jednak pojawi się ktoś jeszcze z tego „egzotycznego” zakątka świata. A jednak dziewczyna była jedyną przedstawicielką i do tego specjalnie komentowała w sposób by jej nie zrozumiał. A to przebiegła!
Szybko nagrali ostatnią wersję. I szczerze? Pomimo tego jak chwilami dziwnie im to wychodziło, jak śmieszne wstawki wstawiał, to przy tej wersji bawił się najlepiej. Był to idealny sposób zwieńczenia chwilowej pracy nad ich wspólnym projektem. Minjun specjalnie zapisał tą wersję i puścił ją by oboje mogli to wspólnie usłyszeć. Nie powinno być zaskoczeniem, że blondyn skończył niemal płacząc ze śmiechu lądując plecami na materacy Finny. Potrzebował kilku minut by dojść w pełni do siebie i móc normalnie rozmawiać.
-Ok dzięki Finny. Zmontuje to i puszcze Byunowi i pewnie za kilka dni wyciągniemy cię do studia. Jak coś napisze do ciebie – wyszczerzył się do niej ostatecznie zamykając laptopa. Szybko się spakował bo i rzeczy za dużo też nie miał i był już gotowy do drogi.
-Do zobaczenia – kolejny wyszczerz i Jun skierował się do najbliższego wolnego studia by całość zacząć obrabiać.

z/t

_________________

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gu Magda

avatar

http://trainee.forumpolish.com/t127-gu-magda http://trainee.forumpolish.com/t129-magda
Wiek : 24
Wzrost i waga : 173 cm | 52 kg
Orientacja : heteroseksualna

PisanieTemat: Re: #601   Sob Lut 11, 2017 9:16 pm

Nowy Rok przeminął, znów bez wieści o debiucie. Bardzo zastanawiałam się, co ze sobą zrobić. Nowe zespoły debiutują, a nasz oryginalny skład zaraz będzie nazywał się babciami czy coś w ten deseń. A z okazji nadchodzących Walentynek, gdzie w mieście wisiało już pełno serduszek i innych dupereli, postanowiłam odpuścić sobie jakikolwiek trening i leżeć na łóżku. No i za przeproszeniem mieć w duper cały świat. Pomyślałam o tych zbiorach Yuri, bo szkoda, żeby się tak marnowały w szafie, co nie? Jeszcze ktoś by je odkrył i bana byśmy dostały na wszystko czy nawet gorzej. Jednak, jako żem lojalna współlokatorka i bez pozwolenia nie biere, to napisałam na Parkówny smsa czy reflektuje na lutowe party w naszym pokoju. Po kliknięciu wyślij, nie pozostało mi nic, tylko położyć się na łóżku i czekać co ona na to.

_________________
The best of me


GARDEROBA||INSTAGRAM
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: #601   

Powrót do góry Go down
 
#601
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 2Idź do strony : 1, 2  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: BRAND NEW SOUND :: Piętro VI-
Skocz do: