IndeksCalendarFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Red Light

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Król Gry
Admin
avatar



PisanieTemat: Red Light   Sob Kwi 09, 2016 11:19 pm

Klub ze striptizem, innymi słowy ta znacznie mniej popierana forma rozrywki. Miejsce łączące alkohol, muzykę i nagie ciała, a także dające człowiekowi poczucie anonimowości w przytłumionym świetle.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Hoo Yejin

avatar

http://trainee.forumpolish.com/t272-hoo-yejin http://trainee.forumpolish.com/t274-yejin http://trainee.forumpolish.com/t275-yejin
Wiek : 23
Wzrost i waga : 160/43
Orientacja : Biseksualna

PisanieTemat: Re: Red Light   Czw Sie 04, 2016 7:20 pm

Yejin nie pamiętała kiedy ostatnio była na jakiejkolwiek imprezie. Dlatego też nic dziwnego, że od razu przystała na propozycję wyjścia do klubu, którą to rzuciła jedna z jej współlokatorek.
Pominę sobie szczegółowe opisywanie przygotowań, wspomnę tylko, że zajęły one niezliczoną ilość czasu. Przecież każda z dziewczyn musiała wyglądać jak bogini! Tak więc, w klubie, jak to w klubie. Muzyka głośna tak, że aż ciężko ją przekrzyczeć, duża ilość alkoholu i napalonych facetów. Tego ostatniego blondynka starała się omijać jak tylko mogła i w zwartej grupie kilku dziewczyn naprawdę nieźle to wychodziło. W końcu nikt nie chciałby narażać swego życia, a wiadomo, że grupa wściekłych kobiet potrafi być...nawet zabójcza.
Niemniej, wracając. Czas w klubie upływał na piciu i tańczeniu. W kółko. Doszło do momentu, w którym Yejin uświadomiła sobie, że chyba trochę przesadziła z ilością wypitego alkoholu. Jak na złość oczywiście nie mogła znaleźć żadnej ze swych towarzyszek, chcąc najnormalniej w świecie wrócić do pokoju. Czy te koleżanki zawsze w takich momentach muszą znikać?
Nie wiem jak do tego doszło, że w końcu znalazła się na zewnątrz. Może szukała dziewczyn? A może inteligentnie postanowiła wrócić samotnie? Okazało się, że na szczęście aż tak głupia nie była i zadzwoniła po pomoc. Padło na Hyesuna. Dlaczego? Uznała to za najrozsądniejszą opcję. Chyba nie odmówi kobiecie w potrzebie? Pijanej kobiecie w potrzebie, trzeba podkreślić. Większość jej znajomych pewnie nawet olałaby telefon w środku nocy. Także chyba wybrała dobrze, nie? O ile oczywiście mężczyzna zrozumiał cokolwiek z jej wypowiedzi.
Postanowiła przejść kawałek, coby starszy miał bliżej. Wspaniałomyślne, mogłoby się wydawać. Szkoda tylko, że wylądowała pod klubem ze striptizem.Nie pozostało jej nic innego jak przycisnąć torebkę do klatki piersiowej i spokojnie czekać. Cóż, miejmy nadzieję, że nikt nie weźmie ją za jedną z pracujących w nim pań. To byłoby chyba nieprzyjemne. Nie wiem tylko czy bardziej dla Yejin, czy tego kto by tego spróbował. Dostanie szpilką w krocze musiałoby boleć...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Yul Hyesun

avatar

http://trainee.forumpolish.com/t508-yul-hyesun http://trainee.forumpolish.com/t513-yullie-s-relationships
Wiek : 28
Wzrost i waga : 176 | 63
Orientacja : hetero

PisanieTemat: Re: Red Light   Czw Sie 04, 2016 7:44 pm

Yul siedział do późna w biurze, przygotowując prezentację na kolejne szkolenie. Niby odbędzie się ono w następny weekend, ale wpierw musiał je dać do zatwierdzenia przez prezesa, a to wolał mieć jak najszybciej z głowy. Zresztą nie ma się co oszukiwać, że to była jego jedyna fucha. Jeśli coś bieżącego odłoży na kolejny dzień, jutro będzie miał do roboty zaległość i znów coś bieżącego. Kara za bycie dobrym w tym, co się robi.
Tak czy siak, z tego powodu wrócił późno do domu, gdzie powitały go najcudowniejsze stworzenia na świecie. Przykro mu było, że tak długo psy siedziały same w domu, więc poszedł z nimi do parku, by się wyszalały na świeżym powietrzu. Co z tego, że już dawno zaszło słońce. Umęczony niemalże jak jego pupile wrócił do domu, zjadł kolację, prysznic i... wolał nie patrzeć na zegarek, nie chcąc się dołować, że zostało mu tak mało godzin snu, tylko grzecznie wpakował się do łóżka.
Miał wrażenie, że ledwo zamknął oczy, gdy zadzwonił jego telefon. Zaspany i z wielką niechęcią odebrał, ale już po usłyszeniu znajomego głosu szybko się rozbudził. Cóż, pora z pewnością nie była normalna, więc momentalnie myślał, że coś się stało... Chyba można tak uznać. Słyszał po jej głosie, że dobrze się bawiła, ale dość szybko o tym zapomniał, gdy dotarło do niego, iż jest sama, w nocy, na mieście.
Wyskoczył z łóżka jak poparzony, naciągnął na siebie najbliżej mu leżący biały T-shirt, nawet nie zauważył, że założył go na lewą stronę, prawie się wywrócił, naciągając na tyłek krótkie, dżinsowe spodenki, próbując jednocześnie nałożyć skarpetki. Jednym chlapnięciem umył twarz, zgarnął z komody kluczyki, wcisnął stopy do butów i wyszedł z mieszkania, obserwowany przez obudzone czworonogi. Nawet światła im nie zgasił!
Hyesun zazwyczaj nie używał samochodu do poruszania się po mieście, ale w tej sytuacji to było najszybsze i najlepsze rozwiązanie. Znalazł się pod klubem, w którym dziewczyna mówiła, że była. Miała na niego czekać, ale nigdzie jej nie widział. Wysiadł z samochodu, rozejrzał się, a potem zapytał bramkarzy, czy nie widzieli kogoś na jej wzór i dostał cynk, w którą stronę poszła. Wsiadł z powrotem do samochodu i już wolniej, by jej przypadkiem nie przegapić - o ile to możliwe - jechał, rozglądając się dookoła.
Był cały spięty, co zauważył dopiero, gdy jego oczy dostrzegły jej zarys. Mięśnie się wtedy jakby z ulgą rozluźniły. Podjechał bliżej... widok jej z bliska w takim stroju był znacznie lepszy niż mocna kawa. Spojrzał za nią, na wejście, przed którym się zatrzymała, i parsknął cicho śmiechem.
- Ej, śliczna! Dużo trzeba za spędzenie z tobą czasu? - krzyknął, gdy automatem opuścił szybę pasażera, po czym wyłączył silnik i wysiadł z auta. - Wybrałaś sobie idealną poczekalnię... - obdarzył ją szerokim uśmiechem, mierząc ją z wolna wzrokiem. Obszedł samochód i stanął przed nią. - Damn it. W tym czymś jesteś prawie ze mną równa - spojrzał na jej buty z miną pt. "Jak w tym chodzić, jak w tym stać?", a następnie spojrzał na nią karcącym wzrokiem. - Więc... co tu robisz?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Hoo Yejin

avatar

http://trainee.forumpolish.com/t272-hoo-yejin http://trainee.forumpolish.com/t274-yejin http://trainee.forumpolish.com/t275-yejin
Wiek : 23
Wzrost i waga : 160/43
Orientacja : Biseksualna

PisanieTemat: Re: Red Light   Czw Sie 04, 2016 8:37 pm

Blondynka była chyba zbyt odurzona alkoholem, by pomyśleć o tym, że Hyesun jest przecież osobą pracującą. Gdyby tylko jej móżdżek to ogarnął. Wtedy z pewnością zadzwoniłaby do kogoś innego, przecież nie chciałaby być powodem jego niewyspania! Pewnie i tak potem będzie go przepraszać po stokroć za wyrwanie go z domu w środku nocy. Co prawda wizja spędzenia czasu ze starszym była przyjemna. Dziewczyna najzwyczajniej w świecie lubiła jego towarzystwo, chociażby podczas tych ich wspólnych treningów na siłowni. Niestety ostatnio nie mieli okazji się widzieć, bo pół-chinka nie miała na to czasu. Chyba za bardzo była pochłonięta dawaniem z siebie wszystkiego na zajęciach i doskonaleniu swoich umiejętności poza nimi.
Stała sobie tak pod tym klubem, początkowo nawet nie zdając sobie sprawy z tego co to tak właściwie za miejsce. Ej, bo gdyby zauważyła od razu to pewnie nie zatrzymałaby się akurat tutaj! Tak się po prostu złożyło, że już nie chciało jej się dalej iść i trochę bolały ją nogi. Może i była mistrzynią chodzenia w obcasach, ale tańczenie w nich pół nocy niestety robi swoje. Cóż, mówi się trudno. Całe szczęście, że nikt nie postanowił jej zaczepić.
Już miała odpowiedzieć coś niemiłego, kiedy ktoś się do niej zwrócił. Ale hola, hola! Przecież to jej wybawca!- Oppa!- Pomachała mu wesoło, zostawiając jego pytanie bez odpowiedzi. - Taak wyszło! - Odpowiedziała nieco pijaczkowym(?) tonem głosu. Tak, zdecydowanie było widać, że było jej wesoło. Ba! Nawet przez chwilę miała ochotę przytulić mężczyznę na powitanie, ale stwierdziła, że najpewniej się przy tym zabije i chyba jednak do końca nie wypada, więc porzuciła ten pomysł szybciej niż na niego wpadła. Zrobiła krok do tyłu, co wyszło jej o dziwo wyjątkowo zgrabnie, tylko po to by móc spojrzeć na swoje buty. - Heeeeeej. Przynajmniej wiem jak wygląda świat z góry! - No proszę. Żarcik pierwsza klasa, a co! Nawet parsknęła śmiechem, bo przecież to było tak strasznie zabawne. Uniosła wzrok z powrotem na Hyesuna, marszcząc delikatnie brwi. Zupełnie jakby głęboko nad czymś myślała. Nie jej wina, że zadał bardzo, ale to bardzo trudne pytanie! Bo co ona tu w sumie robiła? Sama nie była tego do końca pewna. - No bo zadzwoniłam do Ciebie i pomyślałam, że jak trochę się przejdę to będziesz miał bliżej. Naprawdę! Chciałam nawet dalej, ale bardzo bolą mnie nogi, to pomyślałam, że jednak poczekam. I taadaaam! Jestem! Ale to miejsce jest dziwne i ludzie się dziwnie patrzą. - Można pogratulować jej tej wypowiedzi. Nawet nie odbiegła od tematu co po alkoholu często jej się zdarzało. Co z tego, że język jej się plątał i mówiła naprawdę szybko. Ważne, że dało się zrozumieć. I ona naprawdę chciała dobrze! Co z tego, że poszła w drugą stronę. Pff, liczą się chęci!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Yul Hyesun

avatar

http://trainee.forumpolish.com/t508-yul-hyesun http://trainee.forumpolish.com/t513-yullie-s-relationships
Wiek : 28
Wzrost i waga : 176 | 63
Orientacja : hetero

PisanieTemat: Re: Red Light   Czw Sie 04, 2016 9:00 pm

Jedynym plusem jej wstawienia było to, że raczej nie zobaczy marnie wyglądającej twarzy i podkrążonych oczu u mężczyzny. Jeszcze tego by mu brakowało, by zaczęła mieć poczucie winy, że go wyrwała z łóżka. Chociaż tak naprawdę, sam siebie pytała całą drogę, czemu odebrał, czemu się tak prędko zerwał i niemalże wybiegł z domu. Równie dobrze mógł jej kazać zamówić taksówkę i mógłby zasnąć, przewracając się na drugi bok. Ale wtedy straciłby taki widok.
- Ile musiałaś wypić, że aż ci oczy się świecą? - zapytał retorycznie, krzyżując dłonie na klatce piersiowej. Nie odrywał wzroku od jej oczu, a przynajmniej się starał, bo pijacka nadpobudliwość zazwyczaj powoduje, że trudno człowiekowi utrzymać się w miejscu, co też wpływa na przesadną gestykulację i nadmiar ruchu.
Parsknął cicho z otrzymanej odpowiedzi. Yejin ogółem dla niego zahaczała o miano dziecka, ale teraz to całkowicie zachowywała się jak pięciolatka. Tylko jej obecny strój mocno kontrastuje z zachowaniem. To lekko zbijało z tropu. Z cichym westchnieniem przetarł twarz dłonią i zastanowił się, co powinien z nią zrobić.
- Powinnaś zostać pod klubem, to było... - urwał, nie widząc sensu w strofowaniu. Nie w obecnej sytuacji. Może na trzeźwo jej to wytknie, chociaż pewnie sama stwierdzi, że to było głupie. Podszedł do samochodu i otworzył drzwi pasażera. - Wejdź, usiądź, niech ci nogi odpoczną i przynajmniej nikt nie będzie się na ciebie dziwnie patrzył - uśmiechnął się zachęcająco, wyciągając w jej stronę dłoń. Jako jej nie ufał, że bezproblemowo wsiądzie do samochodu. Więc jako dżentelmen zrobił wszystko, by jej pomóc i ułatwić to zadanie. Nawet zamknął drzwi, nim obszedł auto i wsiadł po stronie kierowcy. Zapalił wewnętrzne światło, bo sam blask latarni powodował... było dziwnie.
- Co... - zaczął, odwracając twarz w jej stronę i w sumie z tego powodu urwał. Nie oszukujmy się, był facetem, jego wzrok samoistnie wyłapał odkryte uda. Miał wrażenie, że kusa sukienka zrobiła się jeszcze krótsza. Pokręcił głową i spojrzał na tylne siedzenie z niemałą nadzieją. Odetchnął, gdy zobaczył tam kocyk. - Trochę może być na tym sierści, ale przynajmniej będzie ci trochę cieplej - wyjaśnił, gdy okrywał jej nogi dodatkowym materiałem, starając się, by jego głos brzmiał jak najbardziej naturalnie. Kolejno odchylił głowę, by zaczerpnąć powietrza i dać sobie chwilę na wymazanie tego upartego obrazu z głowy. - Więc co zamierzasz teraz zrobić? Nie będziesz mieć problemów, jeśli odwiozę cię do wytwórni? - spytał, ponownie na nią patrząc.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Hoo Yejin

avatar

http://trainee.forumpolish.com/t272-hoo-yejin http://trainee.forumpolish.com/t274-yejin http://trainee.forumpolish.com/t275-yejin
Wiek : 23
Wzrost i waga : 160/43
Orientacja : Biseksualna

PisanieTemat: Re: Red Light   Czw Sie 04, 2016 9:45 pm

Umówmy się, jeśli nie zobaczyła tego, że mężczyzna ma koszulkę na lewą stronę, to na pewno nie zauważy jak marnie wyglądała jego twarz. Co prawda widać było, że jest zmęczony, ale wydawało jej się to normalne. W końcu był środek nocy. Należy też zapytać się dlaczego Yejin nie zadzwoniła po prostu po taksówkę? Przecież miała pieniądze i wiedziała, że istniała taka opcja. Mimo to wolała zadzwonić do starszego, uważając to za stokroć lepszą opcję. Dodajmy jeszcze fakt, że spośród wszystkich znajomych wybrała akurat jego. Pewnie będzie się nad tym wszystkim zastanawiać gdy już wytrzeźwieje. I sądzę, że i tak będzie miała wyrzuty sumienia. Przecież on pracował, musiał się wysypiać! A ona co? Tak po prostu sobie zadzwoniła, a co. Teraz jednak zupełnie nie wpadło jej do głowy zamartwianie się tą sytuacją.
- Kiedyś Cię tam zabiorę to zobaczysz jakie mają dobre drinki! - Odparła pełna entuzjazmu. Taka prawda, drinki w klubie były naprawdę super. Co z tego, że to nie ich wina, że Yejin tyle ich wypiła. Zawsze warto na coś zgonić nie? Oczywiście swoim własnym, skromnym zdaniem nie była aż tak pijana. Zawsze mogło być gorzej!
Fakt, może i zachowywała się w tym momencie dziecinnie, ale zawsze lepiej dziecinnie niż na przykład agresywnie! A jeszcze gorzej jakby po alkoholu się do wszystkich kleiła. A tak? Tak to nie zrobi krzywdy ani sobie, ani innym i wszyscy są zadowoleni! No, prawie. I znowu nie przesadzajmy. Może i była między nimi różnica sześciu lat, ale to znowu nie aż tak dużo. Poza tym chyba jednak było jej bliżej do prawdziwej kobiety niż do dziewczynki, prawda?
- Chciałam tylko pomóc. - Odpowiedziała całkowicie poważnie, jakby trochę urażona. Mina, którą przy tym zrobiła mogłaby dostać miliony nagród za poziom uroku. Blondynka po alkoholu zachowywała się dziwnie, plus przy Hyesunie też zawsze zachowywała się nieco dziwnie, bo jednak był jedną z niewielu osób, przy której zdarzało się jej zachowywać uroczo. Mamy więc combo, dobrze że ona sama nie miała o tym pojęcia. - Dzięki. Oppa, miałeś kiedyś tak, że kupiłeś coś co wydawało Ci się super i było piękne, a okazało się niepraktyczne? Mam tak z tymi butami. - Rzuciła, posłusznie wsiadając do samochodu. Co faktycznie nie było łatwe! Musiała przecież pilnować by nie zabić się po drodze, by sukienka nie pokazała za dużo i by nie przywalić sobie przy tym w głowę. Dobrze, że starszy jej przy tym pomagał, bo nie wiadomo czy by nie poległa przy tym zadaniu! Usiadła sobie wygodnie na tym siedzeniu pasażera i nawet zapięła pasy! Szkoda, że o innych środkach bezpieczeństwa nie myślała. Przecież chodzenie po nocy, samotnie, kiedy jest się ubraną w kusą sukienkę było bardzo bezpieczne.
Szczerze? Yejin kompletnie nie zauważyła jego spojrzenia. Zazwyczaj wyłapywała takie rzeczy, a teraz była na to chyba po prostu zbyt wstawiona. Nawet jeśli sama intensywnie wgapiała się w starszego. Kto by się tam przejął odkrytymi udami, pff!
- Dziękuję. Co u Twoich psiaków? - Brawo, pytanie bardzo na temat. Ale no co! Te dwie kulki sierści były super i dziewczyna z chęcią by znowu je zobaczyła! Poprawiła ten kocyk na swoich nogach, w sumie bez celu, bo leżał tak samo jak wcześniej. Poza tym, że teraz na kocyku leżała torebka. Jeszcze cieplej!
-Uhm. - Przygryzła delikatnie dolną wargę, zastanawiając się czy wrócenie do wytwórni będzie dobrym pomysłem. - W sumie...Powinnam być w pokoju już dawno, więc pewnie będzie nieprzyjemnie. - Pacnęła się delikatnie w czoło, zaraz spoglądając na starszego z niego zmartwioną miną. - Oppa, a jak mnie wyrzucą?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Yul Hyesun

avatar

http://trainee.forumpolish.com/t508-yul-hyesun http://trainee.forumpolish.com/t513-yullie-s-relationships
Wiek : 28
Wzrost i waga : 176 | 63
Orientacja : hetero

PisanieTemat: Re: Red Light   Czw Sie 04, 2016 10:16 pm

- Okej, jesteśmy umówieni i nie omieszkam ci o tym kiedyś przypomnieć - uśmiechnął się mimowolnie. Niby każdy pretekst do spotkania był dobry, ale takie coś jednak byłoby dla niego nowością. Zazwyczaj szedł do klubu/baru ze znajomymi, rzadziej sam, ale na pewno nie szedł z dziewczyną. W końcu idzie się tam, by wypić, rozluźni się i lekko zabawić, poznając kogoś nowego. A tak, to jego wieczór będzie z góry przewidziany, bo nie jest w aż tak przyjacielskiej relacji z Yejin, by pozwolić jej dać się porwać jakiemuś typkowi.
Właśnie, i jak on miał ją strofować, gdy nie dość, że mogła tego nie pamiętać, to jeszcze była tak bardzo urocza, że nie umiał nawet udawać złego. Owszem, prawie mu zestrachane serce podeszło do gardła, gdy nie znalazł jej pod klubem, ale gdy widzi ją obecnie, tamta sytuacja wydaje się tak odległa. Dziewczyna to ma łatwo w życiu. Uroczo się uśmiechnie i już jej mijają przewinienia.
- W porządku, ale następnym razem zostań tam, gdzie cię ochroniarze będą widzieć - powiedział, co powinien, gdy się jakoś otrząsnął z tego jej uroku. Był zmęczony, więc tym łatwiej było mu ulec. Gdy zadała mu pytanie, spojrzał na samochód... czasami był praktyczny jak dzisiaj, ale zazwyczaj kurzył się w podziemnym parkingu. Yul stanowczo wolał jeździć po mieście rowerem - łatwiej się wszędzie dostać - albo korzystał z metra, a gdy jeździł w delegację, zazwyczaj podróżował pociągami, samolotem albo - rzadziej - samochodem służbowym. Swój w pracy używał jeszcze rzadziej. Niemniej jednak zrozumiał, że to było pytanie retoryczne, więc nie odpowiedział na głos, tylko cicho parsknął. - Naprawdę nie rozumiem kobiet. Założę się o bardzo wiele, że i tak jeszcze nie raz założysz te niepraktyczne buty.
- Obserwowały zdezorientowane, gdzie się szykuję, a poza tym nic nowego. Leniuchują, jedzą i rozrabiają - gdyby nie ugryzł się w język, prawie by siebie wsypał. Siebie i swoje nieporadne oraz pośpieszne przygotowania do wyjścia. Ale na szczęście się tylko zająknął, czego być może dziewczyna nawet nie wyłapie, bacząc na jej stan.
- Teraz się tym przejmujesz? - pokręcił głową z lekkim niedowierzaniem. Kto jak kto, ale ona powinna najlepiej wiedzieć, na ile może sobie pozwalać. Nie mieszkała samodzielnie jak on, w dodatku przynależała do wytwórni, więc i z tego względu miała jakieś tam obowiązki. - Podrzucę cię do hotelu, wykupię ci pokój. Prześpisz się, rano ogarniesz i wrócisz, udając, że nigdzie nie zniknęłaś. Będzie wszystko dobrze - potaknął kilkakrotnie głową, mówiąc ciepłym głosem. Nie chciał przecież zasiewać zbędnej paniki.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Hoo Yejin

avatar

http://trainee.forumpolish.com/t272-hoo-yejin http://trainee.forumpolish.com/t274-yejin http://trainee.forumpolish.com/t275-yejin
Wiek : 23
Wzrost i waga : 160/43
Orientacja : Biseksualna

PisanieTemat: Re: Red Light   Czw Sie 04, 2016 10:47 pm

- Call! - Posłała mężczyźnie szeroki uśmiech, wyciągając w jego kierunku dłoń, tylko po to, by móc swoje słowa przypieczętować tym słynnym pinky promise. A co! Niech wie, że mówiła całkowicie serio i będzie zmuszony kiedyś się z nią tam wybrać! I w sumie fajnie, bo będzie miała okazję się z nim napić, a wiadomo, że nawet przy najmniejszej ilości alkoholu ludzie są bardziej wyluzowani i rozmawia się bardziej otwarcie. Nie żeby Yejin była jakoś skrępowana w jego towarzystwie. Gdzie tam znowu!
Ha! Gdyby tylko dziewczyna była świadoma tego, że jej urok potrafi aż tak działać na jej korzyść. Zapewne nie omieszkałaby używać go częściej. Chociaż pewnie i tak nic by z tego nie było, bo z jej okazywaniem uroku to bywało ciężko.
- Dobrze, przyznaję. To było głupie. - Łał, chyba w końcu do niej dotarło, że łażenie samotnie po nocy, szczególnie w takim ubraniu, nie należy do najlepszych pomysłów. Cóż, możemy mieć tylko nadzieję, że taka sytuacja więcej się nie powtórzyła. Albo nie musiała powtórzyć, różnie to w życiu przecież bywa. Dobrze dla niego! W końcu jazda rowerem była zdecydowanie zdrowsza i w ogóle lepsza dla środowiska! Blondynka również była zwolenniczką takiej formy poruszania się po mieście. Spojrzała znów na te swoje nieszczęsne buty i pokiwała głową. W sumie chodziła w obcasach niemal zawsze, ze względu oczywiście na swój niewielki kompleks spowodowany wzrostem. - Te były niesprawdzone w noszeniu przez tak długi czas. - Odpowiedziała jakże inteligentnie, ale zgodnie z prawdą. Buty dopiero co kupiła i nie była w stanie przetestować ich pod względem dłuższych wyjść. Same w sobie były dość wygodne, choć jak wiadomo, nowe buty potrafią sprawić wiele przykrości. Przeniosła wzrok z powrotem na starszego, gdy ten wspomniał o psiakach i uśmiechnęła się na samą myśl o tych kulkach. - Mam nadzieję, że dobrze je karmisz i dużo miziasz! - A co! Trzeba mieć w życiu priorytety. Teraz najważniejszym było to, czy psiaki miały odpowiednią ilość miłości. Gdyby tak panience Hoo zachciało się martwić bardziej przyziemnymi sprawami, takimi jak jej obecny stan upojenia i możliwe problemy w wytwórni.
Mina jej nieco zrzedła słysząc jego kolejne słowa. Wychodząc z dziewczynami najzwyczajniej w świecie nie spodziewała się, że będzie imprezowała tak długo! A tym bardziej, że będzie wracała sama. To zupełnie nie jej wina. Zaraz pokręciła energicznie głową na znak protestu. - Nie pozwolę Ci płacić za hotel. To ja o tym nie pomyślałam, więc się nie zgadzam, o. - Co to, to nie! Z resztą. Czy nie wyglądałoby to trochę głupio? Cóż...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Yul Hyesun

avatar

http://trainee.forumpolish.com/t508-yul-hyesun http://trainee.forumpolish.com/t513-yullie-s-relationships
Wiek : 28
Wzrost i waga : 176 | 63
Orientacja : hetero

PisanieTemat: Re: Red Light   Czw Sie 04, 2016 11:22 pm

Parsknął, jakby z lekkim niedowierzaniem i z takim samym nastawieniem, patrzył na jej dłoń. Ostatecznie jednak przypieczętował umowę, nie biorąc jej zbyt poważnie. Normalnie, danie słowa to dla niego bardzo ważna sprawa, ale jeśli alkohol ma tu coś do gadania, to na wszystko przymyka się oko. Nie znał jej aż tak dobrze, więc wciąż istniało spore prawdopodobieństwo, że będzie mieć jakieś luki w pamięci. Po cichu miał nadzieję, że skoro trzyma się w miarę samodzielnie na nogach, nie zapomni, że to jego ściągnęła w środku nocy z łóżka i że przyjechał, i się nią zajął.
- Grzeczna dziewczynka - stwierdził żartobliwie, lekko mierzwiąc jej włosy, by zbytnio nie psuć jej fryzury. Jeszcze go pobije za to, bo się okaże, że x czasu siedziała, przygotowując się do tego wyjścia. Los mężczyzn jest naprawdę słaby, muszą uważać, by te hormonalne i humorzaste bomby nie wybuchły pod wpływem złego ruchu. - Jest to w ogóle możliwe, by takie buty były wygodne? - spytał całkiem serio, unosząc brew. Nie wierzył w to. Gdy pomyślał sobie, że stoi się na jakimś kijku... nie, to nie może być ani fajne, ani wygodne, ani komfortowe, ani nic. Kobiety to masochistki, z całą pewnością. Nawet może ośmieliłby się na stwierdzenie, że kobiety są takie humorzaste, właśnie przez te masochistyczne "zabawki".
- Yah, to moje psy, oczywiście, że o nie dbam! - oburzył się nieco jak małe dziecko. Nie był typem, któremu przypadkowo wciśnięto czworonogi. Znał się na nich i kochał je, więc oczywiste, że o nie dbał, jak tylko się dało. Z tego co widział, nie wyglądają źle. Chociaż może czasami zbyt mało bywa z nimi w domu.
- Nie wydaje mi się, żeby cię było stać - wytknął jej nieco zbyt brutalnie, ale sam nie wiedział, co powinien zrobić. Nie odwiezie jej do wytwórni, bo to spowoduje problem. Nie wsadzi jej do byle jakiego miejsca, bo chce mieć pewność, że będzie bezpieczna. - Oddasz mi w przyszłości. Gdy już będzie tak sława i bogata, że siedzenie w takim samochodzie będzie dla ciebie obelgą - zażartował, po cichu licząc, że to coś pomoże. - Z drugiej strony za kilka godzin będzie po godzinie policyjnej, więc możemy tu zostać, ale samochód to raczej mało komfortowe miejsce do spania.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Hoo Yejin

avatar

http://trainee.forumpolish.com/t272-hoo-yejin http://trainee.forumpolish.com/t274-yejin http://trainee.forumpolish.com/t275-yejin
Wiek : 23
Wzrost i waga : 160/43
Orientacja : Biseksualna

PisanieTemat: Re: Red Light   Pią Sie 05, 2016 12:03 am

Yejin brała tę obietnicę całkowicie poważnie! Przecież powiedziała, że go wyciągnie, to go wyciągnie, o! Oczywiście była to sprawa nie aż tak strasznie ważna, jednak dla dziewczyny w tym konkretnie momencie była warta przypieczętowania. Przynajmniej będzie miała pewność, że jej o tym przypomni. Chyba, że nie weźmie tego na poważnie. Co prawda rzadko kiedy się zdarzało by blondynka nie pamiętała czegoś po imprezach, ale jak wiadomo, różnie to bywa. Tego, że zadzwoniła po Hyesuna w środku nocy to już w ogóle nie będzie w stanie zapomnieć i będzie się za to paliła. Ze wstydu.
Zaśmiała się cicho, na tę pochwałę, przez moment czując się jak malutkie dziecko, które dostało nagrodę za dobre sprawowanie. I było to na swój sposób miłe uczucie, a co! Swoimi włosami za specjalnie się nie przejęła, poprawiła je tylko, przeczesując je palcami. Panienka Hoo była tą z niezbyt dużego grona kobiet, które nie przejmowały się swoim wyglądem aż nadto. Co prawda lubiła się czasem wystroić, ale to tylko i wyłącznie dla własnego poczucia. Wyjście z domu w dresach, bez makijażu i w nieuczesanych włosach to tam pikuś. Ludzie mają w życiu gorsze problemy. -Jak się często w nich chodzi to się idzie przyzwyczaić. - Odparła po krótkiej chwili zastanowienia. W sumie ona chodziła w obcasach tak często, że potrzebowała kilku naprawdę długich godzin, by poczuć, że buty te nie należą do najwygodniejszych. Czego się nie robi by nie myśleć o kompleksach.
- No! I żeby tak zostało! - Pogroziła mu przy tym palcem, znów cicho się śmiejąc. Oczywiście nie uważała, że Yullie zaniedbywał swoje psy. W żadnym wypadku! Widząc jego psiaki od razu można stwierdzić, że są to zadbane i kochane kulki szczęścia!
Poprawiła się nieco w fotelu, prychając cicho pod nosem. Normalnie mogłaby pomyśleć, że starszy próbuje ją obrazić. Na szczęście ich obu, odebrała to raczej jako próbę zachęcenia do wyrażenia zgody. Ponownie pokręciła głową, zaraz wbijając w mężczyznę twarde spojrzenie. -Tym bardziej nie mogę się na to zgodzić. - O nie, nie. Z pewnością nie będzie naciągać Hyesuna na takie wydatki! Wtedy to już w ogóle, chyba unikałaby go jak ognia. Tak by jej było wstyd, o! Odgarnęła kosmyk włosów za ucho, unosząc kącik ust w reakcji na jego kolejne słowa. - A tam wstyd. Ważniejsze z kim się siedzi! - Rzuciła, spoglądając na chwilę na ulicę. Zaraz jednak znów na niego spojrzała, tym razem z nieco jakby zmartwioną miną. - Ty też musisz iść spać, bo będziesz zmęczony. A w samochodzie na pewno się nie wyśpisz.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Yul Hyesun

avatar

http://trainee.forumpolish.com/t508-yul-hyesun http://trainee.forumpolish.com/t513-yullie-s-relationships
Wiek : 28
Wzrost i waga : 176 | 63
Orientacja : hetero

PisanieTemat: Re: Red Light   Pią Sie 05, 2016 8:34 pm

Wlepił w jej buty nieufne spojrzenie, jakby dogłębnie analizował jej słowa. Poniekąd tak było. Wpatrywał się w nie, jakby czekał, aż potwierdzą lub zaprzeczą jej słowom, bo sam jakoś nie był do tego przekonany. Yullie szalenie cenił sobie wygodę - chociaż gdy musiał przyodziewał garnitur - więc w jego męskiej głowie nie mieściło się chodzenie w takim czymś, co z całą pewnością nie może być wygodne. Więc jak w ogóle można się do tego przyzwyczaić? Niby zwykłe buty, a potrafią tak namącić facetowi w głowie.
- Masochizm - stwierdził po dłuższym namyśle, wzruszając przy tym ramionami. Owszem, wiedział, że dzięki temu złu dziewczyny mają ładniejsze nogi, postawę, nawet ich tylne atuty wydają się bardziej kuszące, więc nie powinien narzekać, ale... gdyby sam był przeciwnej płci, raczej by go nie zmuszono do noszenia takich butów.
- Skoro mi nie wierzysz, możesz codziennie wpadać i sprawdzać ich stan. Proszę bardzo - jego ton był bardziej żartobliwy niż urażony, więc ta uszczypliwość wcale nie była podsycana złymi odczuciami. Zresztą, jeśli go pamięć nie zawodzi - a o to nietrudno, zważywszy na godzinę - już chyba jej oferował coś podobnego. Każdy pretekst był dobry, by spędziła trochę czasu w jego mieszkaniu.
Nie powstrzymywał się od głośnego westchnienia, gdy dziewczyna nijak z nim chciała współpracować. Spojrzał przed siebie, na horyzont, i w oddali zobaczył powoli różowiejące się niebo. Biorąc pod uwagę obecny miesiąc, nie trzeba długo czekać na świt, ale zobaczenie promieni słońca to ostatnie, czego by chciał. Ponownie skierował swoje oczy na twarz dziewczyny i uśmiechnął się nieco nieszczerze. Ugryzł się w język, by jej nie wytknąć, że ściąganie go z łóżka w środku nocy już przekreśliło jego wyspanie się.
- Więc pojedźmy do mnie - lekkie rozdrażnienie sprawiło, że tym razem nie ugryzł się w język. Owszem, miał chwilowo takie przebłyski, ale również miał opory. Była już u niego w mieszkaniu, ale za dnia. W nocy... to tworzyło nieco inny obraz sytuacji. - Mam wygodne łóżko i przyjemną kanapę, więc się pomieścimy - dodał prędko, nie chcąc, by jakoś źle zrozumiała jego propozycję. - Jestem pewien, że Marcus i Chuno urozmaicą ci sen swoim towarzystwem, a rano zjemy śniadanie i odwiozę cię do wytwórni.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Hoo Yejin

avatar

http://trainee.forumpolish.com/t272-hoo-yejin http://trainee.forumpolish.com/t274-yejin http://trainee.forumpolish.com/t275-yejin
Wiek : 23
Wzrost i waga : 160/43
Orientacja : Biseksualna

PisanieTemat: Re: Red Light   Pią Sie 05, 2016 9:22 pm

Tak naprawdę było! Chodziło w tak wysokich obcasach na co dzień i nie sprawiały jej one żadnych problemów. Ba! Niektóre takie buty potrafiły być naprawdę wygodne. Z resztą, wiele z tych butów tylko na takie wysokie wyglądały. Platformy robiły swoje! Co prawda obuwie na płaskiej podeszwie było dużo, dużo wygodniejsze, ale jak mogłaby sobie odmówić dodania sobie tych paru centymetrów? Oczywiście były dziewczyny niższe od niej, niemniej czuła się źle ze swym wzrostem. Potrzeba zadzierania głowy do góry, za każdym razem gdy chciało się spojrzeć na czyjąś twarz naprawdę nie było fajne! Przynajmniej jej skromnym zdaniem. Oczywiście wiedziała, że niski wzrok dodaje jej jakiegoś uroku, niemniej...dalej był to jej największy kompleks.
Na stwierdzenie, że to masochizm tylko cicho się zaśmiała. Może coś w tym było? Chociaż ona naprawdę była do tego przyzwyczajona i zapewne gdyby nie spędziła w nich aż tylu godzin, to nie odczułaby żadnych dolegliwości.
- Uważaj, bo naprawdę zacznę to robić! - Posłała starszemu szeroki, nieco głupkowaty uśmiech. Tak, chyba była taka sytuacja, że proponował jej coś w tym stylu. Niestety nie miała jeszcze okazji skorzystać z tego codziennego miziania psiaków, ale kto wie? Może na serio wprowadzi ten plan w życie. A wtedy to Yullie nie będzie miał dnia spokoju! Oczywiście, że nie chodziłaby tam tylko dla psów. To by było co najmniej płytkie.
Przymknęła na chwilę oczy i potarła palcami jedną ze skroni, wzdychając przy tym cicho. No co? Pomysł z hotelem naprawdę jej się nie podobał. Wyobraźmy sobie jak głupio by się czuła ze świadomością, że najpierw ściągnęła Hyesuna w środku nocy, a potem ten jeszcze by za nią płacił? Znając standardy stolicy nie byłoby to zbyt tanie. Zostańmy lepiej przy tym, żeby wstyd zjadał ją tylko za to niedobre budzenie mężczyzny. Taak.
Spojrzała na niego ponownie, w momencie kiedy ten rzucił propozycję. Szczerze trochę ją ona zaskoczyła. Przecież była u niego tylko raz. Z drugiej strony takie wyjście było chyba najlepsze. Skinęła głową na znak zgody, bo w sumie nic innego na pewno nie wymyślą. A już z pewnością nie ona. No i będzie miała okazję zobaczyć psiaki, ha! Tyle wygrać!
- Przyjemna kanapa brzmi dobrze. - Rzuciła w odpowiedzi, bo przecież nie pozwoliła by na to żeby mężczyzna nie spał na swoim łóżku! I to tylko dlatego, że jej pijane oblicze zachciało sobie go budzić. No nie i już!
- O, to ja zrobię śniadanie! W tej sytuacji mogę chociaż tyle.

[zt x2]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Red Light   

Powrót do góry Go down
 
Red Light
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: SEOUL :: Rozrywka-
Skocz do: