IndeksCalendarFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Imowie

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : 1, 2  Next
AutorWiadomość
Im Chorong

avatar

http://trainee.forumpolish.com/t147-im-chorong#161 http://trainee.forumpolish.com/t216-chorongowe http://trainee.forumpolish.com/t181-chorongowy#211
Wiek : 26
Wzrost i waga : 163 cm || 49kg
Orientacja : Biseksualna

PisanieTemat: Imowie   Sob Maj 14, 2016 7:50 pm

Przedpokój:


Kuchnia:


Łazienka:


Pokój Gościnny:


Pokój Chorong:



Pokój Horanga:
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Im Chorong

avatar

http://trainee.forumpolish.com/t147-im-chorong#161 http://trainee.forumpolish.com/t216-chorongowe http://trainee.forumpolish.com/t181-chorongowy#211
Wiek : 26
Wzrost i waga : 163 cm || 49kg
Orientacja : Biseksualna

PisanieTemat: Re: Imowie   Sob Maj 14, 2016 8:29 pm

Wszystko co dobre to się w końcu kończy, chociaż ta wycieczka bardziej zmęczyła Chorongową psychicznie. Przez te trzy tygodnie za cholerę nie mogła się przestawić czasowo i przez to się nie wysypiała. Było fajnie, odwiedziła kilka miejsc, ba. Nawet na tydzień pojechała do Wielkiej Brytanii i o Francję gdzieś tam zahaczyła. Poznała mnóstwo ciekawych ludzi ale nadszedł w końcu czas pożegnania.
Wróciła po trzech pięknych i męczących tygodniach do Seulu. Miała jeszcze tydzień wolnego, więc jej jedynym celem było wyspanie się, a co. Chociaż nie. Chciała ruszyć tyłek w dniu urodzin jej młodszego braciszka, jednak ten był zbyt leniwy i jeszcze podniósł jej ciśnienie przy okazji. Niestety nigdy już nie zazna błogiego spokoju. Niektórzy trainee są naprawdę głośni i wkurzający a przez to i jej charaker się zmienił. Trzeba ryknąć żeby był spokój. Trzeba pogrozić żeby zaczęli coś robić. Ten zawód ją kiedyś zniszczy, taak.
W dniu dzisiejszym na dworze było całkiem chłodno, więc nie wychodziła nigdzie poza wyprowadzeniem Mira na spacer. Psisko musiało się wybiegać i załatwić potrzebę do wieczora, ewentualnie do jutra. W każdym razie Chorong siedziała sobie pod kocem, z kubkiem herbaty w łapkach i patrzyła w ekran tv. Włosy luźno opadały na jej ramiona. Leciała tam jakaś drama nie ma znaczenia jaka, bo to przecież nie ma na nic wpływu. Po prostu sobie leciała, tak. Obok leżał oparty o jej nogi Mir który przysypiał sobie. Słodkie psisko.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Im Horang

avatar

http://trainee.forumpolish.com/t178-im-horang http://trainee.forumpolish.com/t186-horang#220 http://trainee.forumpolish.com/t184-horangi#217
Wiek : 24
Wzrost i waga : 184 | 65
Orientacja : Heteroseksualny

PisanieTemat: Re: Imowie   Sob Maj 14, 2016 11:12 pm

Aż tak dobrze być nie może. Starsza z rodzeństwa tak dobrze mieć nie mogła i musiała od czasu do czasu mieć gorszy dzień. Czy to ze względu na zmęczenie czy też przez swojego ukochanego młodszego braciszka, który przecież nie mógł być takim aniołkiem. Powiedzmy wprost, że był z niego etatowy troublemaker i raczej nie przejmował się tą łatką. Chorong mogła tylko przywyknąć do tego, że raczej świętoszka z Horanga nie zrobi. Miał zbyt wielką łatwość do wplątywania się w różne rzeczy.
Tak jak na przykład teraz. Ze względu na swoje kolejne już urodziny postanowił nieco zabawić się z kolegami ze swojego wytwórnianego pokoju. Było miło i naprawdę. Nieco butelek soju już nieco poszło, a potem Im stwierdził, że w sumie ciekawie by było udać się do klubu ze striptizem, gdzie doprawił się kolejną porcją alkoholu. Jak na razie były to jego najlepsze urodziny i nic nie mogło tego zmienić... Przynajmniej do czasu, kiedy nie wróci do domu swojej siostry, która wcześniej zapowiedziała, że go wyrzuci za niezbyt przychylne komentarze. Jednak wszyscy wiemy, że ona za bardzo go kocha, żeby po prostu się go pozbyć z mieszkania. Potrzebowała młodszego, bo kto by był jej mężczyzną, któremu trzeba usługiwać, prać gatki i gotować? No właśnie.
W końcu jednak udało mu się z klubu, gdzie widział naprawdę wszelakie cuda na kiju czy raczej cuda na rurze, wrócić do seulskiej chałupinki Cho. Co prawda może i nie szedł zatrważająco prosto, ale chociaż trzymał się w pionie, a to najważniejsze. Po jakże subtelnym jebnięciu drzwiami i zrzuceniu butów wtoczył się do salonu, gdzie zauważył swoją ukochaną noonę pod kocem. Dlatego zmierzył ją zdziwionym wzrokiem i dalej stał w progu pomieszczenia, nie odzywając się ani słowem. Może obawiał się, że emisja alkoholu w jego wydychanym powietrzu będzie zabójcza albo po prostu nie miał ochoty się odzywać. Kto go tam wie. W każdym razie sytuacja mogła uchodzić za nieco dziwną...

_________________

Would it really kill you if we kissed?


Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Im Chorong

avatar

http://trainee.forumpolish.com/t147-im-chorong#161 http://trainee.forumpolish.com/t216-chorongowe http://trainee.forumpolish.com/t181-chorongowy#211
Wiek : 26
Wzrost i waga : 163 cm || 49kg
Orientacja : Biseksualna

PisanieTemat: Re: Imowie   Sob Maj 14, 2016 11:36 pm

Oczywiście mogła się spodziewać gdzie mógł być Horang, gdzie mógł pójść. Bądźmy szczerzy, do grzecznych chłopców to on nie należał, często zachodził jej za skórę i jak kiedyś mieli piękną relację kiedy nie był taki wredny, tak teraz bardzo sie to stoczyło i jedyne o czym myślała, to żeby zrobić mu niezłą haję. Przysięgła sobie też, że nie będzie taka pobłażliwa w stosunku do niego i w końcu tak jak powiedziała wywali go z domu. Dziś ten dzień miał nadejść.
Więc kiedy tak Chorong siedziała sobie spokojnie w salonie nagle usłyszała jakiś szmer w przedpokoju. I trzask. I mamrotanie jakiegoś mocno nawalonego faceta. Zmarszczyła czoło i zaraz jej oczom okazał się Horang.
- Yah. Powiedziałam Ci, żebyś tu nie przychodził, prawda? - zaczęła niezbyt przyjemnym tonem. Odłożyła kubek herbaty i wstała zostawiając koc za sobą. Podeszła do niego i na jej twarzy pojawił się zniesmaczony grymas na twarzy.
- Piłeś? - zapytała retorycznie bo przecież to było oczywiste.. Zaklęła w myślach, bo w takim stanie wyrzucić go nie mogę. - Aish, ten gówniarz. - mruknęła. - Musiałeś się tak schlać kiedy miałam Cię wyrzucać z domu? Zrobiłeś to specjalnie? - jęknęła z wyrzutem i poszła w stronę łazienki. Odkręciła korek żeby mu napuścić letniej wody do wanny i przyszła z powrotem do niego.
- Śmierdzisz alkoholem i hormonami. Idź się wykąpać. - nakazała, wracając na swoją kanapę. Znowu jej ciśnienie podniósł, co za cholera jedna.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Im Horang

avatar

http://trainee.forumpolish.com/t178-im-horang http://trainee.forumpolish.com/t186-horang#220 http://trainee.forumpolish.com/t184-horangi#217
Wiek : 24
Wzrost i waga : 184 | 65
Orientacja : Heteroseksualny

PisanieTemat: Re: Imowie   Nie Maj 15, 2016 2:57 pm

Dobra może i był nieco przewidywalny, ale czy to źle? Przynajmniej siostra wiedziała gdzie ma go szukać w razie czego. No, ale chyba trochę by zajęło zanim przetrzepałaby wszystkie kluby i bary w Seulu także może nie do końca wiedziała, gdzie może jej braciszek się podziewać. Zresztą to nie tak, że Ho jej nie lubił. Po prostu wszedł w taki okres, gdzie miłość okazuje się w nieco inny sposób.
Aż tak mocno nawalony nie był, przepraszamy bardzo! Skoro stał o własnych siłach i nie tracił równowagi to tak źle nie było. Zresztą co tam się nad tym rozwodzić... Skupmy się na tym, że zbyt miłego powitania to nie otrzymał. Gdzie ten tort i świeczki? Albo jakieś cholerne sto lat? Była taka chętna, a teraz nic? Pft.
- Byś się stęskniła za mną - mruknął i zlustrował wzrokiem dziewczynę, która niezłe cuda skrywała pod tym kocykiem. Co ona? Aniołek Victoria's secret, że takie łaszki ma na sobie?
Na to niemal retoryczne pytanie jedynie skinął głową. Nie było widać? Albo czuć? Bo co jak co, ale ubranie chyba też nieco przesiąknęło wonią obecną w lokalu.
- Nie moja wina, że chciałaś mnie wywalić w moje urodziny - odpowiedział jej nieco mrukliwie i opierając się o framugę drzwi, obserwował jak Cho oddala się w kierunku łazienki. Trzeba przyznać, że tyły to miała lepsze od jakiejś Nicki Minaj. Było co podziwiać zwłaszcza, gdy noona paradowała sobie tak beztrosko.
- To subtelna woń prawdziwego mężczyzny. Tego nie zmyjesz - oświadczył z niejaką dumą w głosie i ruszył przed siebie po czym opadł na kanapę tuż obok siostry, wpatrując się w nią z zaciekawieniem i ostentacyjnie opierając łokieć o oparcie legowiska.

_________________

Would it really kill you if we kissed?


Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Im Chorong

avatar

http://trainee.forumpolish.com/t147-im-chorong#161 http://trainee.forumpolish.com/t216-chorongowe http://trainee.forumpolish.com/t181-chorongowy#211
Wiek : 26
Wzrost i waga : 163 cm || 49kg
Orientacja : Biseksualna

PisanieTemat: Re: Imowie   Nie Maj 15, 2016 4:41 pm

Nie musi go szukać.. a raczej nie będzie go szukać. Nie ma ku temu powodów, Horang jest dorosły więc bierze odpowiedzialność sam za siebie. Miłość okazuje się w inny sposób? Ona tego w ten sposób nie odbierała ale jak kto woli. Po prostu musi nauczyć się nie zwracać uwagi na jego zaczepki bo kiedyś to się źle skończy.
Na pewno nie był mocno nawalony? Pijąc ze współlokatorami a potem idąc do klubu ze striptizem wlać w siebie kolejną ilość alkoholu to rzeczywiście cudem było, że stał o własnych siłach. Oj tam zaraz nie miłe. Jakby nie było to jego wina że spieprzył jej humor kiedy chciała z nim uczcić. Czego teraz oczekiwał? Napisał jej jasno że tego nie potrzebuje, więc nie będzie na pewno z takimi rzeczami na niego czekać.
- Nie wydaje mi się, że bym tęskniła. - mruknęła marszcząc nos w złości, chociaż wyglądało to trochę uroczo. I jeszcze.. strój jaki miała na sobie? Ona po prostu nastawiła się na to, że dzisiejszy wieczór spełni samotnie i przy winie, więc ubrała się tak jak normalnie kiedy chłopak jest poza domem. Teraz zresztą powinna się ubrać normalnie, ale hm.. Po prostu o tym nie myślała?
- Twoja wina, gdybyś był milczy do tego by nie doszło. - mruknęła oskarżając i później powędrowała do tej łazienki przygotować mu kąpiel, taak. Nie przejmowała się zbytnio obecnością swojego dongsaenga, który wojnę hormonów przeszedł w latach szczenięcych. Dodatkowo czuć od niego smród jakiegoś paskudnego klubu pełnego seksu więc tym bardziej nie miała się czym martwić chociaż... strasznie wkurzał ją jego sposób bycia.
- Bardzo subtelna. Szoruj do łazienki bo nie da się wytrzymać. Całe mieszkanie mi zaraz zaśmierdnie. - spojrzała głaszcząc psisko za uchem, które zaraz przelazło sobie przez jej uda aż do chłopaka i władowało mu się na kolana merdając ogonkiem wesoło. Spojrzała na niego. - Co tak patrzysz? - zapytała odgarniając włosy blond włosy za ucho.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Im Horang

avatar

http://trainee.forumpolish.com/t178-im-horang http://trainee.forumpolish.com/t186-horang#220 http://trainee.forumpolish.com/t184-horangi#217
Wiek : 24
Wzrost i waga : 184 | 65
Orientacja : Heteroseksualny

PisanieTemat: Re: Imowie   Nie Maj 15, 2016 8:22 pm

Dobra może jednak chłopak sam by sobie poradził, ale czasem starsze siostry bywają nadopiekuńcze, prawda? Przynajmniej tak mogłoby się komuś innemu wydawać. I owszem! Horang był taką męską wersją tsundere, która jak kogoś kocha to uprzykrza mu życie, a skoro był wyjątkowo upierdliwy dla siostry to powinna się cieszyć, bo ją obdarza wyjątkową miłością!
Może i jego postawa była lekko zachwiana, ale za to umysł chwalił się zacną trzeźwością! Mógł w tej chwili wyrecytować jej całego Pana Tadeusza, a przynajmniej sam początek. W każdym razie nie czuł się wcale pijany i tego się trzymajmy. Nawet jeśli wynik na alkomacie wskazywałby na coś innego.
- Jestem twoim największym skarbem. Tęskniłabyś po mnie jak Mickiewicz po Ukrainie - odpowiedział jak najbardziej poważnym tonem. Okej może i coś było nie tak w tej wypowiedzi, ale o tym cii. Tak miało być. Wszystko zamierzone i nie czepiać się!
- Milszy? Przecież jestem kochanym braciszkiem - mruknął, wydymając na krótką chwilę wargi niczym dziecko. No co ta Cho od niego chce? Czyż nie jest przykładem wzorowego rodzeństwa? Do podręczników można by go było dać po prostu. Lepszego się nie znajdzie w całej Korei, a nawet ogólnie na ziemskim globie. Pieśni o takim bracie powinni śpiewać i w ogóle.
- Nie znasz się... dlatego nigdy nie znajdziesz sobie faceta, albo w ogóle ich nie lubisz - skomentował, gdy tylko usłyszał uwagę odnośnie swojego zapachu. Cóż Mirowi to chyba nie przeszkadzało, bo z radością usadowił się na kolanach swojego pana i merdał wesoło ogonkiem, kiedy tylko Horang podrapał go za uchem. Zresztą co się dziwić. Facet faceta zrozumie nawet jeśli pochodzą z innych gatunków.
- A nie mogę patrzeć na moją piękną siostrę? - odpowiedział dość obojętnie, tym razem bardziej skupiając się na psie, który wymagał dawki pieszczot.

_________________

Would it really kill you if we kissed?


Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Im Chorong

avatar

http://trainee.forumpolish.com/t147-im-chorong#161 http://trainee.forumpolish.com/t216-chorongowe http://trainee.forumpolish.com/t181-chorongowy#211
Wiek : 26
Wzrost i waga : 163 cm || 49kg
Orientacja : Biseksualna

PisanieTemat: Re: Imowie   Nie Maj 15, 2016 9:05 pm

Owszem bywają nadopiekuńcze, ale kiedy się widzi że dla młodszego braciszka ratunku nie ma, to nic nie pozostaje jak patrzeć jak ten sobie żyje. Nie ważne czy tsundere, czy yandere, czy kuudere - Im i tak nie odbierała tego jako okazywanie miłości a jedynie jako złośliwość. Bardzo kochała swojego młodszego brata, ale czasem naprawdę.. powinien trochę dojrzeć? No, coś w tym stylu.
Wszystko wskazywało na to, że chłopak był kompletnie pijany, a do głowy mu nie zajrzy, więc czy umysł jest trzeźwy czy nie to też nie stwierdzi. Niby mógłby to udowodnić recytowaniem jakiegoś czegoś, ale po co? To bez sensu. I tak będzie miała swoje zdanie, bo to niezwykle uparta dziewucha.
- To nie tak, że Ty byś tęsknił za swoją kochaną siostrą, prawda? Zawsze do mnie przychodziłeś się wypłakać. - wspomniała te czasy z delikatnym uśmiechem i pokazała mu język.  No bo jednak było miło mieć brata który na niej polegał i nie był takim łobuzem jak teraz. Nie chodził do klubów ze striptizem i był grzeczny. Chorong obwiniała siebie za to jaka z niego osoba wyrosła, może gdyby poświęciła mu więcej czasu nic takiego by się nie stało.
-Dobra już dobra. I tak wiem swoje. - westchnęła cicho znowu przykrywając się kocem. Gdyby Horang dla wszystkich miał być wzorowym bratem na świecie zabrakłoby alkoholu.
- Lubię facetów. Bardzo lubię facetów, zwłaszcza ich tyłki i absy. Mam wymagania po prostu. - odparła patrząc na niego z wyrzutem. Oj Horangi, bo się pogniewamy! Jeżeli znów zwróci jej uwagę o tym że nie ma faceta to naprawdę może wylecieć. Chorong gdzieś po drodze pogłaskała szczeniaka z delikatnym uśmiechem. Słodkie psisko, no słodkie.
- Oczywiście, że możesz. I jeszcze raz powiesz, że jestem nieatrakcyjna to wywalę Cię przez okno. - mruknęła śmiertelnie poważnie patrząc na niego i zmrużyła oczy. Nawet zagroziła paluchem. - W Szwecji naprawdę dużo facetów za mną się oglądało. Wierz lub nie, tak było. Nawet byłam na kilku randkach. - powiedziała i wstała. Poszła na chwilę do kuchni i coś tam porobiła aż w końcu wróciła do niego z tortem i z zapalonymi świeczkami. - Saengil chukkae, braciszku. - uśmiechnęła się i postawiła tort na stoliku.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Im Horang

avatar

http://trainee.forumpolish.com/t178-im-horang http://trainee.forumpolish.com/t186-horang#220 http://trainee.forumpolish.com/t184-horangi#217
Wiek : 24
Wzrost i waga : 184 | 65
Orientacja : Heteroseksualny

PisanieTemat: Re: Imowie   Czw Maj 19, 2016 3:34 pm

Aha więc był już obiektem spisanym na straty? Dobrze wiedzieć. Niech naprawdę siostrzyczka puści go wolno i patrzy jak sobie bryka i skacze. Poza tym to, że Horang był względem niej złośliwy wcale nie znaczyło, że kto inny może być, a wręcz przeciwko. Tylko on miał prawo dokuczać własnej siostrze, bo to jego taki braterski obowiązek.
Oczywiście standardy młodszego Ima były nieco inne niż Cho i pewnie dlatego byłby skłonny się upierać, że wcale nie jest aż tak pijany. Pewnie i tak Chorong mu nie uwierzy, ale to już taki drobny szczegół. Może niekiedy lepiej by było jakby nie rozprzestrzeniał własnych opinii.
- Nic nie mów. Mam ci przypomnieć co ty robiłaś? - mruknął niezadowolony. Kto lubi słuchać żenujących historii z dzieciństwa? Nawet jeśli nie było przy tym osób trzecich to i tak oficjalnie Cho miała zakaz mówienia o małym Ho. To był temat tabu, którego nie można było łamać pod groźbą śmierci. Po prostu nigdy nie był dzieckiem, zrozumiano?
- Yhym... jasne... Wymagania... Pierwszą fazą zawsze jest wyparcie, ale nie ma się czego wstydzić. Możesz tu przyprowadzać laski. Byle ładne i żebym mógł popatrzeć - wyszczerzył się, drapiąc zawzięcie za uchem swojego pupila. Skoro już się drażnić to na całego. Chociaż i tak miał w zanadrzu dużo bardziej wredne teksty także niech się noona cieszy, że nie sięgnął po cięższy arsenał.
- Dobrze, że nie mieszkamy w World Trade Center - zaśmiał się i spojrzał na szczęśliwe psisko. No jak go obydwoje miziają to naprawdę czuje się jak w niebie. - W Szwecji są inne standardy. Azjatki kojarzą się tam głównie z dobrym porno. Za mną pewnie też oglądałoby się wielu facetów, ale wolałbym się tym nie chwalić.
Z zainteresowaniem przyglądał się jak dziewczyna po raz kolejny wygrzebała się spod koca i tym razem zniknęła gdzieś w kuchni. Ciekawe po co jej to było? No, ale po chwili zdziwił się na widok tortu, który zmierzał wprost do niego.
- Kamsa noona - podziękował krótko nim zdmuchnął świeczki i w przypływie braterskiej miłości pocałował starszą w policzek. Tego w sumie się nie spodziewał skoro wcześniej pogardził jakimkolwiek obchodzeniem swoich urodzin z Cho, a ta jednak i tak miała coś dla niego przygotowane.

_________________

Would it really kill you if we kissed?


Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Im Chorong

avatar

http://trainee.forumpolish.com/t147-im-chorong#161 http://trainee.forumpolish.com/t216-chorongowe http://trainee.forumpolish.com/t181-chorongowy#211
Wiek : 26
Wzrost i waga : 163 cm || 49kg
Orientacja : Biseksualna

PisanieTemat: Re: Imowie   Pią Maj 20, 2016 10:43 pm

Oj no zaraz spisany na straty. Chorongowa go naprawdę kochała, ale czasem jego zachowanie było tak beztroskie i tak go nie obchodziło co ona ma do powiedzenia, że już po prostu się nie wtrąca do tego co chłopak robi, a jedynie po cichu się wkurza i wyklina gdzieś pod nosem. Cóż, Im na pewno nie chciałaby trafić na drugiego Horanga, bo by chyba zwariowała i wylądowałaby w jakimś ośrodku psychiatrycznym. On wcale nie był zły.. tylko jego charakter był paskudny.
Rzeczywiście, zawsze tak było, że co dla Horanga było przeciętnym oznacznikiem, dla Chorong było już bardzo przesadzone. Tym razem jednak wyraźnie widziała, że chłopak ledwo się trzyma na nogach a przy tym jest bardziej złośliwy niż zwykle. - Aii, w końcu to nic złego, że lubiłeś się do mnie tak bardzo bardzo przytulać. - mruknęła szturchając go znowu z szerokim uśmiechem. Ona za wiele rzeczy zawstydzających nie robiła. - Horangiee, a może chcesz wrócić do czasów kiedy mogłeś beztrosko wtulić się w biust siostrzyczki? Dlatego taki jesteś prawda? Odkryłam prawdę. - mruknęła.
- Odbiło Ci? Myślisz że gdybym miała dziewczynę to bym ją tu przyprowadziła? Masz poczucie humoru, no naprawdę.. - przygryzła wargę w zirytowaniu i zrobiła odruch tak jakby chciała go uderzyć w ramie pięścią. - Powinnam pójść spać, dlaczego jeszcze tu jestem to nie wiem.. - westchnęła klepiąc się w czoło.
Następnie poszła do kuchni po tort i chociaż bardzo korciło ją, żeby rzucić chłopakowi tym tortem w twarz za komentarz o porno, tak powstrzymała się i jedynie z uśmiechem na twarzy przyniosła mu wypiek. Uśmiechnęła się lekko gdy ucałował jej policzek i położyła tort na stoliku. Psiaka przegoniła z kanapy, który zaraz poszedł na swoje legowisko i tam się położył, a Cho poszła po talerzyki i łyżeczki. Usiadła obok niego i ba, nawet wyciągnęła spod spodu lampkę wina i drugi kieliszek. - Tylko raz mogę z Tobą się napić, ale po tym naprawdę musisz iść się wykąpać i spać, jasne? Nie chce tu znowu wietrzyć. - poklepała go po ramieniu. Zaśpiewała mu sto lat, a po tym jak zdmuchnął świeczki ukroiła po kawałku, nałożyła im na talerz i nalała im wina.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Im Horang

avatar

http://trainee.forumpolish.com/t178-im-horang http://trainee.forumpolish.com/t186-horang#220 http://trainee.forumpolish.com/t184-horangi#217
Wiek : 24
Wzrost i waga : 184 | 65
Orientacja : Heteroseksualny

PisanieTemat: Re: Imowie   Sro Maj 25, 2016 11:52 pm

Ależ oczywiście, że zależało mu na tym, co Chorong miała do powiedzenia... od czasu do czasu nawet jej słuchał, ale efektów tych godnych samego przywódcy narodu przemów to raczej nie było. Nie ma co ukrywać, że najlepiej ostatnio wychodziło mu chyba jedynie drażnienie siostry i jakieś luźne rozmowy właściwie o niczym. Słodko, prawda?
Dobrze przyznajmy to, że akurat przez alkohol, a właściwie jego nadmiar pozbył się blokady, która filtrowała te najbardziej złośliwe komentarze przez co jego biedna noona była zmuszona radzić sobie z jego nieznośnym charakterem. Następnym razem chyba nie powinien za bardzo imprezować dla jej komfortu psychicznego, ale czy on to zapamięta?
- Teraz mam inne biusty do tulenia - mruknął, niezadowolony. Naprawdę nie podobało mu się, że Cho zaczęła cofać się wspomnieniami do tych archaicznych czasów, gdy nie był w stanie niczego sam zrobić i dlatego polegał na siostrze. Teraz wstyd go brał jak wyobrażał sobie małego Horanga. Niby wszyscy byli dziećmi, a one raczej mało samodzielne nie są i często okazują swoje emocje w sposób, który dorosłym nie przystoi, ale... i tak nie chciał pamiętać tego okresu swojego życia.
- Powinienem ją poznać i przekonać się czy moja siostra ma dobry gust - powiedział swobodnie nie przejmując się zupełnie tym jak to może zabrzmieć. No, ale co poradzi na to, że teraz akurat mówił to co myślał, a jeśli chodzi o dziewczyny to często miał je na myśli. Zresztą fajnie byłoby gadać na ich temat z Cho tak jak mógłby to robić z hyungiem.
Naprawdę miło z jej strony, że przyniosła ten tort, bo niejedna kobieta miałaby go dosyć i zostawiła deser dla siebie zamiast marnować go na takiego samca. No, ale Chorong miała chyba na to za dobre serduszko. W końcu co jak co, ale Ho był jej ukochanym braciszkiem i nawet jeśli zachowywał się jak skończony dupek to i tak musiała okazywać mu jakieś tam pomniejsze oznaki swojej miłości. Żeby nie było to Horang oczywiście też ją kochał, ale na ogół raczej tego nie pokazywał, a już na pewno nie publicznie.
Co prawda raczej nie przepadał za tym, gdy ktoś śpiewał mu sto lat, co uważał za dziwne, ale tym razem nie przerwał siostrze tylko pozwolił jej dokończyć. Niech już będą to urodziny z prawdziwego zdarzenia. Oczywiście wcześniej skinieniem głowy zgodził się na jej warunki i teraz beztrosko mógł wszamać ciasto i wypić nalany przez siostrę kieliszek wina. Tym razem udało mu się zachować ciszę, co było chyba lepsze od nieprzychylnych komentarzy. Zresztą nie miał się do czego przyczepić, bo starsza wybrała starannie zarówno wypiek jak i trunek. Dopiero, kiedy skończył wstał z kanapy i bez słowa ruszył w kierunku łazienki, by w końcu wziąć tą co prawda niezbyt długą, ale jednak kąpiel.

_________________

Would it really kill you if we kissed?


Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Im Chorong

avatar

http://trainee.forumpolish.com/t147-im-chorong#161 http://trainee.forumpolish.com/t216-chorongowe http://trainee.forumpolish.com/t181-chorongowy#211
Wiek : 26
Wzrost i waga : 163 cm || 49kg
Orientacja : Biseksualna

PisanieTemat: Re: Imowie   Sro Cze 01, 2016 8:00 pm

Może i zależało, ale serio nie było tego widać po jego zachowaniu. Widziała w Horangim tylko młodszego brata któremu bardzo zależy na tym żeby ją wkurzać... ale kochała go mimo to. Bardzo, tylko czasem mógł sobie odpuścić niektóre uwagi. Naprawdę wkurzało ją kiedy wypominał że jest starą panną z psem i młodszym braciszkiem na garnuszku.. Znalezienie sobie kogoś będzie tu chyba jedynym rozwiązaniem.
No właśnie! Dlatego rozpoznała, że chłopak jest kompletnie pijany! Zresztą nie ważne, nasza Im już wiedziała swoje i koniec. Nikt jej nie przegada, taak.
- Liczę na to. - stwierdziła krótko. Ona lubiła wspominać czasu ich wspólnego spędzania takiej ilości czasu.. ale po śmierci ojca to się zmieniło. Miała mnóstwo pracy i mimo że było jej ciężko nigdy nie narzekała. Nie poświęcała też za wiele czasu swojemu młodszemu bratu i bardzo tego żałowała. Może z tego powodu mają teraz takie kontakty ze sobą? Gdyby poświęciła mu więcej uwagi... może nie skończyłby na alkoholizmie, na ćpaniu i bawieniu się w klubach ze striptizem. Swoją drogą ma nadzieje, że nie pieprzy się z każdą napotkaną laską. Jeszcze jakiś syf by złapał.
- Twoja siostra ma świetny gust. Odczep się już zanim Ci się oberwie, mam naprawdę mocne kopnięcie. - zagroziła. Oczywiście mógł z nią rozmawiać na takie tematy, dlaczego nie? W końcu dziewczyna była biseksualna, więc interesowała się też dziewczynami, choć ostatnio zwraca uwagę głównie na facetów. Nie mniej jednak ich relacja może się poprawić jeśli zaczną rozmawiać o takich rzeczach, prawda?
Chorong to Chorong. Nie ważne jak bardzo ją ten dzieciak wkurzy, ta i tak będzie go uważać za swojego małego braciszka, wyższego od niej ale jednak małego. Potem zjedli razem ciasto, dużo rozmawiali i napili się wspólnie ale nie za dużo. Potem chłopak poszedł pod prysznic a Chorong posprzątała. Mir poszedł spać, a dziewczyna poszła do siebie. Przeciągnęła się, rozmasowała tył szyi i wlazła do łóżka z głośnym stęknięciem. W końcu w swoim kochanym łóżkiem. Chwilę poleżała, a potem przymknęła oczy chcąc oddalić się do Krainy Morfeusza.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Im Horang

avatar

http://trainee.forumpolish.com/t178-im-horang http://trainee.forumpolish.com/t186-horang#220 http://trainee.forumpolish.com/t184-horangi#217
Wiek : 24
Wzrost i waga : 184 | 65
Orientacja : Heteroseksualny

PisanieTemat: Re: Imowie   Czw Cze 02, 2016 4:37 pm

W głównej mierze jednak był takim małym wkurzającym gnojkiem. No to trzeba przyznać, ale nie mógł czasem zostawić bez komentarza niektórych kwestii. Jak na przykład tego, że w przeciwieństwie do starej i samotnej ahjummy zamiast kota przygarnęła psa. Oj to już było po prostu boskie.
Czasem po prostu chciał zapomnieć o fakcie, że mieli kiedyś ojca. O wiele przyjemniej było myśleć, że wcale go nie było niż przypominać sobie, co stało się po jego śmierci. Właściwie życie Imów zmieniło się diametralnie po stracie głowy rodziny i musieli sobie radzić najlepiej jak umieli. Niestety Horang jako maknae rodziny był wyłączony ze wszystkich prac i to go najbardziej bolało. Nie był aż takim dzieckiem i mógł chociażby odciążyć czy wyręczyć siostrę w obowiązkach domowych... gdyby nie to, że Cho twierdziła, że sama sobie świetnie radzi ze wszystkim. Potem wyszedł z niego taki bad boy, który niczym się już nie przejmuje.
- Jakoś nie jesteś przekonująca - odparł na tą jakże straszną groźbę.
Może lepiej żeby nie rozmawiali na takie tematy, bo Ho raczej nie krępowałby się wtedy pytać którą laskę byś wolała przelecieć albo żądałby bardzo szczegółowych relacji z podobnych sytuacji. No, ale to typowy facet to co się dziwić. Dwie dziewczyny razem to był dla niego jak najbardziej miły widok dla oka.
Będąc w łazience Horang, wszedł do wanny i postanowił gruntownie się umyć tak, żeby po wyjściu być pachnącym i czyściutkim. Po wyjściu z wody, rozczochrał jeszcze swoje mokre włosy i nie wycierając się ręcznikiem, zarzucił na siebie podkoszulek i założył szorty, które służyły mu jako piżamka. Nie dbał nawet o to, że jeszcze ma na sobie kropelki wody i po prostu wyszedł, kierując się do najbliższego pomieszczenia, którym okazała się sypialnia Chorong. Chyba jednak faktycznie za dużo wypił i nie myślał za długo nim bezszelestnie wsunął się pod kołdrę, by położyć się tuż za nią i otulić ją swoim ramieniem. Niby starsza siostra, ale była przy nim taka drobna i cieplutka. Po prostu kochana...

_________________

Would it really kill you if we kissed?


Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Im Chorong

avatar

http://trainee.forumpolish.com/t147-im-chorong#161 http://trainee.forumpolish.com/t216-chorongowe http://trainee.forumpolish.com/t181-chorongowy#211
Wiek : 26
Wzrost i waga : 163 cm || 49kg
Orientacja : Biseksualna

PisanieTemat: Re: Imowie   Pią Cze 03, 2016 10:35 pm

Tak, był gnojkiem i to już chyba ustaliliśmy! I nie jest wcale stara, jest tylko dwa lata starsza od niego. Dziecka się jeszcze dorobi, kiedyś. Faceta też. Jej młodszy brat o to może być spokojny a Mir to kochane psisko i pod żadnym pozorem nie zastępuje jej ani faceta ani dziecka. Przecież ma Horanga który zastępuje jej obojgu.. prawda?.. Teoretycznie rzecz jasna. No bo opiekuje się nim jak dzidzią, a czasem męczy go jak każda szanująca się kobieta swojego mężczyznę. Słodko.
Czasy po śmierci ich ojca były ciężkie, a Horang nie musiał im pomagać z jednego powodu - miał się skupić na nauce i wspierać matkę całym sercem. Zamiast tego jednak znalazł sobie złe towarzystwo i na tym się skończyło. Sprawiał mnóstwo kłopotów, nie odpowiadało to najstarszemu a Chorong chroniła Horanga jak tylko mogła. Chciała tylko żeby żył dobrze, żeby nie musiał ciężko pracować w przyszłości, ale... nie miała pojęcia że przez jej trochę.. samolubne ale i o dobrych intencjach myślenie wpłynie na niego tak.. błędnie.
A proszę bardzo, mogą o takich rzeczach rozmawiać. Nie raz chętnie porozmawiałaby z chłopakiem o swoich przygodach łóżkowych.. jednak ten wiecznie neguje to co mówi i dziwnie komentuje więc.. po prostu już jej się nie chce.
Chorong przez długi czas próbowała zasnąć, a gdy już w końcu zbliżała się do odpłynięcia, nagle poczuła jak obejmuje ją jakieś silne ramię. Powoli otworzyła oczy wzdychając półprzytomnie. Spojrzała przymrużonymi oczami na Horanga. - Co tu robisz? - zapytała cicho odwracając się do niego. Pogłaskała go po głowie i przeczesała kilka kosmyków jego włosów. - Nie potrafisz nawet trafić do swojego łóżka, coo? - powiedziała delikatnie się uśmiechając. W końcu.. znów przypominało jej to czasy kiedy byli ze sobą tak zżyci.. tylko teraz było inaczej. Nie chciała go ochraniać tak jak kiedyś a to ona czuła się chroniona.. i bezpieczna w jakiś sposób?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Im Horang

avatar

http://trainee.forumpolish.com/t178-im-horang http://trainee.forumpolish.com/t186-horang#220 http://trainee.forumpolish.com/t184-horangi#217
Wiek : 24
Wzrost i waga : 184 | 65
Orientacja : Heteroseksualny

PisanieTemat: Re: Imowie   Sob Cze 04, 2016 7:27 pm

Dwa lata nieraz są niczym wieczność. Zresztą dla faceta to chyba jakiś mniejszy wstyd jeśli się nie ustatkuje do określonego wieku. Co najwyżej uznany był za wielkiego imprezowicza, który ciągle wymienia panienki. W sumie to nawet nie takie złe, prawda? Faktycznie ciekawe miała substytuty faceta i dziecka. Chociaż Mir w przeciwieństwie do Ho był jeszcze na wygranej pozycji, bo go rozpieszczano, a on biedny to co?
Oczywiście wszystkich zawiódł i teraz okazało się, że jest tym najgorszym i niewdzięcznym w rodzinie. Nie da się ukryć, że wtedy był dopiero nieznośny, bo żył właściwie na cudzy koszt i sam nie przynosił żadnych korzyści rodzinie. Cud, że go nie wyrzucili z domu. Pewnie hyung by to zrobił, żeby maknae się otrząsnął i wziął w garść, ale z taką siostrą jak Chorong takie rozwiązanie nie wchodziło w grę... Zawsze była za dobra.
No proszę. Rewolucja seksualna! Kto by się spodziewał, że panna Im będzie chętna do rozprawiania o tym co z kim robiła w łóżku. Może jakby to spisać to powstałby jakiś wielki bestseller, którego pokochają znudzone gospodynie domowe. Zatytułuje to się jeszcze jakoś elegancko i proszę. Oto przepis na sukces. Ewentualnie zmienimy dane, żeby nikt nie czuł się pokrzywdzony i dodamy, że wszelkie podobieństwa do zdarzeń realnych są przypadkowe.
Młodszy nawet nie zwrócił uwagi na to, że jego siostra się obudziła i coś do niego mówi. Leżał dalej z przymkniętymi oczami i dopiero, kiedy dziewczyna odgarnęła jego mokre kosmyki postanowił zareagować. Przyciągnął ją do siebie nieco mocniej i wplótł palce w jej włosy, kciukiem delikatnie gładząc jej kark. Po chwili pochylił się nad nią i delikatnie musnął wargami czubek jej głowy.

_________________

Would it really kill you if we kissed?


Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Imowie   

Powrót do góry Go down
 
Imowie
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 2Idź do strony : 1, 2  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: SEOUL :: Dzielnica mieszkalna-
Skocz do: