IndeksCalendarFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Du Ming

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Du Ming

avatar

http://trainee.forumpolish.com/t200-du-ming http://trainee.forumpolish.com/t338-ming#587 http://trainee.forumpolish.com/t337-ming#586
Wiek : 23
Wzrost i waga : 186 | 68

PisanieTemat: Du Ming   Nie Maj 15, 2016 12:25 pm


Du Ming
» Kim Jongin (Kai) «

BNS

profesja
Trainee
data urodzenia
07.10.1994
pochodzenie
Hanzhou, Chiny
znane jezyki
chiński, koreański, podstawy angielskiego i japońskiego
orientacja
Homoseksualny

HISTORIA
Urodził się jako drugie dziecko w rodzinie lekarskiej. Ojciec był dobrze usytuowanym anestezjologiem w jednym ze szpitali, a matka porzuciła karierę pielęgniarki, by zajmować się dziećmi. Całe szczęście pensja jej męża wystarczała na utrzymanie domu i czteroosobowej rodziny. Ponadto pan Du stanowił wzór dla swojego syna, który uwielbiał go i chciał pójść w jego ślady, kiedy dorośnie. Dlatego w pobliżu ojca zmieniał się z rozrabiającego dziecka w małego aniołka, który był gotowy do słuchania przebiegu dnia swego płodziciela. Zresztą jego starsza siostra, Qian też podzielała jego fascynację medycyną. Oboje byli swoimi nieocenionymi towarzyszami zabaw i spokojnie mogliby się ubiegać o tytuł najlepszego rodzeństwa na świecie. Może i czasem pojawiały się jakieś konflikty, ale oboje darzyli się silnym uczuciem, które zrozumieją na pewno jedynie bracia i siostry.
Lata upływały, a Ming stał się coraz bardziej spokojnym i ułożonym chłopcem, który dbał o swoje oceny. Bez nich nie mógłby w końcu zostać lekarzem na czym tak bardzo mu zależało. Miał bardzo duże ambicje i wiedział co chce w życiu robić, a do tego musiał systematycznie dążyć przez wiele lat. Jak widać rodzinna pasja do medycyny wciąż w nim kiełkowała, a wszelkie zachodnie seriale typu House M.D czy Grey's anathomy jedynie ją potęgowały. Zresztą Qian również chciała pójść w tym kierunku i nie miała większych problemów z dostaniem się na uniwersytet w Pekinie. Młodszy z rodzeństwa mógł skupić się w pełni na sobie. Wolny czas zwykle spędzał na nauce języka koreańskiego, gdyż marzyły mu się studia w Seulu lub na wszelakich zajęciach fizycznych. Przede wszystkim pokochał taniec. Ruch to zdrowie, ale tańcząc mógł przy okazji wyzwolić wszystkie swoje emocje i się odstresować. Było to dla niego o wiele lepsze zajęcie niż zwyczajne korzystanie z siłowni i znajdujących się tak urządzeń. Swoje umiejętności zaprezentował nawet siostrze podczas jednej z nielicznych złożonych jej wizyt. Starsza powiedziała mu wtedy, że z chęcią obejrzałaby go na scenie jako prawdziwego tancerza, co Ming zbył śmiechem. Uważał wtedy, że taniec jest jedynie hobby, a nie prawdziwym zawodem, z którego można się utrzymać. Dlatego nawet nie rozważał tej opcji, która zdawała mu się być czymś zupełnie nierealnym.
Nie przypuszczał jednak, że niedługo cały świat wywróci mu się do góry nogami. Jak mógł nie zauważyć, że coś złego ma miejsce? Nie był wystarczająco uważny i nie zwracał uwagi na złe symptomy... Nawet nie zauważył, że Qian była w kiepskiej kondycji. Prawda była taka, że ciężko było jej samej żyć w obcym mieście i jednocześnie studiować. Ledwo wiązała koniec z końcem, a jej wyniki w nauce utrzymywały się z ledwością powyżej minimum. Dość szybko pojawiły się plotki o jej domniemanej prostytucji, a zaraz po tym domysły, że zapewne sypia z wykładowcami, żeby nie wyrzucili jej z uczelni. Z dnia na dzień okrucieństwo jej rówieśników rosło i stawało się coraz bardziej uciążliwe, aż gnębiona dziewczyna została doprowadzona do ostateczności.
Nikt z rodziny Du nie chciał uwierzyć w prawdziwość telefonu, który poinformował ich o śmierci studentki. Cała trójka pozostawała w szoku i chyba do samego końca wierzyli, że to jakaś ogromna pomyłka. Qian nie mogłaby ot tak powiesić się w akademiku. Jednak po przybyciu do Pekinu nikt już nie miał wątpliwości. Na własne oczy przekonali się o tożsamości denatki, a Ming wraz ze śmiercią ukochanej siostry pogrzebał też część siebie. Zamknął się w sobie i z energicznego chłopaka stał się ponurym mrukiem o skłonnościach autodestrukcyjnych, któremu na niczym nie zależało. Nie dbał już dłużej o to czy zostanie w przyszłości lekarzem czy nie. Jego oceny drastycznie spadły, a sam pogrążył się w okresie biernej depresji przerywanej jedynie czasami wybuchami agresji, którą musiał na czymś lub na kimś wyładować. Nie obchodziło go zupełnie, co może się z nim stać. Wdawał się w bójki i miał za sobą nawet kilka prób samobójczych. Życie straciło dla niego wszelką wartość. Po co to wszystko skoro człowiek i tak umrze? W obliczu swojej totalnej ignorancji Ming postanowił, że za zebrane na specjalnym koncie bankowym przeznaczy na wyjazd do Korei Południowej. Skoro planował studiować w Seulu to chociaż zobaczy to miasto. Na pewno nie dostałby się na studia medyczne ze swoimi wynikami na koniec liceum, ale wycieczkę można zawsze urządzić. Poza tym desperacko chciał wyrwać się z domu i uciec od swojej przeszłości, a opuszczenie Chin z pewnością by mu w tym pomogło. Jednakże nawet ktoś taki jak Du musiał jakoś poradzić sobie na obczyźnie. Dość szybko skończyła mu się gotówka po krótkim czerpaniu z uroków stolicy i musiał coś wymyślić. Na rogu którejś z ulic dostrzegł informację o zbliżającym się castingu do jednej z wytwórni i przypomniał sobie słowa siostry, która kilka razy wspominała, że miło byłoby gdyby chciał jakoś rozwijać swój talent do tańca. Teraz zamierzał go wykorzystać i stać się trainee. Nikt nie wie jakim cudem udało mu się przejść przesłuchania, ale wkrótce otrzymał tytuł podopiecznego BNS i nawet jeśli z początku nie zależało mu zbytnio na karierze, a jedynie miejscu, w którym mógłby zamieszkać to z czasem przywyknął do trybu życia przyszłej gwiazdy i zaczął traktować to wszystko coraz poważniej.

CHARAKTER
Kiedyś Ming był chłopakiem, którego zapewne każdy chciałby mieć za przyjaciela. Był roześmiany, ambitny i pomocny. Jednak po śmierci siostry zmienił się niemal nie do poznania. Stał się bardzo małomówny i zaczął stronić od wszelkiego towarzystwa. Ludzie po prostu zaczęli go denerwować i wolał unikać czegoś, co mogłoby wywołać u niego chwilowy napad agresji. Zwykle wydawał się zimnym i bezuczuciowym draniem, ale raz na jakiś czas musiał wybuchnąć i coś rozwalić. Po prostu zbyt długo nie można tłumić swoich emocji, a zwłaszcza tych negatywnych.
W stosunku do innych jest strasznie sarkastyczny i opryskliwy. Jeśli ktoś miałby go opisać w kilku słowach zapewne dołączyłby jeszcze słowo: złośliwy. Uwielbia denerwować ludzi lub dogryzać im w jakiś sposób. Także jeśli kogoś ignoruje to znaczy, że nie jest tak źle. Zawsze mógłby zaatakować werbalnie.
Wydaje się, że niczego się nie boi i lubi podejmować ryzyko. Tak naprawdę jednak samo życie potrafi napawać go strachem. Całe szczęście wyszedł już z etapu, gdzie przeżywał najprawdziwszy Weltschmerz godny Wertera i próbował odebrać sobie życie lub po prostu siedział w ciemnym pokoju jak typowy emosz. Teraz przede wszystkim woli przebywać w salach tanecznych czy na siłowni. Lepiej cały wewnętrzny gniew i nienawiść do świata przerobić na jakąś morderczą choreografię. Wysiłek pozwala mu zapomnieć o wszystkim.
Cóż z reguły nie przepada za innymi ludźmi, ale zawsze może się znaleźć ten jeden wyjątek. Zwykle jest to ktoś kto rozumie go choćby na jednej płaszczyźnie. Może ich połączyć brak pozytywnych uczuć względem osoby trzeciej lub pasja do tańca na odpowiednim poziomie, a jeśli już obdarzy kogoś choćby odrobiną sympatii to staje się dosyć opiekuńczy. Nie pozwoli nikomu skrzywdzić swojego podopiecznego, a często nawet po prostu się zbliżyć, gdyż staje się zazdrosny. Oczywiście tego nigdy nie przyzna na głos. Ogólnie nie lubi okazywać żadnych emocji, a tym bardziej tych pozytywnych.

ZAINTERESOWANIA
Tym, co interesuje Minga w pierwszej kolejności na pewno jest taniec. Tańczy intensywnie już od ładnych paru lat i ma czym się pochwalić. Ogólnie rzecz biorąc nie ma swojego ulubionego stylu i stara się być wszechstronny, ale najlepiej chyba czuje się w typowym jazzie i hip-hopie. To co tańczy w danym momencie zależy również od jego aktualnego samopoczucia i nastroju. Oprócz tego lubi też śpiew. Była to jego druga umiejętność, którą starał się rozwijać. Ma raczej głębszy męski głos, który raczej nie nadaje się do typowych high notów, ale ma w sobie coś hipnotycznego. Zwykle słucha nieco cięższych brzmień także może dlatego nie wypracował sobie wyższych tonów.  Przed wstąpieniem do BNS jakoś szczególnie nie interesował się rapem, ale kilka zajęć w wytwórni sprawiło, że nieco bardziej przekonał się do tej dziedziny muzyki. Zresztą sam pisze nieraz teksty także bardzo spodobały mu się wytwórniane lekcje.
Oprócz typowych dla trainee zainteresowań interesuje się także medycyną. Może i porzucił już plany dotyczące zostania lekarzem, ale wciąż zagadnienia dotyczące ludzkiego ciała go interesują. Dzięki temu może chociażby dobrać sobie odpowiednią dietę czy rozplanować indywidualne treningi. Co prawda od czasu do czasu wyskoczy na miasto zjeść burgera, ale przecież to nic złego, gdy nie jest spożywane regularnie. Nie jest na pewno jakimś fit freak. Często, gdy jest znudzony i nie wie co robić czyta jakieś artykuły medyczne lub zagląda na hasła na Wikipedii. Niesamowite jak bardzo umie to uspokoić.
Często zagląda na siłownię i ogólnie lubi sport. Gdyby nie to, że mało kto wytrzymuje w jego towarzystwie mógłby śmiało grać w koszykówkę lub inne gry drużynowe, w których udzielał się kiedy jeszcze był miłym chłopcem. Zdarza mu się czasami jak typowemu facetowi obejrzeć jakiś mecz w telewizji, kiedy nie ma nic lepszego do roboty, ale zwykle stara się zapełnić swój czas.
Oprócz tego zdarza mu się coś przeczytać. Zwykle są to nieco bardziej dobijające powieści o charakterze postapokaliptycznym lub kryminały, ale często sięga też po wiersze. Jeśli ma pisać teksty chociażby dla samego siebie to chyba lepiej byłoby się zapoznać z tym jak to się powinno robić. Często się tym jednak nie chwali tak samo jak tym, że potrafi nawet dobrze rysować. Ołówek i kartka papieru czasem wystarczą mu, żeby nabazgrać coś co nie odstrasza wyglądem. Albo raczej może przerazić, ale przyciąga uwagę.

INNE
• W wieku pięciu lat niechcący podpalił mieszkanie
• Jak był mały robił sekcje żabom i myszom
• Nigdy nie lubił bajek dla dzieci
• Raczej nie ogląda seriali, ale na pewno lubi Doktora House'a. Pomimo tego, że tam też są małe kłamstewka medyczne
• Najczęściej śpi bez koszulki. Ogólnie nie ma problemu z paradowaniem z nagim torsem.
• Nie lubi mówić o sprawach prywatnych, a najbardziej o swojej rodzinie i życiu w Chinach.
• Podkrada papierosy swoim znajomym
• Nienawidzi jak ktoś zdrabnia jego imię. Ze względu na swoje jednosylabowe imię na początku wolał, by ludzie zwracając się do niego używali również nazwiska. Teraz przywyknął do zwykłego Ming
• Nie używa sformułowań noona ani hyung lub chińskich odpowiedników. Przynajmniej dopóki nie jest w sytuacji, gdzie powinien zachowywać się jak na idola przystało.
• Kilkakrotnie słyszał, że kiedy zadebiutuje w boysbandzie może być jednym z najpopularniejszych  członków wśród fanek nawet jeśli tego nie chce. Podobno dziewczyny lecą na facetów typu Sasuke z Naruto czyli mhroczny oppa.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Król Gry
Admin
avatar



PisanieTemat: Re: Du Ming   Nie Maj 15, 2016 12:47 pm

Akcept.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
 
Du Ming
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: STREFA POSTACI :: Karty-
Skocz do: