IndeksCalendarFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Stołówka

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Król Gry
Admin
avatar



PisanieTemat: Stołówka   Nie Kwi 10, 2016 12:36 pm

Grunt to się zdrowo odżywiać, prawda? Wytwórnia zadbała o to, żeby trainee jedli odpowiednie posiłki i mieli dostęp do pełnej gamy składników odżywczych minimalnym kosztem. Jedzenie jest przygotowywane na miejscu, w kuchni znajdującej się tuż obok, a jeśli ktoś koniecznie chce postępować na przekór dietetykowi, zawsze może przynieść coś od siebie. W stołówce spotkać więc można każdego, o ile przyjdzie się w odpowiednich godzinach.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Chan Jimin

avatar

http://trainee.forumpolish.com/t437-chan-jimin?nid=1#1173 http://trainee.forumpolish.com/t440-jianming#1176 http://trainee.forumpolish.com/t443-jiminnie#1192
Wiek : 27
Wzrost i waga : 180 || 74
Orientacja : homoseksualna

PisanieTemat: Re: Stołówka   Wto Cze 21, 2016 4:37 pm

/początek

Praca Jimina w wytwórni polegała głównie na przygotowywaniu artystów na koncerty, wywiady, sesje zdjęciowe i wszelkie inne sytuacje, podczas których muszą wyglądać lepiej niż na co dzień, bądź trzymać się konkretnego konceptu. W związku z tym, nie był potrzebny dzień w dzień, co z kolei mogło być dość dołującą sprawą. Wszystko to było ściśle związane z faktem, iż dla fryzjera dzień bez pracy był dniem straconym i zwykle w takich sytuacjach szlaja się po mieście, jedzie gdzieś za miasto, a gdy tylko dostanie informację, że ktoś gdzieś go potrzebuje, leci na złamanie karku, byle tylko mieć co robić ze swoim życiem. Jednak były też dni, kiedy przychodził do BNS, jak to mówił, w razie czego. Nie zgadzał się z ogólnym założeniem, że lepsze są dni wolne, co doskonale udowadniał nadmierną obecnością w murach wytwórni. Teraz nie było inaczej. Kiedy tylko przygotował ostatnią osobę do wyjścia na światło reflektorów, z przejmującym smutkiem stwierdził, że nie ma co robić. Przez pierwsze dwie godziny siedział przy swoich narzędziach pracy, czyścił je i przekładał. Liczył swoje grzebienie, upewniał się, że wszystkie pary nożyczek są w doskonałym stanie, odłączył wszystkie urządzenia od prądu i dopiero kiedy skończył, zszedł na parter w poszukiwaniu zajęcia. Po drodze przeprowadził szczątkowe rozmowy z tymi, którzy spieszyli do swoich spraw, a on mógł jedynie z zazdrością obserwować ich znikające za rogiem postaci. Po pokonaniu ostatniego zestawu schodów, obrał na cel stołówkę. W sali nie było zbyt wielu osób, nie trafił ani na wyznaczone godziny posiłków, ani na wyjątkowo przystępne menu, ale gdzieniegdzie znajdowały się małe grupki trainee, kilku nauczycieli czy sekretarek, które w czasie przerwy przyszły na kawę. Nie podszedł do żadnego z nich, decydując się na pusty stolik w pobliżu okna, do którego wrócił kiedy tylko wziął w ręce tackę z jedzeniem. Nie zaszalał, postawił raczej na miseczkę owoców, zieloną herbatę z ananasem i jogurt, jednak był to idealny wybór na przekąskę między posiłkami. Czekając aż para przestanie unosić się kłębami nad szklanką, wyjrzał za okno i skupił się na panoramie stolicy rozciągającej się za kawałkiem szkła.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Jung Haneul

avatar

http://trainee.forumpolish.com/t412-jung-haneul http://trainee.forumpolish.com/t418-haneul
Wiek : 24
Wzrost i waga : 187 / 64
Orientacja : Homoseksualny

PisanieTemat: Re: Stołówka   Pią Cze 24, 2016 7:49 pm

Każda pora była dobra na jedzenie. Zwłaszcza, że Haneul jeść lubił i to w dużych ilościach. Co prawda pani dietetyczka, czy tam pan dietetyk (Jung jeszcze tego pracownika nie poznał) mogliby załamać ręce nad jego sposobem odżywiania, ale kto by się tym przejmował? Życie było jedno, kubków smakowych wystarczająco duża ilość, a w ogóle to miło spędzało się czas na samym jedzeniu. Albo zwyczajnym piciu herbaty.
Tego dnia nie miał żadnych zajęć na swej uczelni, więc cały dzień spędzał w wytwórni. Przykładał się do treningów, ale jak wiadomo - szczególnie te taneczne wyczerpują człowieka dość mocno, dlatego postanowił przetransportować się szybko do swojego pokoju, wziąć prysznic i udać się tam, gdzie w sumie czuł się najlepiej - do stołówki.
Wiedział, jak wygląda rozkład posiłków, ale po prostu musiał coś zjeść. W brzuchu burczało mu tak bardzo, że przez moment zagłuszyło to nawet muzykę, rozlegającą się w jego słuchawkach. Dzisiaj słuchał głównie Taeyeon, bo próbował stworzyć jakiś układ do jej debiutanckiej solowej piosenki "I". Lubił ją, w sensie piosenkę, była taka... delikatna. I on był przecież równie delikatny, jakby nie spojrzeć. No może wzrostu nie miał takiego delikatnego, ale cała reszta przecież pasowała do wszystkiego. On też czuł, że był "born to fly". I nikt nie mógł mu zabronić myśleć inaczej.
Ostatecznie nawet wziął tackę i spróbował zjeść coś, co jednocześnie mogło napełnić jego wygłodniały żołądek i nie sprawiłoby, że straciłby ochotę na obiad. Udało się. Zielona, zimna herbata (jego ulubiona, ale to tak swoją drogą) i arbuz pokrojony w kostkę, z mrożonymi owocami. O, tak to on mógłby jadać naprawdę codziennie! I w sumie nawet nie zastanawiałby się nad wyborem siedzenia, w końcu nie wiedział, czy tu w ogóle panują zasady rozsadzania, takie jak na przykład na amerykańskich filmach. Jednak już z daleka zauważył kogoś bliskiego i wiedział, że tamten wyglądający za okno jegomość to Jimin. Nie mógł się pomylić.
- Jimin-hyung! - powiedział od razu wesoło, tylko szczęściem zachowując równowagę w tym radosnym bieganiu między stolikami. Taca pozostawała cały czas w pozycji poziomej i nawet nie rozlał herbaty! Postawił tackę przy miejscu naprzeciwko swego przyjaciela fryzjera i zasiadł na wolnym krześle, od razu ładując sobie dość spory kawałek arbuza do ust. - Wyskoczyłeś na przerwę, czy masz wolne? - spytał od razu, bo chciał po prostu się wywiedzieć, jak długo będzie mógł z nim przebywać. No co, Haneul też człowiek i mógł tęsknić!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Chan Jimin

avatar

http://trainee.forumpolish.com/t437-chan-jimin?nid=1#1173 http://trainee.forumpolish.com/t440-jianming#1176 http://trainee.forumpolish.com/t443-jiminnie#1192
Wiek : 27
Wzrost i waga : 180 || 74
Orientacja : homoseksualna

PisanieTemat: Re: Stołówka   Nie Cze 26, 2016 11:12 pm

Świat za oknem tworzył naprawdę przyjemny dla oka krajobraz. Nawet jeśli składał się w większości z budynków, betonu ulic, płyt chodnikowych i samochodów, można było zawiesić wzrok także na drzewach, którymi poprzetykana była szarość metropolii. Do tego mieszkańcy spieszący do swoich spraw. Z powodu umieszczenia stołówki na parterze, masy ludzi zajmujące chodniki znajdowały się dość blisko, aby można było zobaczyć stres, radość, smutek i złość na ich twarzach. Raz na jakiś czas ktoś witał się z kimś ukłonem, wołając przywitania, a potem kontynuując marsz. Inne osoby szły z telefonami przy twarzach i kiedy mógł, Jimin wytężał wzrok, aby odgadywać o czym były rozmowy. Można to uznać za głuchą wersję podsłuchiwania, jednak całkowicie niewinnego, ponieważ jedyne co dawał radę złapać to maksymalnie dwie sekundy rozmowy, zanim ludzie odwracali się do niego tyłem i już nic nie był w stanie zobaczyć. Zajęcie było na tyle wciągające, że zapewne nie zwróciłby uwagi na przybyłą osobę, gdyby kątem oka nie wyłapał ruchu drugiej tacki na stole. Od razu odwrócił głowę w stronę Haneula, uśmiechając się do niego wesoło i momentalnie spuszczając wzrok na jego usta, aby nie stracić żadnego słowa. Ponieważ chłopak od razu zaczął jeść, Jimin jedynie nieznacznie zmarszczył nos z rozbawieniem i zauważając w tym okazję, aby coś powiedzieć, po prostu się przywitał. - Annyeong - rzucił wesoło, po czym skupił się na ruchu warg swojego nowego towarzysza. Jak zwykle, nie wyłapywał całości. Niektóre litery zlewały się na tyle, że po prostu nie zawsze był w stanie zrozumieć wszystkiego, ale starczyło kilka słów, aby zrozumieć ogólne znaczenie i właściwie tyle starczyło, aby umożliwić mu komunikację. - Wolne, niestety. Chyba że masz ochotę na nową fryzurę - odparł z uśmiechem, perfidnie spoglądając na jego włosy, po czym znowu wrócił spojrzeniem do jego ust. Nie patrząc w dół, podniósł kawałek jabłka i zaczął jeść swój lunch.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Jung Haneul

avatar

http://trainee.forumpolish.com/t412-jung-haneul http://trainee.forumpolish.com/t418-haneul
Wiek : 24
Wzrost i waga : 187 / 64
Orientacja : Homoseksualny

PisanieTemat: Re: Stołówka   Czw Cze 30, 2016 2:37 pm

Chłopak był na tyle zadowolony całą tą sytuacją, że nawet nie zauważył tego, iż wzrok Jimina spoczął na jego ustach. W sumie czego mu brakowało do szczęścia? Wspaniałe jedzenie - było. Dobre towarzystwo - także. No i jeszcze przyjemne widoki za oknem. Dopiero jednak po tym, jak wziął pierwszy kawałek arbuza w usta, pociągnął mocno za swe słuchawki, prawie wyrywając je ze swoich uszu. No co, nie zamierzał słuchać muzyki, skoro siedział już obok swojego dobrego przyjaciela!
- A wiesz co...? - powiedział cicho, zezując powoli na swe czoło, z którego spływały kosmyki jego już trochę długich włosów. - Jeżeli chciałbyś się trochę nimi pobawić, to spoko, ale raczej nie myślę o skróceniu. - zaśmiał się zaraz wesoło, powoli mocząc usta w zielonej herbacie, którą ze sobą przyniósł. Sam jednak podążył wzrokiem za dłonią mężczyzny, przełykając dość głośno ślinę. W końcu nie ważne, że sam miał swoje własne jedzenie, nie ważne, że mógł się objeść do granic możliwości, na każde jedzenie patrzył z taką samą miłością i chęcią, by tenże kawałek jedzenia znalazł się akurat w jego ustach, a następnie żołądku. Nie mógł po prostu powstrzymać swej miłości do jedzenia!
- Ech, zresztą, nie wierzę, że jest u nas w wytwórni tyle osób i to w dodatku tyle dziewczyn, i nadal nie masz kogo obsługiwać... Dziewczyny, znając je, chciałyby nową fryzurkę co drugi dzień... - powiedział cicho, pakując kolejny kawałek swojego lunchu do ust. Może generalizował, ale pamiętał, jak jego siostra przecież kochała szokować zarówno rodziców, jak i jego, średnio co tydzień. Czasami zdarzało się to trochę częściej, jakoś co trzeci dzień. Pamiętał, gdy raz, jeszcze jak miała pięć lat, obcięła sobie sama swój długi warkocz i w sumie wtedy ośmioletni Haneul dostał dość spore lanie za niedopilnowanie siostry. Chociaż niestety nie miał wtedy żadnej siły sprawczej. Oj, może powinien Jimina przedstawić swojej siostrze, kiedy ta przyjedzie do niego w odwiedziny? Na pewno by się polubili!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Chan Jimin

avatar

http://trainee.forumpolish.com/t437-chan-jimin?nid=1#1173 http://trainee.forumpolish.com/t440-jianming#1176 http://trainee.forumpolish.com/t443-jiminnie#1192
Wiek : 27
Wzrost i waga : 180 || 74
Orientacja : homoseksualna

PisanieTemat: Re: Stołówka   Pią Lip 08, 2016 8:10 pm

Prawdę powiedziawszy, nie zwrócił uwagi na słuchawki dopóki Haneul ich nie zdjął. To fakt, że od wypadku zwracał uwagę głównie na wygląd ludzi, ich gesty i to wszystko, co pomagało mu się z nimi dogadać, ale od czasu gdy sam nie ma możliwości słuchania muzyki, zaczął zapominać o istnieniu czegoś takiego jak słuchawki. Można się śmiać, ale ich widok nieźle go zaskoczył. Zamrugał kilka razy, ale zanim zdążył wpaść w rozmyślanie na temat tego, jak mógł ich nie zauważyć, skupił się raczej na rozmowie. Podążył za wzrokiem chłopaka, do jego włosów. Palce świerzbiły go, aby zająć się fryzurą znajomego, a już miał w głowie kilka pomysłów co dokładnie mógłby zrobić. Jednak to co później powiedział Jung, zostało przyjęte niemalże jak obelga. Jimin zrobił zaskoczoną minę i położył sobie dłoń na sercu.
- Nie wiem przez kogo sądzisz, że podcinanie to główny sposób zmiany fryzury, ale chyba muszę sobie z tą osobą pomówić - zauważył, robiąc niezadowoloną minę. Przez chwilę wzrokiem profesjonalisty taksował jego włosy, zagryzając wnętrze policzka. - Zresztą, taka długość ci pasuje - dodał, upewniając się w myśli, że jakby już miał chłopaka na fotelu, za nic nie sięgnąłby po nożyczki. Kiedy już przestał podziwiać jego fryzurę, zdał sobie sprawę z tego, że ten pożera wzrokiem jego owoce, więc, zamiast to kwestionować, po prostu przepchnął miseczkę na środek stolika, z lekkim rozbawieniem oferując znajomemu podział przekąski.
Zaśmiał się w reakcji na jego słowa, lekko kręcąc głową na boki. To nie było tak proste jak mogłoby się wydawać! - Zdziwiłbyś się. Część osób faktycznie widuję częściej niż inne, ale czasami sama góra zabrania drastycznych zmian. W końcu pewnie dla jakiejś połowy z was mają już gotowe koncepty - przyznał, wzruszając ramionami. Miało to sens. Nie od dzisiaj wiadomo, że w świecie showbiznesu wszystko musi być dopinane na ostatni guzik, więc zbytnie ścięcie lub przefarbowanie włosów na kilka tygodni, czy miesięcy, przed debiutem, może zepsuć niektóre plany. - A jak już kogoś mam, zwykle chodzi o wyrównanie, zniszczone końcówki, albo radę co do pielęgnacji, a to zbyt wiele czasu nie zajmuje - skończył, robiąc skwaszoną minę. Lubił ludzi, no co zrobić. Spędzanie z nimi czasu traktował jako prezent od losu, więc wszystkie niespodziewane odwiedziny, czy to na fotelu fryzjerskim, czy w stołówce, przyjmował z otwartymi ramionami. Zajęci wytwórniani uczniowie mający ciągłe lekcje, zwykle wpadali do niego na kilka minut i lecieli dalej, a jemu zostawało układanie, liczenie i czyszczenie ekwipunku. Chyba każdy na jego miejscu desperacko szukałby chętnych do zajęcia czasu!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Jung Haneul

avatar

http://trainee.forumpolish.com/t412-jung-haneul http://trainee.forumpolish.com/t418-haneul
Wiek : 24
Wzrost i waga : 187 / 64
Orientacja : Homoseksualny

PisanieTemat: Re: Stołówka   Pon Lip 18, 2016 3:27 pm

Z kolei Haneul nie mógł sobie wyobrazić życia bez muzyki. Co prawda nie była ona na jego pierwszym miejscu, jeżeli chodziło o upiększanie świata, bo był bardziej wzrokowcem, niż słuchowcem, ale... na pewno grała dość sporą rolę w jego życiu. Tak samo nie mógł sobie wyobrazić tego, że mógłby nagle przestać słyszeć i musiałby wymyślić coś, by chociaż trochę wrócić do odbierania świata w ten sam sposób, co wcześniej. W ogóle, gdyby ktoś powiedział mu, że jego Jimin hyung jest głuchy, oczywiście, że by tej osobie nie uwierzył! Neul miał co prawda dość wrażliwe oko do ludzi i ich nawyków, dlatego też oczywiście zauważył, że Jimin dość często patrzy się ludziom na usta, ale stwierdził, że to właśnie jeden z nawyków. Nic, czym powinien się w ogóle zajmować, a co dopiero martwić. W sumie to było też urocze, bo kiedyś przecież przeczytał, że jeżeli ktoś patrzy się ludziom na usta, to ma ich ochotę pocałować... Ale Jung nie miał też piętnastu lat i wiedział, że takie doniesienia należy często włożyć między bajki.
- Ech, Hyung, wiesz, że się na tym nie znam. - powiedział, w ramach próby uratowania resztek swojej godności. Oczywiście wiedział, że starszy żartował, ale na wszelki wypadek wolał się wytłumaczyć. Wszystkie rzeczy, które jakoś lawirowały wokół włosów i ogólnie wyglądu, były dla Neula trochę bezsensowne, takie... przyziemne. Ale doceniał pracę ludzi, których zadaniem było w pewnym sensie upiększanie ludzi, ale którzy także uprawiali sztukę. Tylko ich materiałem był człowiek. Może to dlatego tak dobrze dogadywał się z tym hyungiem, z którym teraz jadł?
- Mówisz? - spytał, dotykając powoli swych włosów, próbując przesunąć je tak, by znalazły mu się przed oczami. Nie miał oczywiście przy sobie żadnego lusterka, bo przecież po co? Ale wolał uwierzyć na słowo, nawet uśmiechnął się z dość dużą wdzięcznością, zerkając w kierunku swego rozmówcy, który przecież obdarzył go takim pięknym komplementem... - Ale skoro tak mówisz, to chyba pozwolę ci się nimi pobawić. Puść wodze fantazji!
I chyba powiedział to, co Jimin chciał usłyszeć. Sam Haneul uniósł lekko brwi do góry, gdy okazało się, że wcale nie ma aż tak dużo roboty dla takiego dobrego fryzjera jak jego przyjaciel. Nie spodziewał się takiego zwrotu akcji, w ogóle nie spodziewał się, że coś takiego jest w ogóle możliwe! Było mu przykro, gdy oglądał starszego z taką kwaśną miną. Ale przecież nie byłby sobą, gdyby nie wpadł na jakiś mądry pomysł!
- Hyung, a nie myślałeś o otworzeniu własnego salonu? Tu byś wpadał tylko na jakieś ważne przypadki, a tam miałbyś gości na stałe... - powiedział cicho, już uśmiechając się na myśl tego, że mógłby podrzucić mu parę figurek w ramach dekoracji. Oj, nawet specjalnie zrobi mu miseczki, w których będzie mógł rozrabiać farby bez ryzyka reakcji chemicznych, które zmieniłyby kolor!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Chan Jimin

avatar

http://trainee.forumpolish.com/t437-chan-jimin?nid=1#1173 http://trainee.forumpolish.com/t440-jianming#1176 http://trainee.forumpolish.com/t443-jiminnie#1192
Wiek : 27
Wzrost i waga : 180 || 74
Orientacja : homoseksualna

PisanieTemat: Re: Stołówka   Sob Wrz 03, 2016 12:45 pm

/wybacz poślizg, nie mogłem się odnaleźć w życiu ;-;/

Każdy ma coś swojego, bez czego nie wyobraża sobie życia. Czasami jest to hobby, inny człowiek, sztuka czy nawet miejsce. Jednak kiedy coś tracimy... człowiekowi zmieniają się priorytety. Niegdyś Jimin brał za coś oczywistego podróżowanie ze słuchawkami na uszach, słuchanie muzyki w autobusach, czy nawet dźwięki płynące w tle, kiedy zajmował się czyimiś włosami. Co jak co, ale muzyka jest tym, co po prostu jest, zawsze i wszędzie, a jej brak widzimy dopiero kiedy nie ma już powrotu. Jednak wtedy Jimin nie był wcale bliski załamania. Znalazł sobie coś innego. Słuch, chociaż potrzebny, nie był niezbędny do życia, które teraz stało się tą najważniejszą rzeczą po wypadku. Teraz cokolwiek by mu się nie stało, był przekonany, że najbardziej liczy się to, że żyje, nie to co posiada, robi i doświadcza.
- Wiem - zgodził się z nim, nawet nie próbując powstrzymać uśmiechu rozciągającego jego wargi. - A teraz jedynie upewniasz mnie w tej wiedzy - dodał z lekkim rozbawieniem. Droczył się, to chyba oczywiste. Już wcześniej mówił to dla żartów, ponieważ lepsza jest miła, lekka atmosfera, niż wpatrywanie się w siebie z powagą. Jednak to nie oznacza, że miał go za idiotę. Ależ skąd. Każdy z nich po prostu miał swoją profesję. Jakby za chwilę Haneul zaczął mu dyktować nuty albo skale głosu to Jianming najprawdopodobniej po prostu by się przeraził. Nie dla niego taka zabawa!
Skinął głową dwa razy, obserwując co ten robi ze swoimi włosami z lekkim uśmiechem. Kłamać nie zamierzał, jego towarzysz naprawdę dobrze wyglądał. Ogólnie rzecz biorąc, ale w tej długości było coś, co jeszcze to uwydatniało. I właściwie te słowa wystarczyły, aby oczy starszego z pary niemalże zaczęły błyszczeć jak diamenty. - Nie pożałujesz! - zapewnił go radośnie, z ekscytacji poprawiając się na krześle. - W dowolnej chwili wolnego czasu zapraszam do mnie - zachęcił go jeszcze, dziękując w duchu za to, że znalazł sobie dodatkowe zajęcie na później.
Wystarczyła chwila, podczas której Chan spuścił wzrok na swoje owoce, aby podnieść wymykający mu się kawałek jabłka, aby po cofnięciu spojrzenia na rozmówcę był całkowicie zagubiony. Zmarszczył brwi, wpatrując się dość intensywnie w poruszające się wargi chłopaka, próbując dojść do tego, o czym była pierwsza połowa wypowiedzi. - Tam? - podchwycił, aby dać sobie chwilę na połączenie faktów. Gości na stałe... Ah, w sensie własny biznes. Chyba... - Czy ja wiem... Potrzebne by było jakieś dobre miejsce. Najlepiej blisko wytwórni w razie nagłej potrzeby. W końcu pogotowie fryzjerskie czasami się przydaje - zauważył z cieniem uśmiechu na twarzy. Jednak to nie był zły pomysł. Wręcz przeciwnie. Jak mógł sam na to nie wpaść? - Chociaż w sumie to mogłoby wypalić - przyznał. Teraz tylko zostaje nadzieja, że nie pokręcił otrzymanych informacji.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Mistrz Fabuły

avatar



PisanieTemat: Re: Stołówka   Sro Lut 15, 2017 10:22 pm

Fabuła zakończona. Temat pusty.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Stołówka   

Powrót do góry Go down
 
Stołówka
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1
 Similar topics
-
» Stołówka
» Stara stołówka - Bar.
» stołówka

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: BRAND NEW SOUND :: Parter-
Skocz do: