IndeksCalendarFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Sklep zoologiczny

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2
AutorWiadomość
Kim Hyojung

avatar

http://trainee.forumpolish.com/t400-kim-hyojung#945 http://trainee.forumpolish.com/t401-hyojung http://trainee.forumpolish.com/t402-poodlemomma
Wiek : 23
Wzrost i waga : 164 cm, 45 kg
Orientacja : Bi
Partner : Brak

PisanieTemat: Re: Sklep zoologiczny   Wto Cze 21, 2016 4:56 pm

- Ahhszsz, niech cię - westchnęła z czającą się irytacją, delikatnie kręcąc głową. Jak tak dalej pójdzie, to nikt się dzisiaj niczego nie dowie. Facet prawie powtórzył wszystko to co ona powiedziała z tym wyjątkiem, że  użył przymiotnika "młodszą", co i tak nie jest największym na świecie dowodem. To, że uznał, teoretycznie, ją za uroczą dziewczynkę, także nim nie jest. Kto wie ile grzecznych i słodkich dziewczynek rodzi się w każdej minucie...
Faktem z kolei było, że trochę czasu upłynęło.
- Ahhsszsz, powinnam była faktycznie dokończyć ten Jajczany Plan Zbrodni, jongmal... - zamarudziła przewracając niecierpliwie oczami. Powiedzonko wypadło jej z ust całkowicie niezamierzone przez ich właścicielkę - nie pierwszy, i nie ostatni raz. Używała go nie myśląc o sytuacji przez którą powstało, przez co teraz nawet nie zauważyła odpowiedzi na pytanie jak tutaj go zagadnąć, żeby się bezpiecznie upewnić, że to on.
- Ahhsszsz - znów westchnęła - Dlaczego to musi być takie trudne, jinja...

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Choi Sangchul

avatar

http://trainee.forumpolish.com/t408-choi-sangchul http://trainee.forumpolish.com/t415-chullie
Wiek : 27
Wzrost i waga : 173 | 61

PisanieTemat: Re: Sklep zoologiczny   Sro Cze 22, 2016 2:12 pm

Szczerze mówiąc, nie rozumiał jej irytacji. Ok, może nie określił dokładnie, że dziewczynka była córką właścicieli, ale czy to w ogóle normalne spotykać się niejednokrotnie w takim miejscu, jeżeli do żadnego z nich nie należało? Restauracja czy jej podwórko raczej nie było dobrym placem zabaw, ale może ona tak uważała. Kto wie... może Sangchul żył te kilka lat w błędzie i bawił się z jakimś dzieciakiem z sąsiedztwa i to był tylko dziwny przypadek, że gdy on przychodził do restauracji, ona była w pobliżu... To możliwe? Niemniej jednak, nieco go rozbawiła swoją reakcją i miał wrażenie, że sama sobie wszystko utrudnia, ale jakoś nie zamierzał nic z tym robić. Według niego, to była ona. Ta niewielka zbieżność mu wystarczyła. Dlatego grzecznie milczał, pozwalając jej tkwić w tej plątaninie, w jaką się sama wpakowała. Jednakże nie mógł puścić mimo uszu jej dalszych słów.
- Yah, po tylu latach w końcu się przyznałaś, że z premedytacją próbowałaś mnie zabić!? - spojrzał na nią z niemałym oburzeniem i zmrużył oskarżycielsko oczy. Bingo. Odnalazł przypadkiem osobę, przez którą dowiedział się o swoim uczuleniu... Tak, przez nią, nie dzięki niej. Prawie go zabiła, naprawdę, dlatego nie widział powodu, by być jej wdzięczny. - Co ja ci zrobiłem? Nawet po całej akcji byłem wciąż miły, a ty... Waa, brak mi słów - prychnął, kręcąc z niedowierzaniem głową. Na samą myśl o jajkach go wzdryga, chociaż to zabawne, że pamiętał sytuację, ale nie pamiętał osoby, która była prowodyrem. Dopiero teraz połączył fakty, że tamta dziewczynka i ten "wypadek" to jedna całość. To dopiero spotkanie po latach...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kim Hyojung

avatar

http://trainee.forumpolish.com/t400-kim-hyojung#945 http://trainee.forumpolish.com/t401-hyojung http://trainee.forumpolish.com/t402-poodlemomma
Wiek : 23
Wzrost i waga : 164 cm, 45 kg
Orientacja : Bi
Partner : Brak

PisanieTemat: Re: Sklep zoologiczny   Sob Cze 25, 2016 7:38 pm

- ...no kiedy tyle razy ci tłumaczyłam, że to był przypadek a ja chciałam ci- - urwała chaotyczną, automatyczną obronę która zawsze pojawiała się gdy w przeszłości stary przyjaciel wypominał jej tę akcję.  Podniosła z wrażenia brwi i spojrzała na niego. Trafiła jak ślepa kura w dziesiątkę tylko, że jajkiem. Nie była zdziwiona reakcją Sangchula który jak za dawnych czasów oskarżył ją o nieudaną próbę mordu (no cóż, w pewnym sensie udaną, dlatego została ozwana w niewidzialnych nawiasach niedoskonałą), a bardziej tym, że nie wpadła na pomysł by wykorzystać tę historię.
- Hej, ja się przyznałam? - udała oburzoną kładąc wolną dłoń na talii - To ty mi wypominałeś ten omlet nazywając to Jajczanym Planem Zbrodni, panie chodzący żeń-szeń - wyrzuciła mu robiąc śmieszną falę głową i torsem podczas ostatnich słów, by ofensywny ton, nawet jeśli trochę podbarwiony śmiechem, nie zabrzmiał zbyt poważnie. Płynnie kontynuowała zaczęty temat nie przerywając go przereklamowanymi, zbędnymi komentarzami typu "wiedziałam, że to ty! Stary druhu daj całusa! Jaki ten świat mały!" - skoro wszyscy wszystko pamiętają i wiedzą, po co to tak niezręcznie eksponować, a Hyojung zgadzała się z tą filozofią.
- ...no ale mogę ci to wybaczyć, skoro to było tak dawno - powiedziała przewracając teatralnie oczami i westchnięciem akcentując cytat z młodego Choi'a, po czym zaśmiała się odrzucając głowę do tyłu. Szczeniak wesoło kłapnął malutkimi szczękami.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Choi Sangchul

avatar

http://trainee.forumpolish.com/t408-choi-sangchul http://trainee.forumpolish.com/t415-chullie
Wiek : 27
Wzrost i waga : 173 | 61

PisanieTemat: Re: Sklep zoologiczny   Nie Cze 26, 2016 9:06 pm

Przypadek? A co dopiero powiedziała? przemknęło mu przez myśl, ale nie wypowiedział tego na głos, świadomy, co zaraz będzie. Od początku się wypierała, gdy tylko ktokolwiek o tym wspominał, więc taka mała wpadka z pewnością nie sprawi, że ostatecznie się przyzna i będzie błagać o litość.
Niemniej jednak, uśmiechnął się szerzej, gdy w końcu załapała, kto przed nią stoi. Z chęcią uwieczniłby na zdjęciu tę minę, ale zanim by wyciągnął telefon... za dużo czasu. Parsknął śmiechem, już całkowicie rozbawiony, gdy zgodnie z przewidywaniem, wyparła się wszystkiego. Jednak nie skupiał się na tej standardowej gadce. Zamiast tego położył rękę na głowie szczeniaka i zaczął go drapać za uchem, co chyba nawet mu się spodobało.
- Ty mi? - urwał tę czynność, patrząc na nią z lekkim niezrozumieniem. Chyba zgubił wątek, zajmując się dopieszczaniem nieswojego psa, bo totalnie nie wiedział, skąd ta łaskawość z jej strony ani tym bardziej czego ona dotyczyła.
- Tak w ogóle, co cię przygnało do Seulu? - spytał szczerze zaciekawiony, ponownie - trochę nieświadomie - lustrując ją wzrokiem. Skoro teraz już miał pewność, że ona to tamta mała... mógł sobie porównać, jak bardzo się zmieniła. Oczywiście, to raczej nic dziwnego, skoro minęło tyle lat i ostatni raz się widzieli za małego dzieciaka, ale to nie znaczy, że nie mógł sobie tego skomentować. - Chyba nie przyleciałaś tutaj, by odnaleźć swego najlepszego oppę? - dopytał z bezczelnym uśmiechem, wskazując placem na swoją twarz. Chullie by nie był sobą, gdyby nie rzucił wobec samowielbiącej uwagi czy ogółem nie wspomniał o sobie. Narcyz jak ta lala. Przez moment przemknęło mu, by ją zwyczajnie zaprosić na obiad albo chociaż na kawę, ale ona była z nowo zakupionym szczeniakiem, a i on miał swoje plany. - Daj mi swój numer, póki pamiętam - zarządził, uśmiechając się pewnie. Nie widział żadnych przeszkód, by nie mieli się nigdy więcej nie spotkać. Mogę chwilę powspominać i zająć się teraźniejszością. A nuż ponownie złapią wspólny język i młody Choi wcale nie będzie żałować tego posunięcia. Nawet jeśli, nie będzie miał skrupułów, by równie szybko zakończyć znajomość jak szybko wziął od niej numer.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Mistrz Fabuły

avatar



PisanieTemat: Re: Sklep zoologiczny   Sro Lut 15, 2017 10:31 pm

Fabuła zakończona. Temat pusty.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Sklep zoologiczny   

Powrót do góry Go down
 
Sklep zoologiczny
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 2 z 2Idź do strony : Previous  1, 2
 Similar topics
-
» Sklep z protezami
» Sklep z drobiazgami
» Sklep spożywczy.

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: SEOUL :: Sklepy-
Skocz do: