IndeksCalendarFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Studio nagraniowe #1

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : 1, 2, 3  Next
AutorWiadomość
Król Gry
Admin
avatar



PisanieTemat: Studio nagraniowe #1   Sob Kwi 16, 2016 9:08 pm

Jedno z wielu studiów nagraniowych wytwórni urządzonych w tym samym stylu. Oprócz dość przestronnej budki i konsoli, które są w takich miejscach niezbędne, trainee znajdą też miejsce do pracy. Długa kanapa z całą pewnością pomieści uczestników lekcji. Wąski, choć niemały stół także przyda się do pracy nad nowymi utworami.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Nam Minsoo

avatar

http://trainee.forumpolish.com/t155-nam-minsoo#172 http://trainee.forumpolish.com/t162-minsoo#187 http://trainee.forumpolish.com/t163-minsoo#188
Wiek : 17
Wzrost i waga : 175/56
Orientacja : homoseksualny

PisanieTemat: Re: Studio nagraniowe #1   Sob Maj 14, 2016 7:12 pm

Nauczyciele nie bez powodu zadają tak znienawidzone prace domowe swoim uczniom i nawet jeśli ci wiecznie narzekają i marudzą, w rzeczywistości odnoszą z tego korzyści, głównie w postaci lepszych wyników na testach. Część z nich prawdopodobnie zdaje sobie sprawę z tego, że aktywne uczestniczenie w zajęciach nie jest wystarczające i aby dobrze opanować daną czynność, trzeba poświęcić jej trochę więcej czasu, a do niektórych rzeczy dojść samodzielnie. Śpiew wcale nie był tak skomplikowany jak matematyka, ale także i tutaj niekiedy warto było poćwiczyć samodzielnie. Niekiedy takie rozwiązanie było nawet korzystniejsze, niż indywidualna lekcja z nauczycielem, ponieważ takowa wiązała się z namiastką stresu, który zbyt korzystny nie był. Z drugiej strony ćwicząc samemu można przeoczyć niektóre błędy, na które nie powinno być miejsca. Idealnym rozwiązaniem jest zaproponowanie komuś wspólnego treningu, podczas którego dodatkowo można chociaż trochę rozwinąć znajomość, a to z kolei Minsoo, który wcale tak wielu osób nie znał, się przyda. Wybór osoby był dziecinnie prosty, zwłaszcza, że Jinwoon się zgodził, a Nam nie musiał szukać kogoś innego.
Chwilę przed umówioną godziną, chłopak jeszcze skoczył do kuchni, gdzie przygotował sobie pierwszy posiłek tego dnia. Rano nie miał takiej możliwości, ponieważ decydując się na jedzenie, spóźniłby się na lekcję, a później wyleciało mu to z głowy i nie czuł się głodny aż do teraz. Zjadł w całkiem ekspresowym tempie i już po chwili kroczył korytarzem, kierując się do studia nagraniowego, które jednocześnie miało być miejscem spotkania z Jinem. Szczerze mówiąc był nastawiony na to, że zastanie tam chłopaka, co wynikało z przekonania, że jest już spóźniony. Na szczęście w tej kwestii się pomylił i do studia wszedł jeszcze trochę przed czasem, oddychając z ulgą. Korzystając z kilku minut, które mu pozostały przed przyjściem hyunga, położył się na, jak się okazało, bardzo wygodnej kanapie i przymknął oczy, licząc na chwilę odpoczynku po kolejnym pracowitym dniu. Bycie trainee jest jednak naprawdę męczące.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gi Jinwoon

avatar

http://trainee.forumpolish.com/t156-gi-jinwoon#181 http://trainee.forumpolish.com/t173-jinnie#199
Wiek : 18
Wzrost i waga : 170 cm | 53 kg
Orientacja : homoseksualny

PisanieTemat: Re: Studio nagraniowe #1   Sob Maj 14, 2016 7:29 pm

Ćwiczenia były istotne - z tym przekonaniem Jinwoon szedł przez życie i jak dotychczas nie miał okazji znaleźć błędu w takim rozumowaniu. Każdą umiejętność, jaką może posiadać człowiek, trzeba szlifować. Niektóre bardziej niż inne, jednak ostatecznie to praktyka czyni mistrza. Z talentem można się urodzić, ale co z niego, jeśli damy mu zardzewieć i zostaniemy na jednym, niezmiennym poziomie? Być może da się tak żyć, ale kariery z tego nie będzie, a jak wiadomo, trainee żyli w wytwórniach, aby pracować. Dlatego też, kiedy Minsoo chciał umówić się na trening, Jin przyjął propozycję z chęcią, której nie stracił do umówionej godziny.
Tego dnia miał rano jedną lekcję tańca, a później dostał chwilę wolnego przed spotkaniem. Myślał, aby od razu przyjść na miejsce i tam zaczekać na chłopaka, ale mając świadomość, że być może będzie tam jeszcze trwać lekcja, którą on niezapowiedzianie przerwie... No cóż, zdecydowanie wolał zaczekać na konkretny czas, na który byli dogadani z nauczycielem iż wypożyczą studio. Pozostałe chwile wykorzystał na spacer. Niedaleko, jedynie kilka przecznic od wytwórni i z powrotem, ale świeże powietrze zadziałało na niego kojąco i kiedy wracał, w końcu przeszedł w trucht, czując się jakby dopiero co zaczął ten dzień. Wbiegł na trzecie piętro po schodach, kompletnie ignorując obecność windy, po czym znalazł odpowiednie drzwi. Pchnął je i od razu podziękował ludziom odpowiedzialnym za konserwacje, ponieważ te nie wydały żadnego dźwięku, a więc tym samym nie zakłóciły spokoju istoty leżącej na kanapie. Cicho jak myszka zamknął za sobą drzwi i na palcach przebył odległość dzielącą go od mebla i wyłożonego na nim chłopaka. Przez moment patrzył z bezpiecznej odległości na jego spokojne rysy twarzy, po czym wziął mały rozpęd i... wskoczył na niego. Najnormalniej w świecie rzucił się tyłem na kanapę, zupełnie jakby jego współlokatora na niej nie było. Rezultat był taki, że usiadł mu na brzuchu i mógł bez problemów oprzeć się plecami o oparcie. Spojrzał na niego z uśmiechem i nic nie mógł poradzić na śmiech, który wprawił go w drgania. Miał tego dnia wyjątkowo dobry humor.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Nam Minsoo

avatar

http://trainee.forumpolish.com/t155-nam-minsoo#172 http://trainee.forumpolish.com/t162-minsoo#187 http://trainee.forumpolish.com/t163-minsoo#188
Wiek : 17
Wzrost i waga : 175/56
Orientacja : homoseksualny

PisanieTemat: Re: Studio nagraniowe #1   Sob Maj 14, 2016 9:11 pm

Minsoo nawet nie zdawał sobie sprawy z tego, jak bardzo potrzebuje tego odpoczynku. Był zbyt zajęty, żeby zwrócić uwagę na cokolwiek, ale teraz, kiedy już tak leżał, miał niezmieną ochotę na sen. Najlepsze w tym wszystkim było to, że sam sobie był winny. Od kilku dni kładł się spać później, niż zazwyczaj, tylko po to, aby móc obejrzeć jeszcze jeden odcinek dramy lub przeczytać następny rozdział książki. Później czekały go przeróżne zajęcia, poczynając na śpiewie, a na tańcu kończąc i teraz są tego takie, a nie inne, efekty. Prawdopodobnie długo tak nie pociągnie i któregoś dnia pójdzie spać zaraz po skończeniu ostatnich zajęć. Jednakże z pewnością nie będzie to miało miejsca już dzisiaj, a na pewno nie teraz, kiedy czekał na znajomego, z którym miał poćwiczyć swój głos.
Zdecydowanie nie był pogrążony w myślach, ani też nie skupiał się na niczym konkretnym - ot, po prostu leżał i czekał, delektując się możliwością przynajmniej chwilowego odpoczynku, a pomimo tego i tak nie usłyszał, że ktokolwiek wchodzi. Ponoć ludzie, którzy nie uważają, często kończą w dość nieciekawy sposób, o czym Nam właśnie przekonał się na własnej skórze, kiedy to niespodziewanie coś ciężkiego spadło na jego brzuch, zmuszając go do zgięcia się w pół, albo przynajmniej próby, ponieważ w rezultacie tylko oderwał łopatki od kanapy i ponownie na nią upadł, wydając z siebie urwany jęk zaskoczenia i bólu. Przy tym jego rysy twarzy wykrzywiły się, a ręce automatycznie powędrowały do boleśnie pulsującego miejsca, jednak zamiast tego, natrafiły na uda Jinwoona, jak to okazało się po chwili. Jak do tej pory chłopak nie wydawał się Minsoo zbyt ciężki, aczkolwiek aktualnie zmienił zdanie i mając wrażenie, że za chwilę brzuch mu pęknie, spróbował zepchnąć z siebie starszego.
- Hyung~ złaź - jęknął, wciąż się krzywiąc i spoglądając na niego z wyrzutem. Raczej zbyt wiele osób nie zareagowałoby jakkolwiek pozytywnie na tak nietypowe i bolesne, przede wszystkim bolesne, powitanie. - Jeśli nie chciałeś ze mną ćwiczyć wystarczyło powiedzieć. Nie musiałeś próbować mnie zabijać, naprawdę - mruknął, dalej się z nim siłując. W tym momencie pozwoli sobie trochę pożartować, bo przecież wiedział, że Jin nie chce go zabić. Chyba... W każdym razie miał taką nadzieję, bo chyba nikt nie chce, aby ktoś planował jego zabójstwo.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gi Jinwoon

avatar

http://trainee.forumpolish.com/t156-gi-jinwoon#181 http://trainee.forumpolish.com/t173-jinnie#199
Wiek : 18
Wzrost i waga : 170 cm | 53 kg
Orientacja : homoseksualny

PisanieTemat: Re: Studio nagraniowe #1   Sob Maj 14, 2016 9:42 pm

Czy było to przemyślanie? Nie do końca, był pchany głównie głupim pomysłem, niekoniecznie myślał o konsekwencjach, jednak fakt faktem nie chciał Minsoo zrobić krzywdy. Boże uchowaj, jedynie się wygłupiał. Jednakże takie przyciśnięcie kogoś do kanapy może i jest niekoniecznie przyjemne, ale raczej nie jest zabójcze. Może gdyby Jinwoon ważył trochę więcej, ale trochę mu brakowało, aby faktycznie być zagrożeniem dla świata. Czuł przez spodnie jak mięśnie brzucha Nama napinają się, kiedy ten zginał się... no, na pewno nie wpół, ale trochę tam nim zarzuciło. Założył ręce na piersi i patrzył z góry na te niezbyt efektowne próby zrzucenia go. Uniósł pytająco brwi, ponieważ poza naciskiem na uda nie poczuł nic, co miałoby zmusić go do przesunięcia się.
- Słabo się starasz - poinformował go. - Jakbyś naprawdę cierpiał, już dawno leżałbym na podłodze - zauważył i zaczął teatralnie polerować sobie paznokcie lewej ręki o koszulkę, chwilę później oglądając je z uwagą. - Oh, ależ oczywiście, że chcę z tobą ćwiczyć, Minnie. I tu leży ta różnica między nami, ponieważ ja przyszedłem gotowy, a ty postanowiłeś się zdrzemnąć. A to, mój drogi, jest karą za lenistwo w miejscu pracy - zauważył, a jego uśmiech zajeżdżał złośliwością... ale tylko odrobinę. Aktualnie miał go w potrzasku, o ile Min nagle nie wykaże się większą siłą niż dotychczas, wiec planował trochę sobie poużywać. - Wierz mi, chcę cię puścić tak bardzo jak ty chcesz być uwolniony, jednak muszę dbać o dyscyplinę wśród młodzieży... - w tym fragmencie bardzo ciężko było mu utrzymać poważny ton głosu. - ...więc zwrócę ci wolność kiedy podasz mi satysfakcjonujący tytuł piosenki, którą dzisiaj przećwiczymy - polecił mu, jeszcze trochę poprawiając się na swoim "krześle" i spoglądając na chłopaka z góry.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Nam Minsoo

avatar

http://trainee.forumpolish.com/t155-nam-minsoo#172 http://trainee.forumpolish.com/t162-minsoo#187 http://trainee.forumpolish.com/t163-minsoo#188
Wiek : 17
Wzrost i waga : 175/56
Orientacja : homoseksualny

PisanieTemat: Re: Studio nagraniowe #1   Sob Maj 14, 2016 10:45 pm

Ból niestety nie ustępował, co jest raczej dość oczywistą sprawą, jednak najwyraźniej Jinwoon nie zdawał sobie z tego sprawy. Pewnie sam jeszcze nigdy nie doświadczył czego takiego i stąd brała się jego niewiedza. Właściwie Minsoo też przechodził przez to po raz pierwszy, ale już zdążył dojść do wniosku, że to nic przyjemnego i zapewne gdyby aktualnie nie skupiał się na próbach pozbycia się z siebie znajomego, zacząłby się zastanawiać, jakim cudem ten wpadł na tak głupi pomysł.
- Jakby ktoś ci skoczył na brzuch, to też nie miałbyś sił, żeby się starać, hyung - rzucił, dalej robiąc swoje. Nie miał zbyt wielkiego pola do manewru, ale też nie zamierzał się poddawać, nawet jeśli wiedział, że Jinwoon wiecznie na nim siedzieć nie będzie, jednakże im szybciej się go z siebie pozbędzie, tym lepiej. I bezpieczniej dla jego narządów. - Bardzo cierpię, ale w przeciwieństwie do ciebie, hyung, ja nie chcę cię zabić - wystękał, teraz próbując pomoc sobie nogami, co też nie przynosiło większych efektów. Wątpił, aby Jinwoonowi coś się stało, gdyby bez ostrzeżenia wylądował na podłodze, jednak też wolał nie ryzykować, aż za bardzo zdając sobie sprawę z tego, że gdyby Gi przywalił głową w stolik, mogłoby się to skończyć... źle. Tylko najgorsze jest to, że starszy bardziej przejmuje się swoimi paznokciami, aniżeli swoim młodszym współlokatorem. A na pierwszy rzut oka, wygląda na takiego uroczego i dobrego chłopca. Cóż, nie od dzisiaj wiadomo, że pozory mylą. - Wcale nie drzemałem. Po prostu postanowiłem odpocząć, zanim przyjdziesz - zaprotestował i posłał mu mordercze spojrzenie. Gdyby chciał spać, zamiast tutaj, poszedłby do swojego pokoju i tam naładowałby prawie całkowicie rozładowane baterie. Zaraz jednak łypnął na niego spode łba z nadzieją, że hyung to zauważy i w końcu z niego zjedzie. Tym razem Min niestety się pomylił. - Wydaje mi się, że też należysz do grupy zwanej "młodzieżą" - burknął, po czym zagryzł wargę, jakby to miało my w czymkolwiek pomoc.
Wybór piosenki wcale nie byłby tak łatwy - w końcu istniało mnóstwo, które chłopcy lubili i chcieli zaśpiewać - gdyby całkiem niedawno nie pojawiła się jednak, która podbiła serce Minsoo, więc tym razem był zdecydowany.
- Możemy razem coś ustalić, ale osobiście chciałbym zaśpiewać BTS Save me  - odpowiedział, myśląc nad tym chwile. Nie mieli tutaj rapera, ale tak naprawdę jego partie też da zastąpić, więc nie ma większego problemu. Przy okazji warto wspomnieć, że rąk nadal nie zabrał i wciąż bezskutecznie próbował pozbyć się go z siebie. I rzecz jasna była to tylko niezobowiązująca propozycja, więc Nam w razie czego może się dostosować - to akurat żaden problem robotem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gi Jinwoon

avatar

http://trainee.forumpolish.com/t156-gi-jinwoon#181 http://trainee.forumpolish.com/t173-jinnie#199
Wiek : 18
Wzrost i waga : 170 cm | 53 kg
Orientacja : homoseksualny

PisanieTemat: Re: Studio nagraniowe #1   Nie Maj 15, 2016 11:54 am

- Możemy się później zamienić rolami. Jestem prawie pewny, że będę znacznie spokojniejszym krzesłem. Aktualnie bardziej przypominasz łóżko wodne niż cokolwiek trwałego, na czym można usiąść... Zawiodłeś mnie - skomentował z westchnieniem. Nie czuł się winny, ponieważ gdyby tak było, już dawno by z niego zlazł. Teraz ciągnął swoją zabawę, chociaż był słowny - kiedy dostanie tytuł piosenki z niego zlezie, więc też całkiem nie stracił rozumu. Albo raczej, rozum stracił już wiele lat temu, a teraz jedynie raz na jakiś czas dawał radę odzyskiwać normalność. Decydował on, czy pewna nierówność jego umysłu? Pytanie, na które jak na razie nie znalazł odpowiedzi. - Oj od razu zabić. Pocieszę cię, że jakbym chciał, już dawno byłbyś po drugiej stronie. Jakby nie patrzeć śpię zaraz pod tobą, ta pozycja daje wiele możliwości - zauważył i uśmiechnął się do niego. Osobiście nie sądził, aby upadek z tego miejsca mógł mu coś zrobić. Niby stolik znajdował się blisko, ale z drugiej strony przecież miał refleks, aby zdążyć się podtrzymać przed uderzeniem w niego. Ostrożność Minsoo była za to dość interesująca. Gdyby Jin był na jego miejscu i chciał kogoś zrzucić, zrobiłby to bez zastanowienia. - Jedno i to samo - przyznał i zacmokał z niezadowoleniem. Spojrzał na niego i wytrzymał ten morderczy wzrok. Co więcej, miał czelność, aby jeszcze puścić mu oczko. - W tej sytuacji raczej nie polecam pyskowania, młody człowieku - zauważył, jednak teraz już po prostu nie był w stanie wytrzymać i na końcówce zaczął śmiać się pod nosem. Później zostało mu jedynie poczekać na podanie tytułu, który w miarę przemyślał, po czym z satysfakcją pokiwał głową i zgramolił się z brzucha swojego dongsaenga. Jednak teraz miał dość... hm, moralności? aby podać mu rękę i chociaż pomóc wstać ze swojego tymczasowego więzienia. - No i świetnie, od razu można zabierać się do roboty - przyznał wesoło i rozejrzał się po pomieszczeniu. Miał już tam lekcje, ale niekoniecznie pamiętał rozkład mebli. - Jest tu coś na czym można poszukać tekstu? - spytał, spoglądając z nadzieją na chłopaka.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Nam Minsoo

avatar

http://trainee.forumpolish.com/t155-nam-minsoo#172 http://trainee.forumpolish.com/t162-minsoo#187 http://trainee.forumpolish.com/t163-minsoo#188
Wiek : 17
Wzrost i waga : 175/56
Orientacja : homoseksualny

PisanieTemat: Re: Studio nagraniowe #1   Nie Maj 15, 2016 2:26 pm

Zamiana rolami nieszczególnie do niego przemawiała. Wolał siedzieć na czymś, co było do tego przeznaczone, a nie na kimś. W każdym razie nie na brzuchu, ponieważ nie miałby nic przeciwko wpakowaniu się komuś na kolana. Skinship akurat lubił, jednak na chwilę obecną nie czuł się z nikim na tyle blisko, aby okazywać mu jakiekolwiek czułości. Ale żeby nie było, nie był zdesperowany, ani nic takiego. Po prostu miło będzie się z kimś zaprzyjaźnić i móc trochę na nim powisieć, niemniej jednak wszystko w swoim czasie.
- Przykro mi, hyung. To mój pierwszy raz kiedy jestem zmuszony robić komuś za krzesło i nie bardzo wiem, jak powinno to wyglądać - mruknął z wyraźnie słyszalnym niezadowoleniem. - I przyznam szczerze, że ani trochę mi się do nie podoba - dodał, po czym zrobił minę obrażonego dziecka, nie przestając go z siebie spychać. Owszem, mógł się trochę bardziej przyłożyć i osiągnąć swoje, ale póki jakoś dawał radę, zamierzał się powstrzymywać. Istnieje opcja, że Jinwoon w końcu z niego zlezie dobrowolnie, a Minsoo nie będzie musiał używać siły, której jednak trochę miał, nawet jeśli na takiego nie wyglądał. - Może czekałeś na odpowiedni moment, który nadszedł właśnie teraz? - podsunął i przyjrzał się hyungowi trochę dokładniej. - Powinienem zmienić łóżko? W naszym pokoju są jeszcze wolne... - zastanowił się, mówiąc rzecz jasna do siebie i przede wszystkim, żartując. O co jak o co, ale o swoje życie był jak najbardziej spokojny. Ponoć mordercy często wyglądają uroczo i milutko, ale nastolatek szczerze wątpił, aby Gi którejś nocy wyciągnął ukrywany pod poduszką nóż myśliwski i pozabijał wszystkich w czasie snu. - To wielka różnica - mruknął pod nosem. Każdy potrzebuje odrobiny odpoczynku, a to, że Minsoo nie miał wcześniej możliwości, aby przynajmniej kilka minut poleżeć, to już nie jego wina.
Czegoś takiego niestety nie przewidział, ale nawet gdyby był w stanie, jego ciało i tak zareagowałoby w taki, a nie inny sposób - na jego policzkach pojawiły się delikatne wypieki. Działo się tak bez jego przyzwolenia, a on nie mógł nic z tym zrobić. Zamiast jednak próbować zakryć twarz, jak to często robią inni, będąc w podobnej sytuacji, delikatnie trzasnął Gi w udo i znów zrobił niezadowoloną minę.
- Hyung~ Nie rób tak więcej. Czuję się niezręcznie - pożalił się, otwarcie przyznając do tego, jak właśnie się czuje. Raczej wątpił, aby Jinnie zaczął szukać w tym drugiego dna i kwestionować jego orientację, ponieważ heteryk też mógłby poczuć się niezręcznie. A to, że w jego przypadku jest to wina tego, że Woon mu się podoba, to już zupełnie inna sprawa, której lepiej nie roztrząsać.
Minsoo naprawdę nie lubił być młodszy. Prawdopodobnie, gdyby z Jinem był bliżej, coś by mu na to odpowiedział, jednakże skoro znali się dopiero od niecałego miesiąca i raczej wciąż tkwili na poziomie znajomych, postanowił zamknąć jadaczkę i przemilczeć to, co chciał powiedzieć i po prostu przyglądał się rozbawionemu chłopakowi, na koniec samemu odrobinę się uśmiechając. Nie było mu do śmiechu, a te uniesienie się kącików ust do góry było raczej sprawką widoku roześmianego współlokatora, który, dzięki Bogu, w końcu postanowił z niego zejść. Nam oczywiście przyjął jego pomoc i już po chwili siedział wygodnie oparty o oparcie kanapy.
- Telefon? - zaproponował i wyciągnął urządzenie z kieszeni. Pewnie coś było, ale po co się męczyć, skoro można użyć telefonu - najwspanialszego wynalazku ludzkości, który ułatwiał znacząco życie praktycznie na każdym kroku. Dzięki niemu nie trzeba było ruszać się z pokoju, żeby zrobić zakupy, nie trzeba było nosić przy sobie map, ani złazić z łóżka i iść po laptopa, żeby coś znaleźć w internecie. Jedynym słowem, wszystko pod ręką i czego chcieć więcej?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gi Jinwoon

avatar

http://trainee.forumpolish.com/t156-gi-jinwoon#181 http://trainee.forumpolish.com/t173-jinnie#199
Wiek : 18
Wzrost i waga : 170 cm | 53 kg
Orientacja : homoseksualny

PisanieTemat: Re: Studio nagraniowe #1   Nie Maj 15, 2016 3:34 pm

Z czasem zaczął ignorować jego jęki niezadowolenia, ale bynajmniej nie dla tego, że znudziło mu się odpowiadanie mu. Po prostu nie potrafił zmieścić żadnych wypowiedzi między salwami śmiechu. Gdyby ktoś zapytał go co tak właściwie go bawiło, nie potrafiłby znaleźć dobrej odpowiedzi. Od rana czuł się jak nowo narodzony, wszystko było kolorowe, wesołe, a takie wygłupianie się z inną osobą jedynie dodawało paliwa do jego radości. Czy tam raczej wygłupianie się kosztem innej osoby. - Zmiana łóżka nic ci nie da, mój drogi - ostrzegł. - Zmiana pokoju też nie - dodał jeszcze, w razie jakby ten planował przed nim uciekać. Oczywiście żartował, o czym mógł świadczyć iście demoniczny uśmiech, który pojawił się na jego twarzy. Od kiedy upatrzył go sobie za obiekt do lubienia, Minsoo ma tak w sumie... przerąbane? Nie cały czas, a w chwilach, kiedy Jin będzie miał tego typu nieprzemyślane pomysły.
Rumieniec. Znowu. Na twarzy Jinwoona wykwitł zachwycony uśmiech, kiedy zobaczył inną barwę policzków chłopaka. Nie takie było założenie, zdecydowanie tego nie planował, ale efekt był zdecydowanie mile widziany, w odróżnieniu od słów, które za tym szły. Uśmiech chłopaka zmienił się w smutny grymas, kiedy odwracał wzrok. To nie było nic takiego. Ciężko stwierdzić czy to słowa Minsoo wprawiły go w nagłe niezadowolenie, ale poczuł jakby coś uciekło mu spod nóg i znowu znajdował się w jakiejś ciemnej dziurze bez szans na wydostanie się. Czy wszystko co robił wprawiało ludzi w zakłopotanie? - Przepraszam - wymamrotał niczym karane dziecko, które wiedziało, że zrobiło coś źle. Miał ochotę wyjść, zakopać się w pościeli i nie wychodzić. Po co w ogóle tam był? Próby poprawienia swoich umiejętności i dojścia do kariery były bezsensowne, skoro sam w sobie miał osobowość, która przeszkadzała innym. Kto by chciał go słuchać?
Usiadł obok Mina na kanapie, czując beznadziejność swojej sytuacji, ale próbując nad tym zapanować. Dla niego. W końcu poza pracą nad sobą miał mu tutaj pomagać, więc dokładnie to był w stanie zrobić. - Nie zabrałem z pokoju - wyrzucił z siebie suche kłamstwo, które wypadło z jego ust tak naturalnie jakby mówił w jakiej temperaturze wrze woda. I przez podany wyżej powód, przesunął się bliżej, aby zajrzeć współlokatorowi przez ramię i zobaczyć to, czego ten właśnie szukał.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Nam Minsoo

avatar

http://trainee.forumpolish.com/t155-nam-minsoo#172 http://trainee.forumpolish.com/t162-minsoo#187 http://trainee.forumpolish.com/t163-minsoo#188
Wiek : 17
Wzrost i waga : 175/56
Orientacja : homoseksualny

PisanieTemat: Re: Studio nagraniowe #1   Nie Maj 15, 2016 7:15 pm

Minsoo naprawdę nie miał pojęcia, co tak bawiło jego współlokatora, ale też nie zamierzał tego kwestionować. Trzymał się tylko nadziei, że to nie jego, wcale nie aż tak wielkie, cierpienie wprawiło hyunga w tak doskonały nastrój, bo w przeciwnym wypadku musiałby zacząć go unikać, a także czuwać dwadzieścia cztery godziny na dobę, czego mimo wszystko wolałby uniknąć. Świadomość, że twoje bezpieczeństwo jest zagrożone, nie należy do najprzyjemniejszych.
- Nie mógłbyś mnie oszczędzić? - spojrzał na niego, podczas gdy znów bawił się swoją wargą. Postanowił dalej ciągnąć ten żart, ponieważ czemu nie? Niby spotkali się tutaj, aby poćwiczyć swoje głosy, jednak to wcale nie oznaczało, że muszą od razu przejść do treningu i skupić się tylko na nim. I właśnie to jest kolejny plus samodzielnych treningów. Na lekcji, pod czujnym okiem nauczyciela, prawdopodobnie nie mogliby sobie na to pozwolić. Ba, pewnie nawet by nie spróbowali z obawy przed zdenerwowaniem opiekuna. Cóż, nic dziwnego. Raczej nikt nie chciał sobie nagrabić u kogoś, z kim i tak będzie musiał się spotykać regularnie. - Nie przypominam sobie, żebym zrobił coś, co mogło cię zdenerwować, hyung, więc nie rozumiem, dlaczego chcesz się mnie pozbyć - dodał po chwili namysłu i udał, że rzeczywiście intensywnie próbuje sobie przypomnieć sytuację, która mogłaby wywołać u Jina nienawiść w stosunku do jego skromnej osoby, i której oczywiście nigdy nie było. I oby nie było. Jak wiadomo Minsoo potrafi pokazać rogi, zazwyczaj jedynie wtedy, kiedy zostanie do tego sprowokowany, jednak i jemu zdarzają się momenty, kiedy zrobi coś nie tak i wtedy naraża się na gniew danej osoby. Aktualnie nic takiego miejsca na szczęście nie miało i tego się trzymajmy,
Nagłą zmianę nastroju Gi zauważył natychmiastowo i w tak samo ekspresowym tempie połączył ze sobą fakty. Nie sądził, że swoimi słowami wywoła u starszego chłopaka taką reakcję i przede wszystkim nie miał nic złego na myśli. Jinwoon także nie zrobił nic, co byłoby godne dożywocia, a po prostu znienawidzone przez Nama reakcje zawiniły w tym momencie, więc nawet jeśli to przez kolorowłosego, młodszy czuł się niekomfortowo, osobiście wcale go nie obwiniał. Teraz sam się winny, że przez niego znajomy jest smutny.
- Nie przepraszaj, hyung. Nic takiego się nie stało - zapewnił, nie bardzo wiedząc, co powinien zrobić, a jak nie wiedział, co robić, to zagryzał wargę. Kurcze, naprawdę nie czuł się z tym dobrze i szczerze liczył, że Jinwoon mu uwierzy. Powinien jednak w porę ugryźć się w język i powstrzymać się z tą uwagą. Tylko znów, nie przypuszczał, że Gi może zareagować w taki sposób. Niestety nie od dzisiaj wiadomo, że zdarza mu się, jak zresztą każdemu człowiekowi, powiedzieć trochę więcej, niż powinien.
- Jeden powinien nam wystarczyć - odpowiedział, uśmiechając się delikatnie do chłopaka. - W sumie i tak znam prawie cały tekst - dodał jeszcze, o tako, żeby powiedzieć. Takie są efekty męczenia jednej piosenki przez kilka dni. - W każdym razie skoro mamy do dyspozycji tylko jeden telefon, z którego będziemy czytać tekst piosenki, a także potrzebujemy podkładu, proponuję włączyć karaoke - powiedział, po czym wpisał odpowiednie hasło na youtube, niemniej zamiast włączyć jedno z kilku wideo, zablokował telefon i położył obok siebie na kanapie. - Ale najpierw ćwiczenia na rozgrzewkę. Rozgrzewamy się razem czy każdy osobno na swój sposób? - dopytał jeszcze, gotowy się dostosować do każdej możliwości. Mu to było naprawdę wszystko jedno.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gi Jinwoon

avatar

http://trainee.forumpolish.com/t156-gi-jinwoon#181 http://trainee.forumpolish.com/t173-jinnie#199
Wiek : 18
Wzrost i waga : 170 cm | 53 kg
Orientacja : homoseksualny

PisanieTemat: Re: Studio nagraniowe #1   Pon Maj 16, 2016 4:47 pm

Wrażenie, jakby nad jego głową zamykały się klapy pudełka, odcinając światło i wszystko, dlaczego warto żyć, coraz bardziej się pogłębiało. Nagłość zmiany emocji była prawdopodobnie najgorszym elementem jego choroby. Gdyby tylko był świadomy kiedy i dlaczego wpadnie w padół cierpienia psychicznego, próbowałby się do tego jakoś przygotować. Teraz? Czuł się źle, sam nie wiedział dlaczego, ale coś się zmieniło. Nieokreślone źródło radości, przez które czuł się jak dziecko w wesołym miasteczku, zniknęło, a przynajmniej zostało zakryte grubą warstwą... czegoś. Naprawdę, czasami chciałby wejść do swojego własnego umysłu i jak elektryk naprawić usterkę, która tam powstała.
Słowa chłopaka odbiły się od niego jak od ściany. Wiedział, że to nie było nic takiego, ale co z tego? Był porażką w zbyt wielu aspektach, aby jedno zapewnienie to zmieniło. Poza tym, teraz to na pewno była jego wina, więc takie tłumaczenie niczego nie zmienia. - Stało. Ja... wybacz, to się nie powtórzy - zapewnił go i przełknął ślinę. Podniósł wzrok, który dotychczas trzymał w dole i spojrzał na chłopaka ze skruchą. Wiedział, że musi się wziąć w garść, ale nie wiedział od czego ma zacząć. Kawałki jego osoby rozsypały się po podłodze i było ich zbyt wiele, aby zebrać je na raz. Jako pierwszą udało mu się naprawić mobilizację - jak zawsze. Niezależnie od nastroju był w stanie pracować na wysokich obrotach, więc odsunął od siebie wszystko, co mogłoby przeszkadzać mu w skupieniu, zwrócił swoją uwagę na to, co mówił Minsoo.
- Oh... ja niekoniecznie, ale słyszałem ją kilka razy - odparł i wzruszył ramionami. Zapewne parę z tych razy spowodował właśnie Nam. Jinwoonowi nie przeszkadzało puszczanie muzyki przez współlokatorów, więc skoro Minsoo ją lubił, zapewne kilka razy go podsłuchał. Oglądał z boku co ten robi, niemo zgadzając się z jego decyzją. To faktycznie był dobry pomysł, później zostanie im jedynie podzielić się partami. Zamrugał dwa razy, kiedy nagle telefon zniknął z jego pola widzenia. Spojrzał pytająco na Nama, jednak dość szybko załapał co było powodem takiego przebiegu wydarzeń. Miał podjąć decyzję. Brzmiało łatwo, jednak kiedy zaczął nad tym myśleć, zmienił zdanie. Na jego decyzji mieli zamiar się opierać? W końcu obie opcje były dobre, ale co jak wybierze tą gorszą? Zmarszczył brwi i spróbował to przemyśleć. Zajmowało mu to znacznie więcej czasu niż powinno, ale naprawdę starał się wpaść na sensowne rozwiązanie. - Nie wiem... może... osobno? - mruknął pytająco, patrząc na niego niepewnie, jakby sprawdzając czy wybrana przez niego opcja zostanie odrzucona czy jakimś trafem może jednak nie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Nam Minsoo

avatar

http://trainee.forumpolish.com/t155-nam-minsoo#172 http://trainee.forumpolish.com/t162-minsoo#187 http://trainee.forumpolish.com/t163-minsoo#188
Wiek : 17
Wzrost i waga : 175/56
Orientacja : homoseksualny

PisanieTemat: Re: Studio nagraniowe #1   Pon Maj 16, 2016 6:39 pm

Nigdy wcześniej nie znajdował się w podobnej sytuacji. To znaczy, pewnie, nie jedna osoba była już przez niego smutna, ale w przeciwieństwie do teraźniejszości, wtedy po prostu powiedział za dużo i nie chodziło tylko o otwarte wyznanie swojego niezadowolenia. Ale to nie to było najgorsze. Najgorszy był bowiem fakt, że Minsoo nie miał bladego pojęcia, co powinien zrobić, aby przekonać starszego chłopaka, że to naprawdę nie było nic takiego. Musiał szybko coś wymyślić, ponieważ patrzenie na tak bardzo zły nastrój tak miłej osoby, nie było za bardzo przyjemne. Świadomość, że został on spowodowany tylko i wyłącznie przez Mina też wcale młodszemu nie pomagała.
Wymyślenie czegoś nie zajęło nastolatkowi zbyt wiele czasu i nawet jeśli nie miał pewności, że tym, co zamierza zrobić, nie pogorszy sytuacji, postanowił zaryzykować. Osobiście nie był zwolennikiem takiego rodzaju rozwiązania i raczej zbyt często go nie stosował, ale udział w przeróżnych programach sprawił, że nie miał tego problemu, który miała pewna część osobników płci męskiej. Był raczej przyzwyczajony, wiedział, że ludzie to lubią, a przynajmniej większość, więc zadecydował, że spróbuje.
- Hyung nie zrobił nic złego, więc niech nie przeprasza i wyszczerzy ząbki w ładnym uśmiechu - powiedział dziecięcym głosem, kiedy po raz pierwszy pokazywał swoje aegyo komuś z wytwórni. Jak nie trudno się domyślić, objawiało się one miną zbitego szczeniaczka, a Nam nie planował przybrać normalnego wyrazu twarzy, dopóty dopóki osiemnastolatek się nie uśmiechnie, albo w mniej optymistycznej wersji, skarci go za robienie takich rzeczy. I oby była to pierwsza opcja, ponieważ nie miał innych pomysłów na poprawienie humoru Jinnie'mu, a przecież przy okazji jedynie pogorszyłby swoją sytuację, kiedy naprawdę nie chciał wchodzić w negatywne relacje z przystojnym współlokatorem. Jeszcze mu tylko brakowało, aby jego crush go znienawidził.
- Nie szkodzi. Od tego mamy tekst - powiedział z uśmiechem. Jemu też się przyda, ponieważ jak powiedział, zna jedynie pewną część tekstu, a nie jego całość. Ewentualnie, że przypadną mi te partie, które umie. Później przyszło mu na czekanie, aż Jinwoon podejmie decyzję odnośnie ich rozgrzewki, co z niewiadomych powodów trochę mu zajęło. Ten chłopak czasami naprawdę sprawiał wrażenie trochę dziwnego, ale to nic złego! - W porządku. Jak wolisz - odpowiedział, widząc tę niepewność w oczach Gi. Po chwili całkowicie skupił się na rozgrzewce swojego głosu, zaczynając tradycyjnie od odśpiewania gamy, po której przeszedł do śpiewania wcześniej wybranych przez siebie sylab, tym razem kilkakrotnie i za każdym razem odrobinę wyżej. Nie mógł także zapomnieć o ćwiczeniach na przeponę, które także przecież były bardzo istotne. Jako że nie miał przy sobie żadnych książek, które normalnie wykorzystywał przy tego typu ćwiczeniach, postanowił skorzystać z innego znanego sobie sposobu. Usiadł w pozycji wyprostowanej, a następnie wziął głęboki oddech, tak aby jego klatka piersiowa zwiększyła swoją objętość, po czym powoli wypuścił powietrze, całe ćwiczenie powtarzając pięć razy. Nie mógł też zapomnieć o rozluźnieniu mięśni szyi, czym zajął się po chwili poprzez powolne zataczanie kółek głową i odchylanie jej do przodu, tyłu oraz w boki.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gi Jinwoon

avatar

http://trainee.forumpolish.com/t156-gi-jinwoon#181 http://trainee.forumpolish.com/t173-jinnie#199
Wiek : 18
Wzrost i waga : 170 cm | 53 kg
Orientacja : homoseksualny

PisanieTemat: Re: Studio nagraniowe #1   Pon Maj 16, 2016 7:48 pm

Jin był w stanie już puścić to w niepamięć. Zdecydowanie nie swój zły nastrój, ponieważ epizod depresyjny przejdzie wtedy, kiedy będzie mu się podobało, ale tą sytuację. Przyznał się do błędu, pewnie sam będzie to jeszcze roztrząsał przed samym sobą swoje winy, aczkolwiek to będzie tylko tylko i wyłącznie rachunek jego własnego sumienia. Fakt, że Minsoo nie chciał odpuścić, trochę go męczył. Zdecydowanie bardziej wolałby już przyznanie, iż to faktycznie on był winowajcą, niż próby wmówienia mu czegoś innego. Zresztą, był to tylko wierzchołek góry lodowej. Pod powierzchnią wody znajdowała się ta cała niska samoocena, wytykanie sobie każdego błędu i wyolbrzymianie sytuacji do rozmiarów Godzilli za każdy razem, kiedy tylko Jin się potknął.
W następnej chwili jego umysł zachował się jak tablica. Nagle pojawiła się magiczna gąbka, która wymazała dosłownie wszystko, o czym w tym momencie myślał. Patrzył na Minsoo jakby niewidzącym wzrokiem, chociaż doskonale zdawał sobie sprawę z tego, co się przed nim działo. Bo zdawał, prawda? Pierwszy szok nie przechodził jeszcze przez jakiś czas, kiedy to tępym spojrzeniem wodził po nietypowej minie swojego rozmówcy. - Serio, aegyo? Ludzie naprawdę to robią? - spytał zdezorientowany i, uwaga, nawet nie zorientował się, kiedy kącik jego ust nieznacznie podskoczył. Nie było to nic wielkiego, a jednak odwróciło jego uwagę od użalania się nad sobą. Wtedy też w pełni dotarły do niego słowa chłopaka i bardziej automatycznie niż cokolwiek innego, wyszczerzył się. Niekoniecznie szczerze, ale nie było to też sztuczne. Raczej pokazowy wyszczerz z zamkniętymi oczami, najszerszy na jaki był w stanie się zebrać. Po tym zaśmiał się cicho. Było... miło. I normalniej. Obszedł tego dnia dwie skrajności, więc miło było ponownie wylądować na bezpiecznej linii pomiędzy. Nigdy nie wiadomo co będzie za chwilę, ale najwidoczniej niespodziewane zachowania radzą sobie z wyciąganiem Jina z chandry.
- Jasne - przytaknął mu, nawet jeśli to była najbardziej oczywista rzecz w tej chwili. Później zostało im się przygotować. Aby wzajemnie sobie nie przeszkadzali, Jin z kanapy przeniósł się na fotel przed konsolą. Nie zrobiło to większej różnicy, ale kiedy się rozgrzewa, zawsze lepiej mieć trochę przestrzeni niż siedzieć ramię w ramię. Najpierw po prostu zamknął oczy i oczyścił umysł. Brał głębsze oddechy, skupiając się na tym, co miał zamiar zrobić. Takie zadanie zazwyczaj dawał mu psycholog, którego odwiedzał. Przez problemy z koncentracją musiał spędzać nieco więcej czasu na oddaniu się w pełni wykonywanym czynnościom, ale już miał opanowane sposoby, aby zmusić swój umysł do pewnej współpracy. Dopiero wtedy usiadł w odpowiedniej postawie i zaczął od środka swojej skali, przechodząc to na niższe, to na wyższe tony. Po kilku minutach takiej próby rozruszania strun głosowych, przeszedł do rozciągania mięśni twarzy. W tym celu odwrócił się tyłem do towarzysza, ponieważ miny, jakie w tym momencie robił, były dalekie od atrakcyjnych. Jednak w pewnym momencie ponownie zwrócił się do niego przodem, zrobił zeza, głupią minę i czekał na reakcję.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Nam Minsoo

avatar

http://trainee.forumpolish.com/t155-nam-minsoo#172 http://trainee.forumpolish.com/t162-minsoo#187 http://trainee.forumpolish.com/t163-minsoo#188
Wiek : 17
Wzrost i waga : 175/56
Orientacja : homoseksualny

PisanieTemat: Re: Studio nagraniowe #1   Pon Maj 16, 2016 10:04 pm

Oczekiwanie na reakcję było o wiele bardziej stresujące, niż Minsoo sobie wyobrażał. Prawdopodobnie nie byłoby tak źle, gdyby hyung nie patrzył na niego z takim wyrazem twarzy, dzięki czemu Nam nie miałby wrażenia, że zrobił z siebie skończonego idiotę. Może jednak nie powinien wyskakiwać z aegyo? Jakby na to nie spojrzeć, Gi wciąż był praktycznie obcy. Znali się koło miesiąca, ale nie spędzali ze sobą tak dużo czasu, aby ich znajomość zdążyła się porządnie rozwinąć. Niby ta cała, no prawie całą, niezręczność między nimi została zażegnana, ale co jeśli to wciąż za szybko na takie rzeczy? Całe szczęście wszystkie jego obawy odpłynęły w niepamięć, kiedy zauważył ten drobny ruch kącika ust starszego, na który sam zareagował delikatnym i zadowolonym uśmiechem.
- Robią i najwidoczniej działa - poinformował go z satysfakcją, teraz czując się zdecydowanie lepiej. Owszem, nie był zachwycony tym, że chwile temu przyczynił się do utraty humoru Jinwoona, ale grunt, że w ramach rekompensaty udało mu się go poprawić i teraz starszy chłopak znów się uśmiechał. Albo raczej szczerzył, tym samym wywołując u tego dzieciaka cichy śmiech. Zdecydowanie wolał taki stan rzeczy, aniżeli te sprzed kilkunastu sekund. Dodatkowo, jak powszechnie wiadomo, roześmiani ludzie wyglądają jeszcze lepiej, niż normalnie i nawet jeśli Jinowi zupełnie nic nie brakowało, widok, jaki czerwonowłosy sobie załatwił, był naprawdę miły oraz uroczy.
Przeplatał ze sobą ćwiczenia. Najpierw trochę na oddech, później znowu przechodził do śpiewania danych sylab, starając się trafić w różne dźwięki i tak w kółko, a wszystko, żeby zaśpiewać czysto i jak najlepiej. Niby nikt mu nie kazał, aż tak się do tego przykładać, ale skoro było to coś, co kochał, logiczny jest także fakt, że się starał z własnej woli. Trzeba też wspomnieć, że kiedy sam nie wył, przysłuchiwał się znajomemu. Mieli okazję bycia na kilku wspólnych lekcjach i nie ma co ukrywać, że barwa głosu hyunga, przypadła do gustu Minsoo, który raczej nie był przyzwyczajony do wygłupów podczas lekcji, ale na ten zareagował pozytywnie, parskając śmiechem z rozbawionym wyrazem twarzy, kiedy tylko zobaczył jego minę.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gi Jinwoon

avatar

http://trainee.forumpolish.com/t156-gi-jinwoon#181 http://trainee.forumpolish.com/t173-jinnie#199
Wiek : 18
Wzrost i waga : 170 cm | 53 kg
Orientacja : homoseksualny

PisanieTemat: Re: Studio nagraniowe #1   Wto Maj 17, 2016 5:58 pm

- Jesteś niemożliwy - i dość charyzmatyczny, aby nadawać się do tej roboty bardziej niż ja. Nie, tym razem nie był to efekt jego ponownych odchyłów w stronę ciemnej mocy, ale osobista opinia oparta na faktach i tym co zdążył zauważyć w ciągu ich krótkiej znajomości. Czasami ciężko było rozróżnić jego osobistą opinię od tej przepełnionej sprzecznymi emocjami, ale sam raczej dawał radę. W czasach epizodów nie robiło mu to różnicy, ale teraz jak najbardziej i z czystym sumieniem mógł stwierdzić, że Minsoo po prostu jest niesamowicie utalentowany i z charakteru odpowiednio przygotowany do debiutu. W odróżnieniu od Woona, który czuł się kompletnie niezręcznie w większości sytuacji i w podrównaniu do młodszego zdawało mu się, że istnieje między nimi przepaść jak między wróblem a łabędziem.
Czekał na reakcję, jako że role się odwróciły, ale aktualnie czuł się zbyt swobodnie, aby zacząć obawiać się tego, jak Min zareaguje. Zresztą, sam przed chwilą zaszczycił go cudownym aegyo, nie miał prawa narzekać na wykorzystanie mimiki twarzy przez kogo innego! W nagrodę usłyszał śmiech chłopaka, co jeszcze bardziej poprawiło mu humor i wrócił do normalnego, chodź naprawdę wesołego, uśmiechu. Po tym jak gdyby nigdy nic kontynuował ćwiczenia, a konkretniej wykonał kilka oddechowych, co przy okazji pozwoliło mu na większe zrelaksowanie organizmu. Był pewny, że wykonał dobrą robotę i mogli już zacząć faktyczną próbę śpiewania z tekstem. Najwyżej, jeśli nie uda mu się wyciągnąć jakiś nut, poćwiczy jeszcze trochę, w końcu mieli trochę czasu w tym miejscu i powinni wykorzystać te możliwości jak najlepiej się dało.
- To jak? Gotowy? - zagaił, patrząc na chłopaka pytająco. Jeśli ten będzie potrzebował trochę czasu, Jin nie miał zamiaru na to narzekać, a jedynie grzecznie poczeka. W międzyczasie zaczął obracać się na krześle, odpychając się jedną nogą i szybko podnosząc ją, aby przypadkiem nie hamować, podczas gdy drugą trzymał cały czas nad nóżkami fotela.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Studio nagraniowe #1   

Powrót do góry Go down
 
Studio nagraniowe #1
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 3Idź do strony : 1, 2, 3  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: BRAND NEW SOUND :: Piętro III-
Skocz do: