IndeksCalendarFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Studio nagraniowe #3

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4  Next
AutorWiadomość
NPC
Admin
avatar



PisanieTemat: Re: Studio nagraniowe #3   Sro Lip 06, 2016 7:42 pm

Nauczona doświadczeniem tym razem dała im kilka dodatkowych minut na dotarcie. Nie lubiła gdy ktoś przerywał jej w pół słowa swoją niepunktualnością. To zawsze źle wyglądało i tylko pokazywało brak profesjonalnego podejścia do sprawy, a na takie osoby w jej grupie nie ma miejsca. Była wyrozumiałą osobą, ale wszystko miało swoje granice czyż nie? Właśnie dlatego odczekała tą chwilę nim zabrała swój nieodłączny notes i ruszyła do studia spodziewając się zobaczyć wszystkich zwartych i gotowych do pracy.
-Witajcie, widzę, że są wszyscy i możemy od razu zaczynać – uśmiechnęła się lekko po czym przekręciła zamek w drzwiach dając tym samym znać, że nikt więcej nie dostanie się do środka choćby bardzo się dobijał.
-Zaczniemy typowo. Niech po kolei każdy z was zaprezentuje jedno ćwiczenie na rozgrzewkę. Następnie przećwiczymy łamańce językowe – czyli coś co przez długi czas było znakiem rozpoznawczym Son Jiwon. Obserwowała ich uważnie gdy stosowali się do pierwszej części polecenia następnie podała im po dwie zbitki wyrazowe mające zmusić ich do pracy nad dykcją. Najpierw powolne powtórzenie by z każdym następnym przyspieszać. Oczywiście gotowa była pomóc każdemu kto takowe wsparcie potrzebował.
-Dobrze, kolejne zadanie. Podaję temat, pierwsza osoba układa dwuwersowy rym z nim związany i każda następna osoba dorabia kolejne zdania tworząc cały tekst. Shiho zaczynasz, „podroż” – skinęła dziewczynie głową dając znak, by przeszli do pracy nad zadaniem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kim Shiho

avatar

http://trainee.forumpolish.com/t430-kim-shiho http://trainee.forumpolish.com/t432-red-is-shiho-shiho-is-ah#1154 http://trainee.forumpolish.com/t433-shihel-s-phone#1157
Wiek : 23
Wzrost i waga : 164 / 47
Orientacja : Hetero

PisanieTemat: Re: Studio nagraniowe #3   Pią Lip 08, 2016 2:57 pm

- Ah, annyeong! - odpowiedziała na powitanie pierwszego przybyłego skinieniem głowy i lekkim uśmiechem. Gdy chłopak zajął sobie jakieś miejsce i znów zapadła w sali cisza, Shi poczuła się znów tak jakoś dziwnie i zaczęła bawić się swoimi palcami. Niby widywali się już nie raz na zajęciach, ale nigdy ze sobą nie rozmawiali. Co prawda teraz była do tego dobra okazja, ale chyba nikt nie spodziewałby się po tej sierocie że pierwsza zacznie rozmowę z przedstawicielem płci męskiej? Tak więc jedyne co teraz brakowało to świerszczyka w tle podkreślającego sytuację.
Drugiego osobnika w sali również powitała, chociaż z lekkim wahaniem w głosie, które łatwo można było przypisać do zawstydzenia, jeśli nie było się obeznanym z jej malutką fobią. Mimo że poczuła się nieco niezręcznie, nie zamierzała jednak się odsuwać i dawać po sobie tego poznać. Zamierzała zachowywać się profesjonalnie. W końcu na scenie lub przed kamerami nie będzie mogła wybrzydzać obok kogo może usiąść. Dlatego po tym nieco niestabilnym w głosie przywitaniu obdarowała chłopaka jeszcze delikatnym uśmiechem i... ciszy ciąg dalszy. Lecimy dalej.
- Annyeong, sunbae~ - i jego również przywitała skinieniem głowy, acz w tym wypadku jej głos już znów był stabilny. Miała okazję raz z nim pracować na zajęciach i dobrze wspominała te doświadczenie, więc z pewnością miało to wpływ na jej zachowanie. Jednak było one bardziej pełne szacunku niż bliskości, dlatego zamiast typowego 'oppa' zwróciła się do nieo tak, a nie inaczej. Po za tym był już po debiucie, więc sunbae jak najbardziej pasowało. I znów cisza!
Normalnie jeszcze trochę i by zaczęła płakać z narastającej irytacji tym milczeniem. Ale nie! Pojawił się jej promyk nadziei wraz z kolejnym otwarciem się drzwi, w których pojawiła się Jinkyung.
- Unnie! - zawołała na jej widok, od razu jakoś tak żwawsza. Fakt, nie widziały się bardzo długo, ostatni raz na spotkaniu organizacyjnym ich planowanej grupy. Kiedy to było! Z dużą radością przyjęła oferowany jej skinship, kładąc swoje dłonie na obejmujących ją ramionach - To stężenie testosteronu mnie przytłacza. - mruknęła ukradkiem rozglądając się po sali - Cieszę się, że przyszłaś. - obdarowała starszą uśmiechem, a już kilka chwil później do studia zawitała i sama nauczycielka. W końcu będzie mogła się czymś zająć.
Jakoś tak wyszło, że rozgrzewkę rozpoczęła tym razem ona. Zazwyczaj nie pchała się jako pierwsza, ale zawsze musi być ten raz. Zaproponowała wszystkim jakieś proste, ale skuteczne ćwiczenie oddechowe, a gdy wszyscy powtórzyli przeszli do propozycji pozostałych. Do ćwiczenia z łamańcami podeszła z myślą, by zwrócić szczególną uwagę na niezjadanie końcówek, na co często zwracano jej uwagę podczas rapu. Czas najwyższy się tego pozbyć!
Kolejne zadanie okazało się zdecydowanie trudniejsze i wymagało popisaniem się kreatywnością. W pewnym sensie przypadła jej ta łatwiejsza rola rozpoczynającej, ale z drugiej strony musiała wymyślić coś takiego, by kolejna osoba nie miała dużych problemów z kontynuacją. - "Podróż".. - powtórzyła sobie cicho pod nosem, jakby miało to ją nagle olśnić. No ale czas mijał i trzeba było w końcu czymś zarzucić - Już czas na nas, trzeba ruszyć w drogę / Będzie dobrze, porzućmy wszelką trwogę. - kończąc swój jakże zniewalający rym, godny niemalże by stać się początkiem nowego openingu Pokemonów, spojrzała w stronę następnej osoby, a jej wzrok mówił jedno "Przepraszam. Proszę, nie zabijaj".

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Hwang Mingyu

avatar

http://trainee.forumpolish.com/t311-hwang-mingyu#531 http://trainee.forumpolish.com/t327-gyu#567 http://trainee.forumpolish.com/t328-mingyu#568
Wiek : 21
Wzrost i waga : 184 / 58
Orientacja : Biseksualny

PisanieTemat: Re: Studio nagraniowe #3   Wto Lip 12, 2016 1:23 pm

Mingyu skondensował się w najmniejszej ilości miejsca, chyba bliski przyśnięcia. Jak na razie ta cisza działała na niego właśnie raczej usypiająco. Co prawda mógłby przecież zająć się dalej słuchaniem muzyki, ale nawet ta nie trzymała go, a raczej jego uwagi, po poprawnej stronie. Na całe szczęście, gdy tylko drzwi się otwierały, ich dźwięk wybudzał go z transu. Wzdychał wtedy cicho, unosząc swą głowę nieco do góry, by spojrzeć szybko na kogoś, kto pojawiał się w drzwiach. Niektórych witał trochę bardziej wylewnie, z uśmiechem, jak na przykład Minjuna czy Jinkyung, reszta musiała zadowolić się niemym skinieniem głowy. Oczywiście poza Jiwoo, którą przywitał nawet bardziej niż ekspresyjnie, jak na swój stan, wstając z miejsca i kłaniając się jej głęboko.
Naprawdę cieszył się na te zajęcia. Nawet widać było po oczach, że rozbłysły na widok jego ulubionej nauczycielki (w końcu Noel się nie liczył, bo na niego patrzył raczej w kategoriach personalnych). Jednak szybko przeszedł w typowy dla siebie tryb pracy. Teraz już nie było nawet mowy o jakichkolwiek chwilach słabości, czy po prostu o braku koncentracji. Znał przecież sposób, w jaki pracowało się z tą kobietą i wolał zostać w sali, a nie poza nią.
Zagryzł lekko dolną wargę, słysząc o tych łamańcach. Może trochę się oszukiwał i miał nadzieję, że tym razem go ominą? Wiadome było, że była to pięta achillesowa Hwanga, jednak starał się do tego przykładać jeszcze bardziej niż zwykle. Głównie dla siebie, żeby pokazać sobie, że staranie się może przynieść w końcu jakiś efekt, w odróżnieniu od jego beznadziejnego nadal tańca, ale także nie chciał zawieść Son. Ani innych w pomieszczeniu, bo przecież to opóźniało mocno cały bieg lekcji. Wiedział, że jest jednym z najsłabszych raperów tutaj, no ale w końcu spędził na lekcjach tyle czasu, że z kompletnego beztalencia stał się nawet miły do słuchania. Jeżeli uda się wybrać dobry repertuar.
Jeżeli chodzi o ćwiczenie, wybrał te, które było proste do pokazania. Te, które pokazał na ostatniej lekcji śpiewu z Rhee. Dmuchanie i wprowadzanie powietrza z powrotem do gardła. Miał nadzieję, że i innym, jak i nauczycielce przypadnie to do gustu.
Jednak to zadanie z rymami okazało się być tym, które miało najbardziej namieszać mu w głowie. Spojrzał na Shiho, która poradziła sobie z tym zadaniem nawet nieźle, po czym stwierdził, że… no trudno, teraz jego kolej. Im prędzej to załatwi, tym lepiej.
- Żeby było szybciej, biorę hulajnogę / Jadę po wybojach, o nie, zwichnąłem nogę! – powiedział właściwie pierwsze, co przyszło mu do głowy, zerkając w stronę trzeciej w kolejce osoby. Przecież to były łatwe rymy!

_________________

Hwang Mingyu


Lekkomyślność śpi ze mną, płocha weselnica,
Sakwę, gdziem mądrość chował, przedarła psotnica...
W drodze szczęśliwiem zgubił swą mądrość znużoną.(c)
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Im Horang

avatar

http://trainee.forumpolish.com/t178-im-horang http://trainee.forumpolish.com/t186-horang#220 http://trainee.forumpolish.com/t184-horangi#217
Wiek : 24
Wzrost i waga : 184 | 65
Orientacja : Heteroseksualny

PisanieTemat: Re: Studio nagraniowe #3   Wto Lip 12, 2016 10:08 pm

Cóż może na ogół Horang nie należał do tych najbardziej spostrzegawczych facetów, ale akurat tego, że zachowanie panienki obok której usiadł nie należało do najnormalniejszych nie był w stanie przeoczyć. Czego tak się stresowała? Nigdy faceta w życiu nie widziała czy co? Tylko to tak trochę niemożliwe skoro spora część populacji jest płci męskiej i w samej wytwórni dość sporo jest facetów. W takim razie o co chodziło. O to że go nie zna? Jeśli chciała być idolką musiała pogodzić się z tym, że będzie spotykać wielu nowych ludzi i nie będzie wszystkich w stanie poznać zbyt blisko, ani nie dostanie na to zbyt wiele czasu. W każdym razie chciał w jakiś sposób sprawić, że jego nowa towarzyszka niedoli wytwórnianej nieco się odpręży i poczuje nieco lepiej w jego towarzystwie.
- Hej, nie musisz się tak przy mnie stresować. Nie zjem cię - powiedział, spoglądając na dziewczynę, robiąc z własnych palców pazurki. Wszystko przez to, że wcześniej ludzie mu mówili, że kojarzy im się z tygrysem. - Horang - dodał jeszcze, żeby się jeszcze jej jakoś przedstawić i wyciągnął dłoń. Jeśli nie uściśnie to trudno. Przynajmniej był miły, prawda?
Jeszcze dwie osoby przybyły do sali i wreszcie pojawiła się nauczycielka, z którą Im oczywiście się przywitał zanim przeszedł do wszystkich ćwiczeń, które były zaplanowane w ramach rozgrzewki. Zresztą jak zwykle wszyscy skupili się na oddychaniu i innych takich, co oczywiście było ważne i to nie tylko w rapie, ale też w śpiewie, a tancerze też w sumie musieli sobie wypracować ekonomiczne korzystanie z tlenu, ale przecież nie samymi ćwiczeniami oddechowymi człowiek żyje. Dlatego Ho postanowił zmusić swoich kolegów i koleżanki do wysilenia aparatu mowy i przy ćwiczeniu jakie miał zaprezentować poprosił Son-seonsaengnim o użyczenie im ołówków, które zwyczajowo służyły trainee do kreślenia po kartkach z tekstami utworów. Tym razem jednak każdy miał wsadzić końcówkę przyrządu do pisania między zęby i powtarzać w miarę jak najwyraźniej podane przez chłopaka zdania i zwroty. Taka rozgrzewka mogła się na nieco przydać przed łamańcami językowymi chociaż najlepiej gdyby zamiast ołówków używali korków od wina czy szampana... Trzeba kiedyś zorganizować coś takiego. Przynajmniej Im byłby na taką lekcję chętny.
No i pojawia się pierwsze bardziej wymagające kreatywności zadanie. Szczerze nie próbował jeszcze na poważnie pisać jakiś tekstów, więc nie miał zdolności freestylowych. Nie licząc oczywiście prób sklecania wulgarnych przyśpiewek na imprezach z kumplami po kilku piwach. No, ale tak teraz to trzeba było się wykazać trzeźwością umysłu. Całe szczęście Mingyu zaserwował coś w miarę prostego z czego można zrobić jakąś ciekawą historię.
- I tak wylądowałem w seulskim szpitalu
choć bardziej się czuję jak na obozie survivalu
- dorzucił do wcześniejszej partii Hwanga. No nie da się ukryć, że akurat służba zdrowia nie dla wszystkich była miła, a czasami pobyt w takiej placówce był prawdziwą walką o przetrwanie.

_________________

Would it really kill you if we kissed?


Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kim Minjun

avatar

http://trainee.forumpolish.com/t177-kim-minjun#204 http://trainee.forumpolish.com/t380-rap-kim#787 http://trainee.forumpolish.com/t381-rap-phone#788
Wiek : 22
Wzrost i waga : 181 cm 64 kg
Orientacja : Heteroseksualny
Partner : Mi Yeeun

PisanieTemat: Re: Studio nagraniowe #3   Czw Lip 14, 2016 4:10 pm

W pierwszej chwili dziwnie się poczuł, kiedy to Shiho zwróciła się do niego z tym sunbae. Wcale nie uważał się wyższym stażem czy że zasłużył na inny szacunek niż pozostali. Owszem wydał mini album, ale wciąż był świeżo upieczonym rookie, który niewiele ma na koncie. Mimo to uśmiechnął się ciepło do dziewczyny choć z wyraźnym skrępowaniem. Zdecydowanie wolałby być oppą no ale cóż.
Jiwon w końcu się pojawiła co wywołało tym większy entuzjazm u blondyna. Nie był tylko pewny czy to wynikało z widoku kobiety czy może bardziej wizji pracy jaka ich czeka. Nie spodziewał się żadnej taryfy ulgowej dla kogokolwiek. To nie było w jej stylu. Ba w swoim przypadku, nie zdziwiłby się, gdyby nauczycielka była jeszcze bardziej wymagająca wciąż podnosząc mu poprzeczkę. Uwielbiał ją za to, za to że nie dawała mu fałszywego poczucia bycia genialnym we wszystkim. Teraz ciągły rozwój był podstawą, bez której nie dało się obejść.
Posłusznie wstał, woląc zadania wykonywać właśnie w ten sposób. Później gdy zajmą się coverowaniem zapewne jego cztery litery ponownie spotkają się z miękkością kanapy, ale póki co wypadało metaforycznie stanąć na baczność. Bez szemrania zabrał się za powtarzanie prezentowanych ćwiczeń i choć niektóre wyglądały całkiem zabawnie to doceniał ich znaczenie. Sam z resztą kazał im kręcić ósemki szczęką łącznie z szerokim otwieraniem ust by rozgrzać wszystkie okoliczne mięśnie. Wyglądali jak przerysowane krowy na łące jeśli miałby być szczerym ale lepsze to niż wyjście z obolałą twarzą, co już parę razy mu się zdarzało.
Następnie przyszedł czas na łamańce językowe. Był w tym dobry i zawsze była to dla niego ta bardziej lubiana część zajęć. Miał bardzo dobrą dykcję i do tego pewność siebie, więc „skręcanie języka w ósemkę” nie stanowiło dla niego większego problemu. Skupiał się wiec dodatkowo na szybkości, szlifując jeszcze tą umiejętność. W końcu słynął z tępa swojego rapu, a to samo z siebie się nie brało. Wymagało to od niego dużo wysiłku, ciągłej pracy i nieustannych ćwiczeń, ale gdy robisz cos co kochasz nie jest to dla ciebie problem w najmniejszym stopniu. W ogóle będzie musiał kiedyś przeprowadzić eksperyment. Skoro wykonywanie układów z dwukrotną szybkością stało się tak popularnie to może i rap na tej samej zasadzie również by się sprawdził? Co prawda utwory Byunkima i bez tego miały całkiem poważne tępo ale gdyby tak spróbować rzucić sobie takie wyzwanie? Rzecz godna rozważenia.
Uśmiechnął się pod nosem na kolejne zadanie. Ok taka forma freestylu mu się podobała. Temat nie był dla każdego z góry narzucony, a mimo to należało szybko obudzić pokłady kreatywności by cała historia była spójna i logiczna. Ogólnie motyw podróży był idealny, dawał tak duże pole do popisu. Słuchał więc uważnie na bieżąco wymyślając kolejne wersy nawet jeśli nie była to jego kolej. Tak było mu zwyczajnie łatwiej nie wypaść z rytmu.
-Pełno igieł, kroplówek i płaczących dzieci
Czas raczej przyjemnie mi tutaj nie zleci
– dokończył wątek szpitala i tego co mu faktycznie kojarzyło się z survivwalem. Szkoła przetrwania zdecydowanie nie kojarzyła mu się z czymś miłym, tak samo jak pobyty w szpitalach. Za często tam lądował jako dziecko by darzyć sentymentem takie miejsca.

_________________

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Heo Jinkyung

avatar

http://trainee.forumpolish.com/t339-heo-jinkyung http://trainee.forumpolish.com/t365-jing#714 http://trainee.forumpolish.com/t366-jingiel#715
Wiek : 22
Wzrost i waga : 176 / 51
Orientacja : Biseksualna

PisanieTemat: Re: Studio nagraniowe #3   Wto Lip 19, 2016 3:57 pm

Na całe szczęście, Jinkyung nie mogła powiedzieć, że boi się facetów. Wręcz przeciwnie, przez jej pierwsze momenty w wytwórni bała się właśnie zbyt dużego procentu dziewczyn w towarzystwie. Trzeba powiedzieć, że przeżywała naprawdę silne katusze, gdy okazało się, że musi z dziewczynami bywać praktycznie cały czas. No ale trudno, nawet do nich się przekonała. Wcześniej, gdyby ktoś jej powiedział, że ma być w zespole z piątką innych dziewczyn, zapierałaby się od tego rękoma i nogami! Chyba nigdy by się nie zgodziła na takie rozwiązanie, oczywiście gdyby nie stało się to, co się stało. Na całe szczęście tamta pamiętna kłótnia z Jae, przez którą trochę dostało się i Shiho, sprawiła, że dziewczyna zaczęła się zmieniać. Nie było to proste, ale... na całe szczęście siła ducha jej nie opuściła, dlatego też mogła być tu, gdzie była.
- Ech, nie ma się czego bać. Zobacz - powiedziała cicho, wyraźnie rozbawiona reakcją swojej dongsaeng. - Hwang jest ledwo żywy, pewnie znowu się szwędał po mieście w nocy, Minjun oppa jest zajęty jakimiś swoimi sprawami, a ... - tutaj zawiesiła na krótko głos, bo kompletnie nie wiedziała, kim był trzeci muszkieter - A on nie wygląda kompletnie na groźnego. Więc na spokojnie. - mruknęła z całkiem zadowolonym uśmiechem, powoli przeczesując dłonią włosy młodszej koleżanki.
Jednak nie porozmawiała z Shiho jakoś znowu długo, rozmowę przerwała im Jiwoo. W tym momencie Jinkyung odsunęła się od Kim o długość ramienia, jednocześnie kłaniając się nauczycielce. Wiedziała, że Jiwoo jest raczej luźną osobą, ale nadal nie oznaczało to, że dawała sobie w kaszę dmuchać. Jakiś szacunek należał się zawsze.
Kiedy doszło do łamańców, starała się wypaść jak najlepiej, chociaż oczywiste było, że nie była jakimś wirtuozem rapu. Ale dało się przynajmniej podciągnąć to pod ćwiczenia wymowy potrzebne do śpiewu. I dlatego przykładała się do ćwiczenia jeszcze bardziej. Zresztą, nie chciała też przedłużać lekcji i dodawać kłopotów na pewnie i tak już obciążone barki Son-seonsaengnim.
Kiedy doszło do ćwiczenia, które mieli pokazać sami, stwierdziła, że nie będzie wymyślać jakiegoś fikuśnego ćwiczonka. Musiało wszystkim wystarczyć jej ulubione ćwiczenie, które polegało na napisaniu swojego nazwiska i imienia w hangulu za pomocy ruchów ust. Przynajmniej szczęka działała.
Jeżeli chodzi o kolejne ćwiczenie, o rymy, starała się nie roześmiać, kiedy ich podróż zmieniła się w survival w szpitalu. No i w ogóle co tutaj dorzucić do rymu? Kyungie potrafiła grać, potrafiła śpiewać, pisała teksty, ale te do śpiewu były odrobinę różne od tych, które były potrzebne raperom. Westchnęła cicho, starając się wymyślić cokolwiek.
- Zauważyłem cień doktora, / Chyba na zastrzyk już pora. - powiedziała kompletnie nie wiedząc, czy w ogóle wpisuje się zarówno w całą zabawę z rymami, czy w temat przewodni... To było dość ciężkie zadanie!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
NPC
Admin
avatar



PisanieTemat: Re: Studio nagraniowe #3   Pią Lip 22, 2016 9:22 pm

Jiwoo tylko kiwała głową, w ten prosty sposób wyrażając aprobatę dla proponowanych przez trainee rymów. Nie przewidziała wprawdzie, że z podróży przejdzie w szpital, ale musiała przyznać, że pociągnęli temat dość osobliwie i, przede wszystkim, sensownie. Przecież mogli skakać w czasie i przestrzeni, a jednak utrudnili sobie zadanie, polemizując z poprzednimi wersami i tworząc nie tyle opracowanie tematu, co rymowaną historię. Naprawdę duży plus za kreatywność... i rozśmieszenie nauczycielki. Z drugiej strony ci, którzy mieli już okazję współpracować z Son, powinni dawno wiedzieć, jak bardzo swobodny stosunek do relacji z podopiecznymi ma kobieta. Zdecydowanie wolała być postrzegana jako dobra, starsza siostra (określenia 'ahjumma' mimo wszystko nie tolerowała) niż jako upierdliwy belfer, z którym lepiej nie spotykać się na zajęciach. Od tego był taki Rhee, który czasami przyprawiał o nieprzyjemny dreszcz nawet Ji. Na zakończenie rozgrzewki zadała im jeszcze dwa kolejne łamańce, szczególną wagę przykładając na przykład wykonaniu Jinkyung, której wyraźnie brakowało jeszcze rytmiczności i pewności w wymawianiu ich (kobieta zwróciła jej, rzecz jasna, uwagę, ale nie robiła tego bynajmniej złośliwie).
- Dobra. Rozgrzewkę mamy za sobą, dlatego bierzemy się do pracy. Na warsztat wrzucam wam Okey Dokey. Macie pełną dowolność, jedyna zasada jest taka, że nie możecie zmienić rytmu i melodii. Co z tym zrobicie zależy od was. Macie czterdzieści minut na przygotowanie do nagrania.
Następny post najpóźniej w środę.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kim Minjun

avatar

http://trainee.forumpolish.com/t177-kim-minjun#204 http://trainee.forumpolish.com/t380-rap-kim#787 http://trainee.forumpolish.com/t381-rap-phone#788
Wiek : 22
Wzrost i waga : 181 cm 64 kg
Orientacja : Heteroseksualny
Partner : Mi Yeeun

PisanieTemat: Re: Studio nagraniowe #3   Nie Lip 24, 2016 8:10 pm

Sam był zaskoczony tym jak potoczyła się ich historia. Jak to prosto od podróży przeszli przez wypadek na leczeniu kończąc. Ale fakt taktem wyszło im to naprawdę logicznie, spójnie zamykając się w zwięzłą historię o pechowcu z piekła rodem. Nie mógł się nie uśmiechnąć w duchu i już wiedział, że tego typu ćwiczenia staną się jednymi z tych ulubionych. Było to też coś innego, niż wymyślanie dwóch wersów ze słowem kluczem, które tak naprawdę są nie przypiął nie przyłatał do niczego. Nie mówił, że to złe, uczyli się wtedy szybkiego reagowania i odpowiedzi na zaskakujące hasła, ale nie dawało to pełnego pokazu tego co naprawdę umieją. Można przecież powiedzieć cokolwiek, szczególnie, ze zrymować dwa słowa potrafi byle kto. Jeżeli jednak przejdziemy do czegoś więcej, właśnie kontynuowania wątku zaczętego przez kogoś innego sprawa nie wydaje się już być tak prostą. Musisz pilnować by nie było powtórzeń, by twoja część logicznie zgrywała się z resztą jednocześnie dając szansę na kontynuację. Tak, zdecydowanie to polubi. Jak zwykle Jiwoo mógł się spodziewać tylko najlepszego. Naprawdę uwielbiał tą kobietę. Traktował ją do tego jak starszą siostrę i mentora w jednym. Takich ludzi jak ona nie spotyka się często i Minjun tym bardziej doceniał to, że mogli razem pracować. Chyba każdy, kto miał okazję pracować z tą kobietą rozumiał jego podejście.
Znowu przeszli do łamańców. Skoro były ciągle z nimi problemy należało nad tym pracować. To, że jemu przychodziły one naturalnie nie oznaczało, że każdy tak miał. Z resztą ćwiczeń nigdy za wiele. Sam jak przystało powtarzał zadane zdania pilnując dokładnie każdej końcówki, poprawnej dykcji, tempa i tego by brzmiało to właściwie. Chciał nawet zaoferować swoją pomoc Heo, ale nie chciał wchodzić w kompetencje Noony. Skupił się więc na sobie, narzucając sobie szybsze tempo niż mieli pozostali.
Okey Dokey, tak praca nad tym utworem mogła być genialna i zdecydowanie nie będą mogli narzekać na nudę. Piosenka sama w sobie dawała kopa (przynajmniej jemu), więc powinno to się przełożyć na całą grupę. Dodatkowo dostali pełną swobodę i możliwość aranżacji utworu na swój sposób. Wreszcie cover nie miał być czystym odwzorowaniem a jedynie luźną sugestią. Plus ograniczeń za dużych też nie mieli. Minjun aż zatarł ręce spoglądając na pozostałych, szukając u nich podobnego entuzjazmu i chęci do pracy.
-Ok, to może zacznę – wyrwał się nie widząc nikogo innego chętnego do zawarcia głosu. Czyżby jak zawsze był skazany na nieformalnego lidera grupy? -Refren proponuję zostawić niezmieniony. Jest on tak charakterystyczny, że kombinowanie z nim wydaje mi się niewłaściwie. Myślę tez by faktycznie też zostać w nim w tym dwugłosie. Reszta robiłaby chórek. Co do samych zwrotek. Siebie widziałbym w tym fragmencie Zico od mniej więcej 2 minuty do około 2:30. Chcę trochę zmienić tekst choć zostawię to samo znaczenie. Chyba, ze wolicie wszystko napisać od nowa, ale wydaje mi się, że mamy na takie zmiany za mało czasu. Swoja część trochę też przyspieszę jeśli nie macie nic przeciwko. Rytm i melodia bez zmian – zaproponował szukając po zebranych jakiś słów sprzeciwu, aprobaty czy czegokolwiek. Nie chciał wychodzić przed szereg, ale wprost nie mógł się doczekać dalszej pracy nad utworem. Musiał jednak wziąć pod uwagę, że pewnie nie każdy tutaj ma takie zapędy twórcze i musi się do tego dostosować, jeśli nie chce by jego część kompletnie odstawała od reszty. Oczywiście służył tez pomocą skoro akurat tekstopisarstwo było jednym z jego atutów.

_________________

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Im Horang

avatar

http://trainee.forumpolish.com/t178-im-horang http://trainee.forumpolish.com/t186-horang#220 http://trainee.forumpolish.com/t184-horangi#217
Wiek : 24
Wzrost i waga : 184 | 65
Orientacja : Heteroseksualny

PisanieTemat: Re: Studio nagraniowe #3   Pon Lip 25, 2016 10:46 pm

Serio dziewczyna obok, której usiadł miała chyba jakąś androfobię czy coś, że koleżanka musiała ją uspokajać. Słysząc tylko jak ta druga dodaje, że wygląda on na zupełnie niegroźnego, uniósł ze zdziwieniem brwi jakby chciał ją spytać z czego to wywnioskowała, ale zamiast tego przedstawił się jej krótko, żeby już wiedziała kim jest ten owy tajemniczy trzeci muszkieter.
Cała historyjka wyszła naprawdę ciekawie i miał nadzieję, że na lekcjach rapu częściej będzie mieć okazję do składania jakiś tekstów, bo sprawiało to sporo frajdy. Zresztą jakby nie spojrzeć wszyscy, którzy mieli tytuły dobrych raperów sami pisali swoje partie, a nie zdawali się na łaskę innych tekściarzy. Trzeba sobie w końcu wyrobić markę, nie?
Po tej małej rozgrzewce mogli przejść do sedna czyli coveru, który był prawdziwym sprawdzianem ich umiejętności. 'Okey Dokey' na pewno było chwytliwym kawałkiem, ale mogło sprawić nieco kłopotu przy rozłożeniu tekstu. W oryginale w końcu było tylko dwóch raperów, a ich tutaj była piątka także na pewno musieli nieco pogłówkować i poszatkować cały utwór na mniejsze kawałki i je sobie przysposobić.
W to, że Minjun sobie poradzi nawet zmieniając tekst i tempo Horang nie śmiał nawet wątpić. Dobrze wiedział, że Kim był na wysokim poziomie i potrafił czynić magię z rapem. On sam niestety jeszcze nie był na tyle doświadczony w tej materii, by coś kombinować, bo jeszcze by coś na poważnie zepsuł. Lepiej, żeby pozostał przy interpretacji tego, co już miał.
- Co do refrenu zgadzam się z tobą, Jun - dodał, gdy jego współlokator skończył swoją wypowiedź. - Sam mógłbym wziąć początek pierwszej zwrotki do słów I want some cheesecake, a potem I stole dondon part. Chyba, że ktoś ma coś przeciwko? - rozejrzał się jeszcze po pozostałych, żeby zobaczyć czy mają coś do powiedzenia w tej kwestii. Jak na razie raczej cicho było w studiu, a należałoby to jednak zmienić skoro mają pracować nad utworem wspólnymi siłami.

_________________

Would it really kill you if we kissed?


Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Mistrz Fabuły

avatar



PisanieTemat: Re: Studio nagraniowe #3   Nie Sie 07, 2016 7:02 pm

Z powodu braku aktywności lekcja zostaje zamknięta.

Przyznane punkty:
Kim Shiho - 2 punkty
Hwang Mingyu - 2 punkty
Heo Jinkyung - 2 punkty
Im Horang - 4 punkty
Kim Minjun - 4 punkty

Temat pusty.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ryo Yaehyun

avatar

http://trainee.forumpolish.com/t540-ryo-yaehyun#2205 http://trainee.forumpolish.com/t541-yae#2220
Wiek : 26
Wzrost i waga : 187/73
Orientacja : Hetero

PisanieTemat: Re: Studio nagraniowe #3   Wto Sie 30, 2016 5:40 pm

Czarnowłosy szedł korytarzami wytwórni. Widział się już z CEO i kilkoma osobami w tym głównie wsparciem medycznym. Minęło już trochę czasu od dnia, w którym upadł bezwładnie podczas jednego ze swoich porannych treningów. Minęło kilkadziesiąt minut nim ktoś go zauważył, potem wszystko działo się raczej szybko... karetka, szpital, pierwsza operacja, potem druga, aby poprawić niedociągnięcia pierwszej i niedowład ciała u końca. Powinien się cieszyć, że nie wylądował na wózku, jednak prawdą było to, że stracił ponad rok życia na rehabilitacji, a nawet teraz nie powinien jeszcze się przeciążać, choć już pozwolono mu na lekkie treningi oraz uznano, że może brać udział w zajęciach z tańca, choć 'ma nie przesadzać'. Że niby on ma skłonności do przesady, że trzeba mu to mówić? Nóż się w kieszeni otwiera po prostu... tak jakby nie był ostrożny. To nie jego wina, że kłopoty same do niego przychodziły, a to że z ich okazji kilka razy dostał po głowie co doprowadziło do całej sytuacji opisanej wyżej to już inna sprawa.
Teraz jednak w końcu wrócił w mury znanej sobie wytwórni. Za jakiś czas miały zacząć się zajęcia z rapu. Był pierwszy, pewnie dlatego, że niedawno przyjechał i to będą jego pierwsze zajęcia po przerwie, inni pewnie zasuwają w tym momencie gdzieś indziej i dopiero tutaj przyjdą za jakiś czas.
Wszedł do sali i oparł się o ścianę w oczekiwaniu na innych oraz nauczycielkę. Jego ciało wręcz trzęsło się z ekscytacji... brakowało mu tego. Od roku nie miał wiele okazji do ćwiczeń, jego umiejętności zdecydowanie spadły. Wiedział to, ale to tylko motywowało go do pracy. Łatwiej odbudować coś co się już miało, niż budować od zera... to jedno chyba trzymało go jeszcze w nadziei, że zdoła jeszcze zadebiutować.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gook Joongwon

avatar

http://trainee.forumpolish.com/t270-gook-joongwon http://trainee.forumpolish.com/t271-wonnie http://trainee.forumpolish.com/t276-telefon-wonniego#441
Wiek : 25
Wzrost i waga : 184/63
Orientacja : Biseksualny

PisanieTemat: Re: Studio nagraniowe #3   Wto Sie 30, 2016 6:24 pm

Wonnie już od jakiegoś czasu nie pojawiał się na żadnej lekcji, co nieco odbiło się na efektywności posiadanych przez niego umiejętności. Najbardziej cierpiał na tym taniec, bo w tej dziedzinie Wonnie był kompletną kaleką i zawsze robił z siebie głąba. Co prawda ostatnio było nieco lepiej, jednak przez brak systematycznych ćwiczeń trochę to wszystko podupadło. Nie żeby poszło na marne!
Z rapem z kolei było zupełnie inaczej, w końcu było to coś co Gook uwielbiał i zajmował się tym nie tylko na zajęciach, ale także w każdej wolnej chwili. W końcu jakby nie spojrzeć miał plany zostać raperem, o ile kiedykolwiek przyjdzie mu zadebiutować. Miejmy nadzieję, że był bliżej, niż dalej do osiągnięcia tego celu.
Dzisiaj, po tej nieco dłuższej przerwie padło właśnie na lekcję rapu. Idealne zajęcia na powrócenie do aktywności. Czemu nie połączyć pożytecznego z przyjemnym? Wstał odpowiednio wcześniej by móc się ogarnąć do stanu, w którym mógłby się komukolwiek pokazać. Nie zapominając o zjedzeniu ogromnej ilości jedzenia. Bez paliwa to nikt nie pociągnie! A już z pewnością nie taki pochłaniacz żywności jakim właśnie był ten oto osobnik.
Pod salą pojawił się sporo wcześniej, jednak lepiej być wcześniej niż się spóźnić i pozbawić się przez to dobrej oceny, prawda? Nacisnął klamkę i wszedł do środka, nie spodziewając się, że kogokolwiek w środku spodka. A tu proszę, niespodzianka! Czyli nie tylko on wolał zjawić się nieco wcześniej? -Yo. - Przywitał się krótko, zaraz kierując swoje kroki w kierunku kanapy, na której zaraz usadowił swoje wygodnickie cztery litery. Wyjął telefon i włączył jakąś głupią grę, by jakoś zabić czas oczekiwania na nauczycielkę i resztę uczestników zajęć.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Vuong Phuong

avatar

http://trainee.forumpolish.com/t144-vuong-quy-phuong http://trainee.forumpolish.com/t191-phoenix#228 http://trainee.forumpolish.com/t192-finnian#229
Wiek : 21
Wzrost i waga : 43kg 162cm
Orientacja : hetero

PisanieTemat: Re: Studio nagraniowe #3   Wto Sie 30, 2016 7:19 pm

Treningi są nieodłączną częścią życia Trainee. Bez nich żadne z nich zbyt daleko nie zajdzie a co najwyżej odwlecze nieunikniony powrót do rzeczywistości. Tyle, ze jeżeli ktoś decyduje się podążać tą drogą zdawał sobie z tego doskonale sprawę. Ciężka praca była podstawa, razem z cierpliwością i wiarą we własne zdolności, w to, że debiut jest na wyciągnięcie ręki. Co więcej, samo szkolenie się w jednej dziedzinie to trochę za mało. Obecni idole musieli być wszechstronni i Finny doskonale to rozumiała. Komponowała, śpiewała, uczyła się tańca jak również próbowała swoich sił w rapie. To całkiem dużo jak na jedną nastolatkę, a jednak wietnamce pogodzenie wszystkiego nie sprawiało większych trudności. Oczywiście, jak każdy miewała wzloty i upadki ale uparcie parła do przodu. Właśnie dlatego, widząc ogłoszenie o zbliżającej się lekcji rapu, od razu wpisała swoje nazwisko na listę oczekujących. Bez ciągłych prób daleko przecież nie zajdzie.
Wiedziała, ze ma mało czasu, ale musiała przed rapem zajrzeć jeszcze do pokoju, by się przebrać. Dzisiejsze zajęcia z tańca się przedłużyły będąc dodatkowo wyjątkowo wykańczającymi. Nie miała jednak prawa narzekać, musiała jak zawsze zagryźć zęby i po raz kolejny próbować powtórzyć perfekcyjnie przygotowany na dziś układ. Trenerki nie obchodziło to, że trainee mają napięte grafiki. Jeżeli nie przyłożyli się odpowiednio będą tu siedzieć dopóki ten stan rzeczy się nie zmieni. Na szczęście, drzwi do Sali treningowej otworzyły się ukazując kolejną gotową na męczarnie grupę i chcąc nie chcąc musieli zwolnić salę. Finny była wykończona, ale nie oznaczało to, że miała pozwolić sobie pokazać się w tym stanie na kolejnych zajęciach. Pobiegła szybko do pokoju, ogarnęła się i przebrała się mając jeszcze kilka chwil zapasu. Co prawda kiedy dotarła pod studio taneczne ten zapas znacznie się skurczył ale wciąż była przed czasem. Ukłoniła się lekko nie bardzo rozglądając się po zgromadzonych i szybko wsunęła się na wolne krzesło przymykając oczy. Tak udało się! Zdążyła.

_________________

Phoenix

Drunk with the melody, dance and have fun, forget everything
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Lee Chaerin

avatar

http://trainee.forumpolish.com/t273-lee-chaerin http://trainee.forumpolish.com/t286-cl http://trainee.forumpolish.com/t284-cl-s-phone
Wiek : 29
Wzrost i waga : 162/48
Orientacja : Biseksualna

PisanieTemat: Re: Studio nagraniowe #3   Wto Sie 30, 2016 7:57 pm

Chaerin starała się jak tylko mogła sprawdzać się dobrze w roli nauczyciela. Starała się rozkładać lekcje tak, by żaden z "podopiecznych" nie był przemęczony po całodziennych treningach. W końcu doskonale wiedziała jak wygląda życie trainee i od tej drugiej strony, przecież sama też kiedyś była podopieczną pewnej wytwórni. Bieganie całymi dniami od sali do sali wcale nie należało do przyjemnych, szczególnie kiedy często po takim zawziętym chodzeniu na zajęcia nie miało się czasu na sen. Ewentualnie było się tak zmęczonym, że nie dało się zasnąć. Tak przeważnie było w jej przypadku. Niemniej teraz była po stronie nauczycieli i starała się dbać o to, by uczniowie jednak mieli jakąś przerwę między zajęciami. Wiadomo, przemęczonym trudniej było się skupić na powierzonych zadaniach, a i wpajanie im nowej wiedzy też nie szło zbyt dobrze.
Po skończeniu zajęć z poprzednią grupą nie miała zbyt wiele czasu, dlatego od razu udała się do sali, w której odbywać miały się kolejne zajęcia. Po drodze oczywiście zahaczyła o automat z napojami, żeby nieco nawilżyć gardło. Praca nauczyciela miała swoje minusy. Nie łatwo było o chwilowe stracenie głosu, niestety. Chociaż wydawałoby się, że ludzie, którzy "głosem" się zajmowali wiedzieli jak tego uniknąć, to czasem i im się zdarzało. Co poradzić?
Weszła do sali kilka minut przed czasem, witając uczniów skinięciem głowy. Odłożyła torbę na jakieś krzesło, dopiero wtedy pozwalając sobie na rozejrzenie się po sali. O, kogoś brakowało? Cóż, nie zamierzała czekać dłużej niż do zaplanowanej godziny. - Witam. Nazywam się Lee Chaerin i będę prowadzić wasze dzisiejsze zajęcia z rapu. - Rzuciła w końcu, pozwalając sobie na dość przyjazny uśmiech skierowany do obecnych. - Na początek chciałabym by każdy z was się przedstawił i zademonstrował jakieś krótkie ćwiczenie na oddech. Chciałabym jeszcze, byście powiedzieli coś o sobie w formie krótkiej rymowanki. - Dodała po chwili, zaraz zajmując miejsce na krześle, na którym wcześniej zostawiła torbę. Rymowanki miały na celu bardziej rozluźnienie atmosfery i lekkie poznanie osób z którymi miało się pracować, niżeli sprawdzenie umiejętności. W końcu nie da się ich za bardzo przedstawić wykorzystując do tego zaledwie kilka zdań, prawda?

_________________
Lee Chaerin
Hold up! You in the presence of a queen!
Turn up! All the pretty bitches love me!

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ryo Yaehyun

avatar

http://trainee.forumpolish.com/t540-ryo-yaehyun#2205 http://trainee.forumpolish.com/t541-yae#2220
Wiek : 26
Wzrost i waga : 187/73
Orientacja : Hetero

PisanieTemat: Re: Studio nagraniowe #3   Sro Sie 31, 2016 7:45 pm

Spokojnie czekał w oczekiwaniu na lekcję, gdy ludzie się zbierali. Okazało się, że na zajęciach nie będzie zbyt wielu osób. Chłopaka nie pamiętał, Dziewczynę owszem, takie ciężko zapomnieć. Z obojgiem powitał się jedynie skinieniem głowy, nie miał jakoś weny na okazywanie wybuchu radości z okazji zobaczenia kogoś kogo zna. Nie było go tutaj coś ponad rok, a Finny nie byłą jedną z osób z którymi utrzymywał jakiś kontakt, będąc na rehabilitacji. Nie był w stanie powiedzieć czy choćby odwiedziła go w szpitalu, ale to może wina tego, że przez wiele czasu był nieprzytomny, a i wspomnienia z pierwszych kilku tygodni ma dość poucinane. Teraz jak już wrócił to może odnowią relację, ale... to nie temat na teraz. - Zacząłbym od prostej rozgrzewki. Wdychamy powietrze, aby wypełnić przeponę i płuca, wytrzymujemy chwilę, a potem robimy wydech. Taki, aby trwał jak najdłużej. O w ten sposób. - powiedział, by zaraz potem zademonstrować ćwiczenie. Nie było ono bardzo wymagające, ale jednak bardzo przydatne w rozgrzewce i ogólnie w zwiększeniu długości partii, które można ogarnąć na jednym wdechu. Po demonstracji powtórzył czynność jeszcze kilkakrotnie, co zajęło około trzech minut. Następnie wziął kilka normalnych oddechów, aby uspokoić organizm i zabrał się za drugie zadanie - Najlepiej jechać, strugać prezesa, do kraju znanego Mercedesa. Dziesięć lat, zarobek zapewniony, dziecko, samochód i domek wymarzony. Przedłużenie pracy, przeprowadzka do Berlina, to tutaj faktycznie historia się zaczyna. Bo dzieciak dorasta, by z przyjaciółmi z miasta, tworzyć bity godne prawdziwego rapstar, to Ryo Yaehyun, urodzony w Rzeszy, jednak starych ojczyzna bardzo cieszy. Dom i tradycja, przeprowadzki zasłona, prawda: strata pracy i kasa przepierdolona. Zerwanie przyjaźni i nic nie wyjaśni tego, jak wspólną pracę zaprzepaścił jełop. Zaraz potem, na nowym lądzie, twierdził piekło w swoim osądzie, samotnie pisał tedy teksty w kącie. I dopiero po latach, odnalazł brata, co otworzył przed nim bramy ogromnego świata. To razem z nim, zszedł do podziemi, gdzie znani ludzie na scenie go widzieli. To jeden z nich, o ksywce Joker, powiedział że jego potencjał jest jak pikowy poker. Pokazał jemu do wytwórni wejścia drzwi i właśnie dla tego z wami tutaj dzisiaj tkwi. - nie wiedział jak da sobie radę z krótkim freestylem. Coś tam ćwiczył, ale prawda była taka, ze w sanatorium nie wiele miał czasu na porządniejszą praktykę i nie wiedział jak sobie da z tym radę. Nie zamierzał jednak się powstrzymywać, czy oddawać pierwszej kolejki. Zarzucił sobie w głowie bit i poleciał tym co przyszło mu na język, tak jak zawsze to robił. Kiedy skończył, ustąpił miejsca kolejnej osobie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Studio nagraniowe #3   

Powrót do góry Go down
 
Studio nagraniowe #3
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 3 z 4Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: BRAND NEW SOUND :: Piętro III-
Skocz do: