IndeksCalendarFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Yul Hyesun

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Yul Hyesun

avatar

http://trainee.forumpolish.com/t508-yul-hyesun http://trainee.forumpolish.com/t513-yullie-s-relationships
Wiek : 28
Wzrost i waga : 176 | 63
Orientacja : hetero

PisanieTemat: Yul Hyesun   Wto Sie 02, 2016 9:51 pm


Yul Hyesun
» Wang Jackson «

SEOUL

profesja
szkoleniowiec
data urodzenia
28/03/1989
pochodzenie
Seul
znane jezyki
koreański, angielski,
chiński, japoński
orientacja
heteroseksualny

HISTORIA
Yullie urodził się jako drugie dziecko szermierza i gimnastyczki. Od małego dawał się we znaki, znacznie bardziej niż starszy brat. Był stanowczo zbyt nadpobudliwy i energiczny, nawet jego głos był bardzo silny jak na takiego małego brzdąca. Cały dom się trząsł, gdy wypluł swojego smoczka i nikt mu go nie wsadził w przeciągu trzech sekund - taka tam zabawa z rodzicami. Ale poza tym, był całkiem słodkim maleństwem i miłością swoich rodziców. Brat też miał swoją maskotkę, zabawkę, potem pośrednią sługę. Jak jego starszy brat, zaczął trenować gimnastykę w wieku sześciu lat. Cztery lata później zaczął się buntować, uznając, że nie jest dziewczynką, by się zgrabnie wyginać, więc dołączył do szkoły szermierskiej. Dwa lata później został dodatkowo zapisany na taekwondo, bo wciąż miał nieustające pokłady energii, które powoli męczyły wszystkich naokoło.

W szkole był przeciętnym uczniem. Oczywiście, jeśli mowa tylko o naukę, bo w innym wypadku nikt nie śmiał go nazwać "przeciętniakiem". W każdej szkole, do której uczęszczał, każdy - dosłownie KAŻDY - znał jego imię, a jeśli jeszcze nie znał, szybko poznawał. Typowy król szkoły, wszędzie go pełno, wszędzie z nim głośno, przez większość lubiany, znienawidzony jedynie przez zazdrośników. Aż smutno mu było wracać codziennie do domu, ale w szkole szermierskiej też miał swoich przyjaciół, więc po szkole czy w weekendy nigdy się nie nudził.

Pomimo przeciętnych wyników w nauce, uczelnie się o niego biły, oferując mu stypendium sportowe. Jako że rodzice dali mu wolną rękę, Yul... zrobił wyliczankę i wybrał swój uniwerek. Infantylnie, ale to cały Yullie. Przynajmniej dokładnie przestudiował możliwe kierunki, nim się zdecydował na doradztwo i coaching. Mimo iż uczelnia była naprawdę dobra - więc i poziom nauki wysoki - radził sobie niesamowicie dobrze. Najwyraźniej przypadkiem znalazł coś, czym może się zająć na poważnie. Bo nie chciał iść w ślady rodziców i zostawać zawodowym sportowcem. Wolał trenować w ramach hobby, chociaż nie pogardził wyjazdami na różnorodne mistrzostwa i walką o złote medale.

Po studiach wkręcił się do firmy ojca kumpla ze studiów, który też tam rozpoczął pracę. Początkowo był na najniższym szczebelku w firmie (pomoc biurowa), przez co bardziej nim pomiatano i wykorzystywano niż pozwalano czegokolwiek dotykać, ale dość szybko pokazał na co go stać, gdy samodzielnie opracował nową metodę, którą przedstawił przed samym prezesem. Jego żywiołowość, pewność siebie i własne spojrzenie na problem sprawiało, że przekazywane informacje łatwo wchodziły do głowy i zostawały tam na dłużej. Obecnie jest wizytówką firmy (maskotką w sumie też), który stale ma co robić. Jednego dnia potrafi być w Seulu, a następnego urządzać szkolenia weekendowe na Jeju. Podoba mu się obecna sytuacja, zwłaszcza że jego zdanie ma naprawdę wielkie znaczenie w firmie, chociaż coraz częściej myśli o byciu wolnym strzelcem bądź otworzeniu własnej firmy szkoleniowej.

CHARAKTER
Jak już zostało wspomniane, Hyesun jest niesamowicie energicznym człowiekiem. Można by rzecz, że jest chory, gdy ma usiąść na dupie i nic nie robić. Musiałby chociaż rozmawiać. O tak, gaduła z niego niesamowita. Może godzinami rozmawiać przez telefon o niczym istotnym. To też wynik tego, że nie lubi być sam, jest towarzyski i rodzinny, więc samotne siedzenie w domu też doprowadza go do szaleństwa. Dlatego lubi wychodzić na miasto w wolnych chwilach. Nocne klubowe szaleństwa z całą pewnością nie są mu obce. Lubi potańczyć, pobawić się, trochę wypić, może nawet przyciągnąć do siebie jakąś dzierlatkę. Oczywiście, zamiast do klubu równie dobrze może iść na karaoke albo do kina, albo do wesołego miasteczka, domu salonu gier czy gdziekolwiek zechcą jego znajomi. Jest kompromisowy, zresztą wieczne łażenie po klubach na dłuższą metę jest nużące. Nigdy nie był, nie jest i nie będzie nieśmiałym typem. Niezależnie, czy ma podejść do nieznanego mu kolesia, czy do miss świata. Może się wydawać, że bierze życie zbyt mało poważnie, ale czym się przejmować? Gdy odniesie porażkę, nic się nie stanie, następnym razem będzie lepiej. Taki trochę niepoprawny optymista, ale to jedynie realne myślenie pt. "Trzeba korzystać z życia, bo i tak wszyscy kiedyś umrzemy.". To pozornie pesymistyczne zdanie powoduje, że zawsze odważnie brnie do przodu.

W pracy też jest zwariowanym głupkiem, który umila czas swoim zapracowanym kolegom i koleżankom, chyba że trzeba spiąć tyłek i coś szybko zrobić. Wtedy staje się poważny, cichy i zapracowany. Ambicje i perfekcjonizm nie pozwalają mu niczego spartolić, w końcu jego praca jest podpisana jego nazwiskiem. Plama na honorze nie jest wskazana ani mile widziana. Gdy dochodzi do pracy praktycznej, nie wydurnia się, ale też nie jest poważny. Dopasowuje się do tematyki, miejsca, swoich klientów tak, by osiągnąć jak największy sukces, dzięki czemu tak szybko wybija się w swojej branży.

ZAINTERESOWANIA
Jeśli pracę nie wliczać w zainteresowania, z pewnością pierwsze miejsce zajmie sport, a przede wszystkim szermierka. Do tej pory, dla rozluźnienia i zabawy, trenuje (minimum 4 razy w miesiącu), czasami zapisze się na jakiś amatorski turniej. Oprócz tego, lubi ćwiczyć na siłowni, ogólnie dbać o swoje ciało. Nie jest narcyzem, ale woli mieć ładnie zarysowane bicki niż galaretki trzęsące się przy każdym ruchu, brr...
Poza sportem lubi dobrze zjeść. W końcu trzeba jakoś nadrobić stracone kalorie podczas ćwiczeń. Paradoksalnie, jest totalną ofermą w kuchni, dlatego chętnie biega do rodzinnego domu na obiadki, wprasza się do kogoś albo jada na mieście.
Lubi również czytać, głownie książki psychologiczne. Chociaż to bardziej związane z pracą, więc nie ma co się nad tym rozwijać.
Oraz oczywiście muzyka - jest w XXI wieku ktoś, kto nie lubi słuchać muzyki? - najczęściej słucha, tańczy w klubie, śpiewa na karaoke bądź pod prysznicem. Odpręża go, wycisza, więc w domu słucha najczęściej muzyki klasycznej bądź relaksujących ballad, gdy podróżuje, włącza sobie mocniejsze brzmienia, a w klubie... to co w klubie.

INNE
~ Ma starszego o dwa lata brata, który jest prokuratorem.
~ Na ogół lubuje się w swobodnych ubraniach, ale nie ma problemu, by wskoczyć w garnitur na szkolenia.
~ Ma dwa psy: labradora Chuno i American eskimo dog - Marcus. Gdy jest na wyjazdach służbowych opiekuje się nimi zaprzyjaźniona sąsiadka.
~ Nienawidzi zimnych napoi ani jedzenia, w tym lodów. Jedynym wyjątkiem są schłodzone alkohole.
~ Mimo wielu związków, nigdy nie był prawdziwie zakochany. Pewnie dlatego jego najdłuższy związek trwał pół roku.
~ Chociaż nigdy się do tego nie przyzna, jest romantykiem. Być może czeka z tą swoją stroną na odpowiednią osobę.
~ Ma samochód, jednak najczęściej podróżuje rowerem, niekiedy komunikacją miejską.
~ Swoje obecne mieszkanie sam sobie kupił za zarobione pieniądze.
~ Rozmawia ze swoją mamą przynajmniej raz w tygodniu.
~ Uwielbia ludzi, którzy ładnie pachną. Nie chodzi o dany perfum, tylko... sam nie umie wyjaśniać, ale niejednokrotnie nagina sferę intymną, by móc wzdychać ten ładniejszy zapach.
~ Skoro już mowa o dziwnych fetyszach: szyja. Musi być ładna, smukła.
~ Oczywiście idealna kobieta musi mieć też ładne krągłości, ładne oczy, ładny uśmiech, być inteligentna, z własnym zdaniem. Nie ma czasu na ciepłe kluchy, które potrzebują opieki 24 godziny na dobę, ale też nie powinna być to samodzielną feministką. Taka wyśrodkowana. Oraz miło by było, gdyby była świetną kucharką i lubiła dla niego gotować.
~ Jest heteroseksualny, ale nie widzi niczego złego w skinshipie z innym chłopakiem... chyba że poznał go ledwo pięć minut wcześniej. Żarty z podtekstami i inne wygłupy z przyjaciółmi to wciąż nic złego.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Król Gry
Admin
avatar



PisanieTemat: Re: Yul Hyesun   Czw Sie 04, 2016 2:18 pm

Akcept.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
 
Yul Hyesun
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: HYDE PARK :: Stare Karty Postaci-
Skocz do: