IndeksCalendarFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Kwon Sunjae

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Kwon Sunjae

avatar

http://trainee.forumpolish.com/t531-kwon-sunjae#2150 http://trainee.forumpolish.com/t534-sunjae#2170
Wiek : 28
Wzrost i waga : 1.80 m || 70 kg
Orientacja : biseksualny

PisanieTemat: Kwon Sunjae   Sob Sie 20, 2016 8:44 pm


Kwon Sunjae
» Lee Joon «

Seoul

profesja
Prawnik
data urodzenia
25.10.1989
pochodzenie
Seul, Korea Południowa
znane jezyki
Koreański, Angielski, Chiński
orientacja
Biseksualny

HISTORIA
Kwon Sunjae, obecnie dwudziestoośmio latek, Koreańczyk, który ostatnie niemal 7 lat życia spędził w Stanach Zjednoczonych zdobywając wymarzony zawód prawnika. Urodził się 25 października 1989 roku wprawiając tym swoich rodziców w konsternację. Według wcześniejszych badań, Sun miał się urodzić dziewczynką – śliczną, rumianą z okrągłą buzią i dużymi oczami. Taki był plan. Los jednak chciał, że na miesiąc przed wyznaczoną datą porodu, Kwon Sunmi dostała silnych bóli porodowych zmuszając lekarzy do przeprowadzenia cesarskiego cięcia. Krzyk dziecka nawet nie był zbyt długi, malec kwilił ale wystarczyło, by przekazano go na chwilę matce by się uspokoił zaciskając malutkie rączki na jej palcu. I choć Sunmi tak bardzo pragnęła córki, pokochała synka od razu całym sercem.
Od samego początku Sunjae był rozpieszczany. Dostawał wszystko o co poprosił czy choćby o czym wspomniał. Był jedynakiem, pochodzącym z bogatej, lekarsko- prawniczej rodziny. Jego ojciec Hwansoo jest cenionym psychiatrą, terapeutą tych znanych, lubianych z zasobnym portfelem. Jego matka zaś zajmuje się chirurgią plastyczną prowadząc ze swoim ojcem prywatną klinikę. Dziadkowie od strony ojca, jak i jego brat zajmują się prawem – adwokat oraz radcy prawni mającymi na swoim koncie kilka bardzo głośnych spraw. Jak widać, Sunjae miał to szczęście urodzić się w bardzo dobrej rodzinie, takiej przed którą otwierają się wszystkie drzwi, a nawet jeśli nie, wystarczyło kilka telefonów by ten stan rzeczy zmienić.
Dorastanie w takim domu miało jednak swoje wady. Już na początku postawiono mu cały szereg wysokich oczekiwań sprawiając, że pomimo  prowadzenia z pozoru beztroskiego dzieciństwa musiał ciężko pracować by zadowolić rodziców. Przede wszystkim nie mógł przynosić im wstydu, musiał być grzecznym, dobrze ułożonym młodzieńcem, pomocnym innym, po prostu chlubą i obiektem do chwalenia się przed innymi. Jako pięciolatek zaczął się uczyć angielskiego, gdyż jego ojciec uznał, że w przyszłości będzie to dla niego niezbędna umiejętność. Specjalnie zatrudniono opiekunkę, która miała się do niego zwracać tylko w tym języku, by się z nim osłuchał i sam zaczął w końcu nim posługiwać, nawet jeśli pisanie średnio mu szło. Do szkoły również poszedł prywatnej, siedząc w klasie z innymi dzieciakami z bogatych domów. Tak naprawdę nigdy nie zaznał tego normalnego życia. Nie łaził po drzewach, nie bawił się z innymi na podwórku czy placach zabaw, nie wracał z pozdzieranymi kolanami i brudna buzią do domu. Nie koniecznie tego żałował choć z perspektywy czasu doszedł do wniosku, że ominęła go dość ważna część dzieciństwa.
O tym, że chce zostać prawnikiem zdecydował jako kilkulatek. Jego dziadek postanowił spędzić z nim dzień przy okazji pokazując mniej więcej czym się zajmuje. Opowiedział mu o swojej pracy, pokazał akta i wyjaśnił jaką sprawą się obecnie zajmuje, co poklei robi, a na koniec zabrał go do sądu by mogli uczestniczyć w otwartej dla publiczności rozprawie. Mały Sunjae był zachwycony.  Siedział w ławie z szeroko otwartymi oczami obserwując panów w ciemnych togach przesłuchujących świadka. Widział oskarżyciela siedzącego niepewnie na krześle i oskarżonego, uśmiechającego się z wyższością. Chłopczyk niewiele rozumiał z tego o czym mówili, ale nawet stąd widział jak adwokat świetną prace wykonuje udowadniając niewinność swojego klienta. Nie wydał z siebie głosu, choć i tak nie wydobyłby z siebie nic poza „wow”. Gdy wrócili do domu, Sun od razu pobiegł do taty i ze świecącymi oczami oznajmił mu swój plan na przyszłość. Chciał być właśnie adwokatem, kimś kto jak tamten pan będzie potrafił wybronić swojego klienta, wygrać sprawę, być tak bardzo z siebie dumnym, silnym, po prostu niesamowitym mężczyzną. Ojciec się śmiał z tego przejawu dziecięcej ekscytacji ale nie zamierzał go odwodzić od tego pomysłu. Miał jeszcze trochę czasu zanim dorośnie i faktycznie pójdzie tą droga. Do tego czasu zdanie może zmieniać co chwilę.
Tak się jednak nie stało, Sunjae tak jak postanowił w wieku siedmiu lat, już na etapie liceum poszedł do wyprofilowanej pod tym kątem klasy. Prywatne szkoły jednak dawały znacznie większe możliwości w kształceniu się na wybranej specjalizacji niż ich publiczne odpowiedniki. Kwon idealnie odnajdywał się w tym zawodzie. Prawo go fascynowało i nawet nie jako silne poczucie sprawiedliwości. Zdecydowanie bardziej interesowały go kruczki prawne, rzeczy właśnie pozwalające obejść przepisy niż karzące za ich nieprzestrzeganie. W rozmowach śmiał się, że w dramach byłby tym doradcą czarnego charakteru wciąż wyciągającego go z kłopotów, udowadniając niesłuszny obraz niewinności. Chociaż, z drugiej strony, bycie oskarżycielem i udowadnianie komuś winny mogłoby być ciekawe, ale to już zależy od konkretnej sprawy. Wracając jednak, Sunjae po zdaniu egzaminów wyjechał do Stanów studiować na Yale University. Pieniądze przecież nie były tu żadną przeszkodą, mógł sobie pozwolić na to co najlepsze a przecież Yale należy do czołowych placówek słynących ze swoich prawniczych kierunków. Zawsze był jednym z czołowych uczniów, więc dostanie się do tej konkretnej uczelni nie było aż tak trudne.  Utrzymanie się tam to już inna sprawa. Konkurencja jest duża, ale Kwon nigdy nie był z tych, którzy akceptowali przegraną, słowo porażka nie istniało w jego słowniku. Po średnim pierwszym roku, rozwinął skrzydła powoli pnąc się coraz wyżej w rankingach. Może i studiów nie ukończył z wyróżnieniem, ale na pewno wstydu rodzinie nie przyniósł.
Zaraz po obronieniu tytułu, podjął się pracy w jednej z kancelarii prawnych w Stanach chcąc zdobyć wymagane doświadczenie potrzebne do wykonywania zawodu. Ameryka nie była jednak miejscem z którym wiązał swoją przyszłość. Owszem, życie tutaj było przyjemne, ale to nie było do końca to czego pragnął. Dlatego, gdy skończył aplikację wrócił do Seulu. Co z tego, że tam mógłby już samodzielnie wykonywać swój zawód, to za mało. Wolał swoją przyszłość związać z Koreą, zwłaszcza że dziadek już zapewnił mu miejsce w swojej kancelarii. Warunek był jeden – musiał zdobyć uprawnienia do wykonywania pracy tutaj. Żaden problem, a przynajmniej nie na tyle duży, by Sun miał zrezygnować ze swoich planów. Od razu podjął się kursów przygotowawczych do egzaminów państwowych jednocześnie zdobywając doświadczenie w kancelarii. Na razie nieoficjalnie oczywiście, ale pracował z wujkiem nad jego sprawami  nie chcąc marnować czasu. Z reszta w ten sposób uczył się o wiele więcej niż z samego kodeksu czy podręczników, zwłaszcza ze egzamin miał mieć już za kilka miesięcy.  

CHARAKTER
To co można o nim powiedzieć po nawet krótkim spotkaniu to fakt, że jest dość skomplikowaną osobą. Z jednej strony jest nieco samolubny, czasami zarozumiały ale z drugiej cechuje go wielka siła charakteru dzięki której potrafi odnaleźć się niemal w każdej sytuacji na bieżąco rozwiązując wszelkie problemu idąc przez świat ze świadomością, że wszystko co robi jest słuszne. Ambicja powinna się z nim jednoznacznie kojarzyć. Nie boi się dożyć do celu, nawet jeżeli osiągniecie go będzie opłacone wysoką ceną. Jeśli wierzy w daną sprawę jest gotów poświęcić dla niej naprawdę wiele. Jest przy tym zawzięty, niemal głupio uparty, ale nie odpuści, póki wynik nie będzie taki jakiego oczekiwał. Dla prawnika są to dość pożądane cechy sprawiające, że posiadanie go u swojego boku otwiera wiele zamkniętych drzwi. Jest bardzo dociekliwy i nieustępliwy, przy czym niemal zawsze gra w otwarte karty. Słowo porażka dla niego nie istnieje, uparcie wierzy w to, że nigdy nie przegra, a niepowiedzenia są jedynie drobnymi przeszkodami w osiągnięciu celu. Zdeterminowany i silnie zaangażowany we wszystko co robi. Wie czego chce przy czym może naprawdę długo czekać na właściwym moment by to osiągnąć. Nie lubi jednak trwać w zawieszeniu, bezczynność powoli go zabija sprawiając, ze staje się dość nieprzyjemną osobą. Prawdopodobnie dlatego obce są mu stany pośrednie. Dla niego wszystko jest albo białe albo czarne. Odcienie szarości są tylko dodatkiem, na którym zwykle się nie skupia. Gdy analizuje jakąś sprawę owszem skupia się na najdrobniejszych kruczkach budując dokładny plan działania, lecz w odniesieniu do siebie, nie ma na to miejsca. Często popada ze skrajności w skrajność. Łatwo go wyprowadzić z równowagi, tylko po to by po chwili nie było śladu po wybuchu złości. Przy nim trzeba być nastawionym na całą gamę intensywnych emocji. Jak kocha to do szaleństwa, jak nienawidzi, to na zawsze. Bardzo długo pamięta urazy. Nawet jeśli wydaje się, że zapomniał o całej sprawie, a topór wojenny jest zagrzebany, powinno się mieć na baczności. Potrafi wziąć odwet nawet po bardzo długim czasie, gdy wszyscy przeszli już na porządek dzienny. Do tego lubi podporządkowywać sobie ludzi, uzależniać ich od siebie i sprawiać, by jedli mu z ręki. Biorąc pod uwagę jak charyzmatyczna jest osobą i jak silny ma charakter nie jest to wcale aż takie trudne. Znajomość z nim na długo zapada w pamięć i nie koniecznie zawsze w przyjemny sposób. Nie lubi ani powierzchowności, ani przeciętności, zwyczajnie nudzi go to sprawiając, że szybko traci zainteresowanie. Skoro sam uważa się za nieprzeciętną i wyjątkową osobę, czemu ma się obracać wokół maluczkich? Ma rozdmuchane ego, jest przesadnie pewny siebie i arogancki.
Jego relacje z ludźmi są dość skomplikowane i zdaje sobie sprawę, że najczęściej to w nim leży problem. Ma wysokie wymagania wobec swojego partnera i nie potrafi zadowolić się byle kim. Jego emocje zawsze są dość intensywne i potrafią przejmować nad nim kontrolę. Jeśli wykorzystuje je w dobry sposób, staje się naprawdę czułym i troskliwym kochankiem, tym typem w ramionach którego czujesz się bezpieczny, możesz odpocząć od wszystkich problemów, bo wiesz, ze masz w nim oparcie. Jeżeli mu zależy wiesz o tym od razu. Jest bardzo prostolinijny, otwarcie mówiąc co czuje. Niestety niewiele mu trzeba by ta troska o drugą osobę przerodziła się w zaborczość i zazdrość. Bywa bardzo podejrzliwy, do tego oczekuje, że druga strona w pełni zaangażuje się w ich relacje. I nawet nie chodzi tu o spędzony z nim czas. Raczej o szczerość i otwartość. Ma silna intuicję i zwykle od razu wyczuwa kłamstwa lub że ktoś coś przed nim ukrywa. A to zdecydowanie wprawia do w złość. Nienawidzi, gdy ktoś ma swoje tajemnice, a jego bezkompromisowe poglądy niekiedy mogą przerażać. Jak widać, u swoim boku potrzebuje kogoś, kto nie tylko będzie w stanie wytrzymać jego trudny charakter, ale również będzie potrafił dotrzymać mu kroku. Nie jest to łatwe i prawdopodobnie dlatego, od bardzo dawna nie miał nikogo na stałe. Większość jego byłych zgodnie twierdzi, że jest toksyczną osobą i po pierwszym zauroczeniu szybko zaczyna się dusić w jego towarzystwie, chce za dużo, za szybko, za bardzo, jest zbyt intensywny, poddaje się namiętnościom, nie znosząc sprzeciwu. Co zabawne, dla osób postronnych, swoich klientów czy przypadkowych ludziach zupełnie tego nie pokazuje. Jest odbierany jako bardzo uczynna, miła i serdeczna osoba, taka na której zawsze możesz polegać. Wiesz, że pomoże rozwiązać ci twój problem, zawalczy o twoją sprawę do końca, a jego tajemnicza aura tylko dodaje mu uroku. Życie to gra pozorów, w której Sunjae świetnie się odnajduje.

ZAINTERESOWANIA
Zajmowanie się prawem jest nie tylko jego pracą ale również i pasją. Szczególnie prawo karne oraz po części kryminalistyka. Czytanie raportów z sekcji zwłok, badanie materiału dowodowego, szukanie okoliczności łagodzących i  przesłanek o niewinności jest czymś nad czym może spędzać naprawdę długie godziny. Kiedy nie zajmuje się praca lubi zgłębiać literaturę. Ostatnio, jego fascynację wzbudziły studia psychologiczne i portrety największych zbrodniarzy w historii. Sprawa Kuby Rozpruwacza jest jedną z jego ulubionych. Również według niego, za zabójcę podszywało się więcej osób, lecz za głównego podejrzanego uznałby Koźmińskiego. Ogólnie teorie spiskowe go fascynują. Ludzka wyobraźnia zdaje się nie mieć granic doszukując się drugiego dna nawet w najbardziej prozaicznych dziedzinach życia. W ogóle zainteresowanie psychologia jest w jego rodzinie chyba dziedziczne. W swoim życiu miał okazję spotkać wielu pacjentów ojca, z niektórymi nawiązując nawet krótkie znajomości. Przy większości nawet nie zorientowałby się, że coś im dolega. Dotarcie do tego, dlaczego ludzki mózg działa tak a nie inaczej potrafi pochłonąć na długi czas. Bardzo możliwe, że gdyby nie został prawnikiem, to właśnie psychiatria stałaby się jego sposobem na życie.
Zostawiając jednak rodzinne upodobania, Sunjae interesuje się motoryzacją. Kocha sportowe samochody i szybką jazdę. Woli je od jednośladów, choć jeśli ma okazję chętnie wsiądzie na motor. Dodatkowo, jako jego hobby można zaliczyć militaria zarówno te współczesne jak i sprzed wieków. Na szczególną uwagę w jego odczuciu zasługują wojenne artefakty z okresu II wojny światowej. W okresie studiów uczęszczał na spotkania grupy strzeleckiej jego Uniwersytetu. Na żadnych zawodach nie wystartował, ale treningi na strzelnicy były ciekawym urozmaiceniem z pozoru monotonnego dnia. Kocha podróże, choć poza utartymi kurortami o wiele lepiej czuje się z plecakiem odwiedzając zapomniane zakątki. Jest rozpieszczony, ceni sobie wygodę i luksus, ale spanie pod gołym niebem z trzaskającym obok ogniskiem ma w sobie coś magicznego i niezmiernie kojącego.

INNE
•Zodiakalny skorpion co idealnie pokrywa się z jego charakterem.
•O tym że zostanie prawnikiem wiedział odkąd miał siedem lat.
Gdy był dzieckiem, jego ojciec podejrzewał u niego zaburzenia dwubiegunowe. Na szczęście z wiekiem z tego wyrósł i leczenie nie było potrzebne.
•Jest biseksualny. Zarówno kobiety jak i mężczyźni pociągają go w podobnym stopniu, choć to z tymi drugimi chętniej chodzi do łóżka. O sowich preferencjach przekonał się stosunkowo późno bo dopiero w liceum, kiedy to na wyjeździe szkolnym dostał wyzwanie by przelizać się ze swoim przyjacielem. Wyzwanie podjął i później nie raz je chętnie powtarzał. Jego pierwszy raz z facetem miał miejsce już na studiach, gdy po mocno zakrapianej alkoholem imprezie przespał się ze współlokatorem.
•Nałogowy palacz.
•Jako dzieciak miał labladora o imieniu Bae. Niestety pies zmarł w sędziwym wieku siedemnastu lat.
•Bardzo nie lubił uczęszczać na lekcje wychowania fizycznego. Sporty zespołowe nie były dla niego, a bieganie karnych okrążeni zupełnie nie było mu na rękę dlatego podrobił podpis ojca na zwolnieniu lekarskim i oddał je jako autentyczne. Sprawa wyszła na jaw dopiero po dwóch miesiącach, gdzie jak łatwo się domyśleć pan Kwon nie był zachwycony występkiem syna.
•W swojej nastoletnim życiu poza prawem przewinęło się jeszcze kilka pomysłów na karierę zawodową. Jednym z nich była medycyna. Plan ten porzucił za sprawą lekcji biologii, na której mieli przeprowadzić sekcje żaby. Jak się okazało, grzebanie we wnętrznościach płaza nie było tak fascynujące jak się spodziewał, i pomysł zostania lekarzem został odwieszony do szafy.
•Będąc w Stanach odbył kurs baristy. Lubi kawę, a niekoniecznie chce mu się codziennie rano jechać do kawiarni by zakupić dokładnie taką na jaką ma ochotę. Dużo łatwiej wiec było zdobyć odpowiednie uprawnienia by móc samemu ją sobie zaparzyć.
•Chodził na siłownie trzy razy w tygodniu spędzając na niej od dwóch do czterech godzin w zależności od tego jakie ma plany na resztę dnia.
•Ma żyłkę hazardzisty, i wyzywanie go na partyjkę pokera jest zdecydowanie złym pomysłem. Bardzo rzadko przegrywa i nie ma przy tym skrupułów by grać o wysokie stawki.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Król Gry
Admin
avatar



PisanieTemat: Re: Kwon Sunjae   Sob Sie 20, 2016 10:39 pm

Akcept.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
 
Kwon Sunjae
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: HYDE PARK :: Stare Karty Postaci-
Skocz do: