IndeksCalendarFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Yang Oliver

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Yang Oliver

avatar

http://trainee.forumpolish.com/t558-yang-oliver#2506
Wiek : 21
Wzrost i waga : 178 | ~66
Orientacja : ain't tellin'
Partner : yyy lol nope

PisanieTemat: Yang Oliver   Pon Paź 01, 2018 12:56 pm


Yang Oliver
» Hong Siyoung «

Seoul

profesja
bumelant
data urodzenia
13.02.1998
pochodzenie
San Francisco, USA
znane jezyki
angielski, koreański
orientacja polityczna
trochę liberał, trochę lewak

HISTORIA
Urodził się i wychował w San Francisco, mieście marzycieli i wizjonerów, do którego jego rodzice zawitali w latach swojej młodości, aby później już nigdy nie myśleć o stałym powrocie do rodzinnych stron. I  co tu dużo mówić? Dzieciństwo Olivera było tak przeciętne, jak przeciętne mogło być życie każdego innego amerykańskiego dzieciaka. Gdyby miał zrobić prezentację o latach swojej wczesnej młodości, skończyłoby się to na półgodzinnym opowiadaniu superprzeciętnych historii ze szkolnych korytarzy i podwórka. Innymi słowy - nuda.
Coś odrobinę ciekawszego zaczęło się dziać dopiero po liceum, kiedy to Ollie uznał, że należy mu się gap year z prawdziwego zdarzenia. Jako że nie miał pojęcia, jaki kierunek w życiu obrać, wcale nie spieszyło mu się na żadne studia. Genialnym pomysłem okazał się być wyjazd do Korei. Oficjalnym celem tej przeprowadzki miało być poznanie swojej ojczyzny i lepszy kontakt z dalszą częścią rodziny, podczas gdy tak naprawdę chłopak chciał przede wszystkim zrobić sobie “małe” wakacje i zasmakować samodzielnego życia w kraju, w którym do tej pory był tylko kilka razy w ramach krótkich wycieczek z rodzicami. Początkowo plan był taki, że podczas wyjazdu Oliver odnajdzie swoje powołanie i po roku wróci do Stanów, aby kontynuować edukację, ale póki co rok już minął i wcale nie zapowiada się na to, aby chciało mu się gdziekolwiek ruszać tyłek...

CHARAKTER
Oliver to trochę taki typowy chłopaczek z sąsiedztwa, którym na pierwszy rzut oka nie ma po co się interesować. W kontaktach z obcymi raczej cichy, spokojny i uprzejmy, szczególnie kiedy ma do czynienia z osobami widocznie starszymi od niego. Wynika to po części ze sposobu, w jaki został wychowany, a po części z faktu, iż nie lubi pakować się w zbędne kłopoty. Zdarza mu się nagminnie kłamać, czy też raczej po prostu naginać swoje zdanie do zdania rozmówcy, byle tylko nie prowokować nieprzyjemnych sytuacji.  Pokornie wycofuje się z większości sporów, bo tak jest po prostu łatwiej. To ten typ sąsiada, który na klatce schodowej przemyka praktycznie niezauważony, rzucając tylko obowiązkowe dzień dobry, poza tym nie pozostawiając po sobie żadnych wyraźnych śladów z wyjątkiem ulotnego zapachu palonego tytoniu. A gdyby nie subtelne dźwięki  wiolonczeli co jakiś czas przenikające cienkie ściany sąsiednich mieszkań, można by nie bez powodów pomyśleć, że za jego drzwiami tak właściwie nikt nie mieszka. W pracy trochę flegmatyczny, może wręcz sprawiać wrażenie nie do końca kompetentnego lub wykonującego obowiązki na siłę, zależnie od tego jaki danego dnia ma nastrój. Nudny. Nieciekawy. Skryty. Właściwie nieudacznik. To właśnie obraz, jaki maluje się przed oczami ludzi, którzy w ogóle go nie znają, lub mają z nim do czynienia jedynie sporadycznie. A jak jest po drugiej stronie barykady?
Jeśli poznać Olivera trochę bliżej, od razu okazuje się, że chłopak uwielbia się śmiać. Wcale nie jest aż takim mrukiem, jak się z początku wydaje, bo chociaż faktycznie lubi ciszę i nie należy do osób, które mówią wszystko, co im ślina na język przyniesie, to mimo tego nie pogardzi dobrą rozmową. Pod warunkiem tylko, że ta wymiana zdań będzie miała jakiś cel, bo naprawdę nie jest zbyt dobry w rozmawianiu tylko po to, aby przerwać ciszę. Po prostu nie wie, co wtedy mówić i, co najistotniejsze, nie widzi w tym sensu.
Stara się być szczery w kontaktach z osobami, na których mu w jakiś sposób zależy. Przejawia się to nawet w drobnych gestach: to ten typ, który przyjacielowi powie, że zachował się ostatnio jak skończony kretyn, a przyjaciółce da do zrozumienia, że nie wygląda zbyt dobrze w sukience, którą założyła. Dość często wygląda to tak, jakby robił to w sposób obraźliwy czy złośliwy, ale przecież to wszystko dla ich dobra!

ZAINTERESOWANIA
• Gra na wiolonczeli odkąd miał 8 lat, więc teraz nie wyobraża sobie życia bez tego instrumentu, mimo że wcale nie interesuje go praca w orkiestrze. W późniejszych latach rozpoczął także naukę gry na fortepianie, którą opanował w zakresie podstawowym. Na sam koniec, już po skończeniu 20 lat, zainteresował się gitarą. W tym względzie jest jednak samoukiem i bardzo daleko mu do perfekcji.
• Chociaż nigdy nie uczył się kompozycji od profesjonalistów, jest to jego małe hobby. W duszy poza muzyką klasyczną gra mu głównie soul, r&b, indie pop oraz indie rock, więc zwykle skłania się w stronę tych kierunków. Po cichu marzy o karierze solisty, ale wciąż uważa, że nie jest gotowy, dlatego nie robi w tym kierunku nic poza pisaniem piosenek do szuflady.
• Lubi śpiewać, chociaż różnie mu to wychodzi. Głos ma umiarkowanie interesujący, dość niski, lekko zachrypnięty, wszystko zależy od gustu słuchacza.

INNE
• Obecna praca nie ma zbyt wiele wspólnego z jego wykształceniem czy pasjami, podobnie zresztą jak poprzednie płatne zajęcia, którymi się parał. Jego największym atutem na stanowisku sprzedawcy w księgarni jest jego duża dyspozycyjność i fakt, że można mu wcisnąć każdą możliwą zmianę: od samego otwarcia sklepu, aż do zamknięcia i sprzątania po godzinach oraz rozpakowywania i układania nowych dostaw. Mimo wszystko chłopak nie czuje się wykorzystywany, bo kiedy w lokalu brak klientów, większość czasu spędza na drzemaniu za ladą lub na łamaniu zakazu palenia na zapleczu. Często poświęca wolne chwile na pisanie tekstów lub komponowanie piosenek, dlatego gdyby ktoś przyjrzał się choć jednej jego zmianie od początku do końca, doszedłby do wniosku, że praca nie gra tam pierwszych skrzypiec, a jest dla niego bardziej dodatkiem. Na szczęście w ogólnym rozrachunku zawsze okazuje się, że Oliver nie olewa swoich obowiązków tak bardzo, jak to na pierwszy rzut oka wygląda, dlatego jest dość cenionym pracownikiem.
• Jest krótkowidzem, dlatego często można zobaczyć go z okularami na nosie. Ma kilka par w różnych oprawkach, bo nie lubi monotonii.
• Jeszcze nigdy nie był w żadnym związku. Owszem, przeżywał mniejsze i większe zauroczenia, ale z nikim do tej pory mu się nie udało. Taka złośliwość losu. Nie znaczy to jednak, że jest prawiczkiem.
• Nałogowy palacz. Pierwszego papierosa zapalił niedługo przed dziewiętnastymi urodzinami i zaczął popalać okazjonalnie. Przez jakiś czas wkręcony był w to na tyle, że spalał paczkę dziennie lub więcej, teraz na szczęście ograniczył ją do połowy. Pod wpływem stresu zdarza mu się palić więcej. Kilka razy próbował rzucić, ale, jak widać, nie udało się.
• Z całą pewnością nie jest kandydatem na następcę Gordona Ramsaya. Potrafi zaparzyć herbatę, zrobić kiepską kawę i sklecić jakieś kanapki, ale nie proście go o więcej.
• Mierzy 178 centymetrów wzrostu i jest z tego całkiem zadowolony, nawet jeśli jego rówieśnicy często są od niego wyżsi.
• Ma raczej ambiwalentny stosunek do zwierząt domowych. Z jednej strony podobają mu się puchate, mruczące kulki do głaskania, z drugiej jednak nie wyobraża sobie codziennego sprzątania kuwety lub wychodzenia z psem na regularne spacery.
• Nie jest ani prawdziwym nocnym markiem, ani rannym ptaszkiem. Raz wstaje z samego rana i tryska rześkością, innym razem bez kawy i kija nie podchodź. Wszystkiemu winien jest nieuregulowany tryb życia.
• Nie lubi skrajnych temperatur, dlatego jego ulubione pory roku to wiosna i jesień, mimo że jest wtedy trochę za mokro.
• Ulubione powiedzenie? Jak się nie ma, co się lubi, to się kradnie co popadnie.
• Nie jest powalająco przystojny i wcale nie stara się szczególnie podobać innym. Jaki Oliver jest, każdy widzi, a on nie zamierza się katować, żeby spełnić czyjeś standardy. Ubiera się wygodnie, na sportowo lub czasem wręcz jak dres. Niekiedy patrząc na niego można podać w wątpliwość fakt, czy podczas porannego dobierania elementów garderoby był trzeźwy.
• Ma całkiem sporo pieprzyków na całym ciele, ale nigdy nie próbował ich liczyć. W sumie nawet nie zwraca na nie większej uwagi.
• Jego ulubione owoce to truskawki, ale tylko świeże - nie przepada za większością truskawkowych wyrobów. Podobną miłością darzy maliny, borówki amerykańskie, czereśnie i arbuzy.
• Jeśli chodzi o alkohol, preferuje jasne piwo i białe albo różowe wino, najlepiej półwytrawne. Pije jednak dość rzadko.
• Nie znosi matematyki, zawsze ledwo z niej zdawał.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Król Gry
Admin
avatar



PisanieTemat: Re: Yang Oliver   Wto Paź 02, 2018 1:34 pm

Akcept.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
 
Yang Oliver
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: STREFA POSTACI :: Karty-
Skocz do: