IndeksCalendarFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Parking

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Król Gry
Admin
avatar



PisanieTemat: Parking   Pią Kwi 22, 2016 2:50 pm

Duży parking znajdujący się przed budynkiem wytwórni, głównie przeznaczony osobom ze staffu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Mistrz Fabuły

avatar



PisanieTemat: Re: Parking   Pon Maj 23, 2016 9:10 pm

Park Yuri naprawdę nie chciało się nigdzie chodzić, jednak pies jej współlokatorki miał na ten temat zupełnie inne zdanie. Może ujadający pomeranian nie budzi w człowieku specjalnie dużej presji, ale na dłuższą metę potrafi być bardzo irytujący! Panna Park, chcąc nie chcąc, musiała wziąć tę rozszczekaną bezę na spacer: nawet jeśli oznaczało to krótką wycieczkę w okolicę parkingu i z powrotem. Wycieczka przebiegała całkiem spokojnie, dopóki na horyzoncie nie pojawił się Kim Sungyeol. Co w nim takiego wyjątkowego? Nie wiadomo, jednak Lan niewątpliwie spodobały się buty chłopaka, które najzwyczajniej w świecie postanowiła oznakować jako swoje. Albo może pomyliła adidasy z pobliskim krzaczkiem?
Zaczyna: Kim Sungyeol
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kim Sungyeol

avatar

http://trainee.forumpolish.com/t137-kim-sungyeol#148 http://trainee.forumpolish.com/t194-pyzusiowe#234 http://trainee.forumpolish.com/t195-pyza-ma-telefon#235
Wiek : 25
Wzrost i waga : 188cm || 65 kg
Orientacja : Biseksualny

PisanieTemat: Re: Parking   Wto Maj 24, 2016 6:21 pm

Sungyeol wyszedł sobie na spokojny spacer, bo po ostatniej ilości treningów mu się należało, prawda? Poszedł połazić po mieście, przy okazji zrobił małe zakupy chcąc wzbogacić swoją ubogą szafę o kilka nowych ciuszków. Dostał coś w stylu.. wypłaty, czy kieszonkowego od rodziców - popatrzcie, taki stary a nadal dostaje od nich pieniążki! W sumie to trochę czuje się beznadziejnie z myślą, że nadal jego rodzice muszą wpływać na to czy jego portfel jest pełny czy pusty chociaż... Może przecież znaleźć jakąś robotę, prawda? W regulaminie wytwórni chyba nie było czegoś takiego jak "trainee nie mają prawa sobie dorabiać"... a może się myli?
W każdym razie z tego typu myślami wracał do wytwórni. Był zadowolony, że nawet załapał się na piękną, nową parę butów po przecenie (zupełnie jak jakaś kobieta na zakupach), więc wypad na miasto uważał za udany... do czasu.
Do czasu aż pewnie psisko nie postanowiło nalać na jego nowe bobo. Chłopak spojrzał na Yul, na psa który osikał mu jego dzieciątka i myślał że zejdzie na zawał. Zacisnął zirytowany usta i rozmasował tył swojej szyi.
- Park, powiedz mi, że to tylko zły sen. - syknął ze zbolałą miną, nawet nie patrząc na psiaka bo by go chyba zjadł.

_________________

You're the antidote to everything...


...except for me.
(c)
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Park Yuri

avatar

http://trainee.forumpolish.com/t138-park-yuri http://trainee.forumpolish.com/t318-yul#552 http://trainee.forumpolish.com/t317-yuri#551
Wiek : 22
Wzrost i waga : 169 | 47
Orientacja : Biseksualna

PisanieTemat: Re: Parking   Sro Maj 25, 2016 6:05 pm

Akurat najlepsze jest, kiedy chcesz sobie odpocząć pewnego dnia, ale musisz wyprowadzić psa. I to nawet nie swojego. Naprawdę Park nie potrafiła zrozumieć czemu akurat Lan uparła się, że chce wyjść akurat z nią skoro miała swoją prawowitą właścicielkę pod łapą. No, ale widać zwierzak miał jakieś kaprysy i trzeba je było zaspokoić. Oczywiście dla Yul zwleczenie się z łóżka, na którym drzemała sobie między jednym a drugim treningiem nie było wcale takie łatwe. Zwłaszcza, że miała za sobą nocny wypad do klubu, bo w końcu znajomym nie mogła odmówić. Chyba nie był to dobry pomysł, bo teraz odczuwała skutki wizyty w przybytku rozpusty, a wodę piła hektolitrami. Zdarza się...
Tuż po wydostaniu się na świeże powietrze zrobiła z suczką krótkie okrążenie wokół parkingu, ale kochana sunia jakoś nie chciała się załatwić. No, ale chociaż się wybiegała za wszystkie czasy. Dopiero po chwili Yuri zauważyła Sungyeola, z którym już chciała się przywitać, bo a nuż chłopak poprawi jej nieco humor... i wtedy stała się ta cała tragedia. No żeż! Czemu zawsze psy sikają jej gdzie nie trzeba? Zalążek uśmiechu na jej twarzy umarł na dobre wraz z wesołym szczeknięciem zadowolonej z siebie Lan.
- Hej Yeollie... Ładne buty... Nowe? - odpowiedziała niepewnie, zerkając to na psa to na chłopaka i jego przemoczone adidasy. Pięknie mały pomeranianie... najpierw męczysz Park z tym całym wyprowadzaniem, a w podzięce chcesz jeszcze zrazić do niej przyjaciół? Wielkie dzięki.

_________________


The world is smiling at me
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kim Sungyeol

avatar

http://trainee.forumpolish.com/t137-kim-sungyeol#148 http://trainee.forumpolish.com/t194-pyzusiowe#234 http://trainee.forumpolish.com/t195-pyza-ma-telefon#235
Wiek : 25
Wzrost i waga : 188cm || 65 kg
Orientacja : Biseksualny

PisanieTemat: Re: Parking   Sro Cze 29, 2016 10:45 pm

No tak, psy kiedy mają potrzebę to nie zwracają uwagi na to, kto jest tym nieszczęśnikiem który je wyprowadzi. Myślą jedynie o tym, by się na spokojnie wysiusiać czy załatwić to drugie, a potem człowiek może wrócić do tego co robił - czyli jednym słowem do opieprzania się czy innych treningów które czyni w tej wytwórni. Milutkie stworzenia, prawda? Sungyeol też ma trzymiesięczną akitkę - Bomi. Nigdy nie był jednak świadkiem tego, żeby owa sunia zaczepiała któregoś z jej współlokatorów tylko z powodu wyjścia za potrzebą na dwór. Zawsze przychodziła do Sungyeola który wbrew pozorom miał dla niej mnóstwo czasu nawet będąc w wytwórni. Może najlepszym pomysłem byłoby pozostawienie ją w Busan u rodziców.. ale wtedy mała nie stała się tak bliska dla niego.
Sungyeol pewnie nie zareagowałby aż tak ostro, gdyby jego dzień nie zaczął się od wstania lewą nogą. Miał paskudny humor a i myślał, że te wyjście na zakupy będzie dla niego bardzo pocieszające i go odpręży w jakiś sposób. Planował też Bomi wyprowadzić po powrocie do pokoju #701 i wypakowaniu swoich zakupów. Plany jednak pokrzyżowało mu małe urocze psisko, które nie miało czego obsikać więc upatrzyło sobie jego nowiutkie adidasy.
- Owszem Yuri, nowe. I osikane przez Lan. - mruknął patrząc na nią i na zadowolonego malucha. Wywrócił oczami i przykucnął, coby je wytrzeć jakąś ścierką. - Naucz ją sikać na krzaki, albo latarnie a nie na cudze buty... skoro zostałaś opiekunką psów. - westchnął podnosząc głowę i spoglądając na nią. - Musisz mi to wynagrodzić. Czy w naturze czy nie, nie wiem jak to zrobisz ale lepiej, żebyś wymyśliła coś dobrego. - uniósł lekko kąciki ust i przechylił głowę.

_________________

You're the antidote to everything...


...except for me.
(c)
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Park Yuri

avatar

http://trainee.forumpolish.com/t138-park-yuri http://trainee.forumpolish.com/t318-yul#552 http://trainee.forumpolish.com/t317-yuri#551
Wiek : 22
Wzrost i waga : 169 | 47
Orientacja : Biseksualna

PisanieTemat: Re: Parking   Czw Cze 30, 2016 8:09 pm

Psy żyją swoim własnym życiem i nie patrzą na człowieka jak mają potrzebę. Najważniejsze przecież, żeby to czworonóg był zadowolony. Chociaż trzeba przyznać, że nieraz jak się umiera to psinka przyjdzie i pocieszy... No i taka to puchata bestia, że nawet jakby się chciało nie da się tego nie kochać. Lannie zawsze zrobi ładne oczka i rozmiękczy nawet najbardziej stwardniałe serce.
Współlokatorki z pokoju 601 były wyjątkowe i dlatego też Lan uznała, że najwidoczniej posiada więcej niż tylko jedną panią, która powinna się nią zajmować. Chyba Park po prostu za dobra była dla niej.
No oczywiście, że osikanie przez psa jest najlepszym, co niektórych może spotkać! Wcale nie dziwiła się, że Sung zareagował tak, a nie inaczej bo pewnie sama by tak zrobiła. Teraz jednak była niemal całkowicie wyprana z jakiejkolwiek energii i po prostu wszystko jej było jedno. Jedyne na czym jej zależało to powrót do łóżka i swojego świata snów.
- Ej! Wszelkie zażalenia składaj do Finny bo to jej pies. Ja nie jestem żadną opiekunką - mruknęła mu w odpowiedzi, spoglądając jeszcze na tą kupkę szczęścia, która dyszała jej zadowolona przy suchych butach.
- Yeollie jaki masz rozmiar butów? - westchnęła, bo oczywiście chciała mu jakoś wynagrodzić to, że stał się psią kuwetą na krótką chwilę. Właściwie nawet nie z własnej inicjatywy. Shit happens... Albo raczej piss happens, co chyba było lepsze w tym wypadku niż to pierwsze.

_________________


The world is smiling at me
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kim Sungyeol

avatar

http://trainee.forumpolish.com/t137-kim-sungyeol#148 http://trainee.forumpolish.com/t194-pyzusiowe#234 http://trainee.forumpolish.com/t195-pyza-ma-telefon#235
Wiek : 25
Wzrost i waga : 188cm || 65 kg
Orientacja : Biseksualny

PisanieTemat: Re: Parking   Pią Lip 15, 2016 9:07 pm

No tak, czworonogi nie zwracają uwagi na ludzi kiedy muszą psipsi czy pupu. Jednak czasem też po prostu chcą zwrócić na siebie uwagę danej osoby nie bez powodu. Na przykład kiedyś jak Sungyeol był u przyjaciela, to jego psina specjalnie właziła na niego żeby tylko chłopak się nią zajął. To było trochę męczące, ciągle mieć takie psisko na kolanach. To też nie był mały piesek jak Lan tylko ogromne psisko nawet jak na szczeniaka. Bo dog niemiecki, a dogi niemieckie się wiecznie ślinią. Bomi też jest kochanym maleństwem do czasu. Jak urośnie to kto wie czy nie będzie komuś na łeb włazić. Oby nie Horangowi, bo ten człowiek bezduszny i bezlitosny. Nawet gdyby obsikała mu nogawkę to by z nią na spacer nie wyszedł a by ją prędzej przez okno wyrzucił!
Taki żarcik. Horang jest kochany i ma cudowną siostrę, taak. Piękną i sympatyczną. Trzeba mieć z nim dobre kontakty nie tylko z tego powodu, ale brać to pod uwagę również! A tak serio to nie chodzi tu o Chorong, skądże. To jest czysty bromance którego wytłumaczyć się nie da. I Bomance - bo od Bomi, he he... Nie ważne.
- To pies Finny ale był z Tobą na spacerze i to przy Tobie mnie obsikał. - mruknął z wyrzutem patrząc na nią. No już już, psisko po prostu zobaczyło w nim piękną latarnię do załatwienia sprawy. To w sumie ciekawe, bo chłopak jakiś specjalnie wysoki nie był. Tylko 188 centymetrów, to wszystko. Może zalatywał Busanem, a suczka nie lubi ludzi właśnie z tego miasta? Kto wie.
- Wae, chcesz mi nowe buty kupić? - powiedział marszcząc czoło. - Zapomnij. Po prostu je wypiorę czy coś. Co za wstyd, nowe buty a skończyły... w ten sposób. To dla nich zbyt brutalne. - przykucnął. - Nie wolno Lan. Jesteś be pieskiem. - zganił ją zaraz, grożąc wskazującym palcem ale zaraz pogłaskał ją po maleńkim łebku. - Aigo..

_________________

You're the antidote to everything...


...except for me.
(c)
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Park Yuri

avatar

http://trainee.forumpolish.com/t138-park-yuri http://trainee.forumpolish.com/t318-yul#552 http://trainee.forumpolish.com/t317-yuri#551
Wiek : 22
Wzrost i waga : 169 | 47
Orientacja : Biseksualna

PisanieTemat: Re: Parking   Nie Lip 17, 2016 11:13 pm

Czworonogi czasami są naprawdę wredne, ale równocześnie nie można im odmówić uroku, który równoważy wszelkie ich wady. No bo jak można długo pozostać wkurzonym na taką słodką mordkę? To chyba naprawdę niewykonalne. Zwłaszcza, gdy obok znajdowała się puchata kulka taka jak Lan. To był wybitny okaz słodkości. Chociaż może to też kwestia gustu. Yuri była akurat zdania, że każdy zwierzak miał swój urok. Nawet jeśli to był bezwłosy kocur czy pomarszczona iguana. Ważne, by kochało właściciela... nawet jeśli czasem ta miłość okazywana była nie w ten sposób jakiego sobie człowiek nie życzył.
Niektórzy mówią, że każda kobieta jest ładna, ale nie po każdej to widać. Niemniej jednak Chorong ciałko w sumie miała. Nawet jeśli nie pokazywała się w wytwórni za często, a szkoda... Wykwalifikowanej kadry nauczycielskiej nigdy w BNS nie za wiele!
- Ale to jej pies więc ona go uczy gdzie ma sikać - zauważyła, wywracając oczami z irytacją. Swoje psisko potrafiłaby wychować, ale nie czuła się w obowiązku, by robić to samo z Finianowym psiakiem. Matką Teresą od szczeniaków nie była, ani zastępczą matką Lannie także skąd w ogóle takie obowiązki by miały płynąć? Poza tym w takiej Korei to 188 cm to było naprawdę sporo!
- To nie problem... Mogę ci jakieś zawsze załatwić - kasa problemem nie była i takie tam. Zresztą czasem odrobina znajomości była także pomocna. - Cóż... przeszły właśnie chrzest... bojowy.
W sumie zawsze mogło być gorzej. Przynajmniej było to tylko siusiu... No, ale fakt, że akurat te buty źle zaczęły swoje nowe życie. Od razu spotkało je takie nieszczęście. Oby tylko w przyszłości im się poszczęściło.
Uśmiechnęła się tylko widząc jak starszy karci psiaka po czym wyraźnie rozczulony głaszcze go po łebku. On też nie dał rady oprzeć się temu pięknemu stworzeniu. Lan po prostu kradła serca każdemu nawet jeśli czasem zdarzało jej się coś zbroić.
- Rozkoszna, prawda? - spytała, zerkając jak Lannie wciska głowę w dłoń chłopaka, domagając się więcej pieszczot po czym oczywiście zaczęła lizać jego nadgarstek. Psy już tak miały.

_________________


The world is smiling at me
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kim Sungyeol

avatar

http://trainee.forumpolish.com/t137-kim-sungyeol#148 http://trainee.forumpolish.com/t194-pyzusiowe#234 http://trainee.forumpolish.com/t195-pyza-ma-telefon#235
Wiek : 25
Wzrost i waga : 188cm || 65 kg
Orientacja : Biseksualny

PisanieTemat: Re: Parking   Czw Lip 28, 2016 11:31 pm

Owszem, jest wykonalne. Być zdenerwowanym na słodki pyszczek czworonoga. To jest całkiem proste, wystarczy rozczulać się tym widokiem w sercu, a z zewnątrz być stanowczym. Ile razy to podziałało na małą Bomi? A ile razy potem przepraszała swojego kochanego pana i nie pozwalała mu siebie ignorować przez złość? Takie małe, skubane i słodkie cholerstwo - wchodziła mu na kolana, czasem na głowę jak spał i łaziła mu po plecach. Oczywiście Kim budził się wtedy całkowicie odprężony i nie wiedział jak to się działo. Nie miej jednak, rekord w jakim Sungyeol był zły na swoje psisko i nie ulegał jej urokom to calutki tydzień i minuta. Bezdusznik, prawda?
Może miała swoje powody, żeby w wytwórni pokazywać się jak najrzadziej? Może była zmęczona, albo miała problemy w życiu? Nie otrzymywała wsparcia od ludzi czy coś tam i dopadła ją depresja? Możliwości jest wiele i warto się też czasem zainteresować czy coś.
- Z tego co widzę to Ty ją wyprowadzasz, więc ją naucz. - mruknął nadal z wyrzutem. Poza tym jak to jest? Współlokatorzy powinni się interesować psiskami innych, czy coś. W końcu ekipa w pokoju to jedna wielka rodzina łącznie z czworonogami. - Albo nie. - kiwnął głową przecząco. - Złożę osobiste zażalenie do Finny za to, że jej sunia obsikała mi buty. Nie jestem gadającą latarnią, żeby mnie oznaczać. - westchnął cicho.
- Co jeszcze. Po prostu mi je wyczyścisz, bardzo dokładnie, żeby nie śmierdziały szparagami. - zatkał nos powiedziawszy to i się uśmiechnął złośliwie. Czyszczenie butów po siuśkach nie powinno być trudne, gorzej gdyby oznaczyła go tym drugim.
Wcale nie był rozczulony a jedynie karcąco spoglądał na psinę. Poza tym Bomi też tak robi. Piorunuje wzrokiem jedynie głaszcząc po łebku coby nie czuła się niekochana, no. Nie obdarzył Lan zbyt dużą ilością uczuć, dlatego nie zważając na to jak bardzo domagała się pieszczot po prostu wstał i wsunął ręce do kieszeni. - Nie ulegam jej urokowi. Bardziej na mnie Bom działa. - stwierdził i się lekko uśmiechnął.

_________________

You're the antidote to everything...


...except for me.
(c)
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Król Gry
Admin
avatar



PisanieTemat: Re: Parking   Sro Lut 15, 2017 10:01 pm

Fabuła zakończona. Temat pusty.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Parking   

Powrót do góry Go down
 
Parking
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: BRAND NEW SOUND :: Otoczenie-
Skocz do: