IndeksCalendarFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Biblioteka

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Król Gry
Admin
avatar



PisanieTemat: Biblioteka   Pią Kwi 22, 2016 2:56 pm

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Mistrz Fabuły

avatar



PisanieTemat: Re: Biblioteka   Pią Cze 24, 2016 1:11 pm

Pokój bez książek to jak człowiek bez duszy... W takim razie takie miejsce jak biblioteka musi być wyjątkowo uduchowione. W takim razie nie dziwota, że w seulskiej bibliotece panował dość spory ruch. Oczywiście jeśli uwzględnimy to, że większość ludzi woli się skupiać na materialnych rzeczach. Wciąż jednak można było dostrzec gdzieś siedzących studentów, którzy gorliwie się uczyli na swoje sesje. Tak wielka filia oferowała zbiory z naprawdę wielu dziedzin i każdy mógł tam znaleźć coś dla siebie. Seul to miasto, do którego ściągnęło wielu obcokrajowców dlatego też znajdowały się tam działy obcojęzyczne: angielskie, japońskie czy chociażby chińskie. I dlatego właśnie Xia zawitała do biblioteki. Chciała tam znaleźć coś, co mogłaby poczytać w swoim rodzimym języku, albo znaleźć jakąś prostszą lekturę po koreańsku. Niestety książka, która ją zainteresowała znajdowała się dosyć wysoko, a taka kruszynka nie miała szans na jej dosięgnięcie. Pomimo tego, że zawzięcie próbowała. Chinka podskoczyła niezbyt zgrabnie i zamiast dosięgnąć celu zrzuciła sobie na głowę jakiś opasły tom znajdujący się półkę niżej.
Całą sytuację zaobserwował Shichirou, który pojawił się tam całkowitym przypadkiem, kierowany jak zwykle swoimi nieczystymi pobudkami. W końcu dziewczyny lecą na inteligentnych facetów, także oczytanie wzmaga atrakcyjność. Dodajmy, że aby nie marnować kasy, którą planował wydać na kolejną imprezę postanowił zawitać w bibliotece, by tam doedukować się w pewnych kwestiach.
Oczywiście widok karzełka, który próbował czegoś uparcie dosięgnąć przykuł jego uwagę. Mógł jej po prostu pomóc lub nieco ponabijać się z jej prób... Mógł też połączyć obie te opcje.

Zaczyna: Kobayashi Shichirou
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kobayashi Shichirou

avatar

http://trainee.forumpolish.com/t409-kobayashi-shichirou
Wiek : 28
Wzrost i waga : 177 cm | 70 kg
Orientacja : Heteroseksualny

PisanieTemat: Re: Biblioteka   Nie Cze 26, 2016 4:51 pm

Biblioteka była jednym z tych miejsc, które się raczej z Japończykiem nie kojarzyły. Co innego głośny klub, pub czy sala koncertowa. To raczej te miejsca powinny być pierwszym, w których szukasz blondwłosego gitarzysty. Wyglądał tam o wiele naturalniej niż wśród licznych półek wypełnionych książkami. Tyle, że to co na pierwszy rzut oka było kompletnym nieporozumieniem okazywało się całkiem prawdopodobnym miejscem. Kobayashi czytał naprawdę dużo. Zarówno rodzimych autorów jak i zagranicznych, dramaty, kryminały, horrory, literaturę obyczajową, klasyki gatunków i najnowsze bestsellery. Nie raz tym z resztą zaskakiwał. Nie raz rzucał cytatami z jakiś dzieł, czy włączał się do rozmowy, kiedy usłyszał konkretny tytuł. Co prawda zobaczenie go publicznie z książką było raczej rzadkością, ale nie było to niemożliwe. Najczęściej czytał w trasie. Nawet z chłopakami impreza nie mogła trwać wiecznie. Zmęczenie w końcu dopadało, a kac musiał zniknąć przed wieczornym koncertem. Wtedy najlepszym by się wyciszyć opasły tom leżący na kolanach gitarzysty. Istniał też jeszcze jeden bardzo ważny powód przez który w ogóle sięgał do lektury. Kobiety kochały oczytanych facetów. I nie ukrywajmy głównie dlatego tak często wybierał tą formę relaksu. Książki pełne były idealnych cytatów na podryw czemu więc by z tego nie skorzystać?
Jego dzisiejszy wypad do biblioteki, wynikał głównie z nudów. Nie musiał niańczyć Hide'a, miał trochę czasu dla siebie, a siedzieć w domu mu się nie chciało. Dodatkowo chciał sobie zrobić popołudnie bez picia, by móc w pełni sił urżnąć się wieczorem gdzieś na mieście. Prawda, że plan idealny? Wszedł więc do środka ściągając z nosa swoje okulary przeciwsłoneczne i ruszył w głąb budynku. Zamierzał udać się do sekcji Japońskojęzycznej chcąc trochę odpocząć od wszechogarniającego koreańskiego. Tyle by się tam dostać musiał po drodze minąć kilka innych działów. Właśnie w jednym z nich dostrzegł dość zabawną scenę, kiedy to drobna dziewczyna za wszelka cenę próbowała dosięgnąć książkę leżącą poza jej zasięgiem. Zaśmiał się cicho, kiedy kilka tomów spadło dookoła niej, lecz jej cel wciąż pozostawał poza jej zasięgiem. Pokręcił głową i skręcił w alejkę w której biedna dziewczyna walczyła o życie.
-Nic ci nie jest? - zapytał po koreańsku wyciągając do niej rękę jakby w ten sposób chciał ją zaasekurować przed ewentualnymi zawrotami głowy. Uśmiechnął się do niej lekko by zaraz zerknąć na półkę z którą walczyła - Którą chcesz książkę kruszyno? - zapytał ponownie przesuwając wzrok na nią i choć bardzo się starał na jego ustach wciąż błądził uśmieszek rozbawienia zdecydowanie następnym razem proponował przysuniecie sobie stołeczka. Z pewnością taki gdzieś musiał stać.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Li Xia

avatar

http://trainee.forumpolish.com/t310-li-xia#526 http://trainee.forumpolish.com/t313-xia http://trainee.forumpolish.com/t325-xia#565
Wiek : 18
Wzrost i waga : 154 / 43
Orientacja : kyunoseksualna
Partner : Changkyun <3

PisanieTemat: Re: Biblioteka   Sro Cze 29, 2016 6:30 pm

Praca nad językiem koreańskim była w sumie teraz głównym celem Chinki, jednakże nawet i ona bywała już znudzona wkuwaniem kolejnych słówek. Co innego było uczenie się mowy. Rozmowa szła jej teraz przecież coraz to lepiej, jednak nadal miała problem z czytaniem. A że nie lubiła się poddawać po nawet największych trudnościach, po dzisiejszym treningu zdecydowała się odnaleźć bibliotekę. W wytwórni można było wypożyczyć co najwyżej pełną dyskografię kpopowych klasyków. Ale zależało jej na próbie odszyfrowania hangulowych znaczków.
Zależało jej na tyle, że z pomocą dość miłej pani bibliotekarki, której początkowo wydukała, czego potrzebuje, dotarła w końcu do odpowiedniej alejki, która prawdopodobnie mogłaby się nazywać "koreański dla idiotów". Z zaciętą miną spojrzała do góry, oceniając mniej-więcej wysokość, na której znajdowała się książka odpowiadająca idealnie opisowi wcześniej wspomnianej miłej pani. Westchnęła cicho w myślach, złorzecząc na siebie, że nie urosła trochę bardziej. Przecież wtedy mogłaby ledwie stanąć na palcach, no, może podskoczyć i już miałaby książkę w dłoniach. Ale teraz musiała sobie radzić inaczej.
Duma nie pozwalała jej poprosić o pomoc. Przecież da sobie radę sama! Za pierwszym skokiem książka ledwo wymknęła się jej palcom. Spróbowała więc ponownie. Przecież była niesamowicie wysportowana, mogła sobie dać radę sama. Gdyby nie fakt, że w końcu się zezłościła, a przez to popełniła dość spory błąd. Uderzyła dłonią w dół regału, przez co luźno położone tomiszcze uderzyło ją dość mocno w głowę.
- Aaah... Tā mā de... - mruknęła, ledwo hamując się od krzyku. Zaczęła rozcierać sobie nawet głowę, aż w końcu zauważyła wysuniętą w jej kierunku rękę. Spojrzała na jej właściciela dość hardo, bo w końcu była wyraźnie zła. Prychnęła cicho, mrucząc cicho - wǒ hěn hǎo - bo w końcu czuła się dobrze. A to, że nie zauważyła, że znów przestawiła się na mandaryński, to już zupełnie inna sprawa. Zwłaszcza, że usłyszała te "kruszyno", które szybko sprawiło, że przestawiła się na koreański.
- Dam sobie radę sama. - no tak, w końcu wypominanie jej wzrostu było nawet większą zbrodnią niż obraza majestatu. A Xię, mimo, że była mała, trudno było udobruchać. Furia była w niej jeszcze bardziej skondensowana niż w kimkolwiek innym. A że Kobayashiemu się dostało, to tylko efekt rykoszetu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kobayashi Shichirou

avatar

http://trainee.forumpolish.com/t409-kobayashi-shichirou
Wiek : 28
Wzrost i waga : 177 cm | 70 kg
Orientacja : Heteroseksualny

PisanieTemat: Re: Biblioteka   Sob Lip 09, 2016 6:07 pm

Spojrzał na nią z lekka konsternacją, gdy z jej ust padły słowa zdecydowanie innym języku niż koreański czy japoński. Angielski to tym bardziej nie był i gitarzysta mógł tylko przypuszczać, że ma do czynienia z Chinką. Albo kimś takim, pewnym nie był, a i nie usłyszał za dużo. Cóż akurat nauki tego języka nigdy nie zamierzał się podjąć. Wystarczył mu angielski i tyle. Nawet do koreańskiego podchodził sceptycznie ale coś w liceum trzeba było wybrać i padło na znaczki hangula. W życiu nie spodziewał się, że będzie mu to do czegokolwiek przydatne, a tu proszę, robił za chodzący słownik dla Hide’a, choć póki co zaskakująco dużo osób znało ich ojczystą mowę.
Oj skąd miał wiedzieć, że nazywając ją kruszyną trafił w jej czuły punkt. Była drobna, krucha i sprawiała wrażenie uroczej czyli idealnie kruszyna. Poza tym Shin miał tendencję do zwracania się do innych w sposób nijak mający związek z ich mieniem. Połowa lasek była dla niego młodymi, ślicznotkami, kruszynkami, kociakami i tym podobne. Jedynie jak już to w telefonie były wpisane z imienia plus rzeczona ksywka. A ze nie odzwaniał zbyt często nie przejmował się tym, że mógł zapomnieć do kogo jest właściwie ten numer. Raz na jakiś czas tez robił generalną czystkę i cała masa słodkości znikała z karty pamięci. Tak więc jak widzimy ta Kruszyna nie miała być niczym złym.
-Spokojnie spokojnie. Chce tylko pomóc. Po co masz się męczyć, jak mogę to zrobić za ciebie? To tak? Uznaj to za prezent przeprosinowy – uśmiechnął się do niej zaczepne sięgając po wysuniętą lekko książkę. Przynajmniej miał nadzieję, że to po nią skakała. Zaraz też ja jej podał i ukucnął by pozbierać rozsypane na podłodze tomy. Po tytułach szybko się zorientował w naturze tej wizyty. Rzut oka wystarczył by zauważyć jak prostym językiem były napisane niewątpliwie mając pomóc obcokrajowcom w nauczce. Sam przecież tez w podobnych dzieł korzystał.
-Polecam tą. Fajnie napisana i całkiem ciekawa – podsunął jej jeden z tomów jeszcze stojący na półce o znajomym tytule. W końcu trzeba jakoś zatrzeć złe pierwsze wrażenie. Bez ociągania się, zaczął ustawiać też książki na tych wyższych półkach co by ten mały króliczek znowu nie musiał zbytnio podskakiwać.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Li Xia

avatar

http://trainee.forumpolish.com/t310-li-xia#526 http://trainee.forumpolish.com/t313-xia http://trainee.forumpolish.com/t325-xia#565
Wiek : 18
Wzrost i waga : 154 / 43
Orientacja : kyunoseksualna
Partner : Changkyun <3

PisanieTemat: Re: Biblioteka   Czw Lip 14, 2016 2:57 pm

Xia mogła co prawda wyglądać jak urocza kruszyna, biorąc pod uwagę zarówno jej wygląd, jak i raczej mierny wzrost. Niestety dla większości mężczyzn, którzy próbowali to wykorzystać, była równie niebezpieczna, co słodka na pierwszy rzut oka. Kiedy chciała, potrafiła wymusić danie jej spokoju paroma pewnymi ciosami, a wzrost pomagał jej przy unikach i wzmagał szybkość. Zawsze trzeba było patrzeć na dobre strony swej fizyczności, a Xia miała to opanowane do perfekcji. Oczywiście, jeżeli ktoś nie drażnił jej wewnętrznego lwa właśnie takimi ksywkami.
Dochodziła do tego jeszcze jej typowa męska hardość charakteru. Dziewczyna nie była jedną z tych, która leciała na słodkie słówka i chciała być odbierana jako najbardziej urocze dziewczę w promieniu dziesięciu kilometrów. Wręcz przeciwnie, lubiła mieć wszystko postawione jasno, bez zbędnych uwag na temat jej płci czy wyglądu. Pewnie dlatego też przez długi czas miała krótkie włosy i zachowywała się jak chłopak. Wiele jej z tamtego okresu zostało, zwłaszcza, jeżeli chodzi o sposób mówienia. Pod wpływem coordi w wytwórni i w ramach jakiegoś kreowania wizerunku (marnego bo marnego, Xia była dość trudnym materiałem, beton nie był nigdy masą plastyczną), udało jej się chociaż zmienić gust względem ubioru, dlatego faktycznie, mogła być ukrytą bombą, pułapką, w którą wpadali nieświadomi zagrożenia mężczyźni i chłopcy. I stawali się ofiarą swojego pierwszego wrażenia, tak jak ten tutaj.
- Nie potrzebuję niczyjej pomocy. - powiedziała od razu, mrużąc gniewnie oczy, gdy tylko jej spojrzeniu ukazał się ten zaczepny uśmiech. Bo co, bo myślał, że skoro jest od niej wyższy to może się z niej naśmiewać czy udawać księcia na białym koniu? Xia miała naprawdę bardzo prosty tok myślowy, więc także i gitarzysta padł ofiarą jej pierwszego wrażenia. Dziewczyna szybko wyrwała mu tom z ręki, po czym z zapamiętaniem zaczęła podnosić inne książki, które wypadły z półki przez jej słabszą w tym dniu formę. Zajęła się tym do tego stopnia, że aż nie zauważyła, że zdążyła sobie porwać rajstopy, idealnie na kolanie.
- To możesz sobie sam przeczytać, skoro taka fajna. - rzuciła po chwili. Przyszła tutaj tylko po książkę poleconą jej przez jednego z nauczycieli, po co miałaby się kierować w wyborze opinią jakiegoś nieznajomego?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kobayashi Shichirou

avatar

http://trainee.forumpolish.com/t409-kobayashi-shichirou
Wiek : 28
Wzrost i waga : 177 cm | 70 kg
Orientacja : Heteroseksualny

PisanieTemat: Re: Biblioteka   Sob Lip 16, 2016 8:58 pm

No i co on z nią miał? Chciał być miły, wyciągnął do niej przyjazną rękę, a niemal dostał po nosie. Chyba powinien się cieszyć, ze tylko po tym skoro ta mała kruszyna była mistrzynią sztuk walki o czym oczywiście gitarzysta nie miał zielonego pojęcia. Nie wyglądała na taką i tak jak zostało powiedziane, złapał się na to nie jako jedyny. Kto normlany podejrzewałby ją o tak krwiożercze zapędy i chęci do używania przemocy? Wyglądała na słodką, niewinną dziewczynę, jedną z tych którymi raczej chcesz się zaopiekować a nie bić. W ogóle to byłoby całkiem zabawne, gdyby wrócił poobijany do mieszkania i tłumaczył się Hidowi, ze jakaś mała Chinka skopała mu tyłek.
-Ok ok rozumiem, poradzisz sobie sama. Po prostu razem szybciej uprzątniemy ten bałagan – nie ma co trafiła mu się raczej mało przychylnie nastawiona osóbka, choć wbrew sobie musiał nadal przyznać, że jest urocza. Kojarzyła mu się trochę z typową Tsundere, panią ja mogę wszystko i nikogo do tego nie potrzebuję. Naprawdę co jej szkodzi opuścić trochę gardę? Niczego złego w stosunku do niej nie planował, nie interesowało go małolaty. Były jak kochane szczeniaczki tylko nie posikiwały po katach. Urok jednak miały całkiem podobny.
-Nie muszę, już czytałem. Po prostu widzę, że szukasz czegoś do nauki a to jest naprawdę dobrze napisany tom. Nie musisz się od razu denerwować wiesz? Szczególnie, gdy ktoś bezinteresownie chce ci pomóc – stwierdził już znacznie chłodniejszym tonem. Jak widzimy na dłuższą metę Shin nie silił się na bycie miłym. Zwłaszcza kiedy widział, że jego rozmówca wybitnie nie zamierza ani współpracować ani chociażby odpowiedzieć w podobnie grzeczny sposób.
-Przy okazji podarłaś rajstopy – odparł zerkając na nią jedynie kątek oka szybko wracając do układania książek na półkach. I nie, wybitnie się z niej nie nabijał, raczej stwierdził oczywisty fakt, który i tak pewnie by zaraz zauważyła wstając z miejsca.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Mistrz Fabuły

avatar



PisanieTemat: Re: Biblioteka   Sro Sie 17, 2016 7:04 pm

Fabuła zakończona

Temat pusty
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kanoe Yuuko

avatar

http://trainee.forumpolish.com/t179-kanoe-yuuko#208 http://trainee.forumpolish.com/t278-yuuko#448 http://trainee.forumpolish.com/t279-yuu#449
Wiek : 21
Wzrost i waga : 166 | 44
Orientacja : Homoseksualna

PisanieTemat: Re: Biblioteka   Czw Mar 02, 2017 8:36 pm

Jeśli ktoś naprawdę uwielbia czytać to prędzej czy później będzie musiał zawitać w bibliotece. Tak też było w przypadku Yuuko. W końcu wiecznie tych samych książek nie może czytać, a i pokój ma miejsce ograniczone także biedna Japonka nie mogła się zaopatrywać w nowe tomy. W końcu to nie był jej dom rodzinny, gdzie mogła przeobrazić jedno z pomieszczeń na biblioteczkę.
Dlatego też, gdy tylko znalazła wolną chwilę od treningów to udała się w stronę owego przybytku przy okazji fundując sobie dosyć przyjemny spacerek seulskimi ulicami. Mieszkała tu już od kilku lat, a wciąż miasto wydawało jej się być obce i niezbadane. Nawet te zakamarki, którymi tak często chodziła. Niby je znała, ale co jakiś czas odkrywała tam coś nowego.
W każdym razie krótko po przekroczeniu progu owej świątyni wiedzy Yuu od razu skierowała się w stronę interesującego ją działu. Akurat bibliotekę zdążyła dobrze poznać. Jeśli kiedykolwiek wyrzuciliby ją z wytwórni to śmiało mogłaby tu się zatrudnić, bo świetnie orientowała się w tym, co i gdzie się tutaj znajdowało. Tym razem postanowiła spenetrować kategorię historyczną, a dokładniej interesowały ją pozycje związane z historią i kulturą Japonii. Co prawda najlepiej przeczytałaby pozycje w rodzimym języku, ale i koreańskimi wydaniami nie pogardzi. Zresztą może i Koreańczycy mają zupełnie inny pogląd na niektóre kwestie i będzie mogła dzięki temu dowiedzieć się czegoś więcej. Sięgnęła po jeden z dosyć obiecująco wyglądających woluminów i otworzyła na jednej ze stron, przeglądając jego treść.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Rhee Cathal

avatar

http://trainee.forumpolish.com/t545-rhee-cathal#2353 http://trainee.forumpolish.com/t546-kocia-muzyka-noooo-moze-az-tak-zle-nie-bedzie
Wiek : 28
Wzrost i waga : 176 cm// 56 kg
Orientacja : (◕ܫ◕)
Partner : instrumenty

PisanieTemat: Re: Biblioteka   Pon Mar 06, 2017 5:25 pm

//Przepraszam, że dopiero teraz post. Miałem troszkę zajęć.

Młody tatuś bliźniaków był stałym gościem bibliotek czy też księgarni. Uważał, że oprócz muzyki czytanie książek dzieciom pozytywnie wpływa na ich ogólny rozwój. Był święcie przekonany, że powinien poświęcać im czas, by powoli budować z nimi więź, a co za tym idzie wspierać je. Może czasami bywał nadopiekuńczym tatą, ale przecież zastępował im i mamę i tatę. Czy to było aż takie złe, że chciał dla nich jak najlepiej? Chyba jednak nie.
Oddał książkę, którą pożyczył ostatnim razem dla chłopców i ruszył między regały w poszukiwaniu nowej bajki, a przy okazji może czegoś dla siebie do poczytania. Nie wiedział konkretnie na co ma ochotę, więc uznał, że poprzegląda pozycje, coś na pewno go zainteresuje. Chłopcy zostali w domu z nianią, jak bardzo by ich nie kochał, to wiedział, że czasami musi mieć też chwilę tylko dla siebie. Taki odpoczynek dla psychiki.
Najpierw znalazł książkę z bajką dla chłopców, a potem trzymając ją zaczął szukać czegoś ciekawego dla siebie... i właśnie tu, idąc z jedną z książek wpadł na jedną dziewczynę. Zamyślił się za bardzo, zastanawiając się czy chce akurat tą książkę pożyczyć, czy może odłoży ją na miejsce i weźmie coś zupełnie innego.
Zaczął przepraszać oczywiście dziewczynę. Zachował się karygodnie! Jak tak można wpadać na ludzi! Odezwał się oczywiście po koreańsku.
-Przepraszam. Bardzo przepraszam. Nie uważałem. Czy wszystko jest dobrze? Nic pani nie zrobiłem? Najmocniej przepraszam za niepokojenie pani. - przez chwilę wyglądał jak mały chłopczyk, który zupełnie nie chcący przewrócił i rozbił wazon babci. Przecież on nie chciał... i tak bardzo mu teraz przykro.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Biblioteka   

Powrót do góry Go down
 
Biblioteka
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1
 Similar topics
-
» Biblioteka miejska
» Biblioteka miejska.

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: SEOUL :: Inne-
Skocz do: