IndeksCalendarFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Hangang Park

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2
AutorWiadomość
Hoo Yejin

avatar

http://trainee.forumpolish.com/t272-hoo-yejin http://trainee.forumpolish.com/t274-yejin http://trainee.forumpolish.com/t275-yejin
Wiek : 23
Wzrost i waga : 160/43
Orientacja : Biseksualna

PisanieTemat: Re: Hangang Park   Pon Mar 27, 2017 10:51 pm

Yejin w końcu trochę przystopowała z uczęszczaniem na zajęcia i doskonaleniem swoich umiejętności poza nimi. Chyba za bardzo starała się udowodnić nauczycielom, że stać ją na wiele i najzwyczajniej w świecie się przepracowywała. Całe szczęście postanowiła się opamiętać i troszkę przystopowała. Bo co by zostało z takiego chucherka? Prędzej czy później kompletne nic!
Niemniej nie mogła pozwolić sobie na odpuszczenie codziennego biegania. Może i była chudziutka, ale dalej o figurę trzeba było dbać! Dlatego też nie mając chwilowo nic lepszego do roboty przebrała się w coś odpowiedniego do biegania i opuściła pokój, kierując się do jednego z Seulskich parków.
W sumie nie ma co tu się bardzo rozwodzić, jogging jak jogging, co ciekawego tu opisywać? Po jakimś czasie zatrzymała się by nieco lepiej rozciągnąć mięśnie. Jeszcze tego brakowało by nabawiła się jakiejś kontuzji. Na to kompletnie nie mogła sobie pozwolić. Co, jak co, ale nie dała by sobie żyć gdyby miała opuszczać lekcje tańca ze względu na swoją głupotę. Zaczęła od kilku skłonów, po czym przeszła do wypadów, oczywiście wcześniej uważnie się rozglądając. Przecież nie chciałaby przypadkiem kogoś kopnąć. Zauważyła kogoś ćwiczącego nieopodal, ale ten widok nie zdziwił. Taka pora dnia, a i na dworze było cieplej, więc ludzie woleli wyjść poćwiczyć na świeżym powietrzu. Z resztą tak jak ona, gdyby było zimno po prostu wybrałaby siłownię.
Pewnie zaraz opuściłaby miejsce swojego postoju i ruszyła dalej, jednak kątem oka zauważyła, że ćwicząca wcześniej osoba nagle padła na ziemię. Cóż, zdecydowanie nie było to normalne i nie wyglądało na jakiekolwiek ze znanych jej ćwiczeń, więc nieco ją to zaniepokoiło. A, że w głębi duszy była dobrą istotką to postanowiła sprawdzić, czy nic poważniejszego się nie stało. Tak więc podbiegła do wspomnianego dopiero wtedy rozpoznając w nim znajomego mężczyznę.
- Yaehyunnie oppa? - Zmarszczyła brwi, nieco zaskoczona. Po prostu nie spodziewała się go tu spotkać. Szczególnie, że wiedziała iż ten jeszcze nie tak dawno temu przebywał w szpitalu. Co prawda dawno nie rozmawiali i nie znała dokładnie sytuacji, ani też zaleceń jego lekarza, ale no. Zdziwiła się i już!
- Wszystko w porządku? - Zapytała, przykucając przy nim i przyglądając mu się z niemałym zmartwieniem. Co było bardzo mądre, przecież taka sytuacja wyglądała całkowicie normalnie! Nie ukrywajmy, kompletnie nie wiedziała co ma zrobić, ale na szczęście nie zaczęła panikować. Tylko tego by nam brakowało.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ryo Yaehyun

avatar

http://trainee.forumpolish.com/t540-ryo-yaehyun#2205 http://trainee.forumpolish.com/t541-yae#2220
Wiek : 26
Wzrost i waga : 187/73
Orientacja : Hetero

PisanieTemat: Re: Hangang Park   Wto Mar 28, 2017 12:33 am

Obraz zrobił się na chwilę czarny, po chwili zwyczajnie wirował mu przed oczami jak karuzela. A potem widział jakieś jasne kreski, które stawały się coraz to wyraźniejsze. Włosy... blond włosy. Starał się przeanalizować sytuację w jakiej się znalazł, nie chciał jednak dać po dobie poznać, że jest coś nie tak. Było to raczej mało możliwe w sytuacji, gdy leżał bez większego ładu i składu na ziemi, ale warto było spróbować. Starał się skoncentrować na tym, żeby wzrok zaczął rozróżniać te wirujące kolory. Zdecydowanie pomocny w tym był głos, znajomy, ciepły, z odrobiną troski, a może trochę więcej niż odrobiną.
- O... Ki... cia - powiedział, nadal mając problem z zebraniem myśli. Wyciągnął przed siebie dłoń i pomimo trudności, związanych z wirującymi kolorami, położył ją delikatnie na jej policzku i zaczął go lekko głaskać. Ciężko powiedzieć skąd mu się wzięło to określenie. Chyba kwestia uderzenie w głowę i lekkiego braku świadomości przez moment, ale co można powiedzieć to to, że rozpoznał dziewczynę. Możliwe, że chwilę później, a początkowo wziął ją za jakiegoś anioła, którego nazwał kicią, ale to już pozostanie tajemnicą.
- hah... wszystko... w porządku... trochę się tylko... przeforsowałem. -
Jego wzrok się stabilizował, widział ją już całkiem wyraźnie, dzięki czemu mógł skoncentrować na niej spojrzenie. Patrzył jej w oczy, żeby utwirdzić w przekonaniu, że nie jest wcale tak źle.
- Za moment mi przejdzie, nie przejmuj się. Chociaż możesz przytulić,
dawno Cię nie ściskałem, a nie mam siły się teraz pozbierać. -
dopowiedział już zdaniem nie przerywanym, nieustannym dyszeniem. Powoli wracało mu czucie w nogach i reszcie ciała, choć towarzyszyło temu nieprzyjemne 'wędrowanie mrówek' przez plecy i dolne kończyny.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Hoo Yejin

avatar

http://trainee.forumpolish.com/t272-hoo-yejin http://trainee.forumpolish.com/t274-yejin http://trainee.forumpolish.com/t275-yejin
Wiek : 23
Wzrost i waga : 160/43
Orientacja : Biseksualna

PisanieTemat: Re: Hangang Park   Wto Mar 28, 2017 1:47 am

Przyglądała mu się ze zmartwieniem wymalowanym na twarzy do momentu, w którym się odezwał. Trochę jej wtedy ulżyło, chociaż Yae w ogóle nie wyglądał dobrze. Uniosła brew, słysząc jak ją nazwał, bo wcześniej się to chyba nie zdarzyło. Nie zamierzała się jednak teraz na tym zastanawiać, bo bardziej była skupiona na tym czy aby nic poważniejszego się nie stało. Przymrużyła nieco oczy, gdy ułożył dłoń na jej policzku, nieco tym gestem zaskoczona, jednak po chwili uśmiechnęła się delikatnie. Uniosła dłoń, by przykryć nią tę należącą do starszego, palcami drugiej z kolei odgarniając mu włosy z czoła. Było to chyba czymś w rodzaju okazania troski.
Jego kolejne słowa wcale jej nie przekonały. Jak dla niej z pewnością nie wyglądało na to by było w porządku. Był blady i nawet sposób w jaki to poprzednie zdanie wypowiedział wskazywał na to, że miała rację. Nie było w porządku.
- Pewnie dostałeś zakaz męczenia się i go zignorowałeś, mam rację? - Zapytała, chociaż chyba jednak było to bardziej stwierdzenie niż pytanie. Sama pewnie nie do końca słuchałaby lekarza gdyby zabronił jej jakiegokolwiek wysiłku, ale nie zaryzykowałaby, gdyby wiedziała, że może się to skończyć na przykład właśnie takim omdleniem. Pokręciła głową z dezaprobatą, bo to, że Yae zignorował zalecenia wydawało jej się stuprocentową prawdą. - Powinieneś dostać porządnego kopa. Ze zdrowiem nie ma żartów! - Mruknęła, uderzając delikatnie dłonią o jego ramię, by pokazać mu, że wcale nie żartuje. I trochę była na niego zła, bo kurde! Miał szczęście, że to zwykłe omdlenie, inaczej chyba by go zabiła. Zaraz jednak złość jej minęła, a z jej ust wydobył się cichy śmiech. No tak, kto by przepuścił okazję na przytulasy?
- Przytulanie na leżąco? Takie rzeczy to się chyba powinno robić w domowym zaciszu, ale co ja tam wiem. - Odparła wyraźnie rozbawiona, jednak koniec końców go przytuliła. Jeśli to miało sprawić, że poczuje się lepiej, to proszę bardzo!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ryo Yaehyun

avatar

http://trainee.forumpolish.com/t540-ryo-yaehyun#2205 http://trainee.forumpolish.com/t541-yae#2220
Wiek : 26
Wzrost i waga : 187/73
Orientacja : Hetero

PisanieTemat: Re: Hangang Park   Wto Mar 28, 2017 2:06 am

Widział, że dziewczyna nie zaakceptowała jego, niezbyt przekonującego, przedstawienia, dotyczącego jego zdrowia. W sumie nie kłamał, raczej powinno mu za chwilę przejść, a przynajmniej do tej pory przechodziło. Chciał coś powiedzieć, rzucić jakiś głupi dowcip, czy zaśmiać się z tego co się stało, ale... wszelkie słowa stanęły mu w gardle. Gdzieś w głębi duszy nie mógł znieść tego, że dziewczyna zobaczyło go w tym żałosnym stanie. Bezradnego, leżącego na ziemi, jakby czekał na dobicie.
Kiedy łańcuch skojarzeń w jego głowie, powiązał obecną sytuację z możliwym efektem walki, jego serce zaczęło na moment bić szybciej, jakby podświadomie się czegoś obawiał. Uspokoiło się w chwili, gdy poczuł dotyk jej dłoni na swojej. Był ciepły, miły, delikatny. Całkowicie inny, niż chłód, który czuł teraz na większej części swego ciała.
- Miałem nie przesadzać... chyba mi jednak nie wyszło. - odpowiedział nie wdając się w szczegóły. Nie chciał się przyznać, że tak na prawdę wysiadł nie robiąc nawet swojej standardowej rozgrzewki. Było to do prawdy żałosne. Sam nie wiedział co o tym myśleć. Czuł się z tym źle, czuł się słaby, beznadziejny... te wszystkie myśli szturmowały jego umysł jak piechota polską granicę podczas kampanii wrześniowej. Akurat ten przykład, bo gdyby zachowywał się jak francuzi to nawet by się nie bronił, tu umysł nadal stawiał jakiś opór.
Z tej milczącej depresji wyrwało go ciepłe, przyjemne uczucie, bycia obejmowanym przez blondynkę. Jakby złe emocje nie opuściły go w takim momencie to chyba mógłby już spisać się na straty.
- Nie mam nic przeciwko zmianie lokalizacji, chociaż może przed tym skoczymy na jakąś herbatę? - wyszeptał jej do ucha w odpowiedzi na jej słowa, gdy ta go obejmowała. Jego twarz rozpromienił lekki uśmiech, co mogło wyglądać jakby sugestia dziewczyny pozwoliła mu trochę puścić wodzę wyobraźni, choć był on na tyle subtelny, że nie dało się tego stwierdzić na pewno. Zdecydowanie jednak poprawił się jego stan i nawet jego blada twarz nabrała trochę rumieńców co świadczyło o tym, że odzyskuje siły.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Hoo Yejin

avatar

http://trainee.forumpolish.com/t272-hoo-yejin http://trainee.forumpolish.com/t274-yejin http://trainee.forumpolish.com/t275-yejin
Wiek : 23
Wzrost i waga : 160/43
Orientacja : Biseksualna

PisanieTemat: Re: Hangang Park   Wto Mar 28, 2017 2:57 am

Jakby miała to zaakceptować, kiedy gołym okiem było widać, że z Yae w tym momencie nie było najlepiej. Biedna się najzwyczajniej w świecie o niego martwiła i nic z tym nie zrobimy. Nawet jeśli omdlenie było niegroźne, to nie świadczyło o tym, żeby mężczyzna był w dobrym stanie.
Westchnęła cicho, słysząc jego odpowiedź. No tak, kto by tam się oszczędzał?
- Ktoś chyba powinien Cię pilnować, bo się jeszcze nieumyślnie zabijesz.- Rzuciła pół serio, bo jednak nie uważała by ten chciał aż tak ryzykować. Chociaż w sumie nie mogła być tego zbyt pewna. W jego przypadku zupełnie niczego nie można było być pewnym. Miała jakąś niewielką świadomość tego, że ten może czuć się niekomfortowo przez to, że go zobaczyła. Przecież ukazywanie słabości nieco raziło męską dumę, prawda? te
Przymknęła oczy, gdy ciepły oddech starszego owiał jej ucho. Zaraz też spojrzała na niego uważnie, a usta drgnęła z rozbawienia. Nie dała jednak tego po sobie poznać, przybierając delikatny uśmiech.
- Brzmi dobrze. - Odparła cicho, obejmując go nieco szczelniej. - Herbatę i ciacho. Jak zjesz trochę cukru to od razu poczujesz się lepiej. - Dodała dopiero po chwili. Powinien docenić to, że tak się o niego martwiła! Rzadko pokazywała tą swoją troskliwą stronę, jednak kiedy komuś działo się coś złego, to to ciepłe serduszko jakoś z niej wychodziło. Teraz naprawdę zależało jej by starszy poczuł się lepiej, a nic nie działa lepiej niż dawka cukru. Czy to na zły humor, czy na osłabienie. Wyjście uniwersalne i pyszne. Czego chcieć więcej?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ryo Yaehyun

avatar

http://trainee.forumpolish.com/t540-ryo-yaehyun#2205 http://trainee.forumpolish.com/t541-yae#2220
Wiek : 26
Wzrost i waga : 187/73
Orientacja : Hetero

PisanieTemat: Re: Hangang Park   Wto Mar 28, 2017 2:22 pm

Kiedyś Yae nie obawiałby się jakiegokolwiek starcia, czy wyzwania. Był pewny siebie, czasem zdecydowanie pokładał zbyt wielkie zaufanie w swoich umiejętnościach walki. Wydawać by się mogło, że ma siebie za jakiegoś nadczłowieka, zawsze starając się przekraczać kolejne granice swojej wytrzymałości. To jedna z rzeczy, które zostały wpojone mu przez 'starszego brata', człowieka będącego jego seniorem w gangu. Miał być zawsze przygotowany, bezwzględny i silny. Ostatecznie miał problem jedynie z tym środkowym.
- Pilnowali mnie już zbyt długo. eh... ta cała rehabilitacja działa strasznie powoli... - odpowiedział z lekką rezygnacją. Oczywiście nie planował się zabić, ale z drugiej strony gdyby miał szanse pół na pół na to, że zginie, albo wróci do pełnej sprawności... spróbowałby. Gdzieś w głębi nie potrafił się pogodzić ze swoją obecną słabością. Pomijając walkę, która nie byłą mu tak potrzebna, odkąd pozwolono mu porzucić stare życie i zacząć na nowo w wytwórni, nadal nie mógł nawet uczęszczać na zajęcia z tańca, bo mogłyby się kończyć tak jak ten jego trening w parku.
Kiedy dziewczyna była tak blisko niego, objął jej głowę, zanurzając palce w jej włosy. Było mu na prawdę przyjemnie, przez myśl nawet przeszło mu, że mógłby teraz zamknąć oczy i zwyczajnie pójść spać. To chyba tylko świadczyło o tym, że zdecydowanie był zmęczony po tej całej sytuacji z upadkiem, bo w końcu kto myśli o spaniu w takiej sytuacji.
- Wiesz... to miłe, że tak się przejmujesz. - znowu wyszeptał jej cicho do ucha. Poza tym, że zwyczajnie nie mógł oprzeć się pokusie robienia tego, trzymając usta tak blisko, jakby zaraz miał nimi dotknąć jej skóry, to po prostu szept wymagał sporo mniej energii. Zdecydowanie przyjemne z pożytecznym. Poza tym podobał mu się zapach jej włosów, był jakiś taki... odświeżający.
- W takim razie następny cel: jakaś pobliska cukiernia. - powiedział z uśmiechem, choć zdecydowanie nie był zadowolony z jednego faktu. Jeżeli mieli gdzieś pójść to musieli wstać, a to nie wydawało się takie proste i oczywiste. Poza tym jak dziewczę przestanie go obejmować to będzie mu zwyczajnie zimno. W tym wypadku wizja ciastka chwilowo przegrywała z czekającym go niekomfortowym chłodem, który miał do napaść, gdy Yejin od niego wstanie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Hoo Yejin

avatar

http://trainee.forumpolish.com/t272-hoo-yejin http://trainee.forumpolish.com/t274-yejin http://trainee.forumpolish.com/t275-yejin
Wiek : 23
Wzrost i waga : 160/43
Orientacja : Biseksualna

PisanieTemat: Re: Hangang Park   Sro Mar 29, 2017 12:17 am

Kiedyś to przekraczanie granic bardzo źle się dla niego skończy. Co prawda Yejin nie zamierzałaby go pouczać, gdyby w ogóle wiedziała, ale takie coś mogło być nie raz aż za bardzo ryzykowne, prawda? Szczególnie teraz, kiedy nie był w pełni sił.
- Jakby było szybciej to mogłoby to tylko pogorszyć sytuację. - Mruknęła w odpowiedzi, kręcąc przy tym głową. Rozumiała, że mógł być w tej kwestii niecierpliwy, sama za pewne też miałaby dość tego powolnego tempa, ale jak wcześniej wspomniała ze zdrowiem nie ma żartów. Lepiej nie spartaczyć sprawy, bo później może być tylko coraz gorzej.
I dla blondynki takie przytulanie się było przyjemne. Ktoś z boku pewnie mógłby ich wziąć za nienormalnych, bo przecież nikt o zdrowych zmysłach nie leżał na ziemi w parku, a już na pewno nie wtedy kiedy pogoda bywała zdradliwa i wcale nie było jeszcze tak ciepło.  Uśmiechnęła się delikatnie, bardziej do siebie niż do niego i przymrużyła oczy, najnormalniej w świecie rozkoszując się chwilą. Kto, jak kto, ale ona to akurat przytulać się lubiła.
- Aish. Każdy normalny by się martwił. - Odpowiedziała bez zastanowienia, bo wydawało jej się to normalnym ludzkim odruchem. Oczywiście dotyczyło to tych, którzy mieli w sobie chociaż trochę empatii. A Yejin chociaż nie okazywała tego często to serduszko miała naprawdę dobre i pomagała innym jak tylko mogła.
- I świetnie. - Rzuciła, uśmiechając się nieco szerzej i dość niechętnie się podniosła. Równało się to z nagłym odczuciem zimna, które jeszcze panowało w powietrzu, ale co zrobić? Trzeba się ruszyć, bo jakby tak dalej poszło to nie ruszyliby się stąd przez cały dzień! A to oznaczałoby, że po podniesieniu czterech liter z ziemi byłoby jeszcze zimniej.
- Wstawaj, jak tak będziesz leżał to jeszcze się przeziębisz. Nie będę Ci gotowała rosołków. - Rzuciła pół żartem, pół serio i wyciągnęła do niego dłoń, by pomóc mu wstać.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ryo Yaehyun

avatar

http://trainee.forumpolish.com/t540-ryo-yaehyun#2205 http://trainee.forumpolish.com/t541-yae#2220
Wiek : 26
Wzrost i waga : 187/73
Orientacja : Hetero

PisanieTemat: Re: Hangang Park   Sro Mar 29, 2017 1:08 am

W sumie to gdyby nie zgrywał bohatera i nie wdawał się w walki, które jego osobiście nie dotyczyły, to pewnie nie skończyłby w tym stanie. Ostatecznie wszystko zaczęło się od tego ciosu w głowę, który otrzymał, gdy próbował pomóc napadniętej dziewczynie. Wychodzi na to, że jego kryptonitem był zwykły stalowy pręt, którym bandzior się zamachnął.
- Wiesz... bycie słabym ssie. - Rzucił jakoś tak trochę od rzeczy w momencie, gdy usłyszał jej słowa o możliwym pogorszeniu się jego stanu, gdy będzie dalej się przeciążał. Nie ciągnął jednak tego tematu dalej. Nie zamierzał dzielić się negatywną energią, jak i pobudzać jej dodatkowymi rozmyślaniami, nie w momencie kiedy bliskość dziewczyny skutecznie blokowała większość nieprzyjemnych myśli, zastępując je o wiele przyjemniejszymi. Niektóre z tych myśli zaczęły powoli odchodzić od nudnej wizji snu i odpoczynku, a zaczęły pojawiać się te raczej nieprzyzwoite, co zdecydowanie świadczyło o tym, że chłopak odzyskuje siły i niedługo będzie mógł się pozbierać z ziemi. Mimo wszystko lepiej nie być jeszcze bardziej nieprzyzwoitym, w miejscu publicznym takim jak park wystarczy, że dziewczyna praktycznie na nim leżała. Poza tym chyba nie miał jeszcze dość energii na realizację tych swoich mniej lub bardziej ciekawych scenariuszy, które krążyły mu mimowolnie po głowie.
- Ja jestem bezdusznym sukinsynem to chyba tego nie zrozumiem - odpowiedział z lekkim rozbawieniem na twarzy. Nie był poważny, raczej rzucił jednym z tych tekstów związanych z jego dość specyficznym poczuciem humoru.
- Ty wstałaś, a ja twardo myślałem nad tym, czy dalibyśmy radę się tam doturlać... - Powiedział z lekkim zawodem w głosie, głównie związanym z powiewem zimna, jaki towarzyszył mu po tym jak dziewczyna przestała go obejmować. Zaraz potem wstał do siadu. Z jednej strony głupio mu było korzystać z pomocy dziewczyny, z drugiej nie byłoby ładnie zignorować pomocną dłoń, do tego nie był pewien czy utrzyma się na nogach po gwałtowniejszym ruchu... zostało mu podać dziewczynie dłoń, ale starał się jak najmniej skorzystać z jej pomocy przy wstawaniu.
- Dziękuję. - Powiedział z lekkim uśmiechem, którym zasłaniał swoje niezadowolenie z tego jak słaby się stał, że musi polegać na pomocy w tak prostej czynności jak wstanie z ziemi. Chcąc odpędzić te negatywne myśli, rozejrzał się dookoła, zastanawiając się, w którą stronę iść. Kiedy zaczął ogarniać gdzie są i gdzie jest jakaś cukiernia, chciał objąć dziewczynę w talii i ruszyć w tamtym kierunku.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Hoo Yejin

avatar

http://trainee.forumpolish.com/t272-hoo-yejin http://trainee.forumpolish.com/t274-yejin http://trainee.forumpolish.com/t275-yejin
Wiek : 23
Wzrost i waga : 160/43
Orientacja : Biseksualna

PisanieTemat: Re: Hangang Park   Sro Mar 29, 2017 2:25 am

Pokiwała tylko głową, na jego słowa o słabości. W sumie chyba nikt nie czułby się dobrze z takim brakiem siły, szczególnie jeśli wcześniej lubił tę siłę i swoje możliwości wykorzystywać. Nie skomentowała tego jednak więcej, bo i po co dalej ciągnąć temat, który dla starszego chyba nie należał do najprzyjemniejszych. Poza tym, chyba powiedziała wszystko co też miała do powiedzenia, więc po prostu uważała temat za zakończony. Po co dodatkowo psuć sobie humor?
Faktycznie, lepiej się chyba z takimi myślami za bardzo nie rozpędzać w takim miejscu. Wystarczyło, że przechodzący nieopodal ludzi już dziwnie na nich patrzyli. Czego Yejin nawet nie zauważała, z resztą co ją to obchodziło? Niech sobie myślą co tam chcą, o.
- Nah. Bezduszny sukinsyn, który pierwsze co to prosi o przytulasy. To dopiero interesujący przypadek! - Odparła z rozbawieniem, odgarniając kosmyk swoich blond włosów za ucho. Panienka Hoo nie uważała Yae za sukinsyna. Gdyby tak było, to zdecydowanie nie utrzymywałaby z nim kontaktów. Co do doboru znajomych potrafiła być momentami bardzo wybredna. Może dlatego, że czasami jej zdarzało się być naprawdę nieprzyjemną? Cóż, całkiem prawdopodobne.
- To byłoby całkiem ciekawe i pewnie wykonalne, ale na dłuższą metę byłoby to chyba bardziej męczące od normalnego spaceru. - Rzuciła, posyłając chłopakowi delikatny uśmiech. Podanie mu dłoni było zwykłym, ale to, że nie była pewna co do jego trzymania się na nogach po tym omdleniu tez miało coś do rzeczy. Nie chciałaby przecież żeby ten znów upadł na ziemię.  Skinęła głową i uśmiechnęła się do niego nieco szerzej, w odpowiedzi na jego podziękowania.
- Więc w drogę! - Wskazała palcem w bliżej nieokreślonym kierunku, nie mając pojęcia czy znajduje się tam jakaś cukiernia, ale no. Ruszyła obok niego, pozwalając się objąć, bo niby czemu miała protestować? Swoją drogą musiało to wyglądać dość zabawnie, ze względu na prawie trzydziestocentymetrową różnicę wzrostu. Że też musiała być w butach do biegania, a nie tak jak zazwyczaj na obcasach. Czuła się jak totalny kurdupel, ale nie zawracała sobie tym głowy zbyt długo, bo zaraz opuścili park kierując się do cukierni.

[zt x2]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Hangang Park   

Powrót do góry Go down
 
Hangang Park
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 2 z 2Idź do strony : Previous  1, 2
 Similar topics
-
» Park
» Tojadowy Park

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: SEOUL :: Tereny Zielone-
Skocz do: