IndeksCalendarFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Boisko do koszykówki

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Król Gry
Admin
avatar



PisanieTemat: Boisko do koszykówki   Nie Maj 01, 2016 12:04 pm

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kim Junmyeon

avatar

http://trainee.forumpolish.com/t183-kim-junmyeon
Wiek : 26
Orientacja : biseksualny

PisanieTemat: Re: Boisko do koszykówki   Pią Lip 08, 2016 2:38 am

Dochodziła szesnasta gdy Junmyeon stwierdził, ze ma dość dusznego pomieszczenia w którym od trzech godzin walczył z nutami. Gdy po raz kolejny całość mu się nie zgodziła poddał się i wyrzucił kartki w powietrze. Złapał kask oraz kurtkę, potem z przyjemnością zatrzasnął za sobą drzwi gabinetu, który pozostawił w całkowitym nieładzie. Odkąd jego zaręczyny zostały niespodziewanie zerwane, a Yixing zniknął bez słowa minęło kilka miesięcy. Długich i męczących, zawalonych pracą, która kompletnie mu nie wychodziła. Nauczył się już o tym nie myśleć. Nie zastanawiać się i nie szukać. Skoro chłopak nie chciał go znać, bo taką wiadomość otrzymał nie pozostało mu nic innego jak sobie odpuścić. Już prawie nie tęsknił, tylko odbijało się to na jego pracy. Jego muza zniknęła z całym zapałem i pomysłami. Ratowały go więc przejażdżki, spacery i ruch. Odświeżały głowę. W momencie w którym wsiadał na motor, żył. Szybkość, wiatr uderzający w jego ciało sprawiały, że uśmiechał się szeroko.
Drogę do parku znał już na pamięć. Zatrzymał się na parkingu i ściągnął kask, oddychając świeżym powietrzem. Chciał trochę pobiegać. Ubrany był w zwykłe czarne, nieco dopasowane dresy i szarą koszulkę z krótkim rękawem, na którą narzucił kurtkę. Schował ją zaraz do schowka a potem wsunął słuchawki w uszy i zaczął truchtać. Po jednym okrążeniu biegł już swoim normalnym tempem co jakiś czas zerkając na pobliskie boiska obserwując grę i podania.
Może właśnie dlatego zapatrzony w siatkarzy nie zobaczył nadlatującej piłki, która mocno uderzyła go w twarz, a konkretniej w nos zwalając z nóg. Zachwiał się i upadł na ziemię, na ślepo podpierając się rękoma gdyż na kilka sekund porządnie go zamroczyło. Gdy odzyskał ostrość widzenia, zauważył, że koszulka już była ubabrana jego krwią, która zalała mu usta skapując z podbródka. Dotknął nosa krzywiąc się lekko. Nie był złamany, a przynajmniej nie tak by stracił swój kształt. Bolał jednak niesamowicie, a krew lała się z niego ciurkiem. Nie miał pod ręką chusteczki a jak na razie nie był w stanie wstać o własnych siłach, za bardzo kręciło mu się w głowie. Podkurczył nogi i usiadł w lekkim rozkroku pozwalając krwi skapywać na asfalt czekając aż będzie mógł wrócić do motoru o własnych siłach i skorzystać z apteczki.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Bi Seojin

avatar

http://trainee.forumpolish.com/t450-bi-seojin http://trainee.forumpolish.com/t452-bii http://trainee.forumpolish.com/t457-bii#1377
Wiek : 28
Orientacja : homoseksualny
Partner : brak

PisanieTemat: Re: Boisko do koszykówki   Sob Lip 09, 2016 10:56 pm

Seojin nie potrafił przestać myśleć o ostatniej rozmowie ze swoim przyjacielem. Naprawdę cieszył się, że Sangchul poznał kogoś nowego, ale z drugiej strony, nie potrafił zaakceptować faktu, że prawdopodobnie będą teraz spędzać ze sobą mniej czasu. Wszystko byłoby oczywiście w porządku, gdyby młody Tajwańczyk poznał owego osobnika i miał pewność, że Choi rzeczywiście nic nie grozi. Niestety pewności takiej nie miał i właśnie przez to, aby zająć się czymś innym niż myśleniem, nawet w wolnym czasie poszedł potrenować. Tym razem nie było to jednak bieganie po mieście, a coś całkowicie innego. Postanowił udać się na najbliższe publiczne boisko (w dodatku na rolkach, na które wydał naprawdę sporo pieniędzy), aby tam, po ubraniu zwykłych butów zacząć odbijać piłkę. Chciał pobić swój własny rekord, który naprawdę był imponujący, ale z biegiem czasu i to przestało dawać mu satysfakcję. Postanowił więc postrzelać do pustej bramki. A co, w końcu przeciwnika mógł sobie wyobrazić. W myślach ułożyć różne możliwe scenariusze i również z tego coś wynieść. W ten sposób wszystko szło po jego myśli, do czasu, aż zaczął sobie wmawiać jak bardzo jest samotny. To wtedy piłka zamiast wpaść w bramkę, odbiła się od słupka i poleciała gdzieś hen daleko. Spojrzał z przerażeniem w jej stronę i omal nie zamarzł ze strachu gdy zobaczył krwawiącego chłopaka. Szybko jednak się ogarnął i podbiegł w jego stronę.
- O mój pierniku. Tak bardzo pana przepraszam. Nie wiem jak to się stało ja... może pojedziemy do szpitala? Bardzo pana boli? - mówiąc to, ściągał już swoją koszulkę, rozerwał ją i lekko przyłożył do nosa krwawiącego chłopaka.

_________________
Bi Seojin
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kim Junmyeon

avatar

http://trainee.forumpolish.com/t183-kim-junmyeon
Wiek : 26
Orientacja : biseksualny

PisanieTemat: Re: Boisko do koszykówki   Nie Lip 10, 2016 3:00 am

Nagle świat zrobił się ciemny. Znaczy, po prostu ktoś rzucił na niego cień a chwilę później miękki materiał dociśnięto do jego nosa. Zmrużył oczy chcąc zobaczyć jego twarz ale pod słońce było to prawie niemożliwe. Dopiero gdy mężczyzna kucnął, mógł mu się przyjrzeć. BYł szalenie przystojny i gdyby nie to że koszulka skutecznie zasłaniała jego twarz, może mężczyzna mógłby dojrzeć jego rumiane policzki. Kolejny fakt. Był bez koszulki. Mógł wyraźnie przyglądać się pięknie wyrzeźbionemu torsowi. Cóż cierpiał ale przynajmniej zapewniono mu jako takie warunki przed śmiercią. Jęknął cicho gdy ten docisnął koszulkę trochę za mocno. Jak nic będzie miał siniaka na pół twarzy. Uh.
- Nic się nie stało, naprawdę. - Wyjąkał, przymykając lekko jedno oko gdy ból znowu przeszył jego policzki. - Wypadki się zdarzają, ja też mogłem patrzeć gdzie biegłem a nie obserwować siatkarzy. - Zapewnił, chcąc zmniejszyć jego poczucie winy. - Um, może obejdzie się bez szpitala... chociaż trudno mi to stwierdzić. Czy mógłby pan pomóc mi dojść do motoru? Tam mam apteczkę, a trochę kręci mi się w głowie. - Poprosił, czując jak robi mu się słabo. Nie wiedział czy od uderzenia, czy coraz bardziej bordowej koszulki przy jego twarzy związanej z ubytkiem krwi. Uderzenie było naprawdę silne, mógł mieć wstrząs mózgu lub inne dolegliwości. Cóż moze to i plus, dla dni wolnego od nut mu się przyda.
- Ah, tak w ogóle jestem Kim Junmyeon. - Przedstawił się wyciągając w jego stronę wolną, nieco zakrwawioną dłoń. Widząc że i ona również jest krwi w dodatku jest nieco otarta od upadku zreflektował się i ją opuścił. Nie chciał go ubrudzić.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Bi Seojin

avatar

http://trainee.forumpolish.com/t450-bi-seojin http://trainee.forumpolish.com/t452-bii http://trainee.forumpolish.com/t457-bii#1377
Wiek : 28
Orientacja : homoseksualny
Partner : brak

PisanieTemat: Re: Boisko do koszykówki   Sob Lip 16, 2016 11:55 pm

Seojin był co najmniej zdziwiony widząc wyciągniętą w jego stronę dłoń. Sam zapewne w takiej sytuacji nie pomyślałby o przedstawieniu się. Bardziej by się zamartwiał o swój nos, ale kto wie, może w ten sposób chłopak próbował zapomnieć o bólu? Tajwańczyk nie przejął się więc tym, że owa dłoń była cała ze krwi, w końcu on sam doprowadził mężczyznę do takiego stanu. Dlatego załapał ją prędko, zanim Koreańczyk zdołał ją zabrać i lekko ścisnął, uśmiechając się przy tym nieznacznie.
- Seojin, nazywam się Seojin. Jak się czujesz? - zapytał od razu, niepewnie odgarniając spocone już z bólu włosy z czoła Junmyeona. Dopiero wtedy zauważył jak bardzo przystojny jest to chłopak. Samego Tajwańczyka spostrzeżenie to bardzo zdziwiło. Nie należał on bowiem do osób zainteresowanych urodą innych. Ba, do tej pory nigdy nie myślał, że znajdzie kogoś dla siebie, a tu Koreańczyk praktycznie...zawrócił mu w głowie. Pomimo tego, że Junmyeon nie miał tak owalnej twarzy jak piłka, albo ciała wyrzeźbionego ciężkim treningiem na boisku to i tak był atrakcyjny. Po prostu w stylu Bi.
- Ymmm...- zaniemówił na chwilkę. Naprawdę był pod wrażeniem- powinniśmy pojechać do tego szpitala ale niestety przyjechałem tu na rolkach. Może zadzwonię po taksówkę?
To oczywiście przedłużyłoby czas oczekiwania na zbadanie poszkodowanego, a tego Seojin nie chciał, ale co mogli zrobić?
- Ah, przecież przyjechałeś na motorze. Daj kluczyki, zawiozę nas.- przypomniał sobie. Na samą myśl o ponownej jeździe motocyklem przeszły go dreszcze, ale nie mógł pozwolić by trauma wygrała w takim momencie. Chciał jak najszybciej mieć pewność, że Koreańczykowi nic nie jest. Musiał się w sobie pozbierać.

_________________
Bi Seojin
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Mistrz Fabuły

avatar



PisanieTemat: Re: Boisko do koszykówki   Sro Lut 15, 2017 10:38 pm

Fabuła zakończona. Temat pusty.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Boisko do koszykówki   

Powrót do góry Go down
 
Boisko do koszykówki
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1
 Similar topics
-
» boisko do koszykówki

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: SEOUL :: Inne-
Skocz do: