IndeksCalendarFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Supermarket

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2
AutorWiadomość
Il Sinwoo

avatar

http://trainee.forumpolish.com/t525-il-sinwoo http://trainee.forumpolish.com/t527-sinwoo http://trainee.forumpolish.com/t530-sinwoo
Wiek : 20
Wzrost i waga : 180cm 64kg
Orientacja : biseksualny

PisanieTemat: Re: Supermarket   Sro Sie 24, 2016 6:18 pm

Zupki chińskie to jedno z największych świństw, jaki można w siebie wpakować. Mimo to Sinwoo bardzo je lubił. Będąc trainee powinien dbać o swoje zdrowie, więc nie mógł sobie na nie zbyt często pozwalać, ale zdecydowanie nie planował wyrzucić ich ze swojej diety. Po prostu jadał je dużo rzadziej niż dawniej. Dlatego też kupno ich stało się dla niego czymś na wzór ulubionego święta. Raz w miesiącu wybierał się do marketu specjalnie po jedną zupkę, a później wracał jak najszybciej do siebie, by móc ją w spokoju i ciszy zjeść.
Tym razem już od kilku dni chodził za nim smak krewetkowy. Obiecał sobie, że nie pójdzie do marketu wcześniej niż w sobotę i udało mu się słowa dotrzymać, choć było to naprawdę trudnym zadaniem. Dlatego, idąc do sklepu, nie mógł powstrzymać delikatnego uśmiechu. Miał dzisiaj zdecydowanie dobry humor.
Układ supermarketu znał już na pamięć. Nie bywał tu aż tak często, ale i tak bez problemu był w stanie powiedzieć, gdzie co leży. Natychmiast udał się w kierunku odpowiedniej alejki. Nie śpieszyło mu się, więc szedł wolnym krokiem, rozglądając się na boki. Od szczęścia dzieliło go jeszcze tylko kilka metrów, kiedy nagle przystanął, przyglądając się osobie na prawo od niego. Na twarzy automatycznie pojawił mu się szeroki uśmiech, a kupno zupki zeszło na drugi plan. Kilka kroków od niego stał jego starszy brat, Jaeyong, który jeszcze nie zauważył obecności Sina. Bycie trainee miało to do siebie, że większość czasu spędzało się na treningach i lekcjach, więc ostatnim czasem nie miał zbyt wiele okazji, by spotkać się z Jae. Obaj ciężko pracowali.
Na początku zamierzał zwyczajnie podejść i grzecznie się przywitać, ale widząc, jak starszy wyciąga rękę po produkt leżący na wyższej półce, nie mógł się powstrzymać przed nie wykorzystaniem takiej sytuacji.
- Hyung, poczekaj! Już ci to podam! – krzyknął niezbyt głośno, tak by Jae mógł go dobrze usłyszeć, ale nie robić przy tym większej sensacji. Podszedł szybko do chłopaka i sięgnął po produkt, zanim ręce starszego zdążyły to zrobić. Następnie uśmiechnął się bardzo zadowolony z siebie i oddał przedmiot bratu. – Proszę maluszku!
Między Jae a Sinem różnica wzrostu wynosiła równy jeden centymetr. Było to tak niewiele, że nikt gołym okiem nie miał szans, by to zobaczyć, ale młodszy uwielbiał ciągle przypominać bratu, że to on tutaj jest wyższy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Il Jaeyong

avatar

http://trainee.forumpolish.com/t148-il-jaeyong#162 http://trainee.forumpolish.com/t159-jaeyong#184 http://trainee.forumpolish.com/t160-jaeyong#185
Wiek : 21
Wzrost i waga : 179/60
Orientacja : homoseksualny

PisanieTemat: Re: Supermarket   Czw Sie 25, 2016 12:34 pm

W BNS wcale nie brakuje jedzenia. Wręcz przeciwnie, a posiłki przygotowywane przez personel są naprawdę smaczne, jednak w tym wszystkim brakuje słodyczy i innych świństw, których według dietetyków powinno się unikać. Stosowanie się do tej zasady nie jest znowu takie trudne, kiedy po kilkugodzinnym treningu myślisz tylko o tym, żeby zapełnić czymś swój żołądek, nieważne czym. Dochodzi również kwestia tego, że chcąc zjeść coś słodkiego, trzeba przejść się do sklepu, który choć znajdował się niedaleko budynku wytwórni, wydawał się tak odległy, że najstarszemu Ilowi się odechciewało.
Dzisiaj jednak było nieco inaczej. Naszła go ogromna ochota na jakąś przekąskę, a jak na złość Sung niczego nie miał. Albo nie chciał mu dać… to równie prawdopodobna opcja, a może nawet bardziej. W końcu nie od dzisiaj wiadomo, że z niego straszna sknera i nie jest zbyt chętny do dzielenia się z przyjacielem. Okay, to wcale nie było tak, aczkolwiek właśnie tak w tej chwili myślał Jae. Nie mając innego wyboru, musiał podnieść się z łóżka i zmarnować kilka cennych minut przerwy na pokonanie drogi do supermarketu.
Będąc na miejscu, od razu skierował się w stronę działu ze słodyczami, wcześniej oczywiście zaopatrzając się w koszyk, by nie musieć nosić wszystkiego w rękach. Wybrał kilka batoników i czekoladę, następnie udając się do działu z chipsami, po drodze łapiąc jeszcze dwie paczki żelek. Oczywiście nie zje tego wszystkiego na raz. Nie może pozwolić sobie na coś takiego, a w dodatku to miało robić za zapasy, gdyby przypadkiem kiedyś znów naszła go taka ochota na coś słodkiego, co oczywiście na pewno się zdarzy. Dzięki temu nie będzie musiał iść do sklepu, a po prostu wyciągnąć coś z szafki i tyle.
Wybór chipsów już nie był taki łatwy. Zbyt wiele ulubionych smaków, a nie mógł przecież wziąć po paczce każdego. Ostatecznie zdecydował się na paprykowe, które znajdowały się na najwyższej półce. Wyciągnął rękę, by po nie sięgnąć, kiedy usłyszał znajomy, irytujący głos. Spojrzał w kierunku, z którego dobiegał dźwięk i zrobił niezadowoloną minę. To wcale nie tak, że nie cieszył się na widok brata, bo się cieszył. Ta dwójka już tak miała, że nie była zbyt chętna do okazywania sobie uczuć. Znacznie ciekawsze i zabawniejsze było uprzykrzanie sobie życia, oczywiście w ramach rozsądku.
- Jeden centymetr różnicy nie robi - prychnął, niemalże wyrywając od niego paczkę chipsów, którą wcześniej sobie wypatrzył, po czym wrzucił ją do koszyka. - Nie powinieneś jeść takich rzeczy. Dietetyk nie byłby zadowolony, gdyby to zobaczył - powiedział, wymownie patrząc na zupkę chińską, trzymaną przez brata. Bo to nie on jest tym, który ma torbę słodyczy. Skądże znowu...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Il Sinwoo

avatar

http://trainee.forumpolish.com/t525-il-sinwoo http://trainee.forumpolish.com/t527-sinwoo http://trainee.forumpolish.com/t530-sinwoo
Wiek : 20
Wzrost i waga : 180cm 64kg
Orientacja : biseksualny

PisanieTemat: Re: Supermarket   Pią Sie 26, 2016 3:39 pm

- Na matematyce uczyli mnie czegoś zupełnie innego – westchnął smutno, chcąc wyglądać na poruszonego słowami starszego. Tak jakby jego brat właśnie próbował zniszczyć wszelką prawdę, którą wpoiła mu szkoła. Zapewne wyszło mu to całkiem dobrze, ale nie zamierzał się zbytnio wczuwać w swoją rolę. Zaraz uśmiechnął się szeroko do niższego. Szczęście go dzisiaj rozpierało i wydawało mu się, że wprost z niego emanuje. W dłoni trzymał ulubioną zupkę, a przed sobą miał swojego hyunga. To zdecydowanie był dobry dzień.
Przez krótką chwilkę chciał wytłumaczyć się bratu ze swojego niezbyt zdrowego zakupu, ale zaraz przypomniał sobie, że przecież przed chwilą podawał mu paczkę chipsów. Automatycznie przeniósł wzrok na koszyk Jae i nie mógł się powstrzymać od rozbawionego parsknięcia. Upominał jego, a sam robił dokładnie to samo.
- Biorę tylko przykład z mojego ulubionego hyunga – uśmiechnął się niewinnie. – Hyunga, który nawet nie ucieszył się na mój widok.
Sinwoo wiedział, że Jae w środku cieszył się z tego spotkania, ale nieźle to maskował. Gdyby go tak dobrze nie znał, moooże nawet by się na to nabrał, co w sumie mu się podobało. Było to odrobinę dziwne, ale chłopak lubił ludzi, którzy potrafili grać. Nie był fanem kłamstw i nigdy ich nie popierał, ale aktorstwo było dla niego czymś niesamowitym. Nawet takie codzienne udawanie miało dla niego pewien swój urok. Czy to już podchodziło pod jakąś niezdrową manię?
- Powinieneś mocno mnie przytulić i powiedzieć, jak bardzo za mną tęskniłeś – upomniał go, a w oczach tańczyły mu radosne iskierki.
Wcale nie widzieli się aż tak dawno, więc tak wielkie powitanie nie było konieczne, ale Sinwoo uwielbiał delikatnie dogryzać bratu. Nikt tak zabawnie się nie denerwował jak on. Poza tym naprawdę liczył na cieplejsze powitanie! Dobra… Niekoniecznie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Il Jaeyong

avatar

http://trainee.forumpolish.com/t148-il-jaeyong#162 http://trainee.forumpolish.com/t159-jaeyong#184 http://trainee.forumpolish.com/t160-jaeyong#185
Wiek : 21
Wzrost i waga : 179/60
Orientacja : homoseksualny

PisanieTemat: Re: Supermarket   Sob Sie 27, 2016 9:39 pm

Jaeyong swojego brata znał na tyle dobrze, iż śmiało mógł powiedzieć, że chłopak po prostu udaje. Tym bardziej, że nie była to pierwsza taka sytuacja. Ta dwójka w zwyczaju miała prowokowanie siebie i późniejsze udawanie skrzywdzonego, oburzonego, złego czy obrażonego. Nauczyli się przed sobą odgrywać najróżniejsze role, przywoływać pożądane emocje i choć z boku mogło wyglądać to całkiem przekonująco, oboje wiedzieli, że ten drugi tylko udaje. Ich relacja od zawsze tak wyglądała, a takie zachowanie najzwyczajniej w świecie weszło im w krew. Dogryzanie sobie było sposobem na okazywanie sympatii, co wiele osób błędnie interpretowało, uznając, że najstarsi Ilowie się nienawidzą. Innym razem wyglądało to tak, jakby jednemu zależało na dobrych relacjach z drugim, a ten go odtrącał, natomiast Jae nie wyprowadzał nikogo z tego błędu.
- To źle cię uczyli - mruknął, pomimo tego, że nie miał racji. W matematyce centymetr robił różnicę, ale przecież patrząc na nich, nikt nie powie, że Sinwoo jest wyższy. Z Karamem ta różnica wzrostu była doskonale widoczna na pierwszy rzut oka, jednak Jae i Sin sprawiali wrażenie równych. W końcu tylko oni wiedzieli o tym centymetrze różnicy, nie widząc najmniejszego sensu, by kogoś w to wtajemniczać. Zresztą, kogo obchodzą takie rzeczy?
- A kto ci kazał brać ze mnie przykład? - uniósł brew. - Poza tym, ja mogę jeść takie rzeczy - odpowiedział takim tonem, jakby to była najbardziej oczywista rzecz na tym świecie. Rzecz jasna i oczywista, że nie miał żadnej taryfy ulgowej i podobnie jak pozostali podopieczni wytwórni, musiał przestrzegać diety, jednak wciśnięcie czegoś niekoniecznie zdrowego do jadłospisu raz na jakiś czas jeszcze nikomu nie zaszkodziło. Poza tym, na przykład taka czekolada ma także wiele zalet - działa odprężająco, uspokajająco, a także jest źródłem wielu witamin. Niby o chipsach już tego powiedzieć nie można, ale to przemilczmy.
- Niby z jakiego powodu miałbym się cieszyć? - Cieszył się, naprawdę. Ostatnio tak często nie widywał młodszego brata i się za nim stęsknił, ale się do tego przed nim nie przyzna, a Sinwoo i tak zresztą powinien wiedzieć, jak jest w rzeczywistości. I tu już nawet nie chodzi o to, że Yong ma jakieś problemy z okazywaniem uczuć. Gdzie tam. Po prostu, jak zostało wspomniane wcześniej, takie zachowanie jest dla nich typowe.
- Ani trochę nie tęskniłem - prychnął ze skrzywioną miną. Jeszcze tego brakowało, żeby witał go, niczym miłość swojego życia, której nie widział przez długi okres czasu. Nah, mowy nie ma.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Il Sinwoo

avatar

http://trainee.forumpolish.com/t525-il-sinwoo http://trainee.forumpolish.com/t527-sinwoo http://trainee.forumpolish.com/t530-sinwoo
Wiek : 20
Wzrost i waga : 180cm 64kg
Orientacja : biseksualny

PisanieTemat: Re: Supermarket   Czw Wrz 15, 2016 12:12 am

Sinwoo nie mógł powstrzymać swojego śmiechu, kiedy tylko usłyszał, jak jego brat twardo broni nieważności jednego centymetra przewagi młodszego. Uwielbiał go w takim wydaniu. Wyglądał wtedy niemalże słodko. Z naciskiem na niemalże, oczywiście. Naprawdę brakowało mu ich codziennych przekomarzanek, ale w takich chwilach miał wrażenie, jakby nic w ich życiu się nie zmieniło i wciąż dzień w dzień prowadzili swoje bezsensowne gierki, których nikt oprócz nich nie rozumiał.
Niech ci będzie, maluszku. – Wyciągnął dłoń w kierunku włosów Jae, żeby pogłaskać go po głowie - czyt. zrobić mu piękny, artystyczny nieład. Nie był fanem takich stylizacji, ale w tym momencie był wręcz przekonany, że to idealna fryzura dla jego hyunga. Był jednak cały czas gotowy na to, że zwyczajnie oberwie mu się po rękach za robienie czegoś takiego.
To w sumie naturalne, że młodsze rodzeństwo chce brać przykład ze starszego – wzruszył ramionami z miną prawdziwego aniołka. Jak gdyby był tylko grzecznym chłopcem, który kocha całym sercem swojego brata i chce być taki jak on. W końcu właświe tak było. Sinwoo od zawsze do pewnego stopnia brał przykład z Jaeyonga i starał się nie zostawać za nim w tyle. Chyba jednak nigdy jeszcze na głos nie przyznał się do tego i tak w jego mniemaniu powinno pozostać.
Skoro tak twierdzisz… – Nie mógł się powstrzymać przed zmierzeniem sylwetki starszego, tak jakby chciał mu zasugerować, że jedzenie takich rzeczy było dla niego niewskazane. Nie uważał tak jednak. Wręcz przeciwnie. Gdyby Jae udało się przytyć, byłby nawet zadowolony. Sam doskonale znał diety i wymogi wytwórni, więc zdawał sobie sprawę z tego, jak było to czasami niezdrowe. Co prawda jego brat nie wyglądał, jakby był głodzony, ale Sin miał już w zwyczaju nadmiernie troszczyć się o bliskie mu osoby. Co prawda dzielnie z tym walczył i, tak jak teraz, nie dawał po sobie zazwyczaj nic znać. W takich chwilach naprawdę należał mu się medal! Wielki, czekoladowy medal…
Ponieważ jestem twoim młodszym bratem, twoim słońcem w deszczowe dni i twoją wodą na pustyni? – zasugerował. Przecież powodów do cieszenia się na jego widok było pełno! Sinwoo mógłby wymienić ich dużo więcej, ale postanowił oszczędzić Jae takiego wywodu. I nie chodziło tutaj o to, że był zakochany w sobie. Po prostu chciał zobaczyć reakcję chłopaka na jego słowa.
A za kłamstwa idzie się do piekła – pokręcił głową, niczym niezadowolony rodzic. – Jak ja cię wychowałem? – Wydał z siebie cierpiętnicze westchnienie, jakby naprawdę był załamany tym, na kogo wyrósł najstarszy z Ilów. Ok, jego granie już naprawdę podchodziło pod mini manię. Mimo tego nie mógł sobie tego odmówić przy bliskich mu osobach. Doskonale wiedział, że Jae znał go już na tyle, by wyłapać każde kłamstwo czy zwykłe przekomarzania, więc pozwalał sobie przy nim na więcej.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Mistrz Fabuły

avatar



PisanieTemat: Re: Supermarket   Sro Lut 15, 2017 10:27 pm

Fabuła zakończona. Temat pusty.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Supermarket   

Powrót do góry Go down
 
Supermarket
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 2 z 2Idź do strony : Previous  1, 2

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: SEOUL :: Sklepy-
Skocz do: