IndeksCalendarFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Kawiarnia

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : 1, 2  Next
AutorWiadomość
Król Gry
Admin
avatar



PisanieTemat: Kawiarnia   Czw Kwi 21, 2016 5:32 pm

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Feng Jennifer

avatar

http://trainee.forumpolish.com/t118-feng-jennifer http://trainee.forumpolish.com/t280-gb-phone#451
Wiek : 17
Wzrost i waga : 158 cm 43g
Orientacja : heteroseksualna

PisanieTemat: Re: Kawiarnia   Nie Maj 15, 2016 10:11 pm

Trening skończyli dość szybko. Oboje zmęczeni, ale zadowoleni w przypływie jakiegoś dziwnego natchnienia zdecydowali się na wypad na kawę. Ot żeby móc dalej spędzić razem czas plus dodatkowo lepiej się poznać. Już teraz Jenny zauważyła, że łatwo przychodzi im dogadanie się ze sobą, a wspólne tematy pojawiają się od ręki. Nie żeby dla Koali było to coś nowego, w końcu zawieranie nowych znajomości to dla niej nic niezwykłego. W końcu było naprawdę mało osób, które za nią nie przepadały. Niemniej naprawdę była mile zaskoczona tym jak szybko zaczęli nadawać na tych samych falach. Możliwość rozmowy po angielsku też zrobiła swoje co do tego nie ma wątpliwości.
Pobiegła szybko zmienić swój dres na coś wygodniejszego i przy okazji zabrała ciepłą kurtkę. Mimo wszystko pogoda nie zachęcała zbytnio do spacerów więc dodatkowe okrycie zawsze się przyda. Z Jeremym spotkała się ponownie jakieś 15 minut później przy wyjściu z budynku i razem ruszyli do pobliskiej kawiarni. Jen bardzo lubiła to miejsce. Zapach kawy i cynamonu a do tego pyszne ciasta. Czego chcieć więcej. Weszli razem do środka i zajęli jeden z wolnych stolików pod ścianą.
-Czego się napijesz? Ja myślę albo nad gorąca czekoladą z lodami, albo nad bananowym latte- stwierdziła przeglądając menu. Naprawdę trudny wybór. - Naprawdę dobrze tańczysz Jerry. Mogę ci tak mówić? - zapytał odkładając kartę obok.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Bang Jeremy

avatar

http://trainee.forumpolish.com/t149-bang-jeremy#163 http://trainee.forumpolish.com/t226-jerry-szuka-przyjaciol-ouo#296 http://trainee.forumpolish.com/t225-jerry#295
Wiek : 18
Wzrost i waga : 190 cm // 70kg
Orientacja : top secret (◕ ᴗ ◠・)/

PisanieTemat: Re: Kawiarnia   Nie Maj 15, 2016 10:27 pm

Wspólny trening to jednak był strzał w dziesiątkę. Dziewczyna okazała się naprawdę dobrą towarzyszką nie tylko w tańcu, ale i dobrze się dogadywali. Jeśli chodzi o Jeremy'ego to nie było trudne, bo zawsze z łatwością zawierał znajomości ale jednak.. po prostu cieszył się, że pierwszą osobą jaką poznał w wytwórni była taka pocieszna Koala.
Gdy tylko zakończyli wspólny trening umówili się na kawę. Jerry szybko poleciał do pokoju się trochę odświeżyć i przebrać w coś czystego. Nie zajęło mu to długo a nawet znalazł się w umówionym miejscu chwilkę przed czasem, a po chwili doszła Jenny. Nawet w drodze do kawiarni dużo ze sobą rozmawiali i było przyjemnie. Przy okazji dziewczyna może pokazać mu trochę miasto, nie? W końcu jest tu zupełnie nową osobą, a co.
- Ja może wezmę.. kawę mrożoną z nugatem. - powiedział zaglądając do menu. - Mam ochotę na coś zimnego i słodkiego. - uśmiechnął się zaraz i odłożył kartę na bok. Podparł brodę i zaczął wpatrywać się w dziewczynę.
- Możesz możesz, nie krępuj się. - powiedział z szerokim uśmiechem. - Ćwiczę praktycznie od dziecka, więc no.. Ty też jesteś niezła. - zauważył. Naprawdę dobrze mu się z nią tańczyło i miał nadzieje, że będą mieli okazję odbyć więcej wspólnych treningów, chociaż pewnie i tak będzie zajęta. - Długo jesteś w wytwórni?

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Feng Jennifer

avatar

http://trainee.forumpolish.com/t118-feng-jennifer http://trainee.forumpolish.com/t280-gb-phone#451
Wiek : 17
Wzrost i waga : 158 cm 43g
Orientacja : heteroseksualna

PisanieTemat: Re: Kawiarnia   Pon Maj 16, 2016 10:00 pm

-Brzmi nieźle. I faktycznie będzie mega słodkie. W sumie lubię słodycze ale jakoś bardzo słodka kawa do mnie nie przemawia. W zasadzie nauczyłam się ją pić dopiero tutaj - przyznała uśmiechając się lekko. W sumie to zabawne, ze ta mała koala co uważa, że budyń jest odpowiedzią na wszystko nie przepadała za bardzo słodkimi rzeczami. Już bez nich była naładowana energią po co więc narażać na niebezpieczeństwa wszystkich w koło. Zdecydowanie czasami była zbyt nadpobudliwa a to mogło się różnie skończyć. Gdy ją nosiło często stawała się strasznie nieuważna, chaotyczna a przez to niezdarna. No nic.
-To dobrze. Jakoś odruchowo wychodzi mi skracanie twojego imienia. I kojarzy mi się ono z Tomem i Jeremy tą kreskówką. Na pewno ją musiałeś oglądać. - pochodzenie do czegoś zobowiązywało. Tak naprawdę nawet teraz często włączała sobie bajki ot tak dla odstresowania się i rozluźnienia po ciężkim dniu. Je albo dramy, chociaż po jakimś czasie czekanie na kolejny odcinek ulubionego serialu stawało się bardzo męczące i irytujące.
-Dzięki. - zarumieniła się lekko - Też ćwiczę od małego. Najpierw chciałam być bliżej z bratem dlatego dulczyłam o lekcje, później już się w nie wkręciłam i jestem tutaj - uśmiechnęła się dając jasno do zrozumienia, że nie chciałaby robić niczego więcej. Taniec naprawdę był jej życiem. Był dla niej wszystkim, odpowiedzią na każde pytanie. Bez niego czułaby się zwyczajnie zagubiona.
-Mhm. Ponad rok będzie. Byłam już nawet wstępnie przydzielona do zespołu, ale ostatnio temat ucichł i już nie wiem na czym stoję. Sporo osób też odeszło i w zasadzie chyba znowu wróciłam do punktu, w którym czekam na to co dalej. - nie uważała jednak by było to coś złego. Miała okazję dalej się rozwijać. Szlifować taniec, ćwiczyć wokal i w ogóle. Na pewno nie czuła się zawiedziona, jeszcze nie. I chyba tak szczerze mówiąc nie byłą do końca gotowa na debiut. Jeszcze nie w tej chwili. Tak ostatnio to do niej dotarło, kochała występować, ale chyba presja i ewentualna popularność by ją na tym etapie zbyt przytłoczyły.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Bang Jeremy

avatar

http://trainee.forumpolish.com/t149-bang-jeremy#163 http://trainee.forumpolish.com/t226-jerry-szuka-przyjaciol-ouo#296 http://trainee.forumpolish.com/t225-jerry#295
Wiek : 18
Wzrost i waga : 190 cm // 70kg
Orientacja : top secret (◕ ᴗ ◠・)/

PisanieTemat: Re: Kawiarnia   Wto Maj 17, 2016 3:49 pm

- Nah, sama kawa będzie gorzka, w miarę. - powiedział z uśmiechem. - Nugat+bita śmietana + lody i na samym dole jest kawa, którą popija się słodycz z wierzchu, jakoś tak. - mruknął w zamyśleniu. Pił.. czy jadł.. to kilka razy w Kanadzie. Hyung mu coś takiego przygotowywał, przez jakiś czas pracował w kawiarni w której to podawano i się nauczył. Jakiegoś specjalnego kopa nie daje jak większość słodyczy, ale jest naprawdę dobre. - Zresztą sama spróbujesz. - dodał z uśmiechem patrząc na nią. Bo czemu nie? Chętnie da jej trochę żeby posmakowała, a co! Poza tym przy Jerry'm dziewczyna nie musi się niczym martwić. Będzie ją pilnować a i ją złapie w razie gdyby miała się potknąć.
- Ach, prawda prawda. Była taka bajka chociaż średnio ją pamiętam. - uśmiechnął się. - Wolałem Strusia Pędziwiatra, był śmieszniejszy. - wyszczerzył się. Jeśli chodzi o Bang'a on też czasem je ogląda. Nie często, może raz na miesiąc, ale jednak! Dramy z kolei były w porządku, tylko te w których coś się działo pomijając romanse, taak. No i anime, zwłaszcza shouneny, bo są śmieszne, jest na czym zawiesić oko i jest dużo akcji.
- W porządku. - niech dziewczyna nie myśli, że tego rumieńca nie zauważył. Jenny była naprawdę słodka gdy się zawstydzała, więc pewnie będzie z tego korzystać jak tylko może. - Więc masz brata. - powtórzył po niej. - Ja mam trzech i wszyscy są starsi. - powiedział z uśmiechem. - Masz jeszcze jakieś rodzeństwo? - zapytał.
- Woah, no nieźle. Widziałem Cię na koncercie noworocznym, to był Twój zespół? - zapytał z ciekawości. Zaraz jednak przyszła kelnerka i Jerry złożył zamówienie z szerokim uśmiechem.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Feng Jennifer

avatar

http://trainee.forumpolish.com/t118-feng-jennifer http://trainee.forumpolish.com/t280-gb-phone#451
Wiek : 17
Wzrost i waga : 158 cm 43g
Orientacja : heteroseksualna

PisanieTemat: Re: Kawiarnia   Sro Maj 18, 2016 2:49 pm

-Serio?- zapytała nieco rozbawiona - Jasne chętnie spróbuje - dalej nie kryła tego, jak rozśmieszyło ja to gorliwe zapewnienie, ze się z nią podzieli napojem. A już tak serio to faktycznie zwykle piła raczej słodkie, mleczne kawy. O własnie takie latte czy smakowa mocce. Minie pewnie jeszcze mnóstwo czasu zanim przekona się do takiego mocnego americano czy chociażby espresso, Były dla niej zbyt gorzkie, nieprzyjemne. No ale kto wie, może kiedyś zrozumie tych wszystkich baristów zachwycających się czymś takim. Póki co wszystko będzie zabijać mlekiem i syropem.
-Hmm w kilku słowach? Kot próbuje złapać mysz, która robi z niego durnia. I tak szczerze? Zawsze kibicowałam Tomowi. Jerry był strasznie wredna myszką. Nie żebym uważała, że ty też jesteś skoro chcę cię tak nazywać nic z tych rzeczy! - zapewniła od razu orientując się, jak to mogło zabrzmieć. Przynajmniej póki co nie miała okazji by stwierdzić, że Jer jest równie złośliwy co jego rysunkowy odpowiednik. Co do Strusia pędziwiatra, to tutaj faktycznie była za ptaszyskiem, chociaż kojot wykazywał się prawdziwą inwencja twórczą przy swoich próbach złapania obiadu. W ogóle ciekawe co on jadł, skoro obiadu nie potrafił upolować przez te wszystkie sezony. Kolejna nierozwiązana zagadka dzieciństwa.
-O to widzę wesoła kompania. Mam jeszcze siostrę, Lizzy. Tez jest w wytwórni i odebrała mi miano naczelnej maknae! Jest młodsza o 3 lata. Pewnie jeśli ja spotkasz to od razu się zorientujesz, ze jesteśmy spokrewnione - czego jak czego ale zarówno podobieństwa jak i trochę sposobu bycia nikt im nie wyprze. Fengówny choć różnie między nimi bywało, to były siostrami z krwi i kości, a to do czegoś zobowiązywało.
-Naprawdę! Oglądałeś go? - no co nie spotkała za dużo osób, które otwarcie się jej przyznawało do oglądania jej występu. To było takie miłe i dziwne za razem. -Nie. występowałam z moją współlokatorką. Ale miałam być w zespolę z Yeeun, ona miała solo na sam koniec, mam być jeszcze z Lizz i Yuuko, ale tych nie było na koncercie. Znaczy nie wiem czy to wszyscy czy jeszcze ktoś dojdzie i czy w ogóle zadebiutujemy. Szybko się przekonasz, że tutaj nigdy nic nie wiadomo i bardzo dużo osób odchodzi. - to przykre. Człowiek zrzywa się ze wszystkimi a tu tydzień później już tej osoby nie ma w wytwórni. Owszem było ciężko, ale chyba nie aż tak by tak łatwo się poddawać. Zwłaszcza, ze już samo dostanie się do wytwórni jest niezłym wyzwaniem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Bang Jeremy

avatar

http://trainee.forumpolish.com/t149-bang-jeremy#163 http://trainee.forumpolish.com/t226-jerry-szuka-przyjaciol-ouo#296 http://trainee.forumpolish.com/t225-jerry#295
Wiek : 18
Wzrost i waga : 190 cm // 70kg
Orientacja : top secret (◕ ᴗ ◠・)/

PisanieTemat: Re: Kawiarnia   Czw Maj 19, 2016 6:53 pm

Kiwnął głową potwierdzając. Zawsze się dzielił z ludźmi - czy to w szkole, czy na obozach, czy na wycieczkach. Najczęściej chcieli jego kanapki, które robiła mu mama. Były naprawdę pyszne a kobieta miała cały pojemnik rzeczy na kanapki, huh! No i może jeszcze nauczyć się dzielić przez swoich hyungów, którzy ciągle przychodzili i coś od niego chcieli. Nauczył się im po prostu dawać zanim o to poprosili, no. Dlatego też nie widział problemu żeby podzielić się napojem z małą Koalą.
Zaśmiał się gdy opowiedziała mu bajkę, a także na jej słowa zaraz po tym jak określiła bajkowego Jerry'ego okropną wredotą. Pogłaskał się po tyle głowy rozbawiony. - Ach, nie martw się. Chociaż na ogół jestem naprawdę miłą osobą i pomocną to potrafię też być naprawdę wredny. - powiedział śmiejąc się przy tym. Rozumiał przecież, że Jenny nie miała nic złego na myśli i poza tym niech się specjalnie nie przejmuje tym co mówi. Nie zrozumie niczego źle, a nawet jeśli to się nie obrazi. Nie można w nim mieć wroga, chyba ze naprawdę się na to zapracuje, no.
- Ano, całkiem wesoła. Hyungowie są niezwykle zabawni, chociaż większość czasu spędzałem z najmłodszym hyungiem - Jake'm. Ma 21 lat. Tak jakby oboje jesteśmy maknae w rodzinie więc nic dziwnego że się dogaduje z nim bardziej od reszty. - powiedział uśmiechając się - Lizzy mówisz. - powiedział po niej patrząc gdzieś w zamyśleniu w dal. - Ale.. nawet jeśli Ci odebrała te miano to się nią opiekuj. Najmłodsi często czują się odrzuceni przez starsze rodzeństwo. - uśmiechnął się lekko. - Miałem przyjaciela, który był najmłodszy w rodzinie i często go zbywano.. - mruknął trochę smutno na wspomnienie o nim.
- Taak, oglądałem. - powiedział z uśmiechem. - Zarwałem przez to trochę nockę, ale było warto. - wyszczerzył się szeroko. Więc to nie był jej zespół. - Waah, i tak byłyście niesamowite. - pochwalił ją czekając na swój napój.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Feng Jennifer

avatar

http://trainee.forumpolish.com/t118-feng-jennifer http://trainee.forumpolish.com/t280-gb-phone#451
Wiek : 17
Wzrost i waga : 158 cm 43g
Orientacja : heteroseksualna

PisanieTemat: Re: Kawiarnia   Pią Maj 20, 2016 5:47 pm

No tak tak, ale dzielenie się z rodziną czy znajomymi szkolnymi to co innego niż oferowanie swojego napoju w zasadzie obcej dziewczynie. Ktoś inny mógłby się czuć tym nieco zakłopotany. Na szczęście Jenny należała raczej do tych bardzo otwartych na ludzi dlatego przyjęła to z lekkim przymrużeniem oka. Niemniej chętnie spróbuje takiej nugatowej kawy. Sama też się chętnie podzieli swoimi lodami, bo przecież na tym w końcu stanęło - gorąca czekolada z lodami waniliowymi. Ciepły, słodki napój i mały deserek były idealne po ciężkim treningu. W ogóle może zaczną się częściej umawiać na takie wspólne sesje treningowe. we dwójkę człowiek uczy się o wiele więcej i szybciej, zwłaszcza będąc na ich poziomie.
-To dobrze, kompletnie mili ludzie są nudni - puściła mu jakoś odruchowo oczko w wyrazie kompletnej aprobaty dla tej małej wrednej strony. Ale taka prawda jak ktoś jest kompletnie za miły, to na dłuższa metę zaczyna nudzić. W sumie Jenny też była milutka, tyle, ze ona do tego dodawała jeszcze nadmiar energii i gadatliwość wiec bezwyrazowy wizerunek nie wchodził w grę. Z nią nie dało się nudzić.
-Wiem, staram się ją wspierać i w sumie nie przeszkadza mi, ze tu jest. Owszem gdy za mną przyleciała nie byłam zachwycona, ale teraz widzę, że dużo się nie zmieniło. Ja wciąż jestem tą samą osobą, ona też. Ale wiesz co, może nie powinnam tego mówić, ale zawsze czułam się przy niej niech hmm gorsza, odsunięta? Wszyscy skupiali się na niej i chyba byłam zazdrosna. Bałam się, ze tu będzie tak samo. Jestem paskudną siostrą prawda? - stwierdziła nieco zawstydzona swoją osobą. Zawsze miała kompleks na jej punkcie, walczy z nim, ale to poczucie bycia drugą wciąż w niej pozostawało. Mimo to kochała siostrę, naprawdę była skłonna zrobić dla niej wszystko, zawsze być przy niej, ale mimo to chwilami nie potrafiła się w pełni wyluzować.
-Przepraszam i dzięki - zaśmiała się naprawdę ciesząc się, ze komuś podobał się jej występ. Owszem po koncercie sprawdzała w internecie reakcje i nawet odważyła się obejrzeć parę razy swoje występy zarówno ten z nowego roku jak i Halloween, ale to wszystko. Naprawdę miło było dostać tak bezpośrednia pochwałę.
W końcu też przyniesiono ich napoje.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Bang Jeremy

avatar

http://trainee.forumpolish.com/t149-bang-jeremy#163 http://trainee.forumpolish.com/t226-jerry-szuka-przyjaciol-ouo#296 http://trainee.forumpolish.com/t225-jerry#295
Wiek : 18
Wzrost i waga : 190 cm // 70kg
Orientacja : top secret (◕ ᴗ ◠・)/

PisanieTemat: Re: Kawiarnia   Sro Maj 25, 2016 10:03 pm

Właściwie to Jenny dla chłopaka nie była kimś "obcym". Fakt, można by było ich znajomość za podobną uznać kilka godzin temu kiedy dopiero wymieniali ze sobą pierwsze słowa, jednak teraz? Teraz już się znają, więc może ją częstować bez większego problemu. Natomiast jeśli chodzi o częstsze wspólne treningi, to czemu nie? W końcu razem raźniej i zabawniej, wystarczy tylko pozostawić do siebie jakiś kontakt.
- Więc mówisz, że kręcą się chochliki? - zapytał śmiejąc się cicho. Taki już był, lubił się czasem powygłupiać, popłatać figle i patrzyć jak ludzie są w szoku tym jak się chłopak zachowuje, bo przecież takie rzeczy mu się nigdy nie zdarzają, a sam Bang jest kochanym aniołkiem! Nic z tych rzeczy. Chłopak tylko czeka na odpowiedni moment kiedy uwolnić tego demona którego w sobie skrywa, ha.
Kiwnął od razu głową. - Tak, jesteś bardzo bardzo złą siostrą. - mruknął z lekko poważną miną ale zaraz ciepło się uśmiechnął. - Ale takie rzeczy się zdarzają, że starsze rodzeństwo jest trochę zazdrosne o te młodsze. Wiem, bo środkowy hyung czasem mi źle życzył przez to że zabierałem więcej uwagi. - uśmiechnął się krzywo. Jeszcze żeby nie myślała, że jest naprawdę złą siostrą pogłaskał ją po głowie. - Wydaje mi się, że Twoja młodsza siostra to rozumie, tak samo jak ja rozumiem hyunga. - dodał jeszcze.
- W porządku, całe szczęście, że nazajutrz mogłem się porządnie wyspać. - mruknął, machając na to ręką i w końcu spojrzał na kelnerkę, która przyniosła z szerokim uśmiechem ich napoje. Jerry oblizał usta widząc swoją mrożoną kawę.
- Oto jest. - powiedział z uśmiechem i wziął do łapki długą łyżkę, którą zaraz zanurzył w bitej śmietanie z nugatem. Gdzieś po drodze zahaczył też o loda i wpakował pyszności do ust. - Mniaam, nigdy mi się ten smak nie znudzi! - powiedział delektując się smakiem. W końcu nabrał tyle samo i przysunął do jej ust. - Spróbuj. - powiedział z uśmiechem.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Feng Jennifer

avatar

http://trainee.forumpolish.com/t118-feng-jennifer http://trainee.forumpolish.com/t280-gb-phone#451
Wiek : 17
Wzrost i waga : 158 cm 43g
Orientacja : heteroseksualna

PisanieTemat: Re: Kawiarnia   Sob Maj 28, 2016 2:55 pm

No chyb że tak podchodził do sprawy. W takim razie ze statusu obcych mogli przejść już do znajomych. w tym tempie do końca miesiąca zostaną najlepszymi przyjaciółmi! Nie żeby jej to przeszkadzało. W sumie odkąd Kyu opuścił wytwórnie, a Jihona więcej nie było niż był czuła się troszeczkę samotna. Albo inaczej nie miała by nic przeciwko by ktoś zajął ich miejsce, by znalazła kogoś, wspólnika zbrodni czy jakoś tak. Co zabawniejsze, uparła się by tym wspólnikiem był koniecznie jakiś chłopak. Nie żeby platanie figli z dziewczynami były złe.. po prostu to nie było już to samo. Poza tym na dobrą sprawę nawet nie znała żadnej godnej zajęcia stanowiska prawej ręki naczelnego chochlika wytwórni. No może poza Liz ale ona nie koniecznie pasowała na tą funkcje.
-Oppa!! - zawołała speszona jego komentarzem. On zabrzmiał tka bardzo dwuznacznie! A przynajmniej ona go tak odebrała. Choć fakt faktem lubiła tych zadziornych, chochlikowatych, z nimi było po prostu zabawnie. Z drugiej strony jej doświadczenia z płcią przeciwną raczej nie należały do imponujących. -W sumie wcześniej z Jihonem byliśmy naczelnymi chochlikami BNSu ale ostatnio Oppy non stop nie ma, nawet nie jestem pewna czy nie wrócił na stałe do domu. Na dłuższą metę to irytujące, ludzie znikają tu równie często jak statki w trójkącie bermudzkim. Po prostu przepadają bez słowa - zrobiła naburmuszoną minę miętosząc w dłoniach serwetkę. Po części już do tego przywykła ale i tak nie podobał jej się fakt przywiązywania do osób, które po niedługim czasie opuszczają wytwórnię. Like po co w ogóle do niej się zgłaszają, skoro nie są w stanie wytrzymać tępa życia tutaj. Sama była przecież w stanie pogodzić naukę w liceum z "robieniem kariery".
-Możliwe. Naprawdę się staram, tylko no. Sam rozumiesz, to nie jest takie proste- westchnęła po raz ostatni odkładając biedną serwetkę na bok. Może powinna poświęcać Lizzy więcej czasu? Spróbować jakoś zmienić ich relacje? Rzecz warta przemyślenia.
-To dobrze - zaśmiała się chicho. Po chwili miała już przed sobą swoją czekoladę z lodami. Gdyby ich dietetyk zobaczył... No ale gdy kota nie ma myszy harcują czy jakoś tak. Zebrała łyżeczką bitą śmietanę szybko pakując ją sobie do buzi. Pyszności.
-umm no ok - nadal była leciutko speszona ale faktycznie dała się o zgrozo nakarmić - faktycznie dobre! Ale i tak bym to jeszcze dosłodziła - zaśmiała się miękko sięgając po swoje lody.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Bang Jeremy

avatar

http://trainee.forumpolish.com/t149-bang-jeremy#163 http://trainee.forumpolish.com/t226-jerry-szuka-przyjaciol-ouo#296 http://trainee.forumpolish.com/t225-jerry#295
Wiek : 18
Wzrost i waga : 190 cm // 70kg
Orientacja : top secret (◕ ᴗ ◠・)/

PisanieTemat: Re: Kawiarnia   Sob Cze 04, 2016 11:24 pm

Ano właśnie tak to wyglądało. Jerry nie potrzebował wiele czasu żeby się z kimś zakolegować - nie mówimy tu już o zaprzyjaźnianiu się. Tak więc Jenny mogła bez większych wahań nazywać go swoim dobrym kolegą, a już niedługo może i przyjacielem. Nie są już jednak nieznajomymi i to już chyba zostało ustalone. Chyba lepiej, że nawiązywanie znajomości było tak proste i szybkie dla chłopaka, bo gdyby nie to chybaby umarł z nudów w tej wytwórni pomijając oczywiście wszelkie treningi. Zero zabawy.. a i cieszył się, że zaczepił dziewczynę kiedy ta ćwiczyła w sali. Mieli okazję zrobić sobie wspólny trening i oboje zdecydowanie są na tym samym, wysokim poziomie. Dzięki temu ich treningi nie będą nudne.. chyba, nie?
- Mwo, nie mam racji? - zapytał, podpierając się dłońmi i patrząc na nią jak w obrazek, przy okazji gdzieś bawiąc się kosmkiem włosów za uchem. Jerry jako chłopak, któremu hormony powinny działać jakoś specjalnych skojarzeń w związku z tym... dobra, jakieś tam były. Gdyby zamiast "chochliki" wcisnąć "niegrzeczni chłopcy" to dopiero byłoby brudne. Westchnął cicho. - Jedni znikają, pojawiają się nowi którzy ich zastępują. Musisz tylko zaufać, że Ci nowi nie znikną. - mruknął przeciągając się lekko. Bo taka była prawda, ludzie byli zrażeni widząc jak osoby dla nas ważne znikają, a potem pojawiają się inne. Wtedy jest strasz "Powinnam/powinienem mu/jej zaufać? Nie zniknie jak cała reszta?" i tak dalej.
- Rozumiem, że to nie jest proste.. ale nikt też nie powiedział że takie będzie. Jeśli ktoś spala most już na samym początku, żeby się od kogoś odciąć to później powrócenie do tej osoby będzie.. na pewno nie tak łatwo jak odejście. Musisz wrócić dłuższą i trudniejszą drogą. - stwierdził zastanawiając się jak powinien to obrać w słowa. Nie był też pewien czy dziewczyna zrozumie jego tok myślenia ale tak to widział.
Czekał cierpliwie kiedy dziewczyna spróbuje jego kawy mrożonej, a kiedy już się tak stało to czekał na jej reakcje. - Dobre, prawda? - zapytał z uśmiechem,zanurzając łyżeczkę po raz kolejny w bitej śmietanie z polewą i lodach, a słomką pociągnął kawę która była na dnie. I jeszcze.. nie zdziwił gdyby dla ludzi ich spotkanie mogło wydawać się randką.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Feng Jennifer

avatar

http://trainee.forumpolish.com/t118-feng-jennifer http://trainee.forumpolish.com/t280-gb-phone#451
Wiek : 17
Wzrost i waga : 158 cm 43g
Orientacja : heteroseksualna

PisanieTemat: Re: Kawiarnia   Sob Cze 18, 2016 7:29 pm

No to na pewno, łatwość w nawiązywaniu kontaktów była potrzebna. Bez nie dało się obejść, a życie stawało się zdecydowanie przyjemniejsze.Prostsze. w ten sposób można było znaleźć wszędzie znajomych, zawsze był ktoś z kim można było pogadać, razem miło spędzić czas. Jenny nie znosiła samotności, tego, że nie ma przy niej kogoś, do kogo mogłaby buzie otworzyć, a doskonale wiemy jak gadatliwa była ta mała koala. Dodatkowo znalazła w Jerrym partnera do treningów. Nie żeby miała z tym problem. Zawsze w pobliżu był ktoś, kogo mogła wyciągnąć na sale, ale dobrze było mieć właśnie ta jedną osobę, która zawsze będzie gotowa poświęcić chwilę na wspólne męczenie się. Plus wspólny taniec naprawdę zbliża ludzi do siebie. Szczególnie jeśli jest to duet a nie ćwiczenie obok choreografii. Między nimi wytwarza sie naprawdę silna chemia, coś co trudno pomylić z czymkolwiek innym. O taka Hyuna i Hyesung, wszyscy wierzyli, że są para a przecież tylko stanowili duet sceniczny. No i są przyjaciółmi.
-Nie odpowiem na to pytanie! - odparła szybko wciąż czerwona jak burak. No naprawdę podmieć to słowo na coś innego i mamy bardzo dwuznaczne pytanie. A chochlik była bardzo niewinną dziewczyną. W zasadzie była na jednej randce i tylko raz się całowała, choć okoliczności przy tym były raczej dziwne. Pierwszy pocałunek zaraz po bójce z chłopakiem zalanym krwią to raczej dość niepokojące wspomnienie.
-Wiem, ale to naprawdę smutne. I trochę nie denerwuje. Bo po co ktoś się zgłasza, jeżeli nie jest w stanie wytrzymać walki o swoje marzenia? Bycie trainee to naprawdę ciężka praca, niektórzy spędzją tu po kilka lat nawet nie mając pewności czy uda im się staną na scenie. a mimo to walczą. A tu? Ktoś przyjeżdża na kilka miesięcy i ucieka z podkulonym ogonem. Spójrz ja zjechałam pół świata by móc tu być - stwierdziła głosem pełnym frustracji. Naprawdę nie potrafiła tego zrozumieć. Może inni nie byli aż tak zmotywowani, nie mieli jasnej wizji dla siebie? Kto wie. Jerry jednak powinien ją zrozumieć, w końcu sam był z drugiego końca globu i musiał porzucić całe swoje dotychczasowe życie by tu trafić.
-Oppa ja nie palę za sobą mostów. Tylko po prostu to jest trudne i tyle - westchnęła cicho pod wpływem tej rozmowy moralizatorskiej. Chociaż w sumie to tu powinna się Lizzy wypowiedzieć, to jak ona postrzega swoją relację ze starszą Fengówną. Bo przecież Koali mogło się zdawać, że jest w porządku, podczas gdy siostra mogła jej zwyczajnie nienawidzić. Wątpiła w to ale szansa jakaś była.
-Dobre ale tak jak mówię, ja bym jeszcze to dosłodziła - odparła już z uśmiechem oblizując się. Fakt, z boku mogło to wyglądać na randkę, ale przecież nią nie było prawda? Ot zwykły wypad na lody po wspólnym treningu, nic więcej. Plus trzeba było jakoś uczcić zawarcie nowej znajomości.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Bang Jeremy

avatar

http://trainee.forumpolish.com/t149-bang-jeremy#163 http://trainee.forumpolish.com/t226-jerry-szuka-przyjaciol-ouo#296 http://trainee.forumpolish.com/t225-jerry#295
Wiek : 18
Wzrost i waga : 190 cm // 70kg
Orientacja : top secret (◕ ᴗ ◠・)/

PisanieTemat: Re: Kawiarnia   Pią Lip 15, 2016 12:29 am

Tak samotność bywała nieznośna i wręcz dobijająca. Przez nią u niektórych rozwijała się depresja z której później ciężko jest wyjść ale.. nic się czasem na to nie poradzi. Dajmy na to - jest sobie osoba która boi się ludzi patrząc na to jak bardzo ją zraniono w przeszłości. Jeśli ma tak paskudnego pecha że jeden za drugim ją wykorzystują to rozwija się w niej pewnego rodzaju fobia i nienawiść. Swoją drogą ludzie są istotami rozumnymi, ale czasem sprawiają wrażenie bezmózgich i robią wiele głupstw, prawda? Jerry zawsze starał się zwracać jak największą uwagę na osoby osamotnione i to z nimi najczęściej przebywać. Może to dlatego zawsze był taki popularny bo nigdy nikogo nie dyskryminował.
Jerry również w dziewczynie dostrzegł towarzysza i partnera w ewentualnej zbrodni która kiedyś może nastąpić. To żadna propozycja, nic z tych rzeczy! Jedynie stwierdzenie faktu, bo są podobni charakterem i wszystko jest możliwe. To zabawne, bo wcześniej takiej osoby nie spotkał, a bynajmniej nie w Kanadzie. Czyżby... kwestia Koreańskich korzeni? Jeśli tak, to to by miało sens!
- Nie odpowiesz? Nawet patrząc na moje piękne oczy? - zapytał patrząc na nią i w pewnym momencie przyłożył dłonie do swojej twarzy prezentując ją dziewczynie. Nawet zatrzepotał rzęsami z uroczym uśmiechem i pokazał się z każdej strony. - Obiecuję, że nikomu nie powiem. - powiedział z szerokim uśmiechem patrząc na nią jak w obrazek. Była słodka. Naprawdę, zwłaszcza taka zawstydzona a to powód żeby częściej wprawiać ją w zakłopotanie. Bang w tym jest mistrzem. Jest mistrzem mówienia dwuznacznych rzeczy!
- Nic z tym nie zrobisz. Jeśli ludzie nie mają tak dużo wiary w siebie żeby być w wytwórni i wytrzymać aż do debiutu to nic z tym nie zrobimy. Rzeczywiście szkoda, ale cóż. - wzruszył ramionami. Takie miał podejście po prostu. To prawda, szkoda że znajomości znikają bo komuś się odechciewa ale nie ma na to rady. Poczochrał dziewczynę po włosach z uśmiechem. - W takim razie uspokoję Cię, bo nie mam zamiaru się nigdzie wybierać i mam zamiar zostać tu aż do śmierci. - zapewnił ją i uniósł lekko kącik ust w krzywym uśmiechu.
- No jest trudne i będzie. - powiedział co nie brzmiało pocieszająco. Nie miało brzmieć, chciał ją skarcić za zaniedbanie młodszej siostry z racji tego że sam był maknae porzuconym przez jednego z hyungów. W każdym razie nie będzie jej bardziej stresować.
- Chcesz sobie popsuć zęby? Cukrzycy dostaniesz. - mruknął gdy powiedziała o dosładzaniu. Uśmiechnął się szeroko patrząc na nią i sam pociągnął wielkiego łyka ze słomki. - Aach, jest pyszne, jinjja.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Feng Jennifer

avatar

http://trainee.forumpolish.com/t118-feng-jennifer http://trainee.forumpolish.com/t280-gb-phone#451
Wiek : 17
Wzrost i waga : 158 cm 43g
Orientacja : heteroseksualna

PisanieTemat: Re: Kawiarnia   Sob Lip 16, 2016 10:19 pm

To prawda, osobom zranionym trudniej jest dojść do siebie. Mają również opory przed zawieraniem nowej znajomości, uciekają, boją się znowu być zranionymi. Tyle, ze to jest wtedy błędne koło. Potrzeba jest mieć kogoś obok siebie by nie być jeszcze bardziej przygnębionym, jednocześnie strach przed odtrąceniem sprawia, ze dołujemy się jeszcze bardziej. Według Jenny już lepiej było się ponownie sparzyć niż non stop uciekać. Ale to by tak słuchał jednej, małej koali. Wciąż pełno osób postrzegało ją jako dzieciaka choć miała już siedemnaście lat. W niektórych krajach za kilka miesięcy byłaby już pełnoletnia. Ale nie, znaczna część osób traktowała ją jakby była z Liz równolatką. Może to wina jej dziecięcego zachowania albo tego, ze w wytwórni była już od dawna i przez długi czas była najmłodsza? To jedyne, logiczne wytłumaczenie.
To z koreańskimi korzeniami byłoby nawet prawdą gdyby nie fakt, że Jenny takowych nie posiadała. Jej cała rodzina wywodziła się z Chin i dopiero rodzice urodzili się w krainie kangurów. Także nie, ten argument był kompletnie nie trafiony. Ale czasem tak jest, musisz wyjechać gdzieś bardzo daleko by znaleźć tą bratnią duszę. Czasem czai się ona tuż za rogiem, czasem musisz włożyć naprawdę wiele wysiłku w to by ją odnaleźć. W sumie to może nawet i lepiej, wtedy bardziej doceniasz takie znajomości.
-Nie ma mowy. Nawet twoje śliczne oczka nie pomogą! – powiedziała oczywiście szybciej niż pomyślała dopiero po chwili orientując się na ten komplement który właśnie mu sprzedała. Owszem mogła się wykręcić tym, że sam uznał, ze są piękne mimo to użyła kompletnie innego słowa. Przygryzła lekko wargę w jawnym wyrazie frustracji i niezadowolenia. Jen myśl czasem nim coś powiesz, szczególnie że naprawdę uważała, ze jego ocz są bardzo ładne. Miały taką ładną ciepłą, głęboką barwę. Niby tak samo ciemne jak u każdego Azjaty ale mimo wszystko zapadały w pamięć.
-No ja mam nadzieję, nie chce mi się szukać kolejnego partnera do tańca. Jeszcze zacznę myśleć, ze to ja wszystkich wykurzam. – zaśmiała się cicho No bo z boku to naprawdę tak wyglądało. Do każdego do kogo bardziej się zbliżyła musiała dość szybko pożegnać. Zupełnie jakby przyciągała do nich jakiegoś pecha czy właśnie brak pewności siebie. Cokolwiek to było, klątwa pech czy coś, miała nadzieję, że nie dopadnie to Jerrego.
-Jestem na tyle słodka, że cukrzyca raczej grozi wszystkim w koło nie mnie – pokazała mu język jawnie żartując. A tak serio to wcale nie słodziła tak wiele, wiec ta dodatkowa łyżeczka do kawy by jej nie zaszkodziła. A skoro jeszcze nie musi pilnować diety bezpośrednio szykując się na debiut to słodkości nie zamierzała sobie odmawiać.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Bang Jeremy

avatar

http://trainee.forumpolish.com/t149-bang-jeremy#163 http://trainee.forumpolish.com/t226-jerry-szuka-przyjaciol-ouo#296 http://trainee.forumpolish.com/t225-jerry#295
Wiek : 18
Wzrost i waga : 190 cm // 70kg
Orientacja : top secret (◕ ᴗ ◠・)/

PisanieTemat: Re: Kawiarnia   Sro Lip 20, 2016 10:39 pm

No tak. Jedni wyglądają jak dzieci a są dojrzali, inni wyglądają jak dojrzali a wyglądają jak dzieci. Tak dla zasady w tych czasach niczego nie można być pewnym. Taki Jeremy - jest wysoki, miły i uprzejmy. Sumienny, swoje obowiązki wykonywał starannie i dokładnie. Ach, ile to się jego rodzice nasłuchali pochwał posłanych w jego kierunku, oj ile! Niestety Bangowie wiedzieli ile ten ogromny demon potrafi zrobić. Tyle psikusów ile zrobił swoim starszym braciom, tyle udanych żartów na różnorodnych ludziach. Niestety skargi na biednego chłopaczka wzrastały coraz bardziej az w końcu przewyższały pochwały. Nic nie mógł poradzić na to, że męczył go nadmiar energii. Nie miał jak jej porządnie spożytkować do czasu aż jego najmłodszy - najstarszy brat nie wziął go pod skrzydła. No, tak to z nim wyglądało.
Zaprezentował jej ponownie swoją twarz z obu stron i zamrugał znowu powiekami. - Jesteś pewna? Według mnie zaczyna działać. Rumienisz się. - przyznał patrząc na jej twarz i jeszcze uśmiechnął się szelmowsko. Jej zawstydzenie było wręcz przeurocze. - A może powinienem użyć innych technik? - zapytał bardziej siebie niż jej i wtedy nieco pochylił się nad stolikiem patrząc jej w oczy. - No więc, mówiłaś że lubisz chuliganów? - powtórzył swoje pytanie przewiercając ją wzrokiem na wylot. Pewnie drażnił się z nią jeszcze chwilę, ale potem poświęcił całą swoją uwagę kawie mrożonej.
- Luzik, mam silną wolę i nie ważne jak bardzo dostanę w tyłek to tu zostanę. Jeszcze miałbym Cię na sumieniu gdybyś się załamała po moim odejściu. Tego typu myślenie mnie przeraża, achh nie odejdę. - powiedział stanowczo zanurzając łyżkę i zgarniając lody razem z bitą śmietaną i pyszną polewą.
- Woah, w takim razie powinienem sobie odpuścić tą kawę mrożoną? Powinnaś mi jako deser wystarczyć, co Ty na to? - spojrzał na nią z uśmiechem. - Zostań moim deserem! - poprosił po czym zaśmiał się cicho przymykając przy tym oczy.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Kawiarnia   

Powrót do góry Go down
 
Kawiarnia
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 2Idź do strony : 1, 2  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: SEOUL :: Gastronomia-
Skocz do: