IndeksCalendarFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Kawiarnia

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2
AutorWiadomość
Feng Jennifer

avatar

http://trainee.forumpolish.com/t118-feng-jennifer http://trainee.forumpolish.com/t280-gb-phone#451
Wiek : 17
Wzrost i waga : 158 cm 43g
Orientacja : heteroseksualna

PisanieTemat: Re: Kawiarnia   Czw Lip 21, 2016 1:40 pm

To pod tym względem byli trochę podobni do siebie. Jeny kochała płatać figle, wiele osób uważało ją za taki powiew świeżej energii, kogoś kto potrafi rozruszać towarzystwo samym swoim pojawieniem się. Coś w tym było, miała mnóstwo energii nad którą nie do końca potrafiła zapanować. To często było przydatne plus nie pozwalało się przy niej nudzić. W ogóle według niej w każdej grupie powinien być ktoś, kto ją napędza. Taki happy virus czy coś takiego. Zapewne też po debiucie to będzie właśnie jej rola plus aegyo master, bo tego nie odda nikomu. Jeżeli Jerry był faktycznie jej męskim odpowiednikiem to albo staną się dla siebie bratnimi duszami, najlepszymi przyjaciółmi, albo wkrótce zechcą się zamordować. Cos jej mówiło, że to będzie raczej ta pierwsza opcja.
-Nie rumienie się! Tu jest gorąco – bąknęła spalając jeszcze większego buraka. Nic tak nie zawstydza jak właśnie zwrócenie uwagi na to, ze to robisz. Reakcja jest natychmiastowa, przynajmniej w jej odczuciu. A jeszcze Kanadyjczyk to bezkarnie wykorzystywał. – Przestań – mruknęła uderzając go lekko w ramię. To było krepujące, i naprawdę nie wiedziała jak ma reagować. Nie przywykła do tego, że ktoś próbuje z nią flirtować czy w ogóle patrzy na nią inaczej niż na młodsza siostrę. Z Kyu sprawa była o tyle inna, że on po prostu stawiał ja przed faktem dokonanym nie testując jej wytrzymałości na flirtowanie.
-Zobaczymy. Jesteś tu od niedawna a bycie trainee wcale nie jest takie łatwe jak się wydaje. Słuchaj staaa.. bardziej doświadczonych w temacie – pokazała mu język naprawdę licząc, że jednak dotrzyma słowa i zostanie tutaj aż do debiutu a nawet i dłużej. A potem zrobiło się troszkę niezręcznie. Jen schowała się za swoją gorąca czekolada chcąc choć troszkę ukryć zakłopotanie. To przestawało się robić zabawne i nie potrafiła zrozumieć, czemu czuje takie dziwne ciepło w środku zdecydowanie nie wywołane czekolada.
-Oppa jeszcze chwila i pomyślę, ze ty mnie podrywasz – innymi słowy do tej pory traktowała to jak zżarty, teraz zaczynała mieć wątpliwości.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Bang Jeremy

avatar

http://trainee.forumpolish.com/t149-bang-jeremy#163 http://trainee.forumpolish.com/t226-jerry-szuka-przyjaciol-ouo#296 http://trainee.forumpolish.com/t225-jerry#295
Wiek : 18
Wzrost i waga : 190 cm // 70kg
Orientacja : top secret (◕ ᴗ ◠・)/

PisanieTemat: Re: Kawiarnia   Nie Lip 24, 2016 10:56 pm

Więc tak chciała tłumaczyć swoją zaczerwienioną twarz? Rzeczywiście, było trochę ciepło, ale nikomu nie powinno to przeszkadzać marcowego wieczoru, prawda? Dlatego tylko się uśmiechnął nieznacznie i pokręcił głową niedowierzająco. Bo przecież nie uwierzy w tego typu tłumaczenie się, prawda? Bang nie był typem który mówił wszystko bezpośrednio.. no, może nie na samiutkim początku. Musi robić tego typu podchody bo to zabawne. Patrzenie jak taka Jenny się rumieni za każdym razem gdy chłopak powie słowo na jej temat, czy na temat zmierzający w jej kierunku. Czy to komplement, czy po prosty zwykłe droczenie się. Jej czerwone policzki pojawiały się i będą się pojawiać, tylko Bang nie może dopuścić do tego, żeby dziewczyna się przyzwyczaiła. Wtedy nie będzie żadnej zabawy.
- Arasso, już nie będę. - mruknął patrząc na nią i mieszając słomką w swoim napoju. Niestety nie mógł tej obietnicy dotrzymać, bo już po chwili wypalił z kolejnym zawstydzającym komentarzem. Spojrzał na nią słysząc jej słowa i szczerze powiedziawszy to trochę go zatkało. Czy on naprawdę ją podrywał? Wypuścił powietrze nosem, wzdychając i zaczął wpatrywać się w stół. Biorąc kilka pełnych łyków przez słomkę, a po chwili ciszy po prostu się oderwał od napoju i stuknął paznokciami w stolik.
- Cóż, tak najwidoczniej jest. - sam stwierdził patrząc na nią i uśmiechnął się rozbrajająco. - Wae? Nie lubisz tego? Nie każ mi przestawać, wtedy moje uroki zniknął - puff - jak bańka. - powiedział, troszcząc się o odpowiednie efekty dźwiękowe i gesty, a potem znów wrócił do swojej kochanej mrożonej kawy. - I jak Twój deser? - zapytał jeszcze z delikatnym uśmiechem.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Feng Jennifer

avatar

http://trainee.forumpolish.com/t118-feng-jennifer http://trainee.forumpolish.com/t280-gb-phone#451
Wiek : 17
Wzrost i waga : 158 cm 43g
Orientacja : heteroseksualna

PisanieTemat: Re: Kawiarnia   Sob Lip 30, 2016 7:24 pm

Jakoś musiała wytłumaczyć swoje zarumienione policzki i ogóle skrępowanie. Najlepszym wyjściem wydało jej się powiedzieć, ze to przez temperaturę panująca w lokalu. Naprawdę kiepsko jej szło wszystko związane z płcią przeciwną co wykraczało poza przyjacielskie pogaduszki i zaczepki. Takie droczenie się też zwykle kończyło się o wiele szybciej i nikt na nią nie naciskał w kwestiach czy to upodobań czy innych uczuciowych szmerów. No i Jerry tez podchodził do niej od zupełnie innej strony wprawiając ją w zakłopotanie. Była mu więc wdzięczna za ta chwilowa obietnice, ze już nie będzie wykorzystywał tego przeciwko niej. Przynajmniej do czasu, bo faktycznie na chwilę zrobiło się niezręcznie. Poczuła się bardzo zawstydzona i nie wiedziała jak się odnaleźć. Chłopak też jej nie pomagał tym, że sam został zbity z tropu i pozostawił na te kilka sekund pytanie zawieszone w powietrzu. Aish z tymi chłopakami to same problemy! Nie mógł powiedzieć, że jej nie podrywa i tylko się droczy? Wtedy byłoby jej łatwo nie reagować aż tak na jego zaczepki.
-To nie tak. Raczej nie przywykłam – odparła cicho szybko pakując sobie porcję swoich już częściowo rozpuszczonych lodów do buzi. Skrzywiła się znacznie czując jak chłód uderza w jej zatoki metaforycznie zamrażając mózg. To było najgorsze w lodach! Jeszcze sobie spokojnie i tu nagle bum, lodowy kolec wbija ci się w czoło i boli!
-Umm? – zapytała w pierwszej chwili nie rozumiejąc pytania. Było kompletną zmianą tematu i stąd Jen nie zorientowała się o czym mówi. – A tak, bardzo dobry. Chcesz trochę lodów Oppa? Sama chyba nie zjem wszystkiego, a jak tak to mnie dietetyk zabije – zaśmiała się podsuwając bliżej miseczkę w jego stronę. Tak, przejście na tematy nie dotyczące bezpośrednio jej osoby było już jak najbardziej w porządku.
-W ogóle Oppa, ty jesteś z Kanady tak? Wybacz, ze pytam ale zawsze nie to interesowało. Czy wy wszyscy tam naprawdę tak przepraszacie? Like u nas panuje stereotyp, że jak stamtąd pochodzisz, to jesteś właśnie tak bardzo dobrze ułożony, grzeczny i w ogóle. Wiem, że pewnie to bujda ale no musiałam spytać – uśmiechnęła się lekko pakując sobie kolejną łyżeczkę lodów do buzi tym razem robiąc to już o wiele ostrożniej.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Bang Jeremy

avatar

http://trainee.forumpolish.com/t149-bang-jeremy#163 http://trainee.forumpolish.com/t226-jerry-szuka-przyjaciol-ouo#296 http://trainee.forumpolish.com/t225-jerry#295
Wiek : 18
Wzrost i waga : 190 cm // 70kg
Orientacja : top secret (◕ ᴗ ◠・)/

PisanieTemat: Re: Kawiarnia   Wto Sie 16, 2016 12:26 am

To, ze była taka czerwona to tylko i wyłącznie wina Bang'a, a nie temperatury w pomieszczeniu! Ten tego nie wiedział, dlatego trzymajmy się wersji Jenny, że to brak klimatyzacji i tak dalej. Swoją drogą on również był zdania, że za bardzo się zagalopował, oraz że mogło to dziewczynę po prostu spłoszyć - no a tego nie chciał. Rozmawiało im się dobrze, widział w niej partnera w popełnianiu kalorycznych zbrodni a potem drastycznym spalaniu w postaci wspólnych treningów. Jerry sam nie rozumiał co w niego wstąpiło, że tak natarczywie zawstydzał swoją towarzyszkę - co oczywiście miało być żartem.. jednak granice na świecie są, a Bang je przekroczył. Taktyczne wycofanie się będzie tutaj jak najlepszym wyjściem.
No nie mógł no! To nie jego wina, że myśli wolniej niż cokolwiek zrobi! W każdym razie teraz ogarnął co tak właściwie wyczynia i co się dzieje, więc mała Koala może być spokojna o swoje zaczerwienione policzki, bo intensywniejszej barwy już nie nabiorą.
- Rozumiem. - powiedział tylko wpatrując się w nią i przy okazji zajmował się swoją mrożoną kawą w której lody śmietankowe też już topniały. Zgarnął łyżką warstwę nugatu razem z bitą śmietaną i wpakował sobie do ust. - Jeśli nie zjesz, to zostawisz. Najwyżej dokończę za Ciebie.. jeszcze muszę się tej kawy pozbyć. - odparł z delikatnym uśmiechem. Nawet dobrze swojego napoju nie skończył kiedy zanurzył długą łyżeczką w lodowym deserze. Nabrał całkiem sporą ilość i wpakował sobie do ust. Chwilę w nich potrzymał marszcząc czoło i połknął to co miał w ustach. - Ten sposób zawsze działa. - powiedział dumnie spoglądając na nią. - Staraj się lody trzymać na języku, a gdy już przywykniesz do zimna to po prostu je skonsumuj. To proste i nie boli tak bardzo. - podzielił się z nią tą jakże cenną informacją, która może jej się przydać w przyszłości. Chłopak również był wielbicielem lodów i po którejś tam porcji po prostu się nauczył jak je jeść.
- Ano jestem, why? - zapytał. - Właściwie to nie jestem pewien o czym mówisz.. Rzeczywiście ludzie z Kanady są mili i w ogóle.. Ale są też osoby takie jak ja - psotliwe i denerwujące. Nie wiem w sumie jak to wygląda, nigdy się nad tym nie zastanawiałem. - wzruszył ramionami. - Stephen-hyung jest najbardziej ułożoną osobą z rodzeństwa i jest najstarszy. To chyba przychodzi z wiekiem, wiesz?

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Feng Jennifer

avatar

http://trainee.forumpolish.com/t118-feng-jennifer http://trainee.forumpolish.com/t280-gb-phone#451
Wiek : 17
Wzrost i waga : 158 cm 43g
Orientacja : heteroseksualna

PisanieTemat: Re: Kawiarnia   Nie Sie 21, 2016 4:54 pm

Nie ważne co w niego wstąpiło, efekt był jeden. Jenny czuła się chwilowo wyjątkowo niekomfortowo, niepewnie. Nie wiedziała jak ma się odnosić do jego słów, czy on dalej żartuje, czy jednak z żartów w jakiś niewypowiedziany sposób przeszli na całkowicie poważne zaczepki. Nie żeby coś, naprawdę uważała, ze Jerry jest naprawdę sympatyczny i przystojny ale to trochę za szybko jak dla niej. Ona tylko wydawała się być aż tak otwarta na ludzi. Póki zostawało się z nią na przyjacielskiej stopie, wszystko było w porządku. Poza tym, jej wcześniejszy związek o ile tak to można było nazwać polegał głównie na bardzo silnych wzlotach i jeszcze gorszych upadkach. Zwyczajnie obawiała się, że z następnym może być podobnie, nawet jeśli z Jerrym nawet słowem o czymś takim nie wspomnieli. W ogóle wizja kompletnie wyssana z palca, ale Jenny to Jenny, a jej koalowy rozumek czasem działał w dziwny sposób. Tym lepiej przyjęła fakt, ze chłopak zwyczajnie jej odpuścił wycofując się.
-Jak miło z twojej strony – zaśmiała się cicho w odpowiedzi na jego zapewnienie o przyszłości deseru w jego żołądku. Jeśli chciał to proszę bardzo. Jen nie miała nic przeciwko, a naprawdę obawiała się, ze nie da rady wszystkiego wciągnąć. Często tak miała, ze jadła oczami, ale jej brzuch miał swoje ograniczenia. Plus dieta mimo wszystko to dieta. I tak ją właśnie łamała, chociaż po takim wycisku jaki sobie zafundowali na sali treningowej chyba mogli sobie pozwolić na to małe szaleństwo. No i nikt ich nie widział, a to znaczy, ze jedzenie nie tuczy!
-Umm mówisz? – nie była przekonana ale faktycznie zastosowała się do jego rady, próbując powtórzyć cały ten lodowy rytuał. Jak dla niej trwał on trochę za długo, ale no cóż, bywało i tak, a jeśli miało to jej pomóc w nie zamrożeniu sobie głowy to może warto się pomęczyć.
-Możliwe, po prostu byłam ciekawa. No i jesteś pierwszą osobą jaką znam z Kanady. Dlatego pytam, wybacz jeśli to głupio zabrzmiało. To tka samo jakbyś zapytał czy trzymam kangura w ogródku. – zaśmiała się miękko. Ale szczerze? Nie miałaby nic przeciwko takiemu domowemu torbaczowi. Były na pewno lepszy niż te wszystkie pająki i węże od czasu do czasu pojawiające się w toalecie. Na szczęście ratownicy zwierząt byli cały czas pod telefonem.
-Um kończymy nasz deser i wracamy? Robi się już późno a wolę nie tłumaczyć się panom ochroniarzom czemu się spóźniłam.. znowu. Przecież to nie moja wina, ze lepiej biega mi się po parku niż na bieżni a ten nie jest wcale tak blisko – zrobiła małego pounta tylko po to by zaraz zacząć się śmiać. Plus powrót do wytwórni wcale nie oznaczał, ze musieli się rozchodzić, na pewno któryś salon był wolny czy coś takiego.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Bang Jeremy

avatar

http://trainee.forumpolish.com/t149-bang-jeremy#163 http://trainee.forumpolish.com/t226-jerry-szuka-przyjaciol-ouo#296 http://trainee.forumpolish.com/t225-jerry#295
Wiek : 18
Wzrost i waga : 190 cm // 70kg
Orientacja : top secret (◕ ᴗ ◠・)/

PisanieTemat: Re: Kawiarnia   Czw Wrz 22, 2016 5:16 pm

Naprawdę nie miał pojęcia, że taki niewinny flirt z dziewczyną sprawi, że jej policzki tak bardzo zapłoną. Mimo wszystko jej zawstydzenie było urocze, a swoją drogą ciekawe ile razy jeszcze powtórzy ten sam wyraz w myślach, spoglądając w śliczne oczka Fengówny. Była znacznie inna od dziewczyn z którymi dotychczas się spotykał, a wiele ich też nie było. To najmłodszy z hyungów jest typowym kobieciarzem wokół którego pełno lasek się kręciło. Bang tylko i wyłącznie miał w życiu dwie, może trzy wliczając w to przedszkolne miłostki. Ale przecież to nie jest ważne, no nie? Co było to było.
- No widzisz. Wyręczę Cię w tak trudnej rzeczy. - uśmiechnął się szeroko i tak jak powiedział zajął się swoją kawą której już tak dużo nie miał. Kilka łyków i pozostanie tylko brudna szklaneczka z lodem i resztkami bitej śmietany. Właśnie, lodu też powinien się pozbyć do końca.. Tak więc wziął długą łyżeczkę i zaczął dzióbać nią w waniliowym deserze. Kiwnął głową. - Mówię. Kilka razy tak zrobisz i będziesz jak maszyna która pochłania lód w ten sposób a jej móżdżek ma się dobrze. - powiedziawszy to dotknął ją palcem w czoło i się szeroko uśmiechnął.
- Fajnie by było trzymać w ogródku kangura. Są urocze. - przyznał po krótkim namyśleniu. - Kangury są znakiem rozpoznawczym Australii, nie? Zastanawiam się jakie zwierzęta są znakiem rozpoznawczym Kanady. Naprawdę nie wiem, nawet jeśli pochodzę właśnie stamtąd. - mruknął cicho odstawiając pustą szklankę na bok. Koniec męczenia biednego napoju!
- Jasne, możemy. - powiedział patrząc na nią z uśmiechem. - A.. słyszałem, że ochroniarz lubi słodycze. Przekup go tym następnym razem. - uśmiechnął się. - Ktoś coś wspomniał, jakiś nauczyciel, nom. Nie wiem jaki ale moje ucho wszystko usłyszało. Zamierzam to dobrze wykorzystać. - zaśmiał się. - Lubisz biegać? - zapytał.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Mistrz Fabuły

avatar



PisanieTemat: Re: Kawiarnia   Sob Lut 25, 2017 10:11 pm

Fabuła zakończona. Temat pusty.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ryo Yaehyun

avatar

http://trainee.forumpolish.com/t540-ryo-yaehyun#2205 http://trainee.forumpolish.com/t541-yae#2220
Wiek : 26
Wzrost i waga : 187/73
Orientacja : Hetero

PisanieTemat: Re: Kawiarnia   Czw Mar 30, 2017 4:50 pm

Co do ludzi, którzy na nich patrzyli, to Yae również nie zwracał na nich większej uwagi. Z powodu swojej niepełnosprawności nawet nie myślał specjalnie o swoim przyszłym debiucie, który stał pod znakiem zapytania. Co innego w jej wypadku. Ostatecznie nawet glupia plotka może być srodkiem zapalnym dla zrujnowania przyszłej kariery. Obecny obrazek jaki stworzyli w parku był raczej niegroźny dla takich nonamów, ale lepiej nie kusić losu jego rozwijaniem.
- Bo to są te... no... chwile słabości. - odpowiedział jej z szerokim uśmiechem, oczywiście nie wycofując się z tego jakoby był z niego sukinsyn.
Różnica wzrostu może i była trochę zabawna, ale z drugiej strony raczej można było przywyknąć do takich obrazków. Oczywiście, wysokie buty często zniwelowały spore różnice we wzroście, ale teraz ich po prostu nie było.
Po kilku, może kilkunastu minutach doszli do kawiarni, bo oczywiście miejsce mające w nazwie kawę, będzie najlepszym wyborem na wypicie w nim herbaty.
Wzrokiem wypatrzył wolne miejsce w narożniku i tam się skierował, wskazując jej miejsce na kanapie, by usiąść obok niej. Miejsca naprzeciwko były stanowczo przereklamowane.
- Na co masz ochotę? - zapytał przeglądając jedno z kilku papierowych menu, ustawionych wcześniej na stoliku.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Hoo Yejin

avatar

http://trainee.forumpolish.com/t272-hoo-yejin http://trainee.forumpolish.com/t274-yejin http://trainee.forumpolish.com/t275-yejin
Wiek : 23
Wzrost i waga : 160/43
Orientacja : Biseksualna

PisanieTemat: Re: Kawiarnia   Sro Kwi 05, 2017 12:40 pm

Yejin wcale nie była tak blisko debiutu, żeby martwić się takimi rzeczami. Czekało ją jeszcze dużo pracy by jakoś się wybić z grupy wszystkich trainiee, więc nie było co martwić się tym, że ktokolwiek widząc ją w tym parku leżącą na ziemi mógłby jej zaszkodzić. Kto by tam ją kojarzył?
Zaśmiała się tylko cicho i pokiwała głową. Jasne, chwile słabości, tak to się teraz mówi!
Oczywiście, że szło się do tego przyzwyczaić. Jako pełnoprawny kurdupel często spotykała na swojej drodze dużo wyższe osoby. Co prawda momentami nieco ją to przytłaczało, ale na dłuższą metę nie robiło jakiegoś większego wrażenia. Poza tym buty na obcasie nosiła naprawdę często, może jakoś dodając tym sobie trochę odwagi? Powiedzmy, że w nich po prostu czuła się pewniej.
A tam, czepianie się o szczegóły! W niejednej kawiarni kupi się przeróżne herbaty, a w herbaciarni idzie dostać kawę, więc wybór miejsca nie był zły. Rozejrzała się po wnętrzu, idąc za starszym do wybranego przez niego stolika. Zajęła miejsce na wskazanej przez niego kanapie i przyznac trzeba, że sama wolała takie siedzenie obok siebie. Zawsze można poobserwować cały lokal, bez potrzeby odwracania się, ha! Chwyciła jakieś menu ze stolika, zaraz poszukując w nim czegoś dobrego.
- Zieloną herbatę i...babeczkę z owocami. - Odpowiedziała po chwili, odkładając w końcu menu na stolik.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Kawiarnia   

Powrót do góry Go down
 
Kawiarnia
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 2 z 2Idź do strony : Previous  1, 2

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: SEOUL :: Gastronomia-
Skocz do: