IndeksCalendarFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Azjatycka restauracja

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2
AutorWiadomość
Xi Luhan

avatar

http://trainee.forumpolish.com/t501-xi-luhan#1764
Orientacja : homo

PisanieTemat: Re: Azjatycka restauracja   Sob Paź 13, 2018 2:03 am

Zainteresowanie bluzami przez Seojina była dość zabawna. Sam zawsze wolał prostsze projekty, bez jego twarzy a jedynie z dużym logiem lub napisami. Nigdy nie rozumiał jak można chcieć by ktoś miał na sobie twoją twarz. Niestety nie on miał tutaj głos a fani, którzy w głosowaniu wybierali bluzę, która podobała im się najbardziej. Wygrała (na szczęście) ta z jelonkiem i jego imieniem w chińskich znakach.
- Aktualnie, bardzo nie lubię konceptu przez który na bluzach jest moja twarz, ale ta sesja zdjęciowa była długa i męcząca tylko po to aby w końcowym efekcie projekt odrzucono, a zdjęć nawet nie wykorzystano. - Westchnął, takie rzeczy zdarzały się częściej niż mu to odpowiadało. Z drugiej jednak strony może to i dobrze, że to nie on miał prawa głosu. Nigdy nie umiał się zdecydować i pewnie spędzałby mnóstwo czasu gdyby sam miał decydować o merchach... oh właśnie.
- W razie gdybyś planował jakiś szalony zakup koncertowy, to mówię z góry że cały zestaw dostaniesz na backstagu. Razem z podpisaną płytą i wszystkim. To tak tradycja. - Poinformował go, starając się odwrócić wzrok gdy mężczyzna zaczął się rozbierać... czy on planował włożyć... tak. Oh nie... Skupił wzrok na światłach, czując jak lekko się rumieni.
- Wiesz, podczas sesji jedyną osobą która przede mną stoi to fotograf, ale sesje w duetach i większych grupach są trochę łatwiejsze i zabawniejsze, a najlepsze zdjęcia często w ogóle nie są pozowane. Na przykład sesja  raperem. Loco, nie wiem czy znasz. Super wesoły człowiek, przez całą sesję praktycznie dusiłem się ze śmiechu. To były naprawdę dobre fotki, fanki to podłapały i zrobiły z tego naczelny ship. Zapał osłabł jak chłopak ogłosił swoje zaręczyny - opowiadał, wspominając z rozbawieniem te sytuację. Starał się patrzeć na drogę i nie zerkać na rozebranego mężczyznę, ale te mięśnie....
LUHAN. SKUP. SIĘ. BO. SPOWODUJESZ. WYPADEK.
Powrót na ziemie i zejście tematem na jedzenie. Dobrze. Bo jeśli było coś co Luhan pożądał bardziej od Seojina w tym momencie, to było to jedzenie.
- Knajpa nazywa się "Zjedz dobrze u pana Lee". Najlepsze domowe jedzenie w mieście ze wszystkich zakątków Azji. Chociaż tym razem postawię chyba na jedzenie tajskie. Mam ochotę na coś ostrego i słodkiego. Jednakże drugi smak mogę sobie darować, skoro siedzisz obok mnie. Uważać gdy jestem głodny to gryzę. - Ostrzegł, szczypiąc go dłonią w udo. - Jesteśmy na miejscu - zasygnalizował, wjeżdżając na parking i parkując w cieniu. Spojrzał na chłopaka powstrzymując chęć złapania mężczyzny za tą bluzę i pocałowania go prosto w te kuszące usta. Zamiast tego uśmiechnął i pstryknął go w czoło, a potem wysiadł  samochodu chcąc uniknąć rewanżu Seo. Przekomarzając się weszli do środka restauracji. Luhan przywitał się z obsługą i pociągnął chłopaka a rękaw na drugie piętro, gdzie było znacznie mniej ludzie i bardzo ładny widok na rzekę.
- Jestem tak głodny, ze zjadłbym wszystko. Dosłownie wszystko - westchnął, uważnie przyglądając się menu.

_________________
Maybe my love does not meet modern rules
It doesn’t mean I don’t have the courage
To say I love you
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Bi Seojin

avatar

http://trainee.forumpolish.com/t450-bi-seojin http://trainee.forumpolish.com/t452-bii http://trainee.forumpolish.com/t457-bii#1377
Wiek : 28
Orientacja : homoseksualny
Partner : brak

PisanieTemat: Re: Azjatycka restauracja   Pon Paź 15, 2018 10:58 pm

Bluzy były częścią ubioru, które Seojin uwielbiał. Miał ich wiele w swojej szafie, w przeróżnych kolorach, wielu markach, jedne z kapturem inne bez, jedne na zamek, a drugie zakładane przez głowę. Najważniejsze by były luźne i z miłego, cieplutkiego materiału. W szafie Seo większość była troszkę zbyt duża, co sprawiało, że rękawy były za długie, a to z kolei doprowadzało do uroczego wizerunku piłkarza. Ta którą otrzymał od Luhana pasowała idealnie, a sam piłkarz czuł się w niej bardzo dobrze.
- Rozumiem twój punkt widzenia... musisz czuć się bardzo dziwnie z myślą, że ktoś cię... nosi? Znaczy się... jeszcze bluza to ok, ale jak pomyślę o skarpetkach...brrr. Z jednej strony rozumiem fanów, no bo sam jakby nie patrzeć nim jestem, więc chyba... chyba fajnie w jakiś sposób jest cię przytulić do piersi...ale skarpetki rzeczywiście bym sobie darował. - powiedział pół żartem, pół serio. Nie oszukujmy się, gdyby Seojin tylko mógł, od razu przytuliłby piosenkarza i nie wypuszczał go ze swoich objęć, jednak w sytuacji w jakieś się znajdował, musiał zadowolić się bluzą z jego podobizną. Na kolejne słowa piosenkarza uśmiechnął się szeroko. Wolał nie mówić, że ma już wszystkie płyty chłopaka- nie chciał bowiem wyjść na jakiegoś szalonego fana- poza tym, kolejna płyta i to w dodatku z podpisem Luhana była czymś, czego Seojin nie mógłby odmówić, nawet jeśli miałby ich już ze sto.
- O, o, o! Znam tego rapera. Super koleś i piosenki tez ma fajne. Chyba widziałem wasze zdjęcia, czuć z nich było taki... luzik. - odpowiedział, przypominając sobie jakiś wywiad z gazety. Przy okazji zaczął się zastanawiać, czy los będzie tak przychylny i sprowadzi na drogę Seojina wspólną sesję z Luhanem. Może będą promować ten sam produkt? Pracować dla sportowej firmy? W sumie nigdy o tym nie marzył, ale gdy teraz o tym pomyślał, naprawdę by tego chciał. Zapewne świetnie by się przy tym razem bawili.
- Zjedz dobrze u Pana Lee, powiadasz? - powtórzył nazwę, zaczynając się śmiać. Rozbawiła go ona i jednocześnie przekonała do tego, że nigdy w tej restauracji nie był, czego po usłyszeniu nazwy żałował. Jeśli kucharz gotował tak dobrze, jak nadawał imiona swoim restauracjom to musiało być epicko.
- Oj przepraszam bardzo, z naszej dwójki słodki to jesteś ty, więc chyba słodyczy masz wystarczająco w życiu, skoro codziennie widzisz się w lustrze- zajechało trochę flirtem, zwłaszcza, że po zakończeniu tej wypowiedzi puścił do piosenkarza oczko. Dopiero po tym wyszedł i udał się w stronę knajpy. Przed powiedzeniem "siedzę przed tobą, bierz ile chcesz" ostatecznie się powstrzymał i również skupił swój wzrok w menu.

_________________
Bi Seojin
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Xi Luhan

avatar

http://trainee.forumpolish.com/t501-xi-luhan#1764
Orientacja : homo

PisanieTemat: Re: Azjatycka restauracja   Wto Paź 30, 2018 3:49 am

Luhan natomiast był fanem swetrów. Uwielbiał je. Szczególnie takich w formie golfu. Cieplutkie i przyjemne w dotyku (nie gryzące) w pastelowych kolorach. O tak. Już nie mógł się doczekać zimniejszych dni, aby w nie wskoczyć.
- To jest dziwne uczucie. Szczególnie gdy podchodzi do Ciebie fanka na fan-meetingu, a ty nie możesz się skupić bo patrzysz na swoją własną twarz na jej koszulce. A o skarpetkach nawet nie wspominaj. Nie dość że ta twarz się rozpływa... uh! - Skrzywił się teatralnie a potem roześmiał, przypominając sobie ten widok.
- Lubisz do siebie tulić rzeczy które ci przypominają idola, huh? Był pomysł na merch z pluszakami jelonkami. Mam w domu kilka, jak chcesz? - Zaproponował, akurat ten projekt strasznie mu się podobał i miał nadzieję, że przy następnej płycie będzie zaakceptowany. Szczególnie że pluszaki były naprawdę urocze i można z nich zrobić poduszkę podróżną. - No chyba, że wolisz przytulić oryginał? Tylko ja się trochę wiercę w nocy to ciężko się do mnie przytulić - zażartował, ale w napięciu oczekiwał na odpowiedź. W końcu poniekąd zaproponował im wspólne spanie. W jednym łóżku. Razem. Tuląc się.
omg. luhan. no.
Co do wspólnej sesji nie miał nic przeciwko, ale sesje ze sportowcami były ciężkie do dostania. Zawsze dużo chętnych więc jeśli nie ma związku z firmą sportową, która ich zaopatruje w sprzęt to mogłoby być ciężko. Może kiedyś?
- Ja słodki? Seo... ja jestem męski! Najprawdziwszy mężczyzna - oburzył się dla żartów, robiąc przy tym smutną minę. Westchnął ciężko - to wszystko to wina fanek. Zrobiły ze mnie uroczego jelonka. Nigdy nie wierzy w mój kaloryfer i mięśnie. Phi. - Pożalił się napinając mięśnie aby pokazać ze mówi prawdę. Nie odważył się jednak unieść do góry bluzy. Seojin bił go swoim ciałem na głowę. Nie by Luhan miał coś przeciwko, ale lepiej się nie upokarzać bez konkretnego powodu. Zresztą nie miał ciała mięśniaka, a przez taniec był znacznie smuklejszy.
Skupił się jednak na menu, nie mogąc się do końca zdecydować na co ma ochotę. W końcu postawił na ostrą tajską zupę i szaszłyki tajskie, dodatkowo dobierając sajgonki. Idealnie. W końcu podniósł głowę i korzystają z faktu iż mężczyzna wciąż wybierał danie, podparł głowę na rękach i zaczął mu się bezkarnie przyglądać.
- Jak można być tak przystojnym... - mruknął cicho do siebie po czym parsknął cicho. Zachowywał się jak zauroczona dziewczyna, ale poniekąd tak się właśnie czuł.

Z racji iż nie chce mi się każdego dialogu zaznaczać i to jak coś to Lu cały czas mówi po chińsku. jestem leniwa, sorry modzik.<3

_________________
Maybe my love does not meet modern rules
It doesn’t mean I don’t have the courage
To say I love you
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Azjatycka restauracja   

Powrót do góry Go down
 
Azjatycka restauracja
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 2 z 2Idź do strony : Previous  1, 2
 Similar topics
-
» Restauracja i Jadalnia Hotelowa

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: SEOUL :: Gastronomia-
Skocz do: