IndeksCalendarFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Sklep zoologiczny

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : 1, 2  Next
AutorWiadomość
Król Gry
Admin
avatar



PisanieTemat: Sklep zoologiczny   Czw Kwi 14, 2016 10:06 pm

Miejsce idealne dla miłośników zwierząt. Właścicielom sklep zapewnia dużą gamę produktów mających na celu zaserwowanie ich pociechom dostatniego życia, a osoby jedynie przechodzące obok mają szansę nacieszyć oczy futrzakami czekającymi na zainteresowanych kupców.  
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kim Hyojung

avatar

http://trainee.forumpolish.com/t400-kim-hyojung#945 http://trainee.forumpolish.com/t401-hyojung http://trainee.forumpolish.com/t402-poodlemomma
Wiek : 23
Wzrost i waga : 164 cm, 45 kg
Orientacja : Bi
Partner : Brak

PisanieTemat: Re: Sklep zoologiczny   Czw Cze 09, 2016 11:32 am

Dziewczyna pchnęła drzwi przez co zadzwonił dzwoneczek obwieszczający przybycie klienta. Weszła do środka i po przywitaniu się z obsługą oraz zapewnieniu, że na razie nic nie potrzebuje, przesunęła wzrokiem po półkach wypełnionych różnoraką karmą, zabawkami, małymi manekinami ubranych w urocze ubranka.
W głębi sklepu zauważyła wejście do kolejnego pomieszczenia, obok którego wisiała tabliczka z napisem "Zwierzaki Na Sprzedaż". Tam też skierowała swoje kroki i już po chwili została otoczona przez wesołą szczekaninę oraz miaukaninę, chrupanie warzyw i ćwierkanie.
Podekscytowana zapiszczała (wcale nie jakoś bardzo wysoko i na pewno nie głośno) z radości, stając się bardziej swojską Hyojung.
Przeszła przez dział z kotami zatrzymując się przy prawie każdym kojcu, mówiąc aegyo-głosem i czasem głaszcząc malucha. Wygłupiała się po drodze z ptakami i obserwowała gryzonie.
W czasie tych zabaw była cała rozpromieniona i nawet nie pomyślała o tym, że w sumie milej byłoby śmiać się z drugą osobą.
Hyojung, która dopiero wczoraj, późnym wieczorem zameldowała się w akademiku, nikogo jeszcze nie zna. Kiedy przybyła, współlokatorki już spały, a gdy ona wstała, nikogo w pokoju nie było.
Wtedy poczuła się trochę nieswojo, przyzwyczajona do ludzi zawsze będących w pobliżu, ale teraz już o tym nie pamięta. W końcu dostała pozwolenie na trzymanie w akademiku zwierzaka, co zrekompensowało marny początek życia towarzyskiego.
Ze skupioną miną, acz wciąż delikatnie się uśmiechając i zadbanym, długim, migdałkowym paznokciem palca wskazującego prawej ręki, pomalowanym na biało z różnymi wzorkami stworzonymi z klejnocików i mini ćwieków, stukając o dolną wargę, zaczęła przechadzkę po części ze szczeniakami.
Przeszła obok wielu piesków mówiąc do nich w stylu "wybacz, ale niestety cię nie wezmę, poczekaj cierpliwie na właściwego dla ciebie człowieka". Zamilkła dopiero przy pudlach, kiedy to oblizawszy usta obróciła się dookoła własnej osi.
- Wiele ich - pomyślała zobaczywszy z bliska każdego psa. Położyła dłonie na talii i przygryzła górną wargę. Oczywiście, każdy był uroczy, ale niestety Hyojung nie poczuła tego "czegoś".
Zmartwiona zaczęła się zastanawiać co zrobić, gdy do pustego kojca stojącego na środku sali wsadzono rozbieganą gromadkę szczeniąt pudla toy.
Zaciekawiona, z nadzieją tlącą się w sercu kucnęła przy szybie odgradzającej psiaki od reszty sklepu.
Wśród bawiących się psów był taki jeden, troszkę niezdarny, który zauważył dziewczynę i wywracając się o własne łapy wynurzył się z kłębka szczeniąt i podbiegł do niej. Otworzył pyszczek, zamerdał ogonkiem i szczeknął, po czym stanął na tylnych łapkach przednimi opierając się o szybę.
Hyojung również przekrzywiła głowę i uśmiechnęła się patrząc mu w czarne jak dwa węgielki ślepka. Zastukała paznokciem w szybę.
- Cześć, maluchu - powiedziała śmiesznie modelując głos. Do zwierząt rzadko kiedy tego nie robi, w przeciwieństwie do ludzi.

_________________


Ostatnio zmieniony przez Kim Hyojung dnia Pią Cze 10, 2016 9:06 pm, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Choi Sangchul

avatar

http://trainee.forumpolish.com/t408-choi-sangchul http://trainee.forumpolish.com/t415-chullie
Wiek : 27
Wzrost i waga : 173 | 61

PisanieTemat: Re: Sklep zoologiczny   Czw Cze 09, 2016 10:50 pm

Wydawać by się mogło, że ten pracoholik nie wychyla dzioba ze swojego studio, a co dopiero z terenu całej wytwórni, ale jednak. Wbrew pozorom miał swoje mieszkanie, które średnio co drugi dzień odwiedzał... no dobra, co trzeci; dwa raz w tygodniu spotykał się z hyungiem, całkiem często imprezował i obowiązkowo raz w tygodniu odwiedzał schronisko. Mężczyzna uwielbiał zwierzęta, zwłaszcza psy, jednakże przez wzgląd na swój cykl życia, jak i częste spotkania z uczulonym na sierść hyungiem, nie mógł pozwolić sobie na czworonożnego przyjaciela we własnym mieszkaniu czy biurze. Ale w zamian nie oszczędzał na dopieszczaniu bezpańskich zwierząt. Wziął na swe barki najbliższe schronisko, które stale dofinansowywał, kupował wyposażenie, zabawki, karmę i w wolnych chwilach - w ramach relaksu - bawił się, wyprowadzając niektóre ze zwierząt.
Zanim lądował w schronisku, zazwyczaj zaopatrywał się w różne drobiazgi w sklepie zoologicznym. Był już tam dobrze znany wszystkim pracownikom i nawet był z nimi ugadany, by zamawiali i przetrzymywali mu kilka rzeczy, nim się po nie zjawi. Tak też było i tego dnia. Po porannym prysznicu, który zmył z niego resztki wczorajszej zabawy, leniwym przemieleniu śniadania, wpakował swój ubrany tył do samochodu, rzucając plecak na siedzenie pasażera, i wybrał kierunek przeciwny do tego, którym podąża zazwyczaj do pracy. Aczkolwiek obrany kierunek również był mu tak dobrze znany, że mógłby jechać z zamkniętymi oczyma... gdyby nie to, że takie coś jest raczej głupie i niebezpieczne, a życie mu jeszcze miłe. Pokonał tę niedługą drogę w głośnym akompaniamencie lecącym z radia, który dodatkowo pozwolił mu powrócić do życia i nastawić myśli na pracowity dzień.
Po wejściu do sklepu ładnie się przywitał, nie ściągając z nosa okularów przeciwsłonecznych. Poprawił czapkę, unosząc daszek nieco ku górze. W pomieszczeniu słońce nie raziło aż tak, by potrzebował dodatkowej osłony oczu oprócz samych okularów.
- Hejka - powitał mało radośnie sprzedawcę, co było raczej wynikiem męczącej nocy - ewentualnie wciąż lekkiego kaca - aniżeli niechęci do pracownika. - Nie śpiesz się, pójdę się pobawić - dodał, gdy tylko dzwoneczek znów zadzwonił i weszli klienci. Przeszedł do drugiej części sklepu, kątem oka dostrzegając jakąś dziewczynę, ale zbytnio nie zwrócił na nią uwagi. Ot zwyczajny klient. Obserwował uważnie każdego sierściucha, mimowolnie analizując, który zniknął, a który był tu nowy. Nie można powiedzieć, że jest stałym bywalcem, ale potrafił zauważyć takie drobne rzeczy.
- Wybrał cię, nie łam mu serducha - rzucił do dziewczyny zapatrzonej w szczeniaczka przy szybie, mijając ją, by pójść w dalej. Nie żeby zmuszał ją do wzięcia. Skądże, jakby śmiał i w ogóle. Zresztą widział ten zachwyt w jej oczach i radość szczeniaka. Więc... pomaga jej tylko podjąć decyzję? Chyba tak to można określić.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kim Hyojung

avatar

http://trainee.forumpolish.com/t400-kim-hyojung#945 http://trainee.forumpolish.com/t401-hyojung http://trainee.forumpolish.com/t402-poodlemomma
Wiek : 23
Wzrost i waga : 164 cm, 45 kg
Orientacja : Bi
Partner : Brak

PisanieTemat: Re: Sklep zoologiczny   Pią Cze 10, 2016 9:26 pm

- Hmmm, chyba faktycznie nie mogę mu go tak brutalnie złamać, bo jeszcze doczekamy się psiego, Shakespearowego zakończenia - zaśmiała się w odpowiedzi, nie za bardzo interesując się tym komu odpowiadała, a pozwalając swojemu charakterystycznemu głosowi dojść do... głosu. W każdym razie dźwięk strun głosowych Hyojung zawsze się wyróżniał i w połączeniu z jej zachowaniem sprawiał, że pozostawała niezapomniana.
-Noo, to sprawdźmy, panie Romeo, czy jesteś Romeo, czy jednak może Julią
Powiedziała, klasnęła dłońmi o uda, po czym wydając ciche "cia, cia cia cia" podniosła się i pochyliła, by wziąć malucha na ręce. Mała, czerwona kulka zaczęła poszczekiwać radośnie i lizać dłonie dziewczynie, która chwilowo też posiada rude umaszczenie. Z natury jest długowłosą brunetką, ale przez umiłowanie Hyojung do zakupów i zmian w wyglądzie, stała się krótkowłosą marchewką.
Przytuliła psiaka grzbietem do klatki piersiowej i spojrzała na części intymne jednocześnie mówiąc "Mam nadzieję, że wybaczysz mi robienie tego w miejscu publicznym".
- A jednak Romeo. Spójrz, to zdecydowanie Romeo - powiedziała wesoło podnosząc twarz i odwracając się w stronę z której wcześniej dobiegł do niej głos zachęcający do kupna, nie wiadomo dlaczego oczekując, że ta osoba nadal tam będzie.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Choi Sangchul

avatar

http://trainee.forumpolish.com/t408-choi-sangchul http://trainee.forumpolish.com/t415-chullie
Wiek : 27
Wzrost i waga : 173 | 61

PisanieTemat: Re: Sklep zoologiczny   Pią Cze 10, 2016 9:43 pm

Taa. odpowiedział w myślach, nie widząc potrzeby wyrażając takie zdanie na głos. Spojrzał na nią kątem oka, zastanawiając się, czy to wariatka, czy miłośnik szczeniaczków. Wbrew pozorom te dwie osoby dzieli naprawdę niewiele. Można by rzec, że tylko cienka granica. Nie chciał mieć na sumieniu losu tego niewinnego czworonoga, skoro jednak lekko ją podkusił do zakupu. Powrócił wzrokiem do pozostałych, niezbyt zainteresowanych ludzkim istnieniem psami, a na jego ustach wystąpił mimowolnie niewielki uśmiech. Starał się już nie zwracać uwagi na dziewczynę obok ani tym bardziej na jej słowa, chociaż trudno było to zrobić, skoro miał uszy.
Obrócił głowę w jej stronę, sprawdzając, czy przypadkiem to do niego się zwróciła. Tak, patrzyła na niego, więc jak nic zwróciła się do niego. Kiedy zostaliśmy przyjaciółmi? spytał samego siebie z lekkim rozbawieniem i zsunął okulary na czubek nosa, by swoimi oczyma przypatrzeć się włochatemu Romeowi... Chociaż nieco dłużej lustrował wzrokiem jego - chyba - przyszłą właścicielkę.
- Pasuje do ciebie idealnie, Julio - odezwał się w końcu, patrząc w jej oczy, po czym zrobił kilka kroków w jej stronę. - Doskonale wtapiasz się w jej włosy, Romeo - zwrócił się do psa, miziając go delikatnie po głowie. Starał się nie brzmieć zbyt ironicznie, ale cóż miał poradzić, skoro taki był jego zwyczajny ton. Niemniej jednak, zły efekt był lekko złagodzony uśmiechem, który posłał psu. Nawet i ona się na niego załapała, gdy ponownie na nią spojrzał. - Pies wybrany, imię wybrane, teraz tylko musisz zakupić wszystkie niezbędne przedmioty i pokazać mu jego nowy dom - odezwał się niczym sprzedawca roku, poprawiając okulary na nosie i pogłaskał ją po głowie niemal jak kolejnego szczeniaczka.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kim Hyojung

avatar

http://trainee.forumpolish.com/t400-kim-hyojung#945 http://trainee.forumpolish.com/t401-hyojung http://trainee.forumpolish.com/t402-poodlemomma
Wiek : 23
Wzrost i waga : 164 cm, 45 kg
Orientacja : Bi
Partner : Brak

PisanieTemat: Re: Sklep zoologiczny   Sob Cze 11, 2016 2:17 pm

A jednak nadal tam był - nie była w stanie ocenić czy bliżej, czy dalej niż przedtem, koniec końców dopiero co na niego spojrzała. Ważne, że był i nie gadała do ściany. Trochę głupio by się wtedy poczuła, z racji tylu ludzi którzy byli w okół.
Nic sobie nie zrobiła z niemych oględzin mężczyzny. Przyzwyczaiła się do wzroku obcych w momencie, gdy zaczęła interesować się swoim wyglądem i z nim eksperymentować, co nie przeszło niezauważone w jej rodzinnym mieście, mimo, że wcale nie była to jakaś mała mieścinka. Do restauracji jej rodziny przychodziło dużo ahjumm i ahjussiów, także sporo młodych ludzi, a ona trochę odstawała na tle swojego młodszego rodzeństwa przynoszącego zamówione jedzenie.
Zaśmiała się krótko słysząc komentarz o jej włosach i pokazała mu biały uśmiech gdy ten pogłaskał psiaka. Fakt faktem, sierść mieli podobną.
- A co jeśli się okaże, że podszedł tylko dlatego, że pomylił mnie ze swoim odbiciem? - zażartowała poprawiając pozycję szczeniaka i dając mu buziaka w ucho. Już miała odpowiedzieć na resztę słów, gdy została pogłaskana po głowie. Zdziwiona acz rozbawiona tym gestem (pomijając, że normalny Koreańczyk by się bardzo zdenerwował takim kontaktem cielesnym na pierwszym spotkaniu.) spojrzała na niego z delikatnie przekrzywioną głową i jedną brwią uniesioną do góry - Też powinieneś chyba załatwić sobie szczeniaka, jeśli nadal masz zamiar głaskać nieznajomych
Zachichotała spokojnie przez zamknięte usta. Normalnie zareagowałaby srodzej, wytyczając granice, ale czuła się jakoś swojsko w towarzystwie tego oto przedstawiciela płci męskiej. Z kolei psi przedstawiciel kichnął i zadowolony z siebie oblizał pyszczek.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Choi Sangchul

avatar

http://trainee.forumpolish.com/t408-choi-sangchul http://trainee.forumpolish.com/t415-chullie
Wiek : 27
Wzrost i waga : 173 | 61

PisanieTemat: Re: Sklep zoologiczny   Sob Cze 11, 2016 7:58 pm

Niestety, męska część świata to typowi wzrokowcy, chociaż nie tyle, co Chullie chciał "nacieszyć" oczy czymś ewentualnie ładnym. W większości wlepiał swoje tęczówki w jakąś osobę, by być może wywołać u niej jakiś dyskomfort, lecz przede wszystkim po to, by ocenić, czy warto mu marnować czas na jakaś osobę. Skoro jej nie olał i nawet odpowiedział, możne śmiało uznać, że jest godna, by zajmować mu chociaż chwilę. Chyba. Bo nie ma co zapominać, że znalazł się w tej części sklepu, czekając na zmniejszenie ruchu przy sprzedawcy.
- Prędzej cię pomylił ze swoją mamą... chociaż w takim razie nazywanie cię "Julią" jest dość nieodpowiednie - na jego ustach zagościł lekki uśmiech, gdy dziewczyna okazała się mieć całkiem spory dystans do siebie. Ostatnio to taka wartościowa cecha, że ładnie zaplusowała. - Ludzie są ciekawszymi szczeniaczkami i nie mają sierści - odpowiedział szczerze, zgodnie ze swoimi myślami, bez jakichkolwiek podtekstów i zabrał rękę z jej włosów. Patrząc na jego miłość do zwierząt, nazywanie kogokolwiek "Szczeniaczkiem" nie powinno być niczym obraźliwym. Wszak to nie oznacza, że prowadza tego człowieka na smyczy czy całkowicie traktuje po psiemu. Niemniej jednak jego stosunek do ludzi chyba nie był zbyt odpowiednim tematem, a przynajmniej on nie uważał, by było to coś ważnego, więc postanowił zmienić temat. - Skoro nazywanie cię "Julią" jest nieco nieodpowiednie, jak się nazywasz? - nie ma co, narzucił na siebie trudne zadanie, bo nie ma co ukrywać, że Chullie ma słabą pamięć do imion... czy raczej brak wewnętrznej potrzeby do zapamiętywania takich rzeczy. Ale z drugiej strony, nie wydaje mu się, by spotkali się, gdy każde rozejdzie się w swoją stronę, a przez te jeszcze kilka minut chyba nie zapomni.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kim Hyojung

avatar

http://trainee.forumpolish.com/t400-kim-hyojung#945 http://trainee.forumpolish.com/t401-hyojung http://trainee.forumpolish.com/t402-poodlemomma
Wiek : 23
Wzrost i waga : 164 cm, 45 kg
Orientacja : Bi
Partner : Brak

PisanieTemat: Re: Sklep zoologiczny   Nie Cze 12, 2016 10:33 pm

Dla Hyojung porównanie do szczeniaczka też nie zabrzmiało obraźliwie, mimo, że nie miała zielonego pojęcia co według niego jest obelgą, a co pochlebstwem, (nie wiedziała nawet jak ma na imię, a co dopiero jego zdania na tematy prawienia komplementów!) ponieważ psy są wspaniałymi istotami, często niesłusznie sprowadzanymi tylko i wyłącznie do ról  "siad, aport, obrót, good boy".
A propo imienia.
- Kim Hyojung, a ty? - odpowiedziała głaszcząc główkę psa i zadzierając swoją do góry by spojrzeć wyższemu o dziewięć centymetrów, jeszcze, nieznajomemu. Patrzyła w nie podczas tej rozmowy nie raz, ale nie wiadomo czemu dopiero teraz zwróciła jakąś większą uwagę na ich wygląd. Nie była tym faktem szczególnie zdziwiona - często gęsto rejestrowała wygląd osoby dopiero z momentem poznania imienia. Czemu tak? Pieron wie, może wbudowany trybik na nieocenianie po wyglądzie czy coś.
W każdym razie ładne to były oczy. Z czymś, albo z kimś się jej skojarzyły, a przynajmniej miała takie wrażenie które uszczypnęło ją gdzieś z tyłu głowy - jak szybko jak się pojawiło, tak szybko zniknęło podczas czekania na odpowiedź.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Choi Sangchul

avatar

http://trainee.forumpolish.com/t408-choi-sangchul http://trainee.forumpolish.com/t415-chullie
Wiek : 27
Wzrost i waga : 173 | 61

PisanieTemat: Re: Sklep zoologiczny   Nie Cze 12, 2016 11:01 pm

- Hyojung? - powtórzył pod nosem, chwilowo jakby lekceważąc jej pytanie. Nie, to nie była urażona duma artysty. Nie spodziewał się, że ludzie będą go rozpoznawać. Nie był przecież jakąś gwiazdą, tylko sprawiał, że to inni mieli błyszczeć swoimi piosenkami. Dla niego najważniejsza była aprobata i pozytywny odbiór jego twórczości. Brak rozpoznania jest ułatwieniem w jego dość szalonym życiu. Gdyby był tym, dla kogo pisze piosenki, z pewnością musiałby się bardziej pilnować... albo po prostu jego hyung miałby więcej roboty z pilnowaniem prasy. Więc wilk syty i owca cała. Ale wracając do niej. - Jakoś lepiej brzmiało mi Julia - cmoknął z lekkim niezadowoleniem, po czym spojrzał na nią z błyskiem w oku. - Zatem może zostaniesz moją Julią? - spytał, bardzo dobrze zdając sobie sprawę z dwuznaczności tego pytania. Oczywiście chodziło mu o to żartobliwe znaczenie, ale niech dziewczyna myśli sobie co chce. Póki ma psa, raczej nie powinien oberwać za jakikolwiek pseudo podryw.
- A właśnie. Jestem Sangchul. Choi Sangchul - przedstawił się w końcu, bo to nie tak, że nie zamierzał odpowiedzieć na to pytanie. Tylko wpierw musiał załatwić to, co ważniejsze dla niego... jakby. Obdarzył ją swoim typowym chullowskim uśmiechem, po czym odwrócił się do kolejnego kojca z sierściuchami.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kim Hyojung

avatar

http://trainee.forumpolish.com/t400-kim-hyojung#945 http://trainee.forumpolish.com/t401-hyojung http://trainee.forumpolish.com/t402-poodlemomma
Wiek : 23
Wzrost i waga : 164 cm, 45 kg
Orientacja : Bi
Partner : Brak

PisanieTemat: Re: Sklep zoologiczny   Pon Cze 13, 2016 10:32 pm

- Pf, wybacz, ale już mam swojego Romea któremu pasuje Hyojung - odpowiedziała komicznie udając oburzenie, bo nawet przez chwilę nie pomyślała, że ten mógłby do niej zarywać. Poza tym Hyojung jest strasznie słaba w te klocki: to, że ktoś ma się ku niej najprawdopodobniej zauważyłaby dopiero podczas słuchania wyznania.
Kiedy dostała odpowiedź na wcześniejsze pytanie, trochę ją wyprostowało - minę na pewno musiała mieć boską. Imię którym się przedstawił, było na pewno nie często wybieranym dla Choi'ów, bo odkąd poznała w przeszłości takiego jednego, nie poznała żadnego innego mimo tabunów ludzi przewijających się po restauracji. "Tym takim jednym" był przyjaciel z dzieciństwa, którego nie widziała już szmat czasu, a zgadnijcie, gdzie go poznała - dokładnie.
- Eeeyymm - wydukała cicho patrząc w plecy Sangchula. Czuła się dziwnie i z taką też miną szybko stanęła obok mężczyzny, po czym wychyliła się do przodu by spojrzeć mu w twarz. Zamrugała kilka razy - jeśli to ten Choi, niczym dziwnym jest fakt, że oczy wydały jej się znajome, skoro to te same patrzałki, tylko już dorosłe. - Wybacz moją ciekawość, ale skąd pochodzisz?
Zapytała na moment zapominając o psiaku, który teraz trochę wisiał w kołysce ramion nad przepaścią. Wątpliwym jest, żeby spadł, ale szczeniak i tak nieufnie patrzył na podłogę.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Choi Sangchul

avatar

http://trainee.forumpolish.com/t408-choi-sangchul http://trainee.forumpolish.com/t415-chullie
Wiek : 27
Wzrost i waga : 173 | 61

PisanieTemat: Re: Sklep zoologiczny   Wto Cze 14, 2016 7:00 pm

- Yah, nie chcę być twoim Romeo, tylko chcę byś była moją Julią - sprostował, po czym parsknął cichym śmiechem. Zobaczyć Chulliego, który zachowuje się niczym Romeo? Raczej tylko i wyłącznie w snach. Chyba że tak bardzo mu się nudzi, że postanawia ochoczo zagrać na czyiś uczuciach. Lekko przesadzone, ale najpierw będzie taki cudowny, potem powie, że mu przeszło... Toż to całkiem normalne, a jak i kobita zapomni o złamanym sercu, to chociaż zostanie kilka uroczych wspomnień.
Spojrzał na nią kątem oka, bardziej z ciekawości niż zachcianki. Chociaż pytanie nieco go zaskoczyło. Znaczy może nie tyle co samo ono, ale czas, w jakim zostało wypowiedziane. Nie wydawało mu się, by przedstawił się jakoś inaczej niż zazwyczaj. Mieszkał w Seulu o tylu lat, że już nawet po pijaku rzadko kiedy zdarzało mu się używać wyspiarskiego żargonu. Chyba, że skojarzyła jego imię z zawodem.. ale z drugiej strony, czemu akurat to pytanie?
- Coś się nagle taka ciekawska zrobiłaś, Julio? - spytał, marszcząc lekko nos i zmierzwił jej włosy. Obrócił się całym ciałem ponownie w jej stronę, krzyżując dłonie na torsie, jakby próbował doszukać się podstępu w tym pytaniu. - Jeju było moim domem aż do końca podstawówki - odpowiedział po dość krótkiej chwili, nie zamierzając zbędnie przeciągać i udawać, że nie zamierza nic powiedzieć. Zbytnio był ciekawy celu pytania, by się teraz bawić. - Czyżbyś mnie rozpoznała? - dopytał, ustawiając się w ładnej pozie, która idealnie eksponowała jego lepszy profil. Yup, wygłupiał się, jak zawsze.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kim Hyojung

avatar

http://trainee.forumpolish.com/t400-kim-hyojung#945 http://trainee.forumpolish.com/t401-hyojung http://trainee.forumpolish.com/t402-poodlemomma
Wiek : 23
Wzrost i waga : 164 cm, 45 kg
Orientacja : Bi
Partner : Brak

PisanieTemat: Re: Sklep zoologiczny   Wto Cze 14, 2016 8:25 pm

Nawet nie zareagowała na zmierzwienie włosów, tylko powoli prostując się w miarę zmieniania pozycji przez Sangchula patrzyła na niego zdziwiona, z tym tak okrętnie wypowiedzianym pytaniem w oczach. Zachowywała się teraz trochę jak pantera która usłyszała coś w krzakach - a po otrzymaniu odpowiedzi szczęka jej opadła. Dosłownie, dolna warga delikatnie poleciała do dołu z wrażenia
- A żebyś wiedział, że chyba rozpoznałam - powiedziała gapiąc się na wyeksponowany profil.
Potrząsnęła głową, odchrząknęła i przykładając palec wskazujący wolnej ręki do nosa, powoli podchodząc do mężczyzny, kontynuowała ze zmarszczonymi brwiami - Jeszcze powiedz, że masz brata z którym lubiliście bawić się z córką właścicieli restauracji, a wtedy będę pewna, że rozpoznałam.
- Wow. Wow. Wow. Jeśli to on, to strasznie się zmienił - pomyślała skupiona patrząc mu w oczy. Chłopak znajdujący sie w jej wspomnieniach był, z racji pewnej różnicy wieku, wyższy od niej, ale nie tak bardzo jak ten tutaj. Także... jakby to powiedzieć, jeśli to on, to, zmężniał, ale to naturalne.
Przygryzła kawałek dolnej wargi, co nadało jej wyglądu Sherlocka Holmes'a wersja szczeniaczek - jeśli to on, to czy ją pamięta? Czasem zachowywał się wyżej niż ona widziała go siedzącego, ale chyba nie na tyle, żeby ją zapomnieć?

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Choi Sangchul

avatar

http://trainee.forumpolish.com/t408-choi-sangchul http://trainee.forumpolish.com/t415-chullie
Wiek : 27
Wzrost i waga : 173 | 61

PisanieTemat: Re: Sklep zoologiczny   Wto Cze 14, 2016 8:53 pm

Chyba powtórzył w myślach, marszcząc brwi. Chociaż był to bardziej gest rozbawienia, aniżeli złości czy jakiegoś negatywnego odczucia. Jej obecne zachowanie było... zabawne, najprościej ujmując. W dodatku, nie do końca rozumiał, co jej chodziło po głowie, a niewiedza tylko potęgowała ten obraz. Dopiero wspomnienie hyunga nieco umniejszyło jego rozanielony uśmiech.
- Niemożliwe - rzekł bez większego przekonania i z lekkim grymasem na twarzy. Seungho potępiał od zawsze jego występki, więc jak mógłby się z nim bawić jakaś kobietą? Jak mógłby w ogóle jakąkolwiek się bawić? Ten człowiek ma złote serce i już prędzej da się sobą bawić niż kogokolwiek skrzywdzi. Chyba że wcale nie chodziło jej o niedaleką przeszłość i znacznie niewinne znaczenie słowa "bawić się". W tym momencie zrobił sobie wielką krzywdę, bowiem wysilił wszystkie szare komórki, by powrócić myślami do dalekiej przeszłości, gdy jeszcze był dzieckiem i mieszkał na wyspie. Było to o tyle trudne, że żył zazwyczaj z myślą o przyszłości i nie oglądał się w tył... Więc chwilę mu zajęło, nim zaczął kojarzyć fakty, jej dziwne i nagłe pytania. Powrócił na ziemię, łapiąc ją za podbródek i poruszał trochę ręką, by spojrzeć na jej twarz pod różnymi kątami, aż ostatecznie zatrzymał na wprost swoich oczu. - Tylko mi nie mów, że to ty jesteś tą córką - powiedział z niemałym rozbawieniem, zabierając swoją rękę. Owszem, świtała mu w głowie jakaś dziewczynka, ale ona była taka malutka i urocza, a Julia przed nim... w sumie to wspomnienia sprzed kilkunastu lat, więc wszystko było możliwe.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kim Hyojung

avatar

http://trainee.forumpolish.com/t400-kim-hyojung#945 http://trainee.forumpolish.com/t401-hyojung http://trainee.forumpolish.com/t402-poodlemomma
Wiek : 23
Wzrost i waga : 164 cm, 45 kg
Orientacja : Bi
Partner : Brak

PisanieTemat: Re: Sklep zoologiczny   Wto Cze 14, 2016 9:26 pm

Dziewczyna nie naciskała, spokojnie czekała. Obserwowała i miała wrażenie, że powoli zaczyna ją wszystko swędzieć przez tą dziwną sytuację - i nie, nie chodzi o to, że zaczyna się irytować. Czasem miewa takie wyimaginowane pchły kiedy dostawała burę, albo chciała coś osiągnąć szybciej niż to było możliwe i o tym wiedziała.
- Ty mi powiedz - odpowiedziała dyplomatycznie kładąc rękę na łebku szczenięcia. Dzięki swędzeniu (które było na tyle nienatrętne, że mogła je ignorować) powoli zaczynała się uspokajać i wracać do "cool-Hyojung". Pierwsze fale szczęścia spowodowane nowym zwierzakiem, wymieszane z małym szokiem zanikały a ona odzyskiwała i tak już niedużą chłodność myślenia.
Zadecydowała, że nie jest na tyle pewna tego przeczucia by od razu wykładać wszystko jak na tacy. Dodatkowo wcześniej rzucone "niemożliwe", mimo późniejszej reakcji która na końcu też nie była za bardzo w stylu "wszystko pamiętam, hej ho!", kazało jej być ostrożniejszą w dzieleniu się informacjami. Też chciałaby wiedzieć, czy on jest jednym z tamtej dwójki, a jeśli streści mu swoje dzieciństwo, to nie będzie wstanie zweryfikować, czy Sangchul to Sangchul.
Przekrzywiła głowę w końcu poprawiając włosy, w czasie czego Romeo próbował je chwycić małym pyszczkiem. Ona nie potrzebowała wiele czasu na przypomnienie sobie przeszłości. Zbyt ciężko wtedy pracowała żeby tak nagle puścić to w zapomnienie. Dodatkowo wcale nie była wtedy nieszczęśliwa. Widziała cel do którego dążyła, a zauważając każdy, nawet mały kroczek, potrafiła szczerze się uśmiechnąć do nieznajomego na ulicy, czy porozmawiać z ahjummą czekając na autobus.
Zawsze lubiła wracać do "tamtych chwil", które są teraz "tamtymi chwilami z Jeju". Patrząc wstecz widziała ile osiągnęła, co dawało jej siłę by kontynuować to co robi.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Choi Sangchul

avatar

http://trainee.forumpolish.com/t408-choi-sangchul http://trainee.forumpolish.com/t415-chullie
Wiek : 27
Wzrost i waga : 173 | 61

PisanieTemat: Re: Sklep zoologiczny   Wto Cze 14, 2016 9:43 pm

Cmoknął z dezaprobatą na otrzymaną odpowiedź. Nie lubił takich niejasności. Do niego trzeba mówić wielkimi literami, a nie rzucać półsłówkami czy aluzjami. No bo jak on może powiedzieć, czy ona była tą córką czy jednak nie? Z jej wcześniejszych słów można nawet na upartego wywnioskować, że była bierną obserwatorką trójki dzieciaków. Chullie, Chullie, czemu ty masz taką sklerozę do imion? zapytał samego siebie, patrząc to na nią, to na Romeo. Nie próbował w niej znaleźć podobieństwa do tamtej dziewczynki, minęło kilkanaście lat; nie dość, że jej obraz jest jak za mgłą, to w dodatku rozstali się, nim weszli w okres dojrzewania - więc to oczywiste, że rysy twarzy i ogółem ciało uległo wielu zmianom. Odruchowo ponownie zlustrował dokładnie ją od stóp po czubek głowy. Była kobietą, ładną, nawet całkiem pociągającą, a tamta mała... no urocza i słodka jak każda kilkulatka. Małemu Chulliemu też zapewne daleko było do obecnego mężczyzny.
- Zgadza się, mam starszego brata i pewnego razu w restauracji poznaliśmy młodszą od nas dziewczynkę. Była miła i urocza, więc potem sam albo i z bratem ją odwiedzaliśmy - wzruszył ramionami, nie wiedząc, czy takiej odpowiedzi oczekiwała. Chociaż nie ma co, dość dokładnie dobierał słowa, cedząc dobrze, co powinien powiedzieć, a co zachować dla siebie. Jeśli jest tą małą albo ją zna, nie powinna raczej wiedzieć, że Sangchul był dla niej taki przyjazny, gdyż myślał, że jest kimś ważna, bo jego hyung przy pierwszym spotkaniu kazał być dla niej miły. Do tej pory nie wiedział, czy dziewczynka naprawdę była "wartościowa", chociaż to głównie dlatego, że się tym potem nie interesował. Spędzali miło czas, potem wyjechał do szkoły, a gdy bywał w rodzinnym domu, nieczęsto odwiedzali tę restaurację. A gdy już to robili, albo jej nie było, albo obydwoje o sobie zapomnieli i nie zwracali na siebie uwagę. Znaczy to tylko jego domysły, bo to pierwszy raz od naprawdę wielu lat, gdy przypomniał sobie o tej osobie. Kiedyś, hyung nawiązał do niej, gdy byli znów w tej restauracji i wspominali dziecięce lata. - Niewiele więcej ci mogę powiedzieć, bo to było tak dawno... - dodał, uśmiechając się lekko. Trochę poczuł się staro, wypowiadając te słowa, a przecież wciąż mu było bliżej ćwierćwiecza niż trzydziestki... - Więc? Co z tą córką?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Sklep zoologiczny   

Powrót do góry Go down
 
Sklep zoologiczny
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 2Idź do strony : 1, 2  Next
 Similar topics
-
» Sklep z protezami
» Sklep z drobiazgami
» Sklep Gaya
» Sklep spożywczy.
» Sklep Ollivandera

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: SEOUL :: Sklepy-
Skocz do: