IndeksCalendarFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Studio nagraniowe #3

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : 1, 2, 3, 4  Next
AutorWiadomość
Król Gry
Admin
avatar



PisanieTemat: Studio nagraniowe #3   Sob Kwi 16, 2016 9:15 pm

Trzecie z dużych studiów, w których prowadzone są nie tylko nagrania, ale również i lekcje. Normalnie pomieszczenie jest zamknięte, a klucz znajduje się w pokoju nauczycielskim, jednak nie od dziś wiadomo, że trainee na ogół mają do niego dostęp. Oprócz dość przestronnej budki i konsoli, które są w takich miejscach niezbędne, znajdzie się też dość sporo miejsca do pracy w grupach. Długa kanapa z całą pewnością pomieści uczestników lekcji. Wąski, choć niemały stół także przyda się do pracy nad nowymi utworami.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Seonwu Changkyun

avatar

http://trainee.forumpolish.com/t302-seonwu-changkyun http://trainee.forumpolish.com/t305-changkyun http://trainee.forumpolish.com/t306-changkyun
Wiek : 20
Wzrost i waga : 187 cm/76 kg
Orientacja : hetero

PisanieTemat: Re: Studio nagraniowe #3   Sob Maj 28, 2016 5:55 pm

Kyun nie wiedział o rapie kompletnie nic. A więc zapisał się na lekcję rapu, żeby nic nie wiedzieć przed innymi.
Ok, może nie do końca. Nie od dzisiaj wiadomo, że życiem trainee rządzi rutyna; i nie, nie miał jakiegoś melancholijnego epizodu w swoim życiu, tak po prostu było. Changkyun poświęcał swój czas choreografiom, ktoś inny zdzierał sobie gardło na wokalu, ale nikt zwyczajnie nie był wszechstronnie uzdolniony i dlatego nie miał większych oporów przed zapisaniem się na zajęcia. Poza tym, każda dodatkowa lekcja zwiększała szanse na bycie zauważonym przez tak zwane wyższe instancje i przyspieszenie debiutu. Nie, żeby narzekał na swoją obecną pozycję; miał więcej czasu na udoskonalenie swoich umiejętności i tak dalej.
Salę zastał pustą. Fakt, przyszedł trochę wcześnie, ale rzadko mu się zdarzało, żeby mieć pomieszczenie w całości dla siebie. Patrząc na zegar na ścianie przez moment kalkulował jeszcze, czy zdąży skoczyć do Starbucksa, ale musiałby się bardzo postarać, a średnio mu się chciało. Poza tym, i tak zaliczył dzisiaj swoje dzienne cztery kawy, więc powinien najbliższe dwie godziny jakoś przeżyć. Rozsiadł się więc na jedynej kanapie, zsuwając się na oparciu maksymalnie nisko, zakładając nogę na nogę i wbił wzrok w telefon. Prawdopodobnie wyglądał jak przykład do artykułu "dlaczego smartfony niszczą naszą generację", ale jakoś go to niespecjalnie bolało.

_________________
I try looking and looking and looking inside of you
but I really can’t figure you out, I can’t do this
You’re the happiest next to me,
choosing misery over loneliness
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Byun Daeyung

avatar

http://trainee.forumpolish.com/t117-byun-daeyung#118 http://trainee.forumpolish.com/t300-daedae#506 http://trainee.forumpolish.com/t299-daeyung#505
Wiek : 20
Wzrost i waga : 184cm || 68kg
Orientacja : Biseksualny.
Partner : Hyesungie-hyung.

PisanieTemat: Re: Studio nagraniowe #3   Sob Maj 28, 2016 6:13 pm

Rap to kluczowa umiejętność dla rapera, prawda? Obecność Daeyunga na tych zajęciach rozumiała się sama przez się: chłopak może miał już okazję stanąć na wielkiej scenie, jednak wciąż potrzebował dużo treningu, by stać się jednym z najlepszych. Był dobry, fakt, ale uważał, że zapisanie się na zajęcia w większej grupie wyjdzie mu na dobre. Jeżeli znowu przyjdzie im pracować w grupie, mógł wziąć pod swoją opiekę trochę słabsze osoby, chociażby po to, by dodać im choć trochę otuchy. Bycie jednym z najlepszych do czegoś zobowiązywało, a Byun za nic nie zamierzał spocząć na laurach, to kłóciło się z jego charakterem.
Przyszedł na miejsce sporo przed czasem, a to z tej przyczyny, że przed zajęciami miał godzinę wolnego. Mógł ją spędzić bezczynnie leżąc w łóżku, albo skoczyć do sklepu po wodę i jakiegoś batonika, a po tej słodkiej przekąsce udać się prosto do studia nagraniowego. Nietrudno się domyślić, patrząc na obecny stan rzeczy, że wygrała druga opcja.
Przywitał Changkyuna skinieniem głowy i klapnął na kanapie w bezpiecznej odległości od niego. Wszystko to było tym zabawniejsze, że i on wyciągnął z kieszeni telefon, decydując, że granie w bezsensowne gry będzie najlepszym sposobem na zabicie czasu.

_________________


But everything about me is special
What can i do, I was born this way
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Fujimori Takuya

avatar

http://trainee.forumpolish.com/t143-fujimori-takuya#156 http://trainee.forumpolish.com/t361-taku
Wiek : 23
Wzrost i waga : 181 cm 64 kg
Orientacja : Homoseksualny

PisanieTemat: Re: Studio nagraniowe #3   Sob Maj 28, 2016 6:16 pm

degradacja do zwykłych trainiee nie była dla niego czymś bardzo krzywdzącym. W pełni to rozumiał i po części się z tym zgadzał. Wciąż miał jeszcze wiele pracy przed sobą i choć jego taniec definitywnie był jego mocną stroną, tak w innych aspektach cóż... zdecydowanie musi jeszcze wiele poćwiczyć. Wkładał naprawdę dużo wysiłku w to, by pozbyć się swojego zamorskiego akcentu nie tylko w mowie ale właśnie i w rapie. Co z tego, że był to jego znak rozpoznawczy, jeśli na dłuższą metę chciał się wpisać w koreański rynek musiał ćwiczyć, ćwiczyć i ćwiczyć by brzmieć jak rodowity mieszkaniec Seulu. Nie było to proste ale postępy już widział. Zawziął się i było to po nim widać. Poza tym chciał udowodnić sobie i innym, że słusznie dostał szansę wciąż bycia częścią zespołu.
Rap był jego drugą specjalnością zaraz po tańcu. I o ile w tym pierwszym czuł się naprawdę dobrze, tka składanie rymów.. cóż freestyle nie był jego mocną stroną w żadnym punkcie. Może jeszcze po japońsku, ale na pewno nie po koreańsku. Zapisanie się na zajęcia przyszło mu więc naturalnie. Od razu zgłosił się do Amber zaklepując sobie miejsce. Kiedy więc przyszedł odpowiedni dzień i godzina stawił się kilka minut wcześniej pod studiem. Zapukał po czym wszedł do pomieszczenia od razu kłaniając się na wypadek gdyby ktoś był w środku. Był nieco zaskoczony widząc dodatkowo Byuna, ale nie uważał, że debiut zwalniał z dalszych ćwiczeń. Przecież to był dopiero początek ciężkiej pracy. Niemniej uśmiechnął się lekko do obojga po czym również usiadł na kanapie bezwiednie bawiąc się butelką wody w dłoniach.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Hwang Mingyu

avatar

http://trainee.forumpolish.com/t311-hwang-mingyu#531 http://trainee.forumpolish.com/t327-gyu#567 http://trainee.forumpolish.com/t328-mingyu#568
Wiek : 21
Wzrost i waga : 184 / 58
Orientacja : Biseksualny

PisanieTemat: Re: Studio nagraniowe #3   Sob Maj 28, 2016 6:31 pm

Na kolejną lekcję Mingyu nie trzeba było zaciągać siłą. Wręcz przeciwnie, on sam garnął się do nich jak pszczoła do miodu, jakby nie mógł bez nich żyć. Miało to trochę sensu, bo w końcu przywykł do chodzenia na nie przez ten cały czas, który był w wytwórni. W sumie będzie mu trochę brakować spotkań z innymi, jeżeli kiedykolwiek okaże się, że jego marzenia o debiucie się spełnią. Co prawda nie zrezygnuje z treningów, ale będzie musiał to robić w węższym gronie. Na razie jednak musiał czerpać ze wszystkich doświadczeń garściami, bo przecież od tego było w końcu życie, prawda? Faktem jest, że ostatnimi czasy nie miewał w ogóle humoru - kłótnia z Takuyą i Sunhwą, pobyt na dywaniku u Bony nie mogły wpłynąć jakoś szczególnie dobrze na jego życie osobiste i humor. Oczywiście, miały jakiś wpływ, ale raczej negatywny, do tego stopnia, że gdyby dziś znalazł się obok kogoś, kogo zna, pewnie całą lekcję spędziłby wtulony w jego plecy. Wiedział, że zjawi się dziś Daeyung i to właśnie jego obrał sobie na swoją ofiarę. Albo pocieszyciela. Miał po prostu nadzieję, że nie zostanie zostawiony sam sobie. Znał Daeyunga i wiedział, że i tak ten wyczuje jego nastrój i w końcu pewnie sam się zapyta, więc po co komplikować sobie życie i czekać do zapytania. Sam mu powie, a co.
W końcu jednak znalazł się przed studiem nagraniowym. Było to jego ulubione studio, w sumie nie wiedział czemu, ale zawsze lubił tutaj przesiadywać. W sumie kojarzyło mu się dobrze, był tutaj na wielu lekcjach, jeszcze z Jiwoo seonsaengnim, swoją wychowawczynią. Lubił tę kobietę, ale dzisiaj miał mieć zajęcia z Amber. W sumie zabawne, bo jeszcze nie miał okazji z nią pracować, a zarówno on, jak i ona nie byli tutaj od wczoraj. Ale w końcu trafili na siebie i miał nadzieję, że nawet obecność Fujimoriego nie zepsuje mu humoru bardziej. Bo przecież było jakieś dno, od którego można się było tylko odbić. Dziś na tym dnie znajdował się Mingyu.
Objął klamkę dłonią, po czym naparł na nią, powodując otwarcie drzwi. Jak zwykle był przed czasem, ale to kwestia manieryzmu, pozostała mu jeszcze z pierwszych dni w wytwórni. Zresztą, wolał się nie spóźniać, to była taka niepisana zasada, że nauczyciele lubili albo wyrzucać, albo szczególnie nie zwracać na nich uwagi, albo wręcz przeciwnie - stosować cały, wyspecjalizowany katalog tortur. A Hwang nie miał humorku na tortury.
Gdy wszedł do środka okazało się, że nie jest sam. W sali znajdował się już Kyun, oczywiście jak zwykle wyglądający tak, jakby był obrażony na cały świat, gdyby (w najlepszym przypadku) ktoś mu nasrał do tego kubka ze Starbucksa. Ale to nie sprawiało, że Gyu poczuł się jakoś mniej swobodnie. Wręcz przeciwnie, skinął mu głową, odłączył słuchawki od telefonu i ślizgiem wręcz zajął miejsce na fotelu przy konsolecie. A lubił sobie czasami tam pogrzebać. Chociaż jego pierwszym zamiarem było puszczenie "Kaczuch" z głośników w studiu.
Obok Kyuna okazało się, że siedział wcześniej wspomniany Daeyung i to właśnie do niego podjechał na krześle Gyu, od razu witając go w sposób raczej specyficzny, bo od razu potargał mu włosy.
- Nie jesteś zmęczony, Dae? Jak się masz? Dawno się nie widzieliśmy~ Gratulacje. - jak w minimum słów zamieścić maksimum wątków, krótki poradnik autorstwa Hwang Mingyu. I w końcu miał okazję pogratulować mu debiutu! Tak go to zajęło, że nawet olał obecność Takuyi, bo przecież ta i tak mu nic nie dawała.

_________________

Hwang Mingyu


Lekkomyślność śpi ze mną, płocha weselnica,
Sakwę, gdziem mądrość chował, przedarła psotnica...
W drodze szczęśliwiem zgubił swą mądrość znużoną.(c)
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Bang Jihye

avatar

http://trainee.forumpolish.com/t315-bang-jihye http://trainee.forumpolish.com/t326-bang-jihye
Wiek : 24
Wzrost i waga : 168 / 48
Orientacja : Hetero

PisanieTemat: Re: Studio nagraniowe #3   Sob Maj 28, 2016 9:11 pm

No ładnie, młoda! Twoja pierwsza lekcja, a ty już się spóźniasz, i to jeszcze na rap! Idealny start, nie ma co! Z takimi właśnie myślami leciała na łeb na szyję do studia nagraniowego, gdzie miało odbyć się wyżej wymienione zajęcia.  Prawdą było że dziewczyna niesamowicie się cieszyła, że tak szybko po dołączeniu do BNS miała okazję wziąć udział w lekcji związanej z jej ulubionym przedmiotem. Niestety nie tylko tym faktem była podekscytowana. Wszystko w wytwórni było na tyle interesujące, że pamiętanie o zajęciach ginęło gdzieś w tłumie naporu innych myśli i tak szwędajac się Bóg jeden wie gdzie, olśniło ją, że jednak powinna się znajdować od dłuższego czasu w innym miejscu.
Pierwsze co zrobiła to pędem pognała do swojego pokoju, by sprawdzić gdzie w ogóle powinna się udać, bo oczywiście tego też zapamiętać nie mogła, a potem jeszcze szybciej zbiegła schodami na drugie piętro, nie chcąc czekać na windę. W biegu zerknęła jeszcze na zegarek i przeraziła się godziną. Jęknęła głośno złorzecząc na siebie w duchu, i przysiąc by można, że to jęknięcie można było usłyszeć w salach! Ale o to jest! Drzwi to obiecanej krainy! Energicznie złapała za klamkę i wpadła do środka starając się udawać mniej zdyszaną niż była naprawdę. Szybko zamknęła drzwi, oparła się o nie i uśmiechnęła jakby miało ją to uratować od ochrzanu za spóźnienie. Dopiero kilka sekund później dotarło do niej, że nauczycielka również się nie pojawiła.
- CUD! - odkrzyknęła sama do siebie i odchyliła głowę do tyłu, wzdychając. Wtedy poczuła na sobie czyjś wzrok. No tak. Nie była sama. Przesunęła spojrzeniem po obecnych, rejestrując samych facetów. - Heh. Annyeong~ - szybciutko się ukłoniła jak gdyby nic się nie wydarzyło i drobnymi, acz energicznymi kroczkami zajęła miejsce gdzieś lekko na uboczu. I uśmiechając się sama do siebie czekała na zbawienie w postaci rozpoczętej lekcji.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Liu Amber

avatar

http://trainee.forumpolish.com/t182-amber-liu http://trainee.forumpolish.com/t321-llama#561 http://trainee.forumpolish.com/t320-am#560
Wiek : 28
Orientacja : homoseksualna
Partner : Krystal

PisanieTemat: Re: Studio nagraniowe #3   Nie Maj 29, 2016 11:47 am

/przepraszam za opóźnienie. Burza mnie dopadła pod wieczór

Wytwórnię zawsze trzeba jakoś rozruszać. Właśnie dlatego Amber postanowiła urządzić lekcję rapu i zobaczyć w jakiej kondycji są trainee. Zwłaszcza, że ostatnio nieco nabytków się pojawiło w wytwórni i trzeba poznać ich poziom i ogólnie umiejętności. Jeszcze zrobi z nich wszystkich prawdziwych raperów. Przynajmniej taki miała zamiar.
Z rana musiała jeszcze załatwić kilka formalności w biurze, a także spotkać się z kilkoma osobami, które miały przygotować ją do nadchodzącego comebacku. Czasami naprawdę trudno było jej połączyć wszystkie obowiązki jakimi się obarczyła, ale w gruncie rzeczy lubiła swoją pracę jak również mieć zawsze coś do roboty. Po prostu nie znosiła nudy.
Niestety przez to wszystko nawet nie spostrzegła kiedy wybiła godzina rozpoczęcia jej zaplanowanej lekcji. Przeklęła cicho i niemal pędem puściła się przez korytarze wytwórni, żeby dotrzeć jak najszybciej do studia nagraniowego. Oczywiście przed drzwiami zatrzymała się jeszcze, żeby móc dokonać wejścia z klasą, nie pokazując tego w jakim pośpiechu przed chwilą się znajdowała. Dlatego powoli otworzyła drzwi do studia i przekroczyła próg, rozglądając się po pomieszczeniu. Ech... i tak nie ma jednej osoby. No, ale dobra... już i tak stracili nieco czasu.
- Hej. Co tam u was? - przywitała się i dość szybko zajęła miejsce przy jednej z konsolet. - Nazywam się Amber Liu i jak pewnie się domyśliliście uczę rapu. Na początek dodam jeszcze, że nie chcę, żebyście zwracali się do mnie takimi tytułami jak seonsaengnim czy nawet noona lub unnie. Wystarczy Amber - powiedziała tytułem wstępu. Cóż może i dość długo mieszkała w Korei, ale dalej przedstawiała się w zachodnim porządku, a kiedy ktoś używał względem niej honoryfikatów to też czuła się raczej dziwnie.
Na początek zanim przeszłaby do jakiegokolwiek zadania wymagającego od nich myślenia postanowiła zrobić im lekką rozgrzeweczkę. Na początek były to może niezbyt atrakcyjnie wyglądające ćwiczenia na mięśnie żuchwy i tym podobne oraz kilka łamańców językowych, które zapewne niejednemu przyniosłyby kłopot. Dopiero wtedy przyszedł czas na właściwie zadanie.
- Okej na początek chciałabym, żeby każdy ułożył dwuwersowy rym, ze słowem jakie mu podam... - ogłosiła po czym zaczęła zwracać się do każdego po kolei. - Changkyun: technika. Byun: zwierciadło. Takuya: korona. Mingyu: kwiat. Dla ciebie Jihye: pustynia. Okej to do roboty!

/kolejka dowolna

_________________
Amber Liu
If I could fly I'd be coming right back home to you
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Seonwu Changkyun

avatar

http://trainee.forumpolish.com/t302-seonwu-changkyun http://trainee.forumpolish.com/t305-changkyun http://trainee.forumpolish.com/t306-changkyun
Wiek : 20
Wzrost i waga : 187 cm/76 kg
Orientacja : hetero

PisanieTemat: Re: Studio nagraniowe #3   Nie Maj 29, 2016 1:15 pm

Definitywnie miałby czas na rundkę do Starbucksa. Może nawet dwie, stwierdził, bezmyślnie patrząc na zegar wiszący na ścianie, jaki wyraźnie wskazywał, że zajęcia powinny zacząć się kilka minut temu. Jego latte było dosłownie w zasięgu ręki, ale nie, oczywiście musiało mu się zachcieć być przykładnym uczniem i grzecznie posiedzieć bez ruchu w jednym miejscu. Doszło nawet do tego, że tak mu się nudziło, że przeglądał konta jakichś kotów na instagramie. Technika jest cudowna. Trzydzieści lat temu musiałby czytać jakąś książkę, szydełkować czy robić coś równie pasjonującego.
Jak na siebie, był dzisiaj zaskakująco towarzyski; podnosił wzrok, gdy tylko drzwi się otwierały, bez zainteresowania przyglądając się wchodzącym trainee. Gdy wszedl Mingyu, jak zawsze wyglądający jak po nocnym maratonie mefedronu, nawet pomachał ręką w mniej więcej jego kierunku i nawet był skory do przesunięcia się na kanapie, ale tamten najwyraźniej uznał, że jest niegodny posadzenia dupska obok Changkyuna i zaczął jeździć krzesłem po studiu. Jego strata. Później obdarzył jeszcze na wpół obrzydzonym, na wpół pełnym politowania spojrzeniem dziewczynę, która postanowiła zacząć się drzeć bez powodu i tak oto jakoś dotrwał do przybycia nauczycielki.
Sama postać Amber trochę go zmieszała; najpierw analizował ją spojrzeniem, by dopiero po paru sekundach wstać i schować telefon do już wytartej do kształtu iphone'a kieszeni spodni. Nie, żeby oceniał po wyglądzie i jednoznacznie przypisywał jakieś cechy do mężczyzn i kobiet, różnych ludzi już widywał, ale Amber była po prostu bezczelnie chłopięca w sposobie bycia. A z Changkyunowym kompletnie odmiennym podejściem do mężczyzn i kobiet przez chwilę nie wiedział, jaką taktykę obrać.
Rymowanki. Praktyka, jaką porzucili już w podstawówce, jeśli nie wcześniej. Ale poza tym, to brzmiało jak zadanie godne poziomu umiejętności raperskich Kyuna; a ponieważ najwyraźniej najmniej wiedział o rapie z całej grupy, postanowił pójść pierwszy. Ostatecznie parę razy oglądał jakieś występy raperów w internecie, wybierał muzykę do swoich choreografii, w gruncie rzeczy nie przyszedł aż taki nieprzygotowany. Poprawił łancuszek na szyi i odgarnął grzywkę z czoła.
- Nazywam się Changkyun, to jest moja technika / do ściany przyciśnie cię mojego rapu dynamika. Yo. - Upuścił niewidzialny mikrofon i wskazał na kolejną osobę. Już wiedział, że nic go nie pobije; był królem rapu i nawet się do tego nie przygotowywał. Serio, czy jest coś, do czego Seonwu Changkyun nie miał talentu?
Jak dobrze, że nikt znajomy go nie słyszał.

_________________
I try looking and looking and looking inside of you
but I really can’t figure you out, I can’t do this
You’re the happiest next to me,
choosing misery over loneliness
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Byun Daeyung

avatar

http://trainee.forumpolish.com/t117-byun-daeyung#118 http://trainee.forumpolish.com/t300-daedae#506 http://trainee.forumpolish.com/t299-daeyung#505
Wiek : 20
Wzrost i waga : 184cm || 68kg
Orientacja : Biseksualny.
Partner : Hyesungie-hyung.

PisanieTemat: Re: Studio nagraniowe #3   Nie Maj 29, 2016 3:20 pm

Studio tradycyjnie zaczęło zapełniać się nowymi postaciami. Lekcje zawsze wyglądały dokładnie tak samo: najpierw nikogo nie ma, a później ni z tego, ni z owego w przeciągu niecałych pięciu minut pojawia się kilka osób i nagle cała kanapa jest pełna, więc czeka się tylko na nauczyciela, który zaraz ogłosi plan zajęć. Daeyung szybko wsunął telefon do kieszeni. I nic dziwnego, bo, w odróżnieniu od Kyuna, doszedł do wniosku, że lepiej jest choć trochę zapoznać się z ludźmi, z którymi przyjdzie mu pracować przez najbliższą godzinę, a także na zajęciach w przyszłości. Oczywiście gdyby trafił na czterech innych Seonwu, nawet nie próbowałby tej taktyki: postawa jego rówieśnika dostatecznie dawała do zrozumienia, że ten nie chce mieć do czynienia z nikim i z niczym. Okazjonalne zainteresowanie tym, kto wchodził do pomieszczenia niewiele mogło w tym zakresie zmienić.
Na szczęście, nie wszyscy mieli podobne podejście co Changkyun, dlatego Dae szybko znalazł lepsze lekarstwo na nudę, niż uderzanie palcem o ekran telefonu. Miał zbyt dobry humor, żeby ignorować swoje otoczenie. Ostatnio wszystko układało się po myśl młodego idola. Albo to ciężka praca przynosiła spodziewany efekt, albo rzeczywiście urodził się pod szczęśliwą gwiazdą. W obu wypadkach nie mógł specjalnie narzekać, a skoro zawsze był tym pogodnym, ekspresywnym typem, kiedy wszystko układało się po jego myśli, najchętniej dzieliłby się radością ze wszystkimi wokoło.
Cześć, hyung – przywitał się z Takuyą, który wszedł do studia kilka minut po nim samym. Posyłając pod jego adresem wesoły uśmiech, poklepał miejsce na kanapie obok siebie. Znał Japończyka z niejednej lekcji i chociaż nie zbudowali jakiejś wyjątkowo silnej relacji, zdążył polubić starszego chłopaka. – Co słychać? – zagadnął, mając wrażenie, że starszy chłopak czuje się trochę nieswojo. To odczucie zostało jeszcze spotęgowane, gdy do studia wbił Mingyu, od którego wręcz emanował podły nastrój. Tego typu sytuacje były naprawdę niezręczne! Szczególnie wtedy, kiedy ty sam miałeś ochotę szczerzyć się do wszystkich jak głupi – tragedia murowana. Jakby tego wszystkiego było mało, Byun wcale nie wiedział o spięciu pomiędzy Hwangiem, a Japończykiem. Zaś nawet gdyby, nie mógłby obrać jednej ze stron! Próbowałby zrozumieć obu, nawet jeżeli to Gyu zachowywał się jakby był bardziej przybity… ale znowu, ten osobnik był niezwykle ekspresywny.
Wyszczerzył się do wspomnianego wokalisty, bez większego szemrania pozwalając, żeby ten zniszczył jego artystyczny nieład, na rzecz całkowitej anarchii. Całe szczęście, że Dae nie przykładał aż tak dużej wagi do swoich włosów, kiedy był w wytwórni; na scenie to co innego: coordi pewnie chciałyby rozszarpać go na strzępy, gdyby zniszczył efekty ich pracy.
Nieee~ skończyliśmy promocje jakiś czas temu, hyung, zdążyłem odpocząć – zaśmiał się, na moment przerywając rozmowę z Takyuą, któremu posłał przepraszający uśmiech. Nie mógł po prostu zignorować Gyu! – Wszystko dobrze… stało się coś? – Ufaj Daeyungowi na szybką zmianę wątku. O sobie mógł gadać bardzo długo, ale od razu zauważał, gdy ktoś z jego przyjaciół zachowywał się nieswojo. Co z tego, że właśnie znalazł się w niekomfortowej sytuacji na linii frontu. Uratowało go wejście Amber.
A-yo! – Ochoczo przywitał się z kobietą, szybko podchwytując jej luzacki, zachodni styl bycia. Lekcja nie zapowiadała się na sztywniackie omawianie zasad, dlatego jego zachowanie całkiem pasowało do sytuacji. Rozmowy skończyły się właśnie na tym etapie. Pomijając już sam fakt rozpoczęcia zajęć, ciężko byłoby wymieniać uwagi mieląc żuchwą jak krowa na łące. Ćwiczenia rozgrzewkowe do górnolotnych nie należały, ale za to całkiem dobrze absorbowały człowieka, który chciał wykonać je porządnie – a taki właśnie cel przyświecał Byunowi. Później pożyczył chłopakom, obok których siedział powodzenia i zastanowił się chwilę nad odpowiednim rymem. Mistrzem freestyle’u w ich zespole był Minjun, nie Dae, ale i tak czułby się niekomfortowo, dając plamę, ponieważ jemu również zwykle takowy wychodził. Tylko co on mógł jednym wersem połączyć ze „zwierciadłem”, żeby na dodatek miało to jakikolwiek sens?
Nie muszę nawet patrzeć w zwierciadło, by wiedzieć, że mnie najlepsze przypadło – wypalił w końcu, dochodząc do wniosku, że nie ma potrzeby zwlekać. Przecież to tylko rozgrzewka, a jego rap i tak brzmiał całkiem w porządku (jak na Daeyungowe standardy, Amber mogła mieć inne zdanie).

_________________


But everything about me is special
What can i do, I was born this way
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Fujimori Takuya

avatar

http://trainee.forumpolish.com/t143-fujimori-takuya#156 http://trainee.forumpolish.com/t361-taku
Wiek : 23
Wzrost i waga : 181 cm 64 kg
Orientacja : Homoseksualny

PisanieTemat: Re: Studio nagraniowe #3   Nie Maj 29, 2016 3:21 pm

Takuya już od dłuższego czasu zaczął wyznawać zasadę, że swoje emocje i odczucia względem innych będzie trzymał na wodzy. Nie było sensu obnosić się ze szczególna niechęcią do kogoś, kiedy to przynosiło więcej szkody niż pożytku. Nic mu to nie dawało, tylko zaostrzało konflikt, po co wiec się męczyć i marnować na to swoją energię. Naprawdę miał ciekawsze rzeczy do roboty, poza tym walka tylko napędzała i pogłębiała darcie kotów, a skoro chciał iść dalej nie mógł na to pozwolić. Dlatego też od wejścia był neutralny, zachowywał się jak przed każdą inną osobą nie bacząc na swoje wewnętrzne odczucia. Tak było wygodniej. Kiedy więc Mingyu pojawił się w pomieszczeniu, Japończyk jedynie zerknął na niego i powrócił do swojej zabawy butelką. Był zmęczony walką z nim. Tymi ciągłymi pretensjami o nie wiadomo co, uprzedzeniami i zwykłą niechęcia. Sam za nim nie przepadał, miał mu sporo do zarzucenia, ale nie chciał by to miało jakiś wpływ na ich współprace. Już bez tego był ciężko. Miał też wrażenie, że odkąd przenieśli go do wspólnego pokoju sytuacja tylko się zaogniła. Kompletnie mu się to nie podobało, ale nie miał prawa kwestionować decyzji zarządu, ani tych ani żadnych innych.
Wszyscy powoli się schodzili i Fujimori wprost nie mógł się doczekać początku zajęć. Nie lubił takiej bezczynności, choć doceniał chwilę oddechu jaką dawała. Tyle, ze ile można czekać? Rozumiał, że zdarzają się sytuacje losowe, jednak jak na Japończyka bardzo cenił sobie punktualność. Zwyczajnie był wychowany w poszanowaniu dla czyjegoś czasu. Z całej tej bezczynności wynikła jedna dobra rzecz. Miał okazję porozmawiać z Byunem. Znali się od dłuższego czasu, ale przez wzgląd na tak odmienne grafiki nie mieli okazji aż tak często ze sobą rozmawiać. Sam się nie odezwał nie chcąc młodszemu przerywać tej arcy ważnej rzeczy jaką jest grzebanie w telefonie.
-Nic szczególnego. Treningi, treningi i jeszcze więcej treningów. Szykuję się tez do zawodów więc jest dość pracowicie. A u Ciebie? Szykujecie się już do comebacku czy macie chwilę przerwy? – zapytał będąc mu wdzięcznym, za przełamanie ciszy . To prawda czuł się i nieco nieswojo i niekomfortowo. Nie pierwszy raz z resztą, choć naprawdę nie lubił tego okazywać.
Odwrócił głowę w kierunki drzwi mając nadzieję, że to już Amber. Jednakże zamiast wspomnianej kobiety, pojawiła się inna przedstawicielka płci pięknej. Taka uśmiechnął się lekko od niej skłaniając jej głowa po czym wrócił do rozmowy z Byunem. Odruchowo też zerknął na zegarek zastanawiając się, czy zajęcia w ogóle planują się dzisiaj odbyć. I szczerze liczył na to, że tak będzie. Niewiele później, do studia zawitała też nauczycielka wzbudzająca w nim mieszane uczucia. Zdecydowanie gdyby nie fakt, ze wiedział, że to jest kobieta musiałby dłużej się nad tym zastanowić. Zwyczajnie nie pasowała mu wyglądem do niej, choć kobiecości w jakiś pokręcony sposób nie potrafił jej odmówić. Przez chwilkę się zastanawiał jak to w ogóle możliwe, ale ostatecznie uznał, ze i tak jest to bez znaczenia więc nie ma sensu się nad tym rozwodzić. Jej prośbę postanowił zastosować, choć w jego przypadku zaakceptowanie braku honoryfikat względem nauczyciela było naprawdę dziwne. Nie czuł się z tym dobrze, ale to raczej oczywiste biorąc pod uwagę jego japońskość.
Przeszli do ćwiczeń. Ruchy żuchwy jakkolwiek głupio by nie wyglądały były potrzebne. Pomagały dobrze się rozgrzać, co później przynosiło korzyści zarówno pryz rapie jak i śpiewie, bo przecież o ile lepiej brzmi głos, kiedy nie wydobywa się z ledwie otwartych ust. Niestety później przeszli do łamańców. Poza Amber był tu jedynym obcokrajowcem i już na wstępie było wiadome, że najprawdopodobniej to właśnie on będzie miał problemy z prawidłową wymową. Z drugiej strony, było to coś na co kładł duży nacisk. Ćwiczyć z Sungjoonem, na lekcjach koreańskiego i samemu, więc postępy były wyraźnie widoczne. Mimo to łamańce z pewnością nie należały do jego ulubionych ćwiczeń. Następnie przeszli już do pierwszego zadania. Jak można było przypuszczać i wręcz oczekiwać od lekcji rapu przyszła kolej na próbki freestylu. Zdecydowanie nie czuł się z tym pewnie. Mógł rapować naprawdę duże partie tekstu, ostatecznie coś napisać, ale wymyślanie wersów na zawołanie i to na konkretny temat.. taa. No ale nie można być we wszystkim najlepszym, plus to taniec był jego specjalnością. Rap był dopiero kawałek za nim. Wysłuchał próbek chłopaków i widząc brak kolejnych chętnych, odchrząknął cicho i zaczął.
- Jestem Takuya, jestem najlepszy, to raczej wiadome / gdy cię pokonam zrzucę ci z głowy twoją widmową koronę – zaproponował swój rym zastanawiając się czy dobrze zrobił wybierając trochę dłuższe wersy, ale ostatecznie uznał, że było w porządku. Wycofał się dając pole do popisu pozostałym. Posłał jeszcze lekki uśmiech w kierunku Byuna i Jihye i skupił się już na dalszej części lekcji.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Hwang Mingyu

avatar

http://trainee.forumpolish.com/t311-hwang-mingyu#531 http://trainee.forumpolish.com/t327-gyu#567 http://trainee.forumpolish.com/t328-mingyu#568
Wiek : 21
Wzrost i waga : 184 / 58
Orientacja : Biseksualny

PisanieTemat: Re: Studio nagraniowe #3   Nie Maj 29, 2016 4:15 pm

Mingyu nie zamierzał robić dramy o nic. Przynajmniej nie dziś. Miał tylko nadzieję, że Amber nie wpadnie do głowy pomysł na zadanie - diss i że nie umieści go przeciwko Takuyi. Bo wbrew pozorom ten roztrzepaniec starał się, naprawdę się starał, żeby nie mieć nic wspólnego z tym typem. Mógł nawet chodzić jak cień, przemykać między korytarzami tylko po to, by dać sobie i prawdopodobnie też jemu, psychiczny spokój. Bo miał w sobie coś z byka, był wrażliwy na bodźce, a te, które go szczególnie wyprowadzały z równowagi wolał ograniczać do minimum. Wokół ich sytuacji jednak narosło tyle niedomówień i okoliczności pobocznych, że nawet, gdyby zamknąć ich teraz razem w pokoju do rozwiązania całej tej sytuacji by nie doszło. Za dużo jest poplątanych kabli, by rozplątać je bez wyciągania jednej wtyczki z gniazdka.
Ale co ciekawe, ucieszył się niesamowicie na gest Changkyuna, bo oczywistym było, że jego dongsaeng bywał w słabym humorze jeszcze częściej niż sam Gyu. Wolał jednak nie nadużywać tej chwilowej dobroci, jak to mieli w naturze niektórzy i zająć się sobą. Oczywiście dopóki jego oczy nie napotkały na Daeyunga. I tak, zignorował kompletnie postać Takuyi, ale początkowo nawet nie jakoś ostentacyjnie - po prostu go nie zauważył. Szybkie reakcje Mingyu miały to do siebie, że skupiały się tylko na pewnym fragmencie otoczenia. A akurat teraz Fujimori się do niego po prostu nie zaliczył.
- No tak, a co miałoby być nie tak? Może trochę schudłem, ale to z tęsknoty za moim ulubionym dongsaengiem~ - och, ale trzeba przyznać, że miał gadane. Szczerze lubił tego chłopaczka i nawet mógłby oddać swoją kochaną pozycję maknae wśród Śmiertelnego Trio, gdyby mógł zadebiutować kiedyś z nim w jednym zespole. A to już było swego rodzaju poświęcenie, zważywszy na to, jak dużą protekcją obejmował wszystkie swoje 'tytuły'. I mógłby ciągnąć tę rozmowę w nieskończoność, gdyby do jego wrażliwych uszu nie dostał się dziewczęcy krzyk. Odruchowo schował głowę między ramiona, zaraz prostując się ponownie.
- Oj, proszę pani, proszę tak nie krzyczeć~ - rzucił krótko, jednak pod sam koniec chichocząc, nawet uroczo. Dodatkowo odjechał kawałek od kanapy, żeby zrobić jej miejsce na wypadek, gdyby chciała usiąść, a Kyun byłby tak zaaferowany swoim telefonem, że nie zauważyłby niewiasty w potrzebie.
Kiedy do studia weszła Amber, od razu wypalił z "bywało lepiej, ale nadal spoko", jednak na całe szczęście pod nosem, bo był zbyt zaaferowany obserwowaniem dziewczyny. Szczerze mówiąc to myślał, że to kolejny hyung przyszedł na lekcje (tak, niczego nie nauczył się z afery z Sunkyu), ale na całe szczęście został szybko wyprowadzony z błędu, jeszcze przez samą Amber, zanim zdążył popełnić kolejne faux pas.
W tym momencie także posłał Daeyungowi krótki uśmiech, w stylu "spoko, porozmawiamy później", całkowicie już przechodząc do trybu lekcyjnego. Spojrzenie swych ciemnych oczu wbił w Amber, oczekując na jakieś wyjaśnienia dotyczące sposobu wykonywania ćwiczenia. Na całe szczęście zostały udzielone, więc bez gadania przeszedł do rozgrzewek - zarówno szczęki, jak i języka. Swoją drogą te łamacze języka były jedną z rzeczy, które w kwestii rozgrzewek raperskich plasowały się na samym dole listy jego ulubionych. Trauma po pierwszych zajęciach z Jiwoo i przekonanie, że nie umie rapować szybko zostaną mu chyba do końca.
Uniósł lekko brwi, słysząc słowo, z jakim przyszło mu pracować. Kwiat, kwiat...
Amber, Amber, co ci dam? Jedno serce tylko mam. A w tym sercu róży kwiat... Amber, Amber, żyj sto lat!
Właśnie to zaprzątało mu cały czas głowę, sprawiając, że nawet zmarszczenie brwi i potarganie włosów nie przywróciło mu początkowej wolności myśli. Bo przecież nie mógł powiedzieć nauczycielce tego wierszyka, po pierwsze byłby to plagiat, a po drugie bardzo durny plagiat. Chociaż w momencie, gdy występowali jego poprzednicy, czuł się trochę jak na eliminacjach do Show Me The Money. Przynajmniej mu się to podobało... Ale gdy przyszła jego kolej, miał wrażenie, że raczej skończy swą przygodę na tej rundzie. Bo inny rym, jaki przychodził mu na myśl, też nie był zbyt piękny.
Mogę być romantyczny, mogę być Twój. Widzisz te gwiazdy? Przy Tobie to chuj.
A tu nawet nie było słowa "kwiat"!
- Twoje serce - cały świat / mej miłości rozkwitł kwiat. - oczywiście, że był świadomy tego, jak to zabrzmiało. A zabrzmiało przeokropnie słodko. Do tego stopnia, że od razu odepchnął się nogą od ziemi, jadąc na krześle do tyłu, aż całkowicie nie oparł się o ścianę i nie zakrył sobie twarzy dłońmi.

_________________

Hwang Mingyu


Lekkomyślność śpi ze mną, płocha weselnica,
Sakwę, gdziem mądrość chował, przedarła psotnica...
W drodze szczęśliwiem zgubił swą mądrość znużoną.(c)
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gook Joongwon

avatar

http://trainee.forumpolish.com/t270-gook-joongwon http://trainee.forumpolish.com/t271-wonnie http://trainee.forumpolish.com/t276-telefon-wonniego#441
Wiek : 25
Wzrost i waga : 184/63
Orientacja : Biseksualny

PisanieTemat: Re: Studio nagraniowe #3   Pon Maj 30, 2016 2:57 pm

Wonnie ostatnio miał nieco dłuższą przerwę w uczęszczaniu na lekcje, co spowodowane było głownie jego złym samopoczuciem. Na szczęście poprawiło się to z dniem, gdy w końcu zebrał dupę by porozmawiać z pewną osobą, na temat swoich uczuć. Także teraz czuł się znakomicie, jak zawsze szczerząc się do wszystkich. Nie zmienia to jednak faktu, że czuł się źle z zaniedbaniem zajęć. W końcu zależało mu na dobrej opinii wśród nauczycieli, tak więc lepiej byłoby z tą swoją nieobecnością nie przesadzać, prawda?
Najbardziej tęsknił za lekcjami rapu, jak na rapera przystało, dlatego też pierwszymi zajęciami na jakie się zapisał po tej przerwie był właśnie rap. Szkoda tylko, że nie wyszło mu za bardzo zwleczenie się z łóżka. Była to po części wina jednego z jego współlokatorów, którego Wonnie chciał zabić, za trzymanie go na nogach do rana. Miał jeszcze kilka rzeczy do załatwienia, więc gdy tylko się ogarnął biegał po mieście jak głupi, by tylko się nie spóźnić. Skończyło się na jego nieszczęście tylko na dobrych zamiarach, bo gdy wbiegł do budynku wytwórni to był dość mocno spóźniony. Brawo Wonnie. Dobre wrażenie na nauczycielach, huh? Przeklął jeszcze cicho pod nosem, starając się nie zabić na schodach. W jego przypadku pośpiech potrafił być naprawdę zabójczy. Szczególnie jeśli miało się dwie lewe nogi.
Zatrzymał się na chwilę pod drzwiami studia, by trochę ochłonąć. W końcu nie chciał tam wpaść, sapiąc jak jakieś zwierze czy coś. Gdy jego oddech w miarę się uspokoił w końcu nacisnął na klamkę, by po chwili wleźć do środka. Wpadł do sali akurat, gdy swój rym zaczynała druga osoba. Oczywiście postarał się wejść tak cicho jak mógł, by nie zakłócać ich pracy. Przecież był świadom, że ci pewnie zaczęli już jakiś czas temu. Na jego twarzy jak zwykle gościł nieco głupkowaty wyszczerz. Cóż, nawet jeśli był spóźniony, to chciał zarażać innych dobrą energią.
- Bardzo przepraszam za spóźnienie. - Zwrócił się do nauczycielki, z nutą skruchy w głosie, dopiero gdy wspomniana wcześniej osoba skończyła. Naprawdę nie chciał nikomu przeszkadzać! Dopiero wtedy rozejrzał się po obecnych, każdemu z nich kiwając głową i posyłając uśmiech na przywitanie. Niektórych kojarzył z innych lekcji, jednak teraz nie było czasu na żadne rozmowy. Znając Joongwona to zapewne próbowałby porozmawiać z każdym z obecnych chociaż przez chwilę. Jego spóźnienie niestety odebrało mu tę możliwość. Zmarszczył brwi, słysząc, słowo, które nauczycielka zadała jemu. Początkowo nie ogarnął o co chodziło, dopiero po chwili ogarniając, że obecni układali rymy do słowa jakie dostali. Nagroda za spostrzegawczość dla tego pana!  Pozwolił innym zająć się zadaniem, w końcu wpadł tu ostatni, a sam na swoją rękę zaczął robić jakieś ćwiczenia na rozruszanie aparatu mowy. Oczywiście bardzo okrojone i przyspieszone. W międzyczasie oczywiście zastanawiał się nad jakimś rymem. Wino, kuźwa wino. Nie, zdecydowanie nie był mistrzem freestylu i wyszukiwanie rymów na poczekaniu przychodziło mu z lekką trudnością. Aż dziw, że teksty pisał dość sprawnie. Chyba, bo nikomu się nimi w sumie nie chwalił. Gdy każdy z pozostałych chłopaków zrobił co zrobić miał, Gook spojrzał na jedyną dziewczynę w grupie. Zupełnie tak jakby samym spojrzeniem chciał zapytać czy dziewczyna chce zarymować przed czy po nim. Dostał nieme przyzwolenie na wystąpienie na środek, dlatego też przesunął się kilka kroków do przodu (zakładając, że stanął gdzieś przy ścianie).
- Wiem, że mi zazdrościsz droga dziecino| tworzę dobre rymy popijając wino. - Okej, nie był to co prawda majstersztyk, jednak nic innego co wymyślił nie bardzo mu pasowało. Wzruszył delikatnie ramionami, zaraz wycofując się na swoje poprzednie miejsce. Geniusz, istny geniusz.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Bang Jihye

avatar

http://trainee.forumpolish.com/t315-bang-jihye http://trainee.forumpolish.com/t326-bang-jihye
Wiek : 24
Wzrost i waga : 168 / 48
Orientacja : Hetero

PisanieTemat: Re: Studio nagraniowe #3   Pon Maj 30, 2016 3:39 pm

Tak. Pierwsze wrażenie zdecydowanie miała już za sobą, chociaż chyba nie tak to sobie wyobrażała. Ale! Lepsze to niż jakby miała wparadować rozpłakana czy na przykład zapomniałaby ubrać spodni. A tu prosz! Wulkan energii na dzień dobry! Ha! Ale już nie kłopoczmy się wielkim (głośnym) wejściem. Gdy jej wzrok po kolei prześlizgiwał się po każdym z obecnych oczywiście dokonywała szybkiej oceny, jak chyba każdy. Taka ludzka reakcja. Więc tak w szybkim skrócie: obecni faceci nie wzbudzali żadnych negatywnym emocji, ba, nawet wydawali się przesympatyczni. No, z wyjątkiem tego jednego z telefonem wrośniętym w dłoń, ale nawet jego niepochlebne spojrzenie jej nie zraziło, no bo w środku to może być uroczy paproszek, a stroi się na tego złego. Takie tsundere! Właśnie! Ale reszta wydawała się bardziej otwarta. Przesuwając się powolutku na swoje miejsce odwzajemniła uśmiech jednego i lekko mu się ukłoniła, a słysząc słowa drugiego przystanęła i formalnie się ukłoniła z pełną powagą - Przepraszam bardzo. To się więcej nie powtórzy. - zaraz jednak i tutaj odwzajemniła uśmiech, a widząc że chłopak zrobił trochę miejsca zaakceptowała to z wdzięcznością i szybciutko je zajęła, czekając już tylko na prowadzącą zajęcia.
A i ta się szybko zjawiła! Jej postać wzbudziła w Bang spore zainteresowanie, ale najwidoczniej nie tylko w niej. W sumie to dziewczyna sama nie wiedziała czego się spodziewać. Na pierwszy rzut oka widziało się typowego tomboya, ale to na co Ji zwróciła uwagę to raczej fakt, jak uroczą kobieta miała twarzyczkę! Niesamowicie kontrastowała z męskim stylem obycia, a to wydawało się naszej trainee bardzo intrygujące. Tak jak jej prośba zwracania się do niej bezpośrednio po imieniu. Co prawda nie było to ni niezwykłego, ale jednak nie spodziewała się takie swobody w obyciu swojego pierwszego poznanego nauczyciela. Ćwiczenia rozgrzewkowe wykonywała ochoczo, kompletnie nie przejmując się, że może przy tym śmiesznie wyglądać, a otoczona była facetami. "Pustynia". Niby zadanie wydawało się bardo banalne, ale jednak. Co sensownego można było na szybko wymyślić z tym słowem? Wszyscy dostali takie proste -w jej mniemaniu - słowa, a akurat jej trafiło się takie... suche. Słuchała jednym uchem rymów wszystkich uczestników, aż nie ostał nikt oprócz niej. A tu nagle zbawienie! Uratował ją spóźniony rycerz bez zbroi! W duchu wysłała mu sto całusów, bo miała jeszcze te dodatkowe trzy minuty na myślenie. Także kiedy bezsłownie spytał o pozwolenie na przepuszczenie ochoczo się na nie zgodziła. Ale i to szybko minęło i w końcu trzeba było się wykazać.
- Nie czekajmy z marzeniami do ostatniej chwili.. / chyba nie chcesz znaleźć się na emocjonalnej pustyni? - głęboko w sobie miała wrażenie, że brzmiało to okropnie przerysowanie, ale mimo wszystko powiedziała to z pewnością siebie. W końcu rap nie był dla osób wstydliwych i bez wiary w siebie. To wymagało charyzmy, więc miała zamiar zachować taką postawę nawet jakby miała wygadywać największe bzdury na świecie!

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Liu Amber

avatar

http://trainee.forumpolish.com/t182-amber-liu http://trainee.forumpolish.com/t321-llama#561 http://trainee.forumpolish.com/t320-am#560
Wiek : 28
Orientacja : homoseksualna
Partner : Krystal

PisanieTemat: Re: Studio nagraniowe #3   Pon Maj 30, 2016 11:52 pm

Tak wiedziała, że jej wygląd mógł kogoś wprowadzić w błąd czy konsternację, ale chociaż nie miała jakiegoś koreańskiego imienia, które dodatkowo jakieś takie bezpłciowe by było także naprawdę kto miał jakieś wątpliwości mógł śmiało poczekać dopóki się nie przedstawi, a jakby któremuś z chłopaków wyrwało się względem niej jakieś hyung to w sumie by się nie obraziła, ale szybciej roześmiała i odpowiedziała im na wszelkie wątpliwości. No, ale teraz powinna się skupić się na tym, co mieli jej do powiedzenia uczniowie.
- Chankyung widać, że nie miałeś większej styczności z rapem. Nie wyrobiłeś sobie jeszcze stylu i dlatego brzmisz nieco mechanicznie. Ale to da się naprawić - stwierdziła, patrząc na chłopaka po czym przeniosła swój wzrok dalej. - Byun naprawdę w porządku. Można było nieco wolniej, ale dało się zrozumieć więc nie było problemu - zresztą przecież chłopak niedawno zadebiutował i to na pozycji rapera także jego umiejętności musiały mu pozwolić na występowanie przed tłumem. - Takuya wybrałeś dłuższe wersy, które zakończyłeś rymem niedokładnym... Nieco ryzykowne. Coś mi nie pasuje w tym wersie i pobawiłabym się nim nieco, ale... - czas tak trochę nagli. Mimo wszystko uważała, że Japończyk naprawdę wykonał świetnej roboty, bo sama wiedziała jak to jest wymyślać rymy w języku, do którego się jeszcze nie przywykło. Dlatego obdarzyła go jeszcze uśmiechem, mówiącym, że nie było źle i przeszła do kolejnej osoby. - Mingyu... widzę, że poeta się w tobie odezwał. Sam rym nie był zły, ale w twoim wykonaniu brzmiał dosyć... pretensjonalnie. Ale jako rap-wstawka do jakiejś rzewnej ballady pewnie by się nadał... - albo i nie. Nie znała się na balladach, bo to była zupełnie nie jej bajka. W każdym razie złych pomysłów nie miał. - Won całkiem nieźle, ale miło by było jakbyś przyszedł na czas. Faktycznie rym dobry, ale wina jakoś w studiu nie mamy - uśmiechnęła się i została jej rodzynka towarzystwa na koniec. - Jihye nieco inaczej bym zaakcentowała ten wers, bo coś w nim było nie tak. No, ale tragedii nie ma.
Na tym w zasadzie zakończyła swoje uwagi odnośnie rymów i sięgnęła po teksty, które przygotowała na dzisiejsze zajęcia. Skoro się rozgrzali chciała, żeby przeszli w końcu do prawdziwej części zajęć.
- Dobra przygotowałam dla was utwór Illionaire i MC Mety. Czujcie się swobodnie z telefonami, których możecie użyć do odsłuchania kawałka jeśli go nie znacie. Na początek podzielcie się partiami, a potem przejdziemy do nagrywania. Zgoda? - dorzuciła, ale raczej było to pytanie retoryczne. Rozdała im szybko kartki z tekstem i przypatrywała się jak trainee zamierzają podejść do tego utworu.

/macie dwie kolejki. W pierwszej rozdzielacie tekst, w drugiej występujecie. Posta po pierwszej kolejce napiszę jedynie jeśli ktoś skieruje do mnie jakieś konkretne pytanie inaczej feel free i jedziecie z drugim postem

_________________
Amber Liu
If I could fly I'd be coming right back home to you
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Bang Jihye

avatar

http://trainee.forumpolish.com/t315-bang-jihye http://trainee.forumpolish.com/t326-bang-jihye
Wiek : 24
Wzrost i waga : 168 / 48
Orientacja : Hetero

PisanieTemat: Re: Studio nagraniowe #3   Wto Cze 07, 2016 4:49 pm

Kiedy tylko wyrzuciła z siebie słowa, mające stanowić zaliczenie pierwszego zadania, poziom stresu gwałtownie wzrósł. Tak, tak, pewność siebie i te sprawy. Wciąż w to wierzyła, ale nie była niezniszczalna i słowa krytyki potrafiły i ją mocno dotknąć. I to stanowiło przyczynę jej stresu. Nie wiedziała jak nauczycielka zareaguje na jej... coś... a skoro ona sama nie była do końca zadowolona z tego co 'stworzyła' to jak prowadząca mogła uważać inaczej? Oczywiście, na zewnątrz jej postawa wciąż była wyluzowana, a Bang się uśmiechała lekko cały czas wyczekując opinii. Gdy Liu przechodziła z kolejnej osoby na osobę, dziewczyna zaczęła nieświadomie przygryzać dolną wargę, jak zawsze gdy jej głowę zaprzątały niepokojące myśli. I bam! Została tylko ona, damski rodzynek grupy, a wewnętrznie prawie płakała z frustracji. Aż dziw, że wciąż zerkała zaciekawionym i wyczekującym, spokojnym spojrzeniem na nauczycielkę czekając na jej słowa. "Tragedii nie ma". Jej mózg poddał to dogłębnej analizie, mimo że nie było czego się doszukiwać, ale przecież to Jihye. Wszystko po swojemu. Ale jednak swoje rozważania i późniejsze reakcje (pozytywne lub negatywne) będzie musiała  zachować na później, bo już rozpoczynało się następne zadanie. Trzeba się skupić i nie dać ciała!
Hye wzięła jedną z kartek od razu przyglądając się tekstowi. Nie znała go, więc jasnym było, że skorzysta z przyzwolenia nauczycielki i kawałek odsłucha wpierw na telefonie. Pierwszy raz przesłuchała go "na czysto". Za drugim - śledząc tekst. Na pierwszy rzut oka (ucha?) utwór nie wydawał się skomplikowany, ale wiedziała, że wcale taki nie był i czuła, że jej sprawi trochę trudności. Westchnęła w duchu, ale jednocześnie starała się zmotywować sama siebie.
- Co powiecie na to by... - zrobiła krótką przerwę zbierając jeszcze raz swoje myśli - ... podzielić to w ten sposób? - zaczęła wskazywać poszczególne partie na kartce z tekstem w trakcie tłumaczenia. Zaproponowała by zamiast podziału rolami, podzielić każdą z trzech wersów na dwie części, tak by każdy miał swoją partię. Natomiast wstawki MC Mety, których były cztery podzielić tak, by pierwsze trzy były wykonane po dwie osoby, a ostatnia przez wszystkich razem. - Mogłabym wtedy wziąć pierwszą część wersu Dok2 lub pierwszą Beenzino.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Studio nagraniowe #3   

Powrót do góry Go down
 
Studio nagraniowe #3
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 4Idź do strony : 1, 2, 3, 4  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: BRAND NEW SOUND :: Piętro III-
Skocz do: